1
00:01:16,665 --> 00:01:18,585
Hej! Halo!

2
00:01:26,305 --> 00:01:29,385
Przekaż to Imigracji,
niech powiadomią lotnisko Barajas.

3
00:01:29,465 --> 00:01:30,345
Gdzie jest Tanya?

4
00:01:30,465 --> 00:01:32,225
Muszę iść. Rodzice tu są.

5
00:01:32,305 --> 00:01:33,865
- Gdzie ona jest?
- Bez obaw.

6
00:01:33,945 --> 00:01:36,265
Tanya ma się dobrze.

7
00:01:36,345 --> 00:01:38,705
Nic jej nie jest. Nie martw się.

8
00:01:38,785 --> 00:01:40,305
Łatwo powiedzieć, Lopero!

9
00:01:40,385 --> 00:01:43,585
Zabraliśmy ją do szpitala na badania.

10
00:01:43,665 --> 00:01:45,945
- Którego szpitala?
- Klinicznego.

11
00:01:46,025 --> 00:01:47,225
Nie tknęli jej.

12
00:01:47,305 --> 00:01:48,705
Chcieli ją tylko nastraszyć.

13
00:01:48,785 --> 00:01:50,945
- Cudzoziemcy?
- Tak.

14
00:01:51,025 --> 00:01:52,545
Tak powiedziała.

15
00:01:59,065 --> 00:02:02,225
Zabrali ją na pustą posesję,

16
00:02:03,145 --> 00:02:06,105
przyłożyli jej pistolet do głowy
i rozebrali.

17
00:02:06,945 --> 00:02:08,705
Leo, jedźmy tam. Chodź.

18
00:02:08,785 --> 00:02:10,985
Dzwoniłem na lotniska i dworce...

19
00:02:11,025 --> 00:02:12,505
Już uciekli, do cholery!

20
00:02:12,585 --> 00:02:14,145
Robimy, co możemy.

21
00:02:14,225 --> 00:02:17,385
Dzwoniłem do ministra spraw wewnętrznych.

22
00:02:18,105 --> 00:02:19,985
To jest priorytetowa sprawa.

23
00:02:26,545 --> 00:02:28,265
- Cześć, kochanie.
- Skarbie.

24
00:02:29,465 --> 00:02:30,985
Jak się czujesz?

25
00:02:31,545 --> 00:02:32,705
W porządku.

26
00:02:32,825 --> 00:02:33,985
Na pewno?

27
00:02:36,265 --> 00:02:38,345
Jesteśmy tutaj, kochanie.

28
00:02:41,465 --> 00:02:42,985
Posikałam się.

29
00:02:43,865 --> 00:02:46,545
Nie szkodzi.

30
00:02:51,145 --> 00:02:52,665
Posikałam się,

31
00:02:53,185 --> 00:02:55,465
gdy mnie tam zabrali, tato.

32
00:03:32,945 --> 00:03:36,105
Wiesz, jaka jest, do cholery.
We wszystko wierzy.

33
00:03:36,185 --> 00:03:39,425
Podpuścili ją. Podpuścili, kurwa...

34
00:03:43,945 --> 00:03:46,705
- Nie zabieramy jej do pokoju?
- Nie trzeba.

35
00:03:47,825 --> 00:03:50,625
To się tak nie skończy. Znam Leo.

36
00:03:50,705 --> 00:03:52,185
To, co jej zrobili...

37
00:03:52,265 --> 00:03:55,065
Prowokują nas. Nie możemy zareagować.

38
00:03:56,145 --> 00:03:57,625
Jeśli mogę jakoś...

39
00:03:59,465 --> 00:04:00,865
Pomóż mi.

40
00:04:06,065 --> 00:04:08,305
Twierdzili, że są Francuzami z PolyGram.

41
00:04:08,385 --> 00:04:10,225
Że spodobała im się jej muzyka.

42
00:04:10,305 --> 00:04:11,585
Znali jej piosenki.

43
00:04:11,665 --> 00:04:14,065
Niby skąd? Nikt ich nigdy nie słyszał.

44
00:04:14,145 --> 00:04:16,425
Powiedzieli, że ktoś dał im demo.

45
00:04:16,465 --> 00:04:17,705
Skąd mam wiedzieć?

46
00:04:17,825 --> 00:04:19,785
- Moja siostra to kretynka.
- Nie.

47
00:04:19,865 --> 00:04:21,825
Ma 20 lat i wielkie marzenia.

48
00:04:21,945 --> 00:04:23,905
Nikt nie sprowadził jej na ziemię.

49
00:04:23,985 --> 00:04:25,225
To pewnie Marokańczycy.

50
00:04:25,305 --> 00:04:27,865
Co mnie to,
czy są z Maroka, czy z Algierii.

51
00:04:27,905 --> 00:04:29,545
- To Mawad.
- Nie wiesz tego.

52
00:04:29,625 --> 00:04:31,465
Wiem. A dlaczego to zrobił?

53
00:04:31,545 --> 00:04:34,145
Przez jebaną łódź,
którą mu zaproponowałeś.

54
00:04:34,225 --> 00:04:35,425
Ty znowu o tym, Leo?

55
00:04:35,465 --> 00:04:37,345
Widzisz, co narobiłeś? Widzisz?

56
00:04:37,465 --> 00:04:38,465
Wystarczy, Leo.

57
00:04:38,585 --> 00:04:41,305
Tato, jeśli to był Mawad, zapłaci za to.

58
00:04:41,345 --> 00:04:43,105
Tak? A co mu zrobisz?

59
00:04:43,345 --> 00:04:44,665
Zastrzelisz go?

60
00:04:48,225 --> 00:04:49,585
Czy policja coś mówiła?

61
00:04:50,025 --> 00:04:51,425
Nikogo nie znajdą.

62
00:04:52,305 --> 00:04:54,225
Najpierw musimy się upewnić.

63
00:04:54,305 --> 00:04:58,105
Ktoś przyłożył pieprzną broń
do głowy mojej siostry.

64
00:04:58,185 --> 00:04:59,745
Jest też moją siostrą.

65
00:05:01,825 --> 00:05:03,265
Co ma z tego Mawad?

66
00:05:03,345 --> 00:05:04,465
Zemstę.

67
00:05:04,865 --> 00:05:06,025
Jest popieprzony.

68
00:05:11,305 --> 00:05:12,825
Próbuje nas sprowokować.

69
00:05:12,905 --> 00:05:13,825
Dokładnie.

70
00:05:14,145 --> 00:05:16,545
Chce, żebyśmy zaatakowali.

71
00:05:16,625 --> 00:05:18,265
Myślę, że będzie najlepiej,

72
00:05:19,105 --> 00:05:20,465
jak tata się z nim spotka.

73
00:05:20,905 --> 00:05:23,985
- Co ty, kurwa, gadasz?
- Dasz mi dokończyć?

74
00:05:31,665 --> 00:05:32,905
Tato.

75
00:05:33,225 --> 00:05:34,865
Jeśli to on, poznasz się.

76
00:05:35,225 --> 00:05:38,705
- Rozwalę sukinsyna.
- Leo, opanuj się.

77
00:05:38,785 --> 00:05:41,345
Jak się uspokoisz, znajdziemy rozwiązanie.

78
00:05:47,065 --> 00:05:48,505
Cóż, myślę, że...

79
00:05:49,225 --> 00:05:50,945
jeśli zadziałamy impulsywnie,

80
00:05:51,665 --> 00:05:53,625
zrobimy to, czego on oczekuje.

81
00:05:57,465 --> 00:05:58,625
Carmen miała rację.

82
00:06:03,025 --> 00:06:06,545
Musieliśmy pokazać,
że nie działamy pochopnie.

83
00:06:06,985 --> 00:06:08,705
Przejąć kontrolę.

84
00:06:09,585 --> 00:06:13,425
Spokój i opanowanie są zawsze oznaką siły.

85
00:06:14,385 --> 00:06:15,825
Za kogo ty mnie masz?

86
00:06:15,905 --> 00:06:18,425
Za mafioza z Camorry
wysyłającego pogróżki?

87
00:06:18,825 --> 00:06:20,665
Masz mnie za głupca?

88
00:06:21,025 --> 00:06:22,825
Przecież mnie znasz, Leo.

89
00:06:23,745 --> 00:06:26,305
Nie ostrzegam. Atakuję.

90
00:06:26,905 --> 00:06:29,105
- Powinieneś to wiedzieć.
- Jasne.

91
00:06:29,785 --> 00:06:31,785
Jak wtedy, gdy nasłałeś na mnie zbirów.

92
00:06:31,865 --> 00:06:32,705
Co?

93
00:06:33,345 --> 00:06:35,665
To były marokańskie tajne służby.

94
00:06:36,345 --> 00:06:37,625
Zapytaj CESID.

95
00:06:39,385 --> 00:06:43,345
Mówię ci to w zaufaniu,
bo znamy się już ponad 20 lat.

96
00:06:43,785 --> 00:06:45,185
Jak boli cię,

97
00:06:45,265 --> 00:06:47,465
że Irańczycy wiszą ci kasę,
idź na terapię.

98
00:06:47,545 --> 00:06:49,105
- Terapię?
- Tak. Terapię.

99
00:06:49,185 --> 00:06:51,465
Bo jak coś się stanie mojej rodzinie,

100
00:06:51,545 --> 00:06:55,225
skurcz podczas gry w tenisa
albo biegunka, wiesz, co zrobię?

101
00:06:56,625 --> 00:06:58,385
- Zastrzelisz mnie?
- Nie.

102
00:06:58,465 --> 00:07:00,945
Pojadę do Iraku i powiem Husajnowi,

103
00:07:01,025 --> 00:07:02,985
że zdradziłeś go z Irańczykami.

104
00:07:03,425 --> 00:07:04,945
Jak długo ze sobą walczą?

105
00:07:05,025 --> 00:07:06,465
Pięć, sześć, siedem lat?

106
00:07:07,505 --> 00:07:08,825
Gdy się dowie,

107
00:07:08,905 --> 00:07:12,385
że sprzedałeś części do samolotów,
które bombardowały Bagdad,

108
00:07:12,465 --> 00:07:14,625
z pewnością się wkurzy, prawda?

109
00:07:17,745 --> 00:07:19,225
Nie uwierzy ci.

110
00:07:19,305 --> 00:07:20,905
Potrafię być przekonujący.

111
00:07:21,705 --> 00:07:22,945
Bez dowodów?

112
00:07:24,345 --> 00:07:27,025
Wszędzie mam wrogów, Leo.

113
00:07:27,625 --> 00:07:29,825
Wiele osób mnie oczernia.

114
00:07:30,305 --> 00:07:31,705
Saddam o tym wie.

115
00:07:32,265 --> 00:07:33,465
On ci nie uwierzy.

116
00:07:36,185 --> 00:07:37,705
Ostrzegałem cię.

117
00:07:38,305 --> 00:07:39,745
Grozisz mi?

118
00:07:45,465 --> 00:07:48,065
Mam się posikać w majtki jak twoja córka?

119
00:07:52,705 --> 00:07:54,345
Leo próbował.

120
00:07:54,705 --> 00:07:55,945
Starał się.

121
00:07:57,385 --> 00:08:01,385
Ale czasem, gdy coś może pójść źle,
idzie jeszcze gorzej...

122
00:08:11,145 --> 00:08:13,025
Ten atak był dopiero początkiem.

123
00:08:14,505 --> 00:08:16,305
Panie Farad!

124
00:08:16,385 --> 00:08:17,465
Proszę!

125
00:08:17,865 --> 00:08:22,225
Prawdziwy dramat
odgrywał się 950 km dalej.

126
00:08:22,505 --> 00:08:25,665
MONAKO

127
00:08:41,745 --> 00:08:44,625
Pamiętacie Khalida
i broń wysłaną do Algierii?

128
00:08:45,265 --> 00:08:47,745
Okazuje się,
że mieli zawiły, patriotyczny plan.

129
00:08:49,065 --> 00:08:50,265
Zawiły plan.

130
00:08:50,345 --> 00:08:53,745
Typowe lata 70. Szczyt terroryzmu.

131
00:09:05,385 --> 00:09:07,225
To jest atak

132
00:09:07,305 --> 00:09:10,505
w imieniu
Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny!

133
00:09:28,465 --> 00:09:33,265
A Khalidowi nie przyszło do głowy
nic lepszego niż zrobić to

134
00:09:33,345 --> 00:09:35,105
w tygodniu ataku na Tanyę.

135
00:09:35,185 --> 00:09:37,385
Ruchy, wstawać! Idziemy!

136
00:09:38,585 --> 00:09:39,425
Idziemy!

137
00:10:11,985 --> 00:10:13,545
Prawie dwie godziny.

138
00:10:13,625 --> 00:10:14,745
Wykonuję rozkazy.

139
00:10:14,825 --> 00:10:16,385
W dupie mam rozkazy.

140
00:10:17,745 --> 00:10:19,745
Dokąd idziesz?

141
00:10:19,865 --> 00:10:21,145
Ktoś chce pogadać.

142
00:10:21,225 --> 00:10:22,465
- Kto?
- Z CESID.

143
00:10:23,505 --> 00:10:24,745
Chodź ze mną.

144
00:10:26,545 --> 00:10:28,145
O co chodzi z Mawadem?

145
00:10:28,225 --> 00:10:29,745
Przyłożyłem mu, to dupek.

146
00:10:29,865 --> 00:10:32,065
Minister Sprawiedliwości też go broni?

147
00:10:32,745 --> 00:10:34,425
Kto jest twoim szefem w CESID?

148
00:10:34,745 --> 00:10:36,065
Nie chodzi o Mawada.

149
00:10:36,145 --> 00:10:37,385
Nie? A to ciekawe.

150
00:10:37,465 --> 00:10:39,545
Pobiłem go i wszyscy są wkurzeni.

151
00:10:39,625 --> 00:10:41,625
A że jesteś pupilkiem...

152
00:10:42,225 --> 00:10:43,145
Co?

153
00:10:43,225 --> 00:10:45,825
...w ciągu najbliższych 48 godzin.

154
00:10:45,865 --> 00:10:47,625
- Co, kurwa?
- Ty mi powiedz.

155
00:10:47,705 --> 00:10:50,585
Lista nazwisk
zostanie przekazana władzom...

156
00:10:50,625 --> 00:10:51,505
Co, do chuja?

157
00:10:51,585 --> 00:10:52,425
...oraz prasie.

158
00:10:52,505 --> 00:10:57,745
Jeśli ludobójcze państwo Izrael
odmówi negocjacji,

159
00:10:57,825 --> 00:11:01,185
zaczniemy egzekucje zakładników,

160
00:11:01,265 --> 00:11:05,185
zaczynając od posiadaczy
izraelskich paszportów.

161
00:11:07,145 --> 00:11:09,425
- Twój przyjaciel Khalid...
- Przyjaciel.

162
00:11:10,945 --> 00:11:12,025
Przyjaciel Khalid...

163
00:11:12,105 --> 00:11:13,825
Nie wiem, co pomyślałeś,

164
00:11:13,905 --> 00:11:16,105
ale nie mam z tym nic wspólnego.

165
00:11:19,425 --> 00:11:22,585
Te zdjęcia zostały zrobione

166
00:11:22,665 --> 00:11:24,345
pięć miesięcy temu.

167
00:11:24,825 --> 00:11:27,305
Tuż przed wybuchem afery z Nikaraguą.

168
00:11:28,105 --> 00:11:30,065
Jak sądzisz, że w tym siedzę,

169
00:11:30,145 --> 00:11:31,505
to mnie nie znasz.

170
00:11:31,585 --> 00:11:33,185
Po co się z tobą spotkał?

171
00:11:37,385 --> 00:11:38,465
Upomnieć mnie.

172
00:11:39,905 --> 00:11:42,225
- Upomnieć?
- Tak.

173
00:11:42,665 --> 00:11:43,825
Żeby mnie opieprzyć

174
00:11:43,905 --> 00:11:47,585
za pomoc Amerykanom w Nikaragui.

175
00:11:48,225 --> 00:11:51,505
Taki już jest. Bierze to do siebie,
gdy przyjaciele

176
00:11:51,585 --> 00:11:54,545
pracują dla imperialistów. Powtarzam mu,

177
00:11:54,625 --> 00:11:56,705
- że to czysty biznes.
- Słuchaj.

178
00:11:56,785 --> 00:11:58,945
Nie wiem, co knuliście...

179
00:11:59,025 --> 00:12:01,905
Przysięgam na własne dzieci,
że to wszystko.

180
00:12:01,985 --> 00:12:03,705
Nie obchodzi mnie to!

181
00:12:04,225 --> 00:12:05,265
Mam to gdzieś.

182
00:12:06,025 --> 00:12:09,145
Nie jestem tutaj z CESID.
Rząd mnie przysłał.

183
00:12:10,265 --> 00:12:13,385
W tym hotelu są trzy hiszpańskie rodziny.

184
00:12:14,585 --> 00:12:18,385
I jak możesz sobie wyobrazić,
nie są to byle jakie rodziny.

185
00:12:18,465 --> 00:12:22,185
Zadzwoń do przyjaciela i powiedz,
że ma je wypuścić.

186
00:12:22,265 --> 00:12:23,985
Nie mam jak do niego zadzwonić.

187
00:12:24,065 --> 00:12:25,425
To znajdź sposób.

188
00:12:25,745 --> 00:12:27,625
Bo jak coś im się stanie,

189
00:12:28,065 --> 00:12:30,025
spieprzymy ci życie.

190
00:12:30,105 --> 00:12:33,265
Mamy dowody, żeby wsadzić cię na 30 lat.

191
00:12:33,345 --> 00:12:35,145
Ciebie i twoją córkę Sarę.

192
00:12:35,865 --> 00:12:37,905
A twoja żona nie dostanie grosza,

193
00:12:37,985 --> 00:12:40,385
bo przejmiemy twoje konta,

194
00:12:40,665 --> 00:12:43,625
samochody, nieruchomości, łodzie...

195
00:12:43,705 --> 00:12:45,425
Łódź. Mam tylko jedną.

196
00:12:48,425 --> 00:12:49,465
Dobrze, łódź.

197
00:12:49,905 --> 00:12:51,105
Paszport.

198
00:12:52,145 --> 00:12:53,865
PASZPORT
STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI

199
00:12:56,905 --> 00:12:58,465
Idźcie tędy.

200
00:13:03,665 --> 00:13:04,985
Paszport.

201
00:13:12,345 --> 00:13:13,385
Żydzi?

202
00:13:13,465 --> 00:13:14,905
Obywatele Izraela.

203
00:13:15,745 --> 00:13:19,385
- Tędy. Idziemy, no już!
- Idziemy!

204
00:13:20,145 --> 00:13:22,305
Jak się sprawy mają? Odbiór.

205
00:13:22,585 --> 00:13:24,785
Nie rozdzielajcie rodzin.

206
00:13:29,705 --> 00:13:31,105
Europejczycy niepotrzebni.

207
00:13:32,825 --> 00:13:35,025
Ile masz paszportów syjonistów?

208
00:13:35,105 --> 00:13:36,305
Dwadzieścia cztery.

209
00:13:42,465 --> 00:13:43,985
Ten jest najstarszy?

210
00:13:50,185 --> 00:13:51,305
Na Boga, nie.

211
00:13:51,385 --> 00:13:54,465
Nie chcę wywołać
konfliktu społecznego w Marbelli.

212
00:13:55,305 --> 00:13:58,305
Mawad i ja znamy się od wielu lat i...

213
00:13:59,025 --> 00:14:00,425
Oczywiście.

214
00:14:00,505 --> 00:14:02,145
Nikt nie chce kłopotów.

215
00:14:02,825 --> 00:14:05,745
Ma pan moje słowo.
Zajmiemy się tym. Bez obaw.

216
00:14:12,705 --> 00:14:15,025
Delegat rządu chce, żebym to naprawił.

217
00:14:15,105 --> 00:14:15,945
Dobra.

218
00:14:16,825 --> 00:14:18,945
Dlaczego nie wspomniałeś o Tanyi?

219
00:14:19,025 --> 00:14:21,185
To nie rozwiąże problemu, Hugo.

220
00:14:21,665 --> 00:14:22,585
Jasne.

221
00:14:23,505 --> 00:14:25,105
Więc nadstawimy policzek?

222
00:14:25,185 --> 00:14:26,065
Dosyć, Hugo.

223
00:14:26,385 --> 00:14:29,025
Mawad, CESID
i pół Marbelli jest przeciw nam.

224
00:14:29,105 --> 00:14:30,985
Teraz chcesz walczyć z rządem?

225
00:14:36,865 --> 00:14:38,785
Kochanie.

226
00:14:40,025 --> 00:14:42,545
Nie, posłuchaj mnie.

227
00:14:42,625 --> 00:14:43,745
To nie twoja wina.

228
00:14:43,825 --> 00:14:45,105
- Moja.
- Nie.

229
00:14:45,185 --> 00:14:47,465
Gdybym nie była taka... Zostaw mnie!

230
00:14:50,905 --> 00:14:53,265
- Tanya, chodź tu.
- Nie!

231
00:14:56,265 --> 00:14:57,545
Chodźcie ze mną.

232
00:15:06,185 --> 00:15:09,785
Nie mogę jednocześnie walczyć
z Khalidem i Mawadem.

233
00:15:10,345 --> 00:15:12,465
Mawad dzwoni do wszystkich.

234
00:15:12,545 --> 00:15:14,025
Musimy go powstrzymać.

235
00:15:14,105 --> 00:15:16,465
Pogadaj z Jerome'em, niech ustali cenę.

236
00:15:17,265 --> 00:15:18,745
Po tym, co zrobili Tanyi?

237
00:15:27,105 --> 00:15:28,785
Dałam jej pół diazepamu.

238
00:15:33,065 --> 00:15:35,425
Na litość boską. Nie przesadzaj.

239
00:15:37,225 --> 00:15:38,825
Ja przesadzam?

240
00:15:38,905 --> 00:15:40,145
Tak, ty.

241
00:15:40,265 --> 00:15:43,505
Próbujesz wynagrodzić to,
że poszedłeś do Mawada.

242
00:15:44,585 --> 00:15:46,545
To była wina twojego zięcia.

243
00:15:49,945 --> 00:15:52,185
Mógłbyś się czegoś od niego nauczyć.

244
00:15:53,585 --> 00:15:55,345
Czego? Sztuki manipulacji?

245
00:15:55,425 --> 00:15:57,385
Nie. Panowania nad sobą.

246
00:16:01,225 --> 00:16:04,185
Mamo, chcę tylko, żeby nas szanowali.

247
00:16:04,905 --> 00:16:05,865
Jasne.

248
00:16:07,225 --> 00:16:09,265
Nas czy ciebie?

249
00:16:11,865 --> 00:16:12,745
Co?

250
00:16:13,185 --> 00:16:16,425
Kochanie, ludzie szanują tych,
którzy załatwiają sprawy.

251
00:16:17,345 --> 00:16:19,465
Nie. Tych, którzy potrafią wywierać wpływ.

252
00:16:45,545 --> 00:16:47,345
Będą czekać w holu.

253
00:16:47,425 --> 00:16:48,585
Może być.

254
00:16:48,665 --> 00:16:50,225
Ostrzegłem wszystkie jednostki.

255
00:17:40,905 --> 00:17:42,745
Nie strzelać!

256
00:17:52,065 --> 00:17:53,745
- Co jest?
- Dwóch uciekło.

257
00:17:53,825 --> 00:17:55,665
To co tak stoisz?

258
00:17:55,745 --> 00:17:56,905
Z drogi!

259
00:17:57,865 --> 00:17:58,785
Spokojnie.

260
00:18:00,585 --> 00:18:01,625
Proszę.

261
00:18:02,145 --> 00:18:04,625
Zachowajmy spokój. Musimy porozmawiać.

262
00:18:10,665 --> 00:18:12,345
Koniec negocjacji!

263
00:18:13,065 --> 00:18:15,185
Jak syjoniści nie odpowiedzą

264
00:18:15,585 --> 00:18:18,785
i nie uwolnią naszych 55 braci z LFWP

265
00:18:18,865 --> 00:18:20,425
w ciągu pół godziny,

266
00:18:20,505 --> 00:18:23,265
to zaczniemy zabijać zakładników!

267
00:18:28,145 --> 00:18:29,665
To ostatnie ostrzeżenie!

268
00:18:43,985 --> 00:18:45,985
Chcesz od nas odszkodowania?

269
00:18:46,505 --> 00:18:48,065
To nie odszkodowanie.

270
00:18:48,865 --> 00:18:50,905
Saro, twój ojciec wpadł w szał.

271
00:18:51,025 --> 00:18:52,905
Pobił pana Mawada.

272
00:18:53,265 --> 00:18:54,425
Zranił go.

273
00:18:55,145 --> 00:18:58,305
Nic tego nie zrekompensuje.

274
00:18:59,825 --> 00:19:00,905
To jest zakup.

275
00:19:02,185 --> 00:19:03,305
Co kupujemy?

276
00:19:03,905 --> 00:19:06,425
Przebaczenie pana Mawada

277
00:19:07,545 --> 00:19:09,025
i jego uzasadnione prawo

278
00:19:09,865 --> 00:19:11,185
do zemsty.

279
00:19:11,305 --> 00:19:13,065
A co z moją siostrą?

280
00:19:14,345 --> 00:19:18,105
Przykro mi, ale pan Mawad
nie miał z tym nic wspólnego.

281
00:19:24,265 --> 00:19:26,185
Ile miałby kosztować ten zakup?

282
00:19:26,745 --> 00:19:28,545
I czego chcesz ode mnie?

283
00:19:28,905 --> 00:19:31,785
Dzwonię do ciebie, więc to pilne.

284
00:19:31,865 --> 00:19:33,505
Nic nie mogę zrobić, Leo.

285
00:19:33,985 --> 00:19:35,425
Khalid stracił rozum.

286
00:19:35,545 --> 00:19:37,025
Od ciebie odbierze telefon.

287
00:19:37,385 --> 00:19:39,425
Już próbowałem.

288
00:19:39,505 --> 00:19:40,865
Postaraj się bardziej.

289
00:19:42,025 --> 00:19:45,865
Arafat jest wściekły.
Wyglądamy jak terroryści.

290
00:19:45,905 --> 00:19:46,865
TELEFON

291
00:19:46,905 --> 00:19:49,905
Monzer, muszę wyciągnąć stamtąd
tych Hiszpanów.

292
00:19:50,025 --> 00:19:52,985
Pochodzą z wpływowych rodzin.

293
00:19:53,065 --> 00:19:55,505
CESID bez przerwy mnie prześladuje.

294
00:19:55,585 --> 00:19:57,625
Na mnie też naciskają.

295
00:19:57,665 --> 00:20:00,065
Zwłaszcza po tym, jak pobiłeś Mawada.

296
00:20:00,145 --> 00:20:01,665
Co to ma do rzeczy?

297
00:20:01,745 --> 00:20:02,625
Wszystko.

298
00:20:02,665 --> 00:20:06,185
Mawad wciąż jest wkurzony
o pieniądze od Irańczyków, jasne?

299
00:20:07,065 --> 00:20:08,185
To straszny dupek.

300
00:20:08,505 --> 00:20:10,985
Którego chroni CIA.

301
00:20:11,065 --> 00:20:14,265
Coś ty sobie myślał,
podnosząc na niego rękę?

302
00:20:14,585 --> 00:20:16,425
Teraz problemem jest Khalid.

303
00:20:16,905 --> 00:20:20,265
Nie. Napraw sprawę z Mawadem,
potem pomówimy o Khalidzie.

304
00:20:20,785 --> 00:20:21,665
Dobra?

305
00:20:31,545 --> 00:20:33,505
Hej, i co teraz?

306
00:20:33,785 --> 00:20:35,065
Zajmę się tym.

307
00:20:35,665 --> 00:20:37,665
CESID nie da nam spokoju.

308
00:20:38,625 --> 00:20:40,345
Khalid nikogo nie zabije.

309
00:20:42,025 --> 00:20:42,985
Jasne, że nie.

310
00:20:43,865 --> 00:20:44,665
Chodźmy.

311
00:21:05,185 --> 00:21:06,305
Chodźcie ze mną.

312
00:21:13,105 --> 00:21:15,545
Pani nie.

313
00:21:15,625 --> 00:21:17,345
Nie, idę z nim.

314
00:21:17,425 --> 00:21:19,065
- Nie martw się.
- Nie.

315
00:21:58,825 --> 00:22:01,545
Niestety wasze władze

316
00:22:01,625 --> 00:22:04,825
odmówiły negocjacji.

317
00:22:32,705 --> 00:22:35,025
Kwota 150 000 dolarów jest niemożliwa.

318
00:22:35,585 --> 00:22:36,545
Niemożliwa?

319
00:22:36,905 --> 00:22:38,825
Po tym, co zrobiliście...

320
00:22:39,465 --> 00:22:42,865
Myślę, że 100 000 dolarów
brzmi już rozsądniej.

321
00:22:44,705 --> 00:22:48,265
Fajnie negocjuje się cudzymi pieniędzmi,
prawda, szwagrze?

322
00:22:48,345 --> 00:22:49,425
Coś ci wyjaśnię.

323
00:22:49,505 --> 00:22:51,745
Za pozostawienie mojej siostry

324
00:22:51,825 --> 00:22:54,785
nagiej i wystraszonej
na wygwizdowie pełnym ćpunów

325
00:22:54,865 --> 00:22:56,505
nic nie zapłaciliście.

326
00:22:57,025 --> 00:22:59,865
A ile chcecie od nas za pobicie Mawada?

327
00:23:00,665 --> 00:23:01,625
Stu tysięcy?

328
00:23:02,545 --> 00:23:04,745
Taka jest cena przebaczenia.

329
00:23:07,945 --> 00:23:11,065
Skoro mamy je kupić,

330
00:23:11,145 --> 00:23:12,625
należy się jakiś gratis.

331
00:23:12,705 --> 00:23:14,025
- Czyż nie?
- Gratis?

332
00:23:15,745 --> 00:23:16,705
Jaki gratis?

333
00:23:16,785 --> 00:23:17,825
Taki.

334
00:23:20,945 --> 00:23:23,425
- Popieprzyło cię?
- Uciekaj!

335
00:23:23,505 --> 00:23:24,505
Szybko!

336
00:23:24,585 --> 00:23:25,745
Dupek.

337
00:23:34,225 --> 00:23:35,105
Wsiadaj!

338
00:23:55,585 --> 00:23:57,185
Leo, jest jeszcze czas.

339
00:23:57,265 --> 00:24:00,465
Zamienisz naszą rodzinę w armię?
Dasz Hugonowi broń?

340
00:24:00,545 --> 00:24:01,705
Za późno, Carmen.

341
00:24:01,785 --> 00:24:02,945
Nie, Leo...

342
00:24:03,025 --> 00:24:04,105
Nie...

343
00:24:04,185 --> 00:24:06,065
Zabiją go. Proszę cię.

344
00:24:06,145 --> 00:24:07,825
Karabin jest dla Oskara.

345
00:24:07,905 --> 00:24:09,985
To też zły pomysł. Upokorzysz Hugona.

346
00:24:10,065 --> 00:24:12,345
- Już czas, Carmen.
- Leo.

347
00:24:12,705 --> 00:24:13,905
Leo, proszę.

348
00:24:17,385 --> 00:24:19,345
Policja prosi o spokój, ale...

349
00:24:24,345 --> 00:24:25,465
Trzymaj.

350
00:24:25,545 --> 00:24:27,905
- Jedziemy do Mawada.
- Na litość boską!

351
00:24:27,985 --> 00:24:28,905
A ja?

352
00:24:28,985 --> 00:24:30,065
Zostajesz tutaj.

353
00:24:30,145 --> 00:24:31,625
- Dlaczego?
- Dlaczego?

354
00:24:31,705 --> 00:24:33,225
Dość już spieprzyłeś.

355
00:24:42,425 --> 00:24:43,345
Sara.

356
00:24:43,985 --> 00:24:45,025
Sara!

357
00:24:58,465 --> 00:24:59,745
Zabiją go.

358
00:25:27,825 --> 00:25:29,385
Khalid nie jest szalony.

359
00:25:33,025 --> 00:25:34,385
Wstrzymać ogień!

360
00:25:40,225 --> 00:25:42,945
Nie, to niemożliwe.

361
00:26:15,505 --> 00:26:20,545
Drogi wujek Khalid
był zdolny do zabijania.

362
00:26:36,145 --> 00:26:39,585
A gdy do tego dochodzi,
wszystko idzie do diabła...

363
00:26:39,665 --> 00:26:43,465
Plany, strategie, zdrowy rozsądek.

364
00:26:44,065 --> 00:26:45,305
Nie jest wam gorąco?

365
00:26:45,905 --> 00:26:47,425
Strasznie tu gorąco, nie?

366
00:26:52,185 --> 00:26:54,345
Potrzebuję wody. Muszę się napić.

367
00:26:58,545 --> 00:27:00,145
Spociłem się jak świnia.

368
00:27:05,585 --> 00:27:07,745
Pójdę wziąć prysznic, kochanie.

369
00:27:20,585 --> 00:27:21,665
Leo!

370
00:27:21,865 --> 00:27:23,105
Tato!

371
00:27:23,185 --> 00:27:24,505
- Leo!
- Tato!

372
00:27:24,585 --> 00:27:25,825
- Pomóż mi!
- Tato!

373
00:27:25,905 --> 00:27:28,105
Gdy zabraknie zdrowego rozsądku,

374
00:27:28,185 --> 00:27:29,705
pozostaje tylko chaos.

375
00:27:30,065 --> 00:27:31,665
A gdy nastaje chaos,

376
00:27:32,065 --> 00:27:34,905
wszystko, co mogło pójść źle,
idzie gorzej.

377
00:28:01,945 --> 00:28:02,865
Przestań, Hugo.

378
00:28:18,705 --> 00:28:20,785
To nie był zawał serca.

379
00:28:21,105 --> 00:28:24,745
Myślą, że zasłabł
przez stres w ostatnich dniach.

380
00:28:25,105 --> 00:28:26,745
Możemy do niego iść?

381
00:28:26,825 --> 00:28:27,905
Nie. Na razie

382
00:28:27,985 --> 00:28:30,625
tylko ja będę go odwiedzać.

383
00:28:30,705 --> 00:28:31,865
Musi odpocząć.

384
00:28:31,945 --> 00:28:33,465
Potrzebuje spokoju.

385
00:28:34,425 --> 00:28:36,225
A co my mamy robić?

386
00:28:36,305 --> 00:28:38,105
Porozmawiajcie.

387
00:28:38,345 --> 00:28:40,105
Naprawcie to, co narobiliście.

388
00:28:40,545 --> 00:28:41,705
Mówisz o Mawadzie?

389
00:28:41,785 --> 00:28:43,265
Mawad nie chce się dogadać.

390
00:28:43,345 --> 00:28:44,745
To coś wymyślcie.

391
00:28:45,425 --> 00:28:48,985
Jak zażąda miliona
zamiast 150 000, to wasz problem.

392
00:28:49,065 --> 00:28:51,465
To i tak kiedyś będą wasze pieniądze.

393
00:28:51,545 --> 00:28:53,945
Tata powiedział, że nie ma odwrotu.

394
00:28:55,785 --> 00:28:57,825
Saro, wymyśl coś.

395
00:28:58,185 --> 00:28:59,545
Napraw to, proszę.

396
00:29:00,265 --> 00:29:02,145
- Ale mamo...
- Hugo!

397
00:29:02,225 --> 00:29:03,665
Twój tata mógł umrzeć.

398
00:29:04,105 --> 00:29:05,905
Naprawdę tego nie rozumiesz?

399
00:29:10,345 --> 00:29:11,305
Jezu.

400
00:29:14,865 --> 00:29:17,465
Mawad nie pójdzie na układ,
nawet jak damy mu milion.

401
00:29:18,385 --> 00:29:20,385
Zwłaszcza gdy tata jest w szpitalu.

402
00:29:20,465 --> 00:29:21,705
Wie, że Hugo to kretyn.

403
00:29:21,785 --> 00:29:24,145
Słyszałaś mamę. Musimy to naprawić.

404
00:29:24,865 --> 00:29:26,585
Mamy przejebane, Oskar.

405
00:29:28,185 --> 00:29:29,065
Sara.

406
00:29:31,185 --> 00:29:32,345
Sara...

407
00:29:32,705 --> 00:29:34,145
W porządku?

408
00:29:37,665 --> 00:29:38,665
Lepiej?

409
00:29:39,105 --> 00:29:40,785
Może poszukamy lekarza?

410
00:29:40,865 --> 00:29:41,985
Nie trzeba.

411
00:29:42,065 --> 00:29:43,825
I tak już tu jesteśmy.

412
00:29:46,425 --> 00:29:48,065
To przez ciążę.

413
00:29:50,665 --> 00:29:51,585
Co?

414
00:29:56,185 --> 00:29:57,385
Jestem w ciąży.

415
00:30:00,985 --> 00:30:02,625
Tego nam brakowało, co?

416
00:30:59,385 --> 00:31:01,185
Wiesz, gdzie to mam?

417
00:31:03,025 --> 00:31:05,385
Nie zdajesz sobie sprawy
z powagi sytuacji.

418
00:31:06,065 --> 00:31:07,625
Tak.

419
00:31:08,505 --> 00:31:10,025
Zrób wszystko, co trzeba.

420
00:31:11,545 --> 00:31:14,345
Czas ucieka, Carmen.
Wszystko zależy od ciebie.

421
00:31:59,185 --> 00:32:02,065
Mówią, że dzieci przynoszą szczęście, nie?

422
00:32:04,425 --> 00:32:07,145
W tej rodzinie
powinny przynosić granatniki.

423
00:32:11,825 --> 00:32:12,865
Nie martw się.

424
00:32:13,865 --> 00:32:15,065
Wszystko się ułoży.

425
00:32:16,305 --> 00:32:17,385
Nie tym razem.

426
00:32:19,345 --> 00:32:21,985
Gdyby Hugo się opanował,
zawarlibyśmy umowę.

427
00:32:22,065 --> 00:32:23,785
Nie obwiniaj Hugona.

428
00:32:23,865 --> 00:32:25,825
Jak mu odwaliło, to przez ciebie.

429
00:32:25,905 --> 00:32:27,385
Nawalił, idąc do Mawada.

430
00:32:27,465 --> 00:32:29,385
Teraz chce się zrehabilitować.

431
00:32:30,505 --> 00:32:32,825
Jasne, lepiej obwiniać mnie.

432
00:32:33,785 --> 00:32:35,665
To jest problem tej rodziny.

433
00:32:35,745 --> 00:32:37,185
Każdy chce się wykazać.

434
00:32:37,265 --> 00:32:39,705
Walczą ze sobą, rywalizują.

435
00:32:40,985 --> 00:32:42,185
Nie możesz odejść?

436
00:32:44,945 --> 00:32:45,825
Z Sarą.

437
00:32:46,545 --> 00:32:47,705
Bądźcie niezależni.

438
00:32:48,665 --> 00:32:51,105
Kupcie dom. Będziecie rodzicami, nie?

439
00:32:51,705 --> 00:32:53,745
Zostalibyście w interesie od zewnątrz.

440
00:32:55,825 --> 00:32:56,945
Sara nie chce.

441
00:32:58,585 --> 00:32:59,825
Ale jesteście rodziną.

442
00:33:14,825 --> 00:33:16,545
Nie proszę cię o przysługę.

443
00:33:17,185 --> 00:33:18,545
Chodzi o gest.

444
00:33:19,785 --> 00:33:21,745
Przyleciałaś aż tutaj,

445
00:33:22,185 --> 00:33:24,985
żeby prosić mnie o gest?

446
00:33:25,585 --> 00:33:27,465
Już nigdy o nic nie poproszę.

447
00:33:29,105 --> 00:33:31,625
Znasz Leo od 20 lat.

448
00:33:32,385 --> 00:33:34,985
Zawsze pomagał ci w potrzebie.

449
00:33:35,905 --> 00:33:38,025
Wiem, Carmen.

450
00:33:39,225 --> 00:33:40,745
Więc zrób coś.

451
00:33:42,905 --> 00:33:45,185
Khalid postradał zmysły.

452
00:33:46,145 --> 00:33:47,585
Nikogo nie słucha.

453
00:33:47,665 --> 00:33:49,465
Powiedz mu, że Leo umiera.

454
00:33:49,545 --> 00:33:52,145
Jak nie wierzy,
niech zadzwoni do szpitala.

455
00:33:52,225 --> 00:33:54,585
Khalid ma poważne kłopoty.

456
00:33:54,665 --> 00:33:57,305
- Nie sądzę...
- Po prostu mu powiedz.

457
00:33:57,385 --> 00:33:59,705
Powiedz mu, że Leo może umrzeć,

458
00:34:00,665 --> 00:34:01,985
a uwolnienie zakładników

459
00:34:02,065 --> 00:34:04,425
może być jego ostatnią przysługą.

460
00:34:04,505 --> 00:34:05,585
Proszę cię.

461
00:34:09,185 --> 00:34:10,185
Proszę.

462
00:34:18,265 --> 00:34:19,105
Patrz.

463
00:34:20,265 --> 00:34:21,865
Nie musimy jechać daleko.

464
00:34:21,945 --> 00:34:24,585
Są świetne domy w San Pedro de Alcántara.

465
00:34:24,665 --> 00:34:25,985
I to za portem.

466
00:34:26,065 --> 00:34:27,265
Patrz na ten drugi.

467
00:34:28,425 --> 00:34:31,185
- Nie lubisz naszego domu?
- Lubię.

468
00:34:31,265 --> 00:34:33,225
Ale czas skupić się na nas.

469
00:34:33,265 --> 00:34:34,625
Na naszej rodzinie.

470
00:34:35,145 --> 00:34:37,025
Też tak uważam.

471
00:34:38,145 --> 00:34:39,785
Wymyśliłam plan.

472
00:34:40,225 --> 00:34:41,385
Nabierzesz Mawada.

473
00:34:43,265 --> 00:34:44,145
Co?

474
00:34:44,745 --> 00:34:46,225
Zdobądź jego zaufanie.

475
00:34:47,425 --> 00:34:49,305
Nigdy nie dogada się z Faradem.

476
00:34:49,425 --> 00:34:51,185
Z moim bratem, ojcem ani mną.

477
00:34:51,265 --> 00:34:52,745
Nienawidzi nas.

478
00:34:52,905 --> 00:34:54,585
Ale ty nie masz tego piętna.

479
00:34:55,905 --> 00:34:57,065
Jestem twoim mężem.

480
00:34:57,585 --> 00:35:00,105
Nie masz nazwiska, nie masz historii.

481
00:35:00,185 --> 00:35:02,385
Jesteś czystą kartą, jak mówił tata.

482
00:35:03,105 --> 00:35:05,985
Pokaż Mawadowi,
że jesteś przyszłością rodziny.

483
00:35:07,305 --> 00:35:08,745
Mój ojciec jest chory.

484
00:35:09,225 --> 00:35:11,465
Hugo jest idiotą, a ja kobietą.

485
00:35:11,545 --> 00:35:12,985
Wie, że jesteś ambitny.

486
00:35:13,745 --> 00:35:15,945
Doszedłeś tak daleko z domu dziecka.

487
00:35:16,265 --> 00:35:17,145
Rozumiem.

488
00:35:17,745 --> 00:35:20,465
Powiem mu, że kiedyś to ja będę szefem,

489
00:35:20,545 --> 00:35:22,305
więc ma zapomnieć o pobiciu.

490
00:35:22,425 --> 00:35:23,985
- Zaoferuj układ.
- Układ?

491
00:35:24,065 --> 00:35:25,425
Podzielimy się rynkiem.

492
00:35:25,505 --> 00:35:27,025
Wystawi mnie na próbę.

493
00:35:27,105 --> 00:35:29,225
Rób, co trzeba, by ocalić rodzinę.

494
00:35:30,545 --> 00:35:32,665
Twój tata nas zabije.

495
00:35:32,745 --> 00:35:34,785
Pamiętasz, jak wściekł się na Hugona?

496
00:35:34,905 --> 00:35:36,585
Nikt nie musi wiedzieć.

497
00:35:38,785 --> 00:35:40,425
To zostanie między nami.

498
00:35:41,505 --> 00:35:42,625
Tylko ty i ja.

499
00:35:43,265 --> 00:35:44,425
Jesteśmy drużyną.

500
00:35:47,745 --> 00:35:49,585
To razem chodźmy do Mawada.

501
00:35:50,465 --> 00:35:51,905
Jestem córką Leo Farada.

502
00:35:52,385 --> 00:35:53,665
W świecie arabskim

503
00:35:53,745 --> 00:35:55,265
to jak być częścią klanu.

504
00:35:57,385 --> 00:35:58,745
Ale ty możesz być zdrajcą.

505
00:36:04,985 --> 00:36:05,905
Dobra.

506
00:36:07,705 --> 00:36:09,865
Ale bądźmy niezależnym zespołem.

507
00:36:10,665 --> 00:36:12,025
Zaczynając od domu.

508
00:36:18,025 --> 00:36:19,265
Wybierz, jaki chcesz.

509
00:36:44,105 --> 00:36:45,265
Hej...

510
00:36:46,625 --> 00:36:47,745
Cześć.

511
00:36:48,305 --> 00:36:49,505
Jak się czujesz?

512
00:36:50,265 --> 00:36:52,185
- Dobrze.
- Dobrze?

513
00:36:53,785 --> 00:36:55,305
Jak długo tu jestem?

514
00:36:55,905 --> 00:36:57,265
Cztery dni.

515
00:37:01,425 --> 00:37:03,745
Co oni mi dali, do cholery?

516
00:37:03,865 --> 00:37:06,225
Czuję się, jakby mnie przejechał pociąg.

517
00:37:06,265 --> 00:37:07,385
Byłeś bardzo chory.

518
00:37:07,465 --> 00:37:09,305
Dali ci środki usypiające.

519
00:37:12,105 --> 00:37:13,905
- To przez białaczkę?
- Nie.

520
00:37:13,985 --> 00:37:15,745
Jest pod kontrolą.

521
00:37:16,385 --> 00:37:19,505
Ale stres może ją odnowić,
jak nie odpoczniesz.

522
00:37:19,985 --> 00:37:21,145
Hej.

523
00:37:21,225 --> 00:37:22,585
- Dokąd idziesz?
- Tylko...

524
00:37:22,665 --> 00:37:24,745
- Rozprostuję kości.
- Nie.

525
00:37:24,865 --> 00:37:27,585
Leż, dopóki nie przyjdzie lekarz.

526
00:37:27,945 --> 00:37:29,785
Napędziłeś nam strachu.

527
00:37:29,905 --> 00:37:31,425
Więc uspokój się, dobrze?

528
00:37:31,505 --> 00:37:33,305
Albo mnie też tu położą.

529
00:37:40,185 --> 00:37:41,465
Co z Mawadem?

530
00:37:43,665 --> 00:37:45,505
Żadnych wiadomości.

531
00:37:49,425 --> 00:37:50,265
A z Khalidem?

532
00:37:51,465 --> 00:37:52,945
Też nic.

533
00:37:59,265 --> 00:38:01,145
Śniło mi się, że to załatwiłem.

534
00:38:03,745 --> 00:38:05,505
Wiesz, kto mi pomógł?

535
00:38:07,705 --> 00:38:09,025
CIA.

536
00:38:09,105 --> 00:38:10,265
CIA...

537
00:38:11,025 --> 00:38:12,265
czy Gina?

538
00:38:15,665 --> 00:38:18,145
Tylko oni panują nad Mawadem.

539
00:38:20,225 --> 00:38:21,625
Hej, spójrz.

540
00:38:21,705 --> 00:38:22,705
Tato.

541
00:38:24,025 --> 00:38:25,145
Kochanie.

542
00:38:25,505 --> 00:38:27,105
Tak dobrze cię widzieć.

543
00:38:29,905 --> 00:38:31,265
Moja piękna.

544
00:38:31,865 --> 00:38:33,745
- Jak się czujesz?
- Dobrze.

545
00:38:34,425 --> 00:38:36,185
Nieźle nas przestraszyłeś.

546
00:38:36,905 --> 00:38:39,105
- A twoje rodzeństwo?
- Dobrze.

547
00:38:39,945 --> 00:38:41,265
Wszystko się ułoży.

548
00:38:41,745 --> 00:38:43,265
Pójdę po kawę.

549
00:38:43,305 --> 00:38:44,905
- Dobrze, mamo.
- Odpocznij.

550
00:38:52,105 --> 00:38:53,265
Posłuchaj mnie.

551
00:38:54,985 --> 00:38:56,745
Mama zakazała rozmów o pracy.

552
00:38:56,785 --> 00:38:58,185
Mam plan.

553
00:38:58,265 --> 00:38:59,265
Tak?

554
00:39:00,945 --> 00:39:02,265
Tato, nie martw się.

555
00:39:03,025 --> 00:39:04,745
Oskar i ja to naprawimy.

556
00:39:07,305 --> 00:39:08,465
Zaufaj mi.

557
00:39:35,105 --> 00:39:35,945
Chodź tu.

558
00:39:36,745 --> 00:39:37,625
Szybko!

559
00:39:38,585 --> 00:39:40,305
Ręce do góry.

560
00:39:40,745 --> 00:39:42,145
- Masz broń?
- Nie.

561
00:39:42,225 --> 00:39:43,465
Sprawdź nogi.

562
00:39:44,545 --> 00:39:45,585
Kair?

563
00:39:46,665 --> 00:39:48,545
Rozmawiamy z rządem Egiptu.

564
00:39:48,625 --> 00:39:50,705
Nie prosiłem o transport do Egiptu.

565
00:39:51,105 --> 00:39:54,585
Izraelski rząd
odmawia jakiejkolwiek umowy z LFWP.

566
00:39:54,665 --> 00:39:56,225
To dla nas trudna pozycja.

567
00:39:56,985 --> 00:39:58,665
Nie chcemy więcej ofiar.

568
00:39:58,745 --> 00:40:01,225
Dlatego oferujemy rozwiązanie pośrednie.

569
00:40:01,265 --> 00:40:03,745
Nie chcę pośrednich rozwiązań.

570
00:40:09,505 --> 00:40:11,785
Samolot i gwarancje bezpieczeństwa.

571
00:40:12,465 --> 00:40:15,305
Lecicie do Stambułu. Rząd turecki obiecał

572
00:40:15,425 --> 00:40:17,425
uszanować wasze miejsce docelowe.

573
00:40:17,505 --> 00:40:21,145
Myślisz, że zrobiliśmy to wszystko,
żeby uciec?

574
00:40:22,425 --> 00:40:24,225
Wiem, dlaczego to zrobiliście.

575
00:40:24,905 --> 00:40:27,385
Chcecie pomóc kolegom
w izraelskim więzieniu,

576
00:40:27,865 --> 00:40:29,385
ale bądźcie realistami.

577
00:40:29,665 --> 00:40:32,865
Jedyną opcją jest wzięcie tego samolotu,

578
00:40:32,945 --> 00:40:35,745
ucieczka i znalezienie innego sposobu.

579
00:40:36,265 --> 00:40:38,785
Możecie też dołączyć do nich w więzieniu.

580
00:40:42,745 --> 00:40:44,545
Musabil nie idzie siedzieć.

581
00:40:45,265 --> 00:40:46,265
Wiesz dlaczego?

582
00:40:49,465 --> 00:40:51,865
Ponieważ już uważa się za martwego.

583
00:40:57,465 --> 00:40:59,225
Więc Izrael zwycięży.

584
00:40:59,785 --> 00:41:01,305
Tego chcecie?

585
00:41:01,945 --> 00:41:04,105
To pański wybór, panie Khalid.

586
00:41:05,265 --> 00:41:06,265
Nie rozumiem.

587
00:41:07,705 --> 00:41:09,305
Jest tu pełno turystów.

588
00:41:10,305 --> 00:41:14,185
Naprawdę mamy zacząć
wyrzucać ich przez balkon?

589
00:41:14,625 --> 00:41:16,105
Jeśli to zrobicie,

590
00:41:16,865 --> 00:41:18,505
cały świat was potępi,

591
00:41:18,585 --> 00:41:20,905
co jest znacznie gorsze dla Palestyny.

592
00:42:05,065 --> 00:42:07,185
W porządku, Jerome, spokojnie.

593
00:42:16,665 --> 00:42:18,545
Niech podejdzie.

594
00:42:24,225 --> 00:42:25,265
Porozmawiamy?

595
00:42:26,265 --> 00:42:29,105
Są tak zdesperowani, że przysłali ciebie?

596
00:42:30,145 --> 00:42:31,265
Sam przyszedłem.

597
00:42:59,065 --> 00:43:00,425
Halo?

598
00:43:00,865 --> 00:43:03,225
- Nie brzmisz na umierającego.
- Khalid.

599
00:43:03,265 --> 00:43:05,025
Monzer mi powiedział,

600
00:43:05,465 --> 00:43:07,505
że wmówiłeś mu, że umierasz,

601
00:43:07,585 --> 00:43:09,145
żeby mnie przekonać.

602
00:43:09,225 --> 00:43:10,305
Nie, mój bracie.

603
00:43:10,425 --> 00:43:12,745
Mam przesrane. Posłuchaj mnie.

604
00:43:12,865 --> 00:43:14,785
Musisz uwolnić tych ludzi.

605
00:43:14,905 --> 00:43:17,105
Oni nie chcą negocjować, Leo.

606
00:43:17,625 --> 00:43:19,385
Mają w nosie, czy ich zabiję.

607
00:43:19,465 --> 00:43:21,065
Nie rób tego, na Boga.

608
00:43:22,465 --> 00:43:25,505
To nie zależy ode mnie,
a od narodu palestyńskiego,

609
00:43:25,585 --> 00:43:27,185
który skolonizowali.

610
00:43:27,265 --> 00:43:29,225
Nie. To zależy od ciebie.

611
00:43:29,305 --> 00:43:31,025
Sam się w to wplątałeś.

612
00:43:31,105 --> 00:43:32,105
Wybrałeś to.

613
00:43:32,425 --> 00:43:34,185
Bo się zobowiązałem.

614
00:43:34,265 --> 00:43:37,665
Khalidzie, nie jesteś szalony,
jesteś wojownikiem.

615
00:43:37,745 --> 00:43:39,985
To operacja, nie męczeństwo.

616
00:43:40,065 --> 00:43:42,225
Jak poszło nie tak, wycofaj się.

617
00:43:42,905 --> 00:43:43,865
Wiesz co, Leo?

618
00:43:45,945 --> 00:43:49,425
Jestem tu od pięciu dni
i nikt nie zadzwonił ze wsparciem.

619
00:43:51,985 --> 00:43:55,105
Wszyscy tylko proszą o przysługi.

620
00:43:55,185 --> 00:43:56,945
Khalid...

621
00:43:57,025 --> 00:43:58,585
Nie robię ci wyrzutów.

622
00:43:59,185 --> 00:44:00,625
Jesteś w szpitalu.

623
00:44:01,185 --> 00:44:03,985
Ale spośród wszystkich moich przyjaciół...

624
00:44:05,785 --> 00:44:06,825
Nikt.

625
00:44:11,905 --> 00:44:13,385
Nastały dziwne czasy.

626
00:44:14,225 --> 00:44:16,545
Czasy zdrajców i hipokrytów.

627
00:44:18,145 --> 00:44:19,465
I wiesz co, Leo?

628
00:44:20,465 --> 00:44:22,185
Nie jestem ani zdrajcą,

629
00:44:23,585 --> 00:44:25,025
ani hipokrytą.

630
00:44:25,785 --> 00:44:27,305
Ani fanatykiem.

631
00:44:48,025 --> 00:44:49,745
Leo jest w szpitalu.

632
00:44:50,465 --> 00:44:53,305
Jeśli umrze, Hugona nic nie powstrzyma.

633
00:44:54,705 --> 00:44:56,625
- To bachor.
- Tak.

634
00:44:57,145 --> 00:44:58,185
To bachor.

635
00:44:58,865 --> 00:45:01,105
Ale jest też jak ślepiec z bronią.

636
00:45:01,185 --> 00:45:03,185
I może odziedziczyć firmę.

637
00:45:03,945 --> 00:45:06,505
Możesz nalegać, żeby zapłacili milion,

638
00:45:06,585 --> 00:45:08,225
dwa, nawet pięć.

639
00:45:08,665 --> 00:45:10,185
Ale to ich tylko upokorzy.

640
00:45:12,145 --> 00:45:14,705
Kogo w tym wszystkim reprezentujesz?

641
00:45:16,465 --> 00:45:17,665
Sarę?

642
00:45:18,065 --> 00:45:19,465
Reprezentuję siebie.

643
00:45:20,225 --> 00:45:21,585
A kim ty jesteś?

644
00:45:21,665 --> 00:45:24,625
Instruktorem aerobiku z Madrytu?

645
00:45:28,145 --> 00:45:29,265
Mogę być sojusznikiem.

646
00:45:34,145 --> 00:45:35,945
Nie potrzebuję sojuszników.

647
00:45:38,905 --> 00:45:40,985
Mogę cię kryć następnym razem,

648
00:45:41,065 --> 00:45:43,185
jak wystawi cię jakiś Irańczyk.

649
00:45:43,585 --> 00:45:45,385
Zamiast walczyć o napalm,

650
00:45:45,465 --> 00:45:47,225
podzielimy się zyskiem.

651
00:45:48,585 --> 00:45:50,585
Nie masz takiej mocy.

652
00:45:51,305 --> 00:45:52,745
Ale mogę mieć.

653
00:45:53,265 --> 00:45:54,425
Jeśli mi pomożesz.

654
00:46:13,305 --> 00:46:15,545
Następujące nazwiska, chodźcie ze mną.

655
00:46:16,465 --> 00:46:17,985
Rosana López.

656
00:46:20,025 --> 00:46:20,905
Tam.

657
00:46:21,985 --> 00:46:24,025
Gregoria Alonso.

658
00:46:26,985 --> 00:46:27,985
Idź.

659
00:46:28,905 --> 00:46:29,785
Ruchy!

660
00:46:31,545 --> 00:46:32,985
Rubén Notario.

661
00:46:35,345 --> 00:46:37,185
No już. Idź.

662
00:46:38,665 --> 00:46:40,145
Joan Varellas.

663
00:46:47,425 --> 00:46:50,625
Wygląda na to,
że porozumienie zostało zawarte

664
00:46:50,705 --> 00:46:53,385
i zakładnicy są stopniowo uwalniani.

665
00:46:53,465 --> 00:46:56,145
Hiszpańskie rodziny
wypuszczono jako pierwsze,

666
00:46:56,225 --> 00:47:00,625
zanim porywacze polecą na Bliski Wschód.

667
00:47:01,185 --> 00:47:03,025
Szczegóły negocjacji

668
00:47:03,105 --> 00:47:05,625
zostaną ujawnione w ciągu kilku godzin.

669
00:47:05,705 --> 00:47:08,465
W Waszyngtonie Biały Dom

670
00:47:08,545 --> 00:47:11,105
wyraził dezaprobatę
dla udzielenia immunitetu

671
00:47:11,185 --> 00:47:13,825
terrorystom
z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny.

672
00:47:36,585 --> 00:47:38,185
Spójrz, tam są.

673
00:47:42,585 --> 00:47:43,985
Moja córeczka.

674
00:47:45,345 --> 00:47:46,465
Tanya!

675
00:47:47,505 --> 00:47:50,185
- Nadal jest słaby.
- Kochanie.

676
00:47:50,265 --> 00:47:51,545
Jak leci, tato?

677
00:47:51,625 --> 00:47:54,585
Co to za uścisk dłoni? Pocałuj mnie.

678
00:47:55,385 --> 00:47:56,545
Przystojniak.

679
00:47:57,145 --> 00:47:58,705
Czekałam, aż wyjdziesz.

680
00:47:58,785 --> 00:48:00,065
Ja też, kochanie.

681
00:48:03,065 --> 00:48:04,185
Jak się masz, Leo?

682
00:48:05,425 --> 00:48:07,105
Carmen już mi powiedziała

683
00:48:07,665 --> 00:48:09,185
o twojej umowie z Mawadem.

684
00:48:09,625 --> 00:48:10,665
50 tysięcy.

685
00:48:11,465 --> 00:48:14,145
Symboliczna opłata,
żeby o wszystkim zapomnieć.

686
00:48:14,225 --> 00:48:15,905
- Mawad nie zapomina.
- Tato.

687
00:48:15,985 --> 00:48:18,745
Ważne, że unikniemy
dalszych nieporozumień.

688
00:48:19,185 --> 00:48:20,625
A jak ich unikniemy?

689
00:48:21,265 --> 00:48:24,145
Mogę być pośrednikiem, jeśli mi pozwolisz.

690
00:48:24,265 --> 00:48:26,025
Jak będę musiał

691
00:48:26,105 --> 00:48:27,825
wypić z nim kawę, nie ma problemu.

692
00:48:27,905 --> 00:48:29,985
Będzie łącznikiem z Mawadem.

693
00:48:30,065 --> 00:48:31,465
Nie mamy innego wyboru.

694
00:48:32,745 --> 00:48:34,625
O ile będzie robił tylko to.

695
00:48:35,185 --> 00:48:36,225
Coś nie tak?

696
00:48:36,305 --> 00:48:37,585
Nie ufasz mi?

697
00:48:38,785 --> 00:48:40,265
Niby czemu?

698
00:48:40,345 --> 00:48:42,545
Dajesz mu pierwszego wnuka.

699
00:48:45,625 --> 00:48:47,625
- Co?
- Zgadza się.

700
00:48:48,305 --> 00:48:49,345
Naprawdę?

701
00:48:51,345 --> 00:48:52,905
Wspaniale!

702
00:48:53,945 --> 00:48:55,305
Mamo.

703
00:49:00,785 --> 00:49:02,665
Tylko nie płacz, dobrze?

704
00:49:02,745 --> 00:49:04,745
Dziś wieczorem jemy u Don Carlosa.

705
00:49:04,825 --> 00:49:06,945
Świętujemy. Ja stawiam.

706
00:49:07,865 --> 00:49:08,745
Hugo.

707
00:51:22,305 --> 00:51:24,305
Napisy: Zuzanna Falkowska

708
00:51:24,385 --> 00:51:26,385
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Krzysztof Wollschlaeger

