1
00:00:09,345 --> 00:00:11,105
To nie Kalifornia.

2
00:00:12,625 --> 00:00:14,545
To nie Nowy Jork.

3
00:00:16,065 --> 00:00:17,345
To nie Londyn.

4
00:00:18,825 --> 00:00:20,625
To Marbella.

5
00:00:25,105 --> 00:00:27,905
Aerobik wreszcie dotarł na Costa del Sol.

6
00:00:29,225 --> 00:00:30,745
Chcesz zadbać o siebie?

7
00:00:30,825 --> 00:00:32,705
Masz dość podnoszenia hantli?

8
00:00:34,065 --> 00:00:39,185
Masz dość samotnych treningów,
po których nie widać efektów?

9
00:00:39,625 --> 00:00:42,305
Mamy dla ciebie kompleksowy trening.

10
00:00:43,265 --> 00:00:45,865
Witamy w Klubie Candonga,

11
00:00:45,945 --> 00:00:50,025
najlepszym studiu aerobiku
w ekskluzywnej lokalizacji.

12
00:00:50,105 --> 00:00:54,185
Przyjdź się zabawić
i odzyskać pewność siebie.

13
00:00:54,865 --> 00:00:55,865
Już dziś

14
00:00:55,945 --> 00:00:58,465
zapisz się na spotkanie ze swoim ciałem.

15
00:00:59,545 --> 00:01:01,465
Dołącz do nas w Klubie Candonga!

16
00:01:03,425 --> 00:01:04,385
Cięcie!

17
00:01:54,465 --> 00:01:56,585
Kurwa, co ona tu robi? Co ja mówiłam?

18
00:01:56,665 --> 00:01:58,385
Nie nagrywa, póki nie zapłaci.

19
00:02:00,425 --> 00:02:01,425
Sesja odwołana.

20
00:02:01,985 --> 00:02:03,585
- Co?
- Nie zapłaciłaś.

21
00:02:03,665 --> 00:02:05,225
Termin upłynął dziś rano.

22
00:02:05,305 --> 00:02:06,625
Mój menedżer zapłacił.

23
00:02:06,705 --> 00:02:08,145
Gabi, rozmawiałeś z J.

24
00:02:08,225 --> 00:02:09,825
Tak. Zapłacił.

25
00:02:09,905 --> 00:02:11,705
Dzwoń do niego, do cholery.

26
00:02:11,785 --> 00:02:13,945
Przykro mi, musicie opuścić studio.

27
00:02:14,025 --> 00:02:15,705
Pieniądze poszły przelewem.

28
00:02:15,785 --> 00:02:17,465
Wisisz nam za osiem godzin.

29
00:02:17,545 --> 00:02:18,705
Nie, tylko pięć.

30
00:02:18,825 --> 00:02:20,545
A trzy z zeszłego miesiąca?

31
00:02:24,265 --> 00:02:26,185
Rozwydrzona dziewucha.

32
00:02:28,705 --> 00:02:31,065
Daj nam skończyć, a potem sama zapłacę.

33
00:02:31,545 --> 00:02:32,545
To nie jest bar.

34
00:02:32,625 --> 00:02:34,505
Tylko jedna piosenka.

35
00:02:34,545 --> 00:02:35,985
Słono mnie to kosztuje.

36
00:02:36,945 --> 00:02:38,705
Chcesz swoje 80 000 peset?

37
00:02:38,825 --> 00:02:41,345
Nie martw się, zaraz je przyniosę.

38
00:02:41,425 --> 00:02:42,345
Zabierz muzyków.

39
00:02:42,425 --> 00:02:44,825
Nie, muzycy zostają, dopóki nie wrócę.

40
00:02:44,905 --> 00:02:46,065
Zostańcie tutaj.

41
00:02:48,265 --> 00:02:49,265
Nie odbiera.

42
00:02:49,345 --> 00:02:51,305
No jasne. Zawieź mnie do domu.

43
00:03:51,905 --> 00:03:55,065
DIAGNOZA
PRZEWLEKŁA BIAŁACZKA SZPIKOWA

44
00:04:10,145 --> 00:04:12,345
Nie wyglądają na pobudzone.

45
00:04:12,425 --> 00:04:13,905
Bo właśnie zjadły.

46
00:04:13,985 --> 00:04:16,905
- Nie wezmę odpadów.
- Byłeś kiedyś zawiedziony?

47
00:04:16,985 --> 00:04:18,585
Jednego dałeś mi z zaćmą.

48
00:04:18,665 --> 00:04:20,905
Nie miał zaćmy. I tak się go bałeś.

49
00:04:23,265 --> 00:04:25,585
To są moje najlepsze okazy.

50
00:04:25,665 --> 00:04:27,105
Za miesiąc będzie tygrys.

51
00:04:27,185 --> 00:04:29,305
- Tygrys?
- Z portugalskiego cyrku.

52
00:04:29,345 --> 00:04:31,265
Potrzebuję go teraz, Curro.

53
00:04:31,345 --> 00:04:33,025
No to wybierz sobie jednego.

54
00:04:37,465 --> 00:04:39,225
Leo! Twoja żona dzwoni!

55
00:04:41,705 --> 00:04:44,545
Jak, do cholery, znalazła te papiery?

56
00:04:44,625 --> 00:04:46,705
Masz za dużo spraw na głowie.

57
00:04:46,785 --> 00:04:49,625
Mówiłam, żebyś trzymał
te papiery w biurze.

58
00:04:49,705 --> 00:04:51,985
Do kurwy nędzy. Co teraz zrobimy?

59
00:04:52,025 --> 00:04:53,785
Musisz z nią porozmawiać.

60
00:04:53,865 --> 00:04:55,545
Niby kiedy?

61
00:04:55,625 --> 00:04:57,705
Przygotowuję się na przyjazd Monzera.

62
00:04:57,785 --> 00:05:00,985
Dobrze, w takim razie jadę do Madrytu.

63
00:05:01,345 --> 00:05:02,825
Weź ze sobą Sarę i Hugona.

64
00:05:05,785 --> 00:05:06,785
Pokłócą się.

65
00:05:06,865 --> 00:05:09,425
I dobrze. Pokaż im testament i tyle.

66
00:05:09,905 --> 00:05:13,145
W takim razie Sara nie może
z tobą jechać na polowanie.

67
00:05:13,225 --> 00:05:15,105
Nieważne, wezmę Oskara.

68
00:05:16,625 --> 00:05:17,985
Co mam im powiedzieć?

69
00:05:20,625 --> 00:05:21,865
Że wyzdrowiałem.

70
00:05:22,665 --> 00:05:24,025
Leo...

71
00:05:24,105 --> 00:05:26,745
Jak powiesz coś jeszcze,
zrobi się bałagan.

72
00:05:26,825 --> 00:05:29,145
Pogadaj z nimi, jesteś w tym dobra.

73
00:05:29,225 --> 00:05:31,385
Jak wrócę, zrobimy naradę rodzinną.

74
00:05:32,385 --> 00:05:34,025
Wiesz, co bym zrobił?

75
00:05:35,225 --> 00:05:36,585
Wziąłbym samicę.

76
00:05:44,265 --> 00:05:45,865
Do Madrytu? Na jak długo?

77
00:05:45,985 --> 00:05:46,905
Nie wiem.

78
00:05:47,705 --> 00:05:50,465
Na kilka dni. Tyle trwają kryzysy Tanyi.

79
00:05:50,545 --> 00:05:52,865
A co z polowaniem z tatą?

80
00:05:52,945 --> 00:05:54,065
Pojedziesz z nim.

81
00:05:54,145 --> 00:05:56,145
Lepiej się poznacie.

82
00:05:56,225 --> 00:05:58,905
Do tego nie jest potrzebne polowanie.

83
00:06:08,025 --> 00:06:09,625
Oskar, mój tata ma raka.

84
00:06:16,505 --> 00:06:18,065
Tanya i Hugo nie wiedzą.

85
00:06:19,145 --> 00:06:20,705
Dlatego jadę do Madrytu.

86
00:06:25,825 --> 00:06:26,865
Czy on umrze?

87
00:06:27,785 --> 00:06:28,985
Ma białaczkę.

88
00:06:29,905 --> 00:06:33,785
Prawdopodobnie przewlekłą.
To może trwać 20 lat.

89
00:06:35,745 --> 00:06:37,065
Dwadzieścia lat...

90
00:06:38,265 --> 00:06:39,185
albo miesiąc.

91
00:06:42,185 --> 00:06:43,905
On nie jedzie do Madrytu?

92
00:06:44,865 --> 00:06:46,505
Polowanie jest ważniejsze.

93
00:06:48,545 --> 00:06:50,065
Przyjeżdża jego partner.

94
00:06:50,945 --> 00:06:51,945
Monzer Al Asad.

95
00:06:52,425 --> 00:06:54,305
To znaczy, że zamykają umowę.

96
00:06:54,385 --> 00:06:55,865
To po co ja tam jadę?

97
00:06:55,945 --> 00:06:57,385
Nosić za nim bagaż?

98
00:06:57,465 --> 00:06:58,865
Jeśli cię o to poprosi.

99
00:07:02,225 --> 00:07:03,865
Poznasz ważnych ludzi.

100
00:07:04,345 --> 00:07:05,585
Bardzo wpływowych.

101
00:07:06,465 --> 00:07:09,545
Dlatego musisz tam być.
Żeby cię zauważyli.

102
00:07:12,105 --> 00:07:13,545
To z napalmem było niezłe,

103
00:07:14,305 --> 00:07:15,625
ale tata mówi,

104
00:07:15,705 --> 00:07:19,425
że polowanie pokazuje,
kim człowiek jest naprawdę.

105
00:07:25,265 --> 00:07:26,345
A twój chłopak?

106
00:07:26,665 --> 00:07:27,905
Jedzie z tatą.

107
00:07:29,585 --> 00:07:30,745
Co ty wygadujesz?

108
00:07:32,305 --> 00:07:33,625
Poważnie?

109
00:07:34,385 --> 00:07:36,425
To nie jest sprawa Oskara.

110
00:07:53,625 --> 00:07:57,225
MEDYCYNA

111
00:07:57,345 --> 00:07:58,585
BIAŁACZKA

112
00:08:19,065 --> 00:08:19,945
Co to jest?

113
00:08:22,585 --> 00:08:24,905
- 300-kilogramowy lew.
- Cholera.

114
00:08:25,865 --> 00:08:27,505
A to jest strzałka,

115
00:08:28,385 --> 00:08:32,065
którą zamierzam naładować amfetaminą.

116
00:08:32,145 --> 00:08:33,345
Po co?

117
00:08:33,385 --> 00:08:34,705
Żeby go nakręcić.

118
00:08:35,865 --> 00:08:37,465
Podasz lwu amfetaminę?

119
00:08:37,545 --> 00:08:40,945
Tak, strzał co sześć godzin.
Przy stopniowym dawkowaniu

120
00:08:40,985 --> 00:08:42,865
do jutra wpadnie w szał.

121
00:08:42,985 --> 00:08:45,825
- Świetny pomysł.
- Moja córka ci nie mówiła?

122
00:08:45,865 --> 00:08:47,185
O czym?

123
00:08:47,745 --> 00:08:49,825
Lew jedzie z nami na polowanie.

124
00:08:50,825 --> 00:08:53,345
Proszę. Strzel mu w dupę.

125
00:08:54,305 --> 00:08:55,145
Słucham?

126
00:08:55,225 --> 00:08:57,345
W dupę. Strzel mu w tyłek.

127
00:08:58,425 --> 00:09:00,265
Nigdy nie strzelałem z pistoletu.

128
00:09:00,345 --> 00:09:02,945
Naciśnij spust. Jak w wesołym miasteczku.

129
00:09:02,985 --> 00:09:03,985
Dobra.

130
00:09:04,105 --> 00:09:06,305
- Od czegoś trzeba zacząć.
- Tak.

131
00:09:36,865 --> 00:09:38,865
- Saro, kochanie.
- Tak?

132
00:09:38,985 --> 00:09:40,745
Proszę cię tylko o jedno,

133
00:09:41,105 --> 00:09:42,985
o cierpliwość do siostry.

134
00:09:46,825 --> 00:09:49,545
Skąd Tanya wiedziała,
gdzie były te dokumenty?

135
00:09:50,985 --> 00:09:52,945
To nie ma teraz znaczenia.

136
00:09:52,985 --> 00:09:54,625
Musimy trzymać się razem.

137
00:09:56,825 --> 00:09:58,465
Żeby nikt się nie denerwował.

138
00:09:58,545 --> 00:10:00,745
Tata umiera i nikt mi nie powiedział!

139
00:10:00,865 --> 00:10:02,505
- Tata umiera?
- Nie umiera.

140
00:10:02,585 --> 00:10:04,145
A co tu jest napisane?

141
00:10:04,865 --> 00:10:07,625
„Przewlekła białaczka”. Przewlekła.

142
00:10:07,945 --> 00:10:09,465
Czyli nie jest ostra.

143
00:10:11,225 --> 00:10:12,865
Saro, wiedziałaś?

144
00:10:14,225 --> 00:10:15,265
Oczywiście.

145
00:10:15,345 --> 00:10:17,745
Chodziłam z tatą na badania kontrolne.

146
00:10:17,865 --> 00:10:19,825
Myślisz, że po co była ta impreza?

147
00:10:21,465 --> 00:10:23,065
Nie z okazji urodzin?

148
00:10:23,425 --> 00:10:24,705
Może tort.

149
00:10:24,745 --> 00:10:27,545
Ale nie bez powodu zaprosił 300 gości.

150
00:10:27,625 --> 00:10:30,345
Jego stan się poprawił i chciał to uczcić.

151
00:10:31,865 --> 00:10:32,985
Nie wierzę.

152
00:10:33,105 --> 00:10:35,185
Tata ma raka, a wie o tym

153
00:10:35,265 --> 00:10:36,865
tylko jego ulubiona córka.

154
00:10:36,945 --> 00:10:39,105
Właśnie tej sceny chciał uniknąć.

155
00:10:39,185 --> 00:10:41,225
Jakiej sceny?

156
00:10:41,545 --> 00:10:43,305
Też jesteśmy jego dziećmi.

157
00:10:43,385 --> 00:10:45,385
Hugo, proszę. Wystarczy.

158
00:10:45,865 --> 00:10:46,865
Gdzie jest tata?

159
00:10:46,985 --> 00:10:49,505
- Ma spotkanie z Monzerem.
- I Oskarem.

160
00:10:50,265 --> 00:10:51,705
Widzę, co tu się dzieje.

161
00:10:51,745 --> 00:10:52,945
Co takiego?

162
00:10:53,425 --> 00:10:54,945
Jak się ustawiasz.

163
00:10:54,985 --> 00:10:56,385
Nikt się nie ustawia.

164
00:10:56,465 --> 00:10:57,665
- Czyżby?
- Nie.

165
00:10:59,185 --> 00:11:02,665
Saro, masz mnie i Tanyę
za pieprzonych kretynów?

166
00:11:03,305 --> 00:11:05,945
Przyprowadza chłopaka z Madrytu

167
00:11:06,025 --> 00:11:08,185
i zabiera go w podróż do Afryki,

168
00:11:08,265 --> 00:11:09,465
akurat, gdy tata umiera.

169
00:11:09,545 --> 00:11:11,425
Leo Farad nie umrze!

170
00:11:14,865 --> 00:11:17,465
Nie potrzebuje nawet leczenia.

171
00:11:17,545 --> 00:11:19,985
Musi tylko uważać, aby uniknąć nawrotu.

172
00:11:20,065 --> 00:11:23,385
Lekarze powiedzieli,
że może normalnie żyć.

173
00:11:26,825 --> 00:11:28,905
Białaczka jest teraz jak ospa?

174
00:11:28,985 --> 00:11:30,385
Tanya, nie bądź głupia.

175
00:11:30,465 --> 00:11:31,305
Kochanie.

176
00:11:32,825 --> 00:11:34,985
Oczywiście, że to nie ospa.

177
00:11:35,665 --> 00:11:37,305
Jest szansa, że będzie źle.

178
00:11:37,385 --> 00:11:39,505
Więc stanęłaś po stronie córki.

179
00:11:39,585 --> 00:11:41,625
Nie staję po niczyjej stronie.

180
00:11:41,705 --> 00:11:42,545
Czcze gadanie.

181
00:11:42,625 --> 00:11:43,905
Nie.

182
00:11:46,305 --> 00:11:47,625
To jest w testamencie.

183
00:11:55,105 --> 00:11:56,225
Jakim testamencie?

184
00:12:00,945 --> 00:12:04,145
Spisał go kilka tygodni temu,
żeby wszystko było jasne.

185
00:12:04,225 --> 00:12:05,345
Tanya.

186
00:12:06,385 --> 00:12:07,225
Hugo.

187
00:12:08,785 --> 00:12:10,265
Nie teraz, Saro.

188
00:12:10,345 --> 00:12:12,345
Przeczytajcie spokojnie u siebie.

189
00:12:13,025 --> 00:12:14,705
To bardzo długi dokument.

190
00:12:14,785 --> 00:12:16,465
I nie chcę żadnych kłótni.

191
00:12:17,025 --> 00:12:18,025
Czy to jasne?

192
00:12:19,505 --> 00:12:20,745
Jak słońce.

193
00:12:34,225 --> 00:12:36,905
Musisz wstrzymać oddech.

194
00:12:36,985 --> 00:12:39,385
Delikatnie naciskaj palcem wskazującym.

195
00:12:40,585 --> 00:12:42,345
Niech strzał cię zaskoczy.

196
00:12:45,665 --> 00:12:46,905
Bardzo dobrze.

197
00:12:46,985 --> 00:12:48,065
Jeszcze raz.

198
00:12:51,745 --> 00:12:53,905
Lepiej. To nie takie trudne.

199
00:12:54,785 --> 00:12:57,225
Czy ludzie zwykle nie używają strzelb

200
00:12:57,305 --> 00:12:58,865
- do polowań?
- Ostrożnie.

201
00:12:58,945 --> 00:13:01,025
Jasne, przepraszam.

202
00:13:01,905 --> 00:13:04,385
Monzer Al Asad lubi kałasznikowy.

203
00:13:04,985 --> 00:13:07,585
Znamy się od 20 lat. Jest jak rodzina.

204
00:13:07,665 --> 00:13:09,145
Bardzo lubi Sarę.

205
00:13:09,225 --> 00:13:12,545
Gdy usłyszał o napalmie,
chciał, żebym cię zabrał.

206
00:13:12,625 --> 00:13:13,865
Rany, dziękuję.

207
00:13:13,945 --> 00:13:15,025
- Strzelaj.
- Dobra.

208
00:13:21,305 --> 00:13:22,945
Jeszcze raz. Strzelaj.

209
00:13:25,225 --> 00:13:27,145
Nie kontrolujesz oddechu.

210
00:13:27,225 --> 00:13:29,185
Patrz. Przesuń się.

211
00:13:32,105 --> 00:13:34,025
Potrzeba dyscypliny,

212
00:13:34,105 --> 00:13:36,905
opanowania i dużo cierpliwości.

213
00:13:43,465 --> 00:13:44,305
- Proszę.
- Rany!

214
00:13:45,225 --> 00:13:47,745
- Pamiętaj o oddechu.
- Dobra.

215
00:13:55,225 --> 00:13:56,865
Świetnie. Jeszcze raz.

216
00:13:58,385 --> 00:14:01,185
Zawsze myślałem,
że handlarze bronią to faceci,

217
00:14:01,265 --> 00:14:04,345
którzy przemierzają dżungle i pustynie,
by zaopatrywać armie.

218
00:14:11,945 --> 00:14:15,145
Ale Leo powiedział,
że wszystko załatwiał z domu.

219
00:14:22,785 --> 00:14:25,465
Co najwyżej poprzez podróż pierwszą klasą,

220
00:14:25,545 --> 00:14:27,905
by odwiedzić Monzera Al Asada,

221
00:14:29,665 --> 00:14:32,505
który był jego przyjacielem
oraz pośrednikiem

222
00:14:32,585 --> 00:14:34,945
z rynkiem bliskowschodnim.

223
00:14:39,945 --> 00:14:40,985
JEMEN POŁUDNIOWY

224
00:14:41,065 --> 00:14:44,625
Miał dostęp do arabskich
i afrykańskich partyzantów,

225
00:14:44,705 --> 00:14:47,705
działających pod ochroną
Związku Radzieckiego.

226
00:15:02,305 --> 00:15:03,505
Lojalna klientela,

227
00:15:03,585 --> 00:15:07,385
którą kontrolował ze swojej siedziby
w Jemenie Południowym.

228
00:15:10,985 --> 00:15:13,265
Witam! Jak się masz, przyjacielu?

229
00:15:13,345 --> 00:15:15,185
Gdy Leo musiał dokonać sprzedaży,

230
00:15:15,265 --> 00:15:18,705
Monzer znajdował mu kupca, a potem

231
00:15:18,785 --> 00:15:20,065
dzielili się zyskiem.

232
00:15:21,745 --> 00:15:24,945
Dzięki dobrym relacjom Monzera
z Jemenem Południowym,

233
00:15:25,025 --> 00:15:28,705
Leo zdobył paszport dyplomatyczny,
który czynił go

234
00:15:28,785 --> 00:15:31,865
przedstawicielem kraju
do kupna i sprzedaży broni.

235
00:15:32,985 --> 00:15:36,665
A to nie wszystko.
Załatwił mu też ten dokument,

236
00:15:36,745 --> 00:15:37,825
co wydaje się proste,

237
00:15:37,905 --> 00:15:41,505
ale odróżnia przemytnika bez skrupułów
od legalnego

238
00:15:41,585 --> 00:15:42,865
handlarza bronią.

239
00:15:42,945 --> 00:15:46,065
Nazywa się to certyfikatem użytkowania

240
00:15:46,145 --> 00:15:49,265
i jest wydawane przez kraje, by udowodnić,

241
00:15:49,345 --> 00:15:51,465
że rząd zatwierdza sprzedaż.

242
00:15:52,585 --> 00:15:55,465
Poprzez ten dokument Jemen Południowy

243
00:15:55,545 --> 00:15:57,345
zalegalizował operacje Leo.

244
00:15:58,665 --> 00:16:00,665
Jest 100 do następnego zamówienia.

245
00:16:01,185 --> 00:16:03,265
Potrzebujemy więcej magazynków.

246
00:16:03,985 --> 00:16:06,945
Z tym certyfikatem Leo kupił kałasznikowy

247
00:16:07,025 --> 00:16:09,825
z fabryki swojego kolegi Kaspara w Polsce,

248
00:16:09,945 --> 00:16:13,305
gdzie mógł dostać wszystko.
Od skrzynki kałasznikowów,

249
00:16:13,385 --> 00:16:16,585
aż po cały statek
pocisków przeciwpancernych.

250
00:16:16,665 --> 00:16:19,985
W Polsce ładuję broń
na statek handlowy płynący do Jemenu,

251
00:16:20,065 --> 00:16:22,545
ale rozładowuję je
w porcie śródziemnomorskim,

252
00:16:22,625 --> 00:16:24,185
który wybierze klient.

253
00:16:26,065 --> 00:16:27,705
Do Jemenu nic nie dociera?

254
00:16:30,985 --> 00:16:34,865
Tylko prowizja,
którą płacę im za certyfikaty.

255
00:17:28,425 --> 00:17:31,065
Dasz mi jakieś śniadanie czy co?

256
00:17:31,145 --> 00:17:32,665
Oboje wiedzieliście?

257
00:17:32,745 --> 00:17:33,665
Jestem najstarsza.

258
00:17:33,785 --> 00:17:36,105
- To ci daje prawo?
- Ty go nie masz!

259
00:17:36,185 --> 00:17:38,665
Jesteś wkurzona, bo nie decydujesz!

260
00:17:38,745 --> 00:17:40,545
Nie. Bo decyduje dwoje gnojków!

261
00:17:40,625 --> 00:17:41,745
Tego chce tata.

262
00:17:41,825 --> 00:17:43,025
O czym wy mówicie?

263
00:17:43,865 --> 00:17:45,425
Tego nie napisał mój tata.

264
00:17:45,505 --> 00:17:48,185
Zjedzmy śniadanie.
Porozmawiamy na spokojnie.

265
00:17:48,265 --> 00:17:49,745
Wolę z nim porozmawiać.

266
00:17:52,065 --> 00:17:53,265
Dokąd idziesz?

267
00:17:53,785 --> 00:17:55,985
Spakować się. Wracam do Marbelli.

268
00:18:08,825 --> 00:18:13,145
Prosiłam cię, żebyś tak nie reagowała.

269
00:18:13,185 --> 00:18:14,625
To nie ma znaczenia.

270
00:18:15,305 --> 00:18:17,665
Hugo i Tanya decydują.

271
00:18:17,745 --> 00:18:19,385
Czy nie tego chciałaś?

272
00:18:19,425 --> 00:18:20,985
To twoje rodzeństwo.

273
00:18:21,065 --> 00:18:23,665
I przekonałaś tatę do zmiany testamentu?

274
00:18:23,785 --> 00:18:27,145
Nie. Testament daje wam równe prawa.

275
00:18:27,185 --> 00:18:29,905
Doskonale wiesz,
że Tanya i Hugo są popaprani.

276
00:18:29,985 --> 00:18:32,145
To też moje dzieci.

277
00:18:32,665 --> 00:18:34,785
Zasłuż sobie na władzę.

278
00:18:34,865 --> 00:18:36,025
Nie odziedziczysz jej.

279
00:18:39,385 --> 00:18:41,425
A niby co robiłam przez tyle lat?

280
00:18:43,065 --> 00:18:44,425
Kto podpisuje papiery?

281
00:18:45,825 --> 00:18:47,105
Kto pracuje z tatą?

282
00:18:47,825 --> 00:18:51,185
Kto godzinami i miesiącami
poświęca się firmie?

283
00:18:51,305 --> 00:18:53,265
Kto znalazł chłopaka od napalmu?

284
00:18:56,665 --> 00:18:58,185
Widzisz, to twój problem.

285
00:18:59,345 --> 00:19:02,345
Masz się za najmądrzejszą,
najbardziej oczytaną,

286
00:19:02,425 --> 00:19:03,545
ogólnie najlepszą.

287
00:19:04,185 --> 00:19:05,145
Ale nie słuchasz.

288
00:19:05,185 --> 00:19:06,785
Oczywiście, że słucham.

289
00:19:06,865 --> 00:19:08,145
Właśnie że nie.

290
00:19:08,625 --> 00:19:10,385
I uważasz, że to oznaka siły.

291
00:19:11,385 --> 00:19:12,505
Ale tak nie jest.

292
00:19:13,425 --> 00:19:14,585
To twoja słabość.

293
00:19:52,385 --> 00:19:56,585
Czyli z paszportem dyplomatycznym
i certyfikatem państwowym

294
00:19:56,665 --> 00:19:59,385
każdy może być pośrednikiem?

295
00:19:59,425 --> 00:20:01,505
Nie każdy. Trzeba mieć kontakty,

296
00:20:01,585 --> 00:20:04,865
układy z rządem,
a przede wszystkim fundusze.

297
00:20:05,425 --> 00:20:06,345
Fundusze?

298
00:20:06,425 --> 00:20:09,145
Tak. Klient nie płaci
przed otrzymaniem towaru.

299
00:20:09,185 --> 00:20:10,665
Coś się stanie, ty płacisz.

300
00:20:11,185 --> 00:20:13,585
Dlatego musisz wiedzieć, z kim pracujesz,

301
00:20:13,665 --> 00:20:15,425
kto jest twoim wsparciem.

302
00:20:15,505 --> 00:20:16,505
REZERWAT ŁOWIECKI
WSTĘP WZBRONIONY

303
00:20:16,585 --> 00:20:17,865
Monzer jest twoim.

304
00:20:19,505 --> 00:20:22,025
To znaczy, że mamy mu dać zabić lwa?

305
00:21:08,665 --> 00:21:09,665
Witajcie!

306
00:21:09,745 --> 00:21:11,425
Jak się masz, przyjacielu?

307
00:21:12,185 --> 00:21:14,545
Jak zawsze miło cię widzieć.

308
00:21:15,665 --> 00:21:17,905
- Witaj.
- Też się cieszę.

309
00:21:19,345 --> 00:21:20,545
Co mi przywiozłeś?

310
00:21:27,985 --> 00:21:30,185
Wygłodzony samiec na speedzie.

311
00:21:30,585 --> 00:21:32,985
Jak cię nie zje, spróbuje cię zapłodnić.

312
00:21:34,825 --> 00:21:36,065
Pytałem o niego.

313
00:21:37,145 --> 00:21:39,265
Jestem Oskar, chłopak Sary.

314
00:21:40,505 --> 00:21:42,305
A więc to Pan Napalm.

315
00:21:42,385 --> 00:21:44,665
Tak. Miło mi pana poznać, panie Monzer.

316
00:21:45,265 --> 00:21:46,145
Mów mi „wujku”.

317
00:21:46,665 --> 00:21:48,665
- Jasne.
- Sara jest jak siostrzenica.

318
00:21:52,105 --> 00:21:54,105
Leo bardzo dobrze o tobie mówi.

319
00:21:54,185 --> 00:21:57,305
- Na pewno przesadza.
- Ani trochę.

320
00:21:57,865 --> 00:21:58,705
Jak to?

321
00:22:05,385 --> 00:22:06,465
Żartuję.

322
00:22:06,545 --> 00:22:08,305
Dowcipniś z niego.

323
00:22:08,385 --> 00:22:09,505
Tak.

324
00:22:13,145 --> 00:22:14,505
To jakieś jaja?

325
00:22:15,185 --> 00:22:16,305
Jego też zaprosiłeś?

326
00:22:16,385 --> 00:22:18,785
To duży tort. Wystarczy dla każdego.

327
00:22:19,145 --> 00:22:21,905
Ten gnój wysłał
do mojego domu dwóch osiłków.

328
00:22:21,985 --> 00:22:22,825
Leo...

329
00:22:22,905 --> 00:22:24,865
Grozili mojej córce bronią.

330
00:22:24,945 --> 00:22:27,025
- Zapłaci za to.
- Tak?

331
00:22:27,465 --> 00:22:28,665
Gdy nadejdzie czas.

332
00:22:35,745 --> 00:22:36,705
Mawad?

333
00:22:40,585 --> 00:22:41,425
Witam.

334
00:22:42,705 --> 00:22:45,705
Doceniam, że zdecydowałeś się przyjechać.

335
00:22:45,785 --> 00:22:48,865
Dlaczego nie?
W końcu chodzi o biznes, prawda?

336
00:22:50,425 --> 00:22:51,545
I zabijanie lwów.

337
00:22:52,505 --> 00:22:55,145
Z tobą nie wiem, co będzie gorsze.

338
00:22:56,545 --> 00:22:58,705
- Co się dzieje?
- Po prostu słuchaj.

339
00:22:59,225 --> 00:23:02,265
Dzisiaj będzie bardzo wyjątkowy dzień.

340
00:23:02,745 --> 00:23:03,945
Mnie to mówisz?

341
00:23:06,185 --> 00:23:07,145
Leo.

342
00:23:08,105 --> 00:23:09,185
Mawad.

343
00:23:09,785 --> 00:23:11,025
Znasz jego zięcia?

344
00:23:11,585 --> 00:23:13,425
Oczywiście.

345
00:23:13,505 --> 00:23:15,905
„Spotkanie z twoim ciałem w Puerto Banús”.

346
00:23:18,105 --> 00:23:19,145
To oryginalne.

347
00:23:22,385 --> 00:23:24,185
Zaprosiłeś też CIA?

348
00:23:24,265 --> 00:23:26,945
Wręcz przeciwnie. To ona nas zaprosiła.

349
00:23:42,825 --> 00:23:43,705
Dzień dobry!

350
00:23:45,145 --> 00:23:46,545
- Leo.
- Kopę lat.

351
00:23:47,185 --> 00:23:48,025
Miło mi.

352
00:23:50,105 --> 00:23:51,145
Mawad.

353
00:23:51,585 --> 00:23:53,705
- Miło cię widzieć.
- Jak podróż?

354
00:23:53,785 --> 00:23:55,345
I nagle znalazłem się

355
00:23:55,425 --> 00:23:58,545
między handlarzami bronią z obu bloków,

356
00:23:58,625 --> 00:24:01,305
socjalistów i kapitalistów,

357
00:24:01,385 --> 00:24:04,625
gawędzącymi ze swoimi głównymi sponsorami,

358
00:24:04,705 --> 00:24:06,665
Monzerem i CIA.

359
00:24:10,945 --> 00:24:12,945
Nie zostałem zaproszony na drinka,

360
00:24:14,025 --> 00:24:16,505
ale to spotkanie mogłoby trafić do gazet.

361
00:24:27,185 --> 00:24:28,665
Zostawmy ideologie.

362
00:24:29,225 --> 00:24:31,465
Każdy może myśleć, co chce.

363
00:24:32,545 --> 00:24:35,225
Wszyscy się tu znamy.

364
00:24:36,225 --> 00:24:37,505
Aż za dobrze.

365
00:24:37,585 --> 00:24:40,305
Liczy się to, że jesteśmy tu dziś,

366
00:24:40,385 --> 00:24:44,185
by omówić kwestie praktyczne.

367
00:24:44,265 --> 00:24:46,065
Konkretnie mówiąc, biznes.

368
00:24:46,145 --> 00:24:48,905
Oczekuję, że zostawimy
politykę za drzwiami.

369
00:24:48,985 --> 00:24:50,385
- Jak zwykle.
- Dobrze.

370
00:24:50,985 --> 00:24:51,825
Leo?

371
00:24:53,585 --> 00:24:55,025
Masz moją pełną uwagę.

372
00:24:56,105 --> 00:24:57,145
Nikaragua.

373
00:25:00,025 --> 00:25:03,225
Mój rząd zwiększy poparcie dla Contras.

374
00:25:03,305 --> 00:25:06,425
Potrzebują broni.
Ale nie naszej. Sowieckiej.

375
00:25:07,305 --> 00:25:09,825
Gina... Pracuję z Kubańczykami...

376
00:25:09,905 --> 00:25:11,065
Żadnej polityki.

377
00:25:11,745 --> 00:25:12,745
Chodzi o biznes.

378
00:25:13,345 --> 00:25:16,705
Jak wyda się,
że pracuję z CIA, stracę klientów.

379
00:25:16,785 --> 00:25:18,265
Nikt się nie dowie, Leo.

380
00:25:18,745 --> 00:25:19,985
To jednorazowa sprawa

381
00:25:20,065 --> 00:25:22,665
i wszyscy w tym siedzimy. Nie tylko ty.

382
00:25:23,665 --> 00:25:26,465
Jak mój kontakt z KGB się o tym dowie,

383
00:25:26,545 --> 00:25:27,985
już po mnie.

384
00:25:29,705 --> 00:25:31,025
Oby było warto.

385
00:25:31,105 --> 00:25:32,705
Dobrze zapłacimy...

386
00:25:33,385 --> 00:25:35,425
Ty i Monzer możecie za to opłacić

387
00:25:35,505 --> 00:25:37,785
wasze ulubione afrykańskie rewolucje.

388
00:25:40,385 --> 00:25:43,345
Czemu nie uzbroicie Contras swoją bronią?

389
00:25:43,425 --> 00:25:45,305
Nie możemy. Kongres uchwalił zakaz.

390
00:25:45,945 --> 00:25:47,065
Rosyjska broń

391
00:25:47,145 --> 00:25:49,545
będzie wyglądała jak od komunistów.

392
00:25:51,985 --> 00:25:55,025
Nie mam certyfikatu
na transport przez Atlantyk.

393
00:25:55,905 --> 00:25:56,785
Nie pływam tam.

394
00:25:56,865 --> 00:25:59,265
Wyślesz statek do Algeciras.

395
00:25:59,345 --> 00:26:01,985
Załatwimy ci certyfikat z Hondurasu.

396
00:26:02,825 --> 00:26:04,145
To...

397
00:26:04,225 --> 00:26:07,905
Skoro Leo dostaje układ z Nikaraguą,
co masz dla mnie?

398
00:26:11,625 --> 00:26:12,665
Iran.

399
00:26:14,465 --> 00:26:15,305
Co?

400
00:26:15,385 --> 00:26:17,625
Sprzedasz im części zamienne do F-14.

401
00:26:17,705 --> 00:26:19,625
Potrzebują ich do wojny z Irakiem.

402
00:26:19,705 --> 00:26:22,385
Wykorzystamy tę gotówkę
na broń dla Contras.

403
00:26:22,985 --> 00:26:26,785
Irańscy ajatollahowie sfinansują
upadek komunizmu w Nikaragui.

404
00:26:26,865 --> 00:26:29,065
Chyba macie schizofrenię.

405
00:26:30,065 --> 00:26:33,345
To niezwykle delikatna sprawa.

406
00:26:34,145 --> 00:26:36,905
Latami sprzedawałem broń
Saddamowi Husajnowi.

407
00:26:36,985 --> 00:26:39,905
Iracka armia to mój dobry klient.

408
00:26:39,985 --> 00:26:41,585
- To problem?
- Cóż...

409
00:26:41,665 --> 00:26:44,505
Jak dowiedzą się,
że zaopatruję też Iran...

410
00:26:44,585 --> 00:26:45,865
Mawad...

411
00:26:45,945 --> 00:26:47,705
Wszyscy tutaj ryzykujemy.

412
00:26:47,785 --> 00:26:49,305
Jeśli KGB się dowie...

413
00:26:49,385 --> 00:26:52,585
Saddam Husajn jest o wiele gorszy niż KGB.

414
00:26:53,105 --> 00:26:56,225
Jeśli zaopatruję Iran, jego wroga,

415
00:26:56,305 --> 00:26:57,705
to jestem zdrajcą.

416
00:26:57,785 --> 00:27:00,345
Rozpuszcza ludzi w kwasie
za mniejsze winy.

417
00:27:00,425 --> 00:27:03,545
Nikt się nie dowie, Mawad.
To tajna operacja.

418
00:27:03,625 --> 00:27:05,665
Potrzebuję gwarancji.

419
00:27:07,265 --> 00:27:08,825
Ja jestem waszą gwarancją.

420
00:27:08,905 --> 00:27:11,425
Jak coś się wyda, wszyscy mamy przerąbane.

421
00:27:12,985 --> 00:27:16,305
Panowie, to będzie największe zlecenie
w waszym życiu.

422
00:27:16,385 --> 00:27:18,145
Odłóżcie na bok

423
00:27:18,225 --> 00:27:19,865
uczucia, nieufność

424
00:27:20,625 --> 00:27:21,825
i lęki.

425
00:27:21,945 --> 00:27:23,505
Pracujcie razem.

426
00:27:23,625 --> 00:27:25,225
Jeśli nie zauważyliście...

427
00:27:25,705 --> 00:27:27,025
Coś wam powiem...

428
00:27:29,345 --> 00:27:30,585
Świat się zmienia.

429
00:27:31,225 --> 00:27:32,705
Musimy współpracować.

430
00:27:39,345 --> 00:27:40,745
- Za pokój.
- Zdrowie.

431
00:27:41,665 --> 00:27:43,505
Boże, tak nie można!

432
00:27:51,505 --> 00:27:52,825
Jak idzie ze studiem?

433
00:27:52,945 --> 00:27:54,505
Dobrze.

434
00:27:54,585 --> 00:27:55,785
Świetnie.

435
00:27:55,865 --> 00:27:56,865
Cieszę się.

436
00:27:57,585 --> 00:28:00,425
Podobno Sara jest z tobą szczęśliwa.

437
00:28:02,345 --> 00:28:03,945
Tylko jednego nie rozumiem.

438
00:28:04,025 --> 00:28:06,305
Przywiozła cię do Marbelli,

439
00:28:06,385 --> 00:28:08,665
byś prowadził zajęcia i pilnował Hugo,

440
00:28:09,345 --> 00:28:11,585
czy żeby wykorzystać cię w interesach?

441
00:28:11,705 --> 00:28:14,785
To świetne pytanie. Zapytaj ją.

442
00:28:16,745 --> 00:28:18,665
Może zrobisz wszystkie trzy rzeczy.

443
00:28:19,585 --> 00:28:21,185
Byłoby świetnie.

444
00:28:51,025 --> 00:28:51,905
Nowa piosenka?

445
00:28:53,665 --> 00:28:55,065
Nie wracasz do Marbelli?

446
00:28:58,425 --> 00:28:59,945
Wiesz, że jestem porywcza.

447
00:29:00,825 --> 00:29:04,425
Daję się ponieść i czasem nawalam.

448
00:29:05,265 --> 00:29:08,225
Tak, doskonale cię rozumiem.

449
00:29:08,305 --> 00:29:10,145
Tak?

450
00:29:14,985 --> 00:29:16,545
Ile byś mi dała?

451
00:29:18,145 --> 00:29:19,145
Słucham?

452
00:29:19,985 --> 00:29:20,905
Za poparcie.

453
00:29:21,705 --> 00:29:24,145
Nie chodzi o kupowanie poparcia.

454
00:29:24,665 --> 00:29:28,225
Chcę, byśmy razem zdecydowały,
co jest najlepsze dla rodziny.

455
00:29:30,345 --> 00:29:33,425
Jasne. A może
ja chcę ci sprzedać poparcie?

456
00:29:34,265 --> 00:29:36,025
Niby dlaczego?

457
00:29:37,145 --> 00:29:38,625
Bo mam to gdzieś.

458
00:29:38,705 --> 00:29:41,305
Mam w dupie broń, wojny...

459
00:29:41,385 --> 00:29:43,265
- Posłuchaj mnie.
- Nie chcę.

460
00:29:43,345 --> 00:29:45,825
Zależy mi tylko na muzyce.

461
00:29:45,905 --> 00:29:47,705
Wszystko policzyłam.

462
00:29:47,785 --> 00:29:49,345
- Czyżby?
- Tak.

463
00:29:49,425 --> 00:29:50,625
Koszt muzyków,

464
00:29:50,705 --> 00:29:53,705
kampanii promujących trasy,
nagrania płyty.

465
00:29:53,785 --> 00:29:56,185
Razem jakieś 90 milionów peset.

466
00:29:56,825 --> 00:29:59,865
Wystarczyłoby mi na pięć lat.

467
00:29:59,945 --> 00:30:01,385
To grosze w porównaniu

468
00:30:01,465 --> 00:30:04,265
z pięcioletnimi zarobkami taty.

469
00:30:05,945 --> 00:30:07,545
Mam opłacić twoją karierę?

470
00:30:08,105 --> 00:30:10,545
Nie. Chcę, żebyś opłaciła jej start.

471
00:30:12,905 --> 00:30:13,945
Dobrze.

472
00:30:15,345 --> 00:30:16,785
A jak się nie uda?

473
00:30:16,865 --> 00:30:18,905
Kolejne 90 milionów na wznowienie.

474
00:30:18,985 --> 00:30:20,545
- Uda się.
- Albo i nie.

475
00:30:20,625 --> 00:30:22,905
Wyda się, że słaba z ciebie piosenkarka.

476
00:30:23,705 --> 00:30:26,025
Może Hugo myśli, że jestem zajebista.

477
00:30:28,945 --> 00:30:30,545
Będziesz mnie szantażować?

478
00:30:31,545 --> 00:30:33,185
Wszyscy walczymy o swoje.

479
00:30:37,345 --> 00:30:38,465
Oto moja propozycja.

480
00:30:38,865 --> 00:30:41,145
- Słucham.
- Pokryję koszty demo,

481
00:30:41,225 --> 00:30:42,785
wyślemy je do wytwórni.

482
00:30:42,865 --> 00:30:46,345
Jak podpiszą z tobą kontrakt,
ja zainwestuję w promocję.

483
00:30:47,385 --> 00:30:49,225
- Nie chcę przysługi.
- To co innego.

484
00:30:49,305 --> 00:30:50,585
Nie wydaje mi się.

485
00:30:52,105 --> 00:30:54,145
Lepiej od razu żądać 90 milionów?

486
00:30:56,145 --> 00:30:57,385
Hugo by mi dał.

487
00:30:58,225 --> 00:30:59,185
Tanya...

488
00:31:00,465 --> 00:31:01,825
Hugo nie używa mózgu.

489
00:31:02,985 --> 00:31:04,985
Chcesz oddać się w jego ręce?

490
00:31:10,705 --> 00:31:11,985
Droga wolna.

491
00:31:35,345 --> 00:31:36,305
Cześć.

492
00:31:48,945 --> 00:31:51,705
Zaskakująca porażka Atlético Madryt.

493
00:31:51,785 --> 00:31:54,105
Przegrali dwa do zera.

494
00:31:54,185 --> 00:31:57,505
To zimny prysznic dla Atlético...

495
00:31:57,585 --> 00:31:59,985
- To tutaj. Numer 12.
- Proszę bardzo.

496
00:32:00,945 --> 00:32:01,985
Ile płacę?

497
00:32:02,065 --> 00:32:03,145
Razem 2500 peset.

498
00:32:11,345 --> 00:32:12,545
„Mofli”.

499
00:32:12,625 --> 00:32:14,185
O wiele lepiej.

500
00:32:27,905 --> 00:32:29,185
Co słychać?

501
00:32:29,265 --> 00:32:30,385
Masz szczęście.

502
00:32:30,465 --> 00:32:33,425
Gdybyś zadzwonił wczoraj,
nic byś nie dostał.

503
00:32:33,505 --> 00:32:37,625
Nie planowałem przyjazdu do Madrytu,
ale coś mi wypadło.

504
00:32:37,705 --> 00:32:38,705
Jeszcze dzielą.

505
00:32:39,225 --> 00:32:40,585
Chcesz piwo?

506
00:32:40,665 --> 00:32:42,465
- Wolę rum.
- Dobra.

507
00:32:42,545 --> 00:32:44,145
- Poczekaj z tyłu.
- Jasne.

508
00:32:50,785 --> 00:32:52,185
Jak się masz, Dani?

509
00:32:52,265 --> 00:32:53,585
W porządku. A ty?

510
00:32:55,825 --> 00:32:56,785
W porządku.

511
00:32:58,505 --> 00:33:00,825
Dolałam trochę coli, bo jest mocny.

512
00:33:00,905 --> 00:33:01,865
Dziękuję.

513
00:33:01,985 --> 00:33:03,385
Słyszałeś o koalach?

514
00:33:03,465 --> 00:33:06,105
Przestań, Dani, gadasz o tym całą noc.

515
00:33:06,185 --> 00:33:08,625
- Co?
- Lubią orgie.

516
00:33:09,105 --> 00:33:10,345
Koale?

517
00:33:10,425 --> 00:33:11,505
Nie słuchaj go.

518
00:33:11,585 --> 00:33:12,825
Jest walnięty.

519
00:33:12,945 --> 00:33:14,145
Nie.

520
00:33:14,225 --> 00:33:15,585
Robią badania.

521
00:33:16,225 --> 00:33:20,025
Australijscy naukowcy
z Uniwersytetu w Queensland.

522
00:33:21,025 --> 00:33:22,225
Tak, jasne.

523
00:33:23,145 --> 00:33:25,745
Wiesz, jakie orgie lubią najbardziej?

524
00:33:26,945 --> 00:33:28,625
- Jakie?
- Lesbijskie.

525
00:33:32,905 --> 00:33:34,985
- Nie wyglądają na takie.
- Prawda?

526
00:33:37,185 --> 00:33:39,145
Hugo. Ktoś pyta o ciebie.

527
00:33:51,145 --> 00:33:52,185
Co ty tu robisz?

528
00:33:54,025 --> 00:33:55,305
Myślałeś, że nie wiem?

529
00:33:56,665 --> 00:33:59,265
Kupujesz koks
od tej szajbuski od trzech lat.

530
00:34:01,065 --> 00:34:04,265
Ma opiekę nad córką
tylko dlatego, że donosi policji.

531
00:34:04,865 --> 00:34:06,305
O czym ty mówisz?

532
00:34:07,105 --> 00:34:08,745
Komisarz Lopera mówił tacie.

533
00:34:12,225 --> 00:34:14,745
Wygląda na to, że nie licząc raka taty,

534
00:34:14,785 --> 00:34:16,665
wiem o tej rodzinie wszystko.

535
00:34:20,265 --> 00:34:21,425
Czego chcesz?

536
00:34:23,185 --> 00:34:24,265
Chcę ci pomóc.

537
00:34:33,185 --> 00:34:34,505
Wypuścili go.

538
00:34:35,945 --> 00:34:37,625
Już to kiedyś robiłeś?

539
00:34:37,705 --> 00:34:39,025
Wiele razy.

540
00:34:41,305 --> 00:34:42,985
Nie, spokojnie.

541
00:34:50,305 --> 00:34:53,265
Też nigdy nie miałem ojca. Tak jak ty.

542
00:34:54,545 --> 00:34:59,145
Wiem, jak to jest
być zmarzniętym, głodnym, ambitnym.

543
00:35:01,625 --> 00:35:02,505
Ale?

544
00:35:04,385 --> 00:35:06,905
Żadnych ale, wręcz przeciwnie.

545
00:35:06,985 --> 00:35:10,105
Sierota zawsze jest wolna,
bardziej plastyczna.

546
00:35:11,985 --> 00:35:15,265
Dla mnie jesteś jak biała kartka.

547
00:35:16,265 --> 00:35:19,225
Czysta, wciąż niezapisana.

548
00:35:22,065 --> 00:35:24,065
Nie myślałem o tym w ten sposób.

549
00:35:24,145 --> 00:35:25,105
Podoba mi się.

550
00:35:25,185 --> 00:35:26,745
No to musisz mi zaufać.

551
00:35:27,905 --> 00:35:29,425
I być wiernym.

552
00:35:30,665 --> 00:35:31,785
Chodzi o Sarę?

553
00:35:32,745 --> 00:35:34,785
Nie, nie mówię o Sarze.

554
00:35:36,025 --> 00:35:38,545
Mówię o byciu wiernym rodzinie.

555
00:35:40,185 --> 00:35:41,905
Mówię o lojalności.

556
00:35:43,745 --> 00:35:46,225
Jak ta między mną,
Monzerem i moimi ludźmi.

557
00:35:47,105 --> 00:35:48,705
Dla nich zawieram układy,

558
00:35:48,745 --> 00:35:51,465
a nawet piję whisky z gnojami jak Mawad.

559
00:35:52,145 --> 00:35:53,665
Rozumiesz?

560
00:35:53,745 --> 00:35:54,705
Tak.

561
00:35:55,385 --> 00:35:56,905
Ten świat jest pojebany.

562
00:35:56,985 --> 00:35:59,545
Za dużo w nim ścierwa, chaosu.

563
00:36:00,105 --> 00:36:01,865
Ale jak jesteś lojalny,

564
00:36:03,065 --> 00:36:04,185
wszystko się układa.

565
00:36:05,025 --> 00:36:08,585
To pierwsza zasada,
która uchroni cię przed pomyłkami.

566
00:36:17,425 --> 00:36:18,545
Leo...

567
00:36:20,225 --> 00:36:21,665
Sara mówiła mi o raku.

568
00:36:23,265 --> 00:36:24,305
Jak się czujesz?

569
00:36:27,265 --> 00:36:29,665
Zamierzam dożyć setki.

570
00:36:30,265 --> 00:36:31,465
Cholera.

571
00:36:34,705 --> 00:36:35,945
Nie boisz się?

572
00:36:38,425 --> 00:36:39,465
Wiesz co?

573
00:36:40,265 --> 00:36:43,225
W Tybecie mnisi mają tradycję

574
00:36:43,265 --> 00:36:47,905
robienia obrazków z piasku.

575
00:36:47,985 --> 00:36:49,065
Kolorowego.

576
00:36:51,265 --> 00:36:52,665
Są piękne.

577
00:36:53,985 --> 00:36:59,145
Zajmuje im to pięć, nawet 15 lat,
by umieścić każde ziarnko, gdzie trzeba.

578
00:36:59,945 --> 00:37:01,785
Są bardzo skrupulatni.

579
00:37:04,425 --> 00:37:08,185
Wiesz, co robią,
gdy wszystkie ziarnka są na miejscu?

580
00:37:09,905 --> 00:37:11,265
Gdy wreszcie skończą?

581
00:37:12,905 --> 00:37:14,745
Dmuchają na obraz

582
00:37:16,945 --> 00:37:18,425
i praca idzie do diabła.

583
00:37:20,545 --> 00:37:21,585
Czemu to robią?

584
00:37:22,105 --> 00:37:25,665
By pokazać, że nic nie trwa wiecznie.

585
00:37:31,505 --> 00:37:34,705
Myślę, że ci mnisi
są pieprzonymi debilami.

586
00:37:41,465 --> 00:37:43,625
Przez 20 lat

587
00:37:43,705 --> 00:37:45,625
układałem swoje ziarnka piasku.

588
00:37:46,785 --> 00:37:48,265
Ziarnka Faradów.

589
00:37:51,145 --> 00:37:53,945
Nikomu nie pozwolę ich zdmuchnąć.

590
00:37:55,305 --> 00:37:57,505
Dlatego potrzebuję silnej rodziny.

591
00:37:59,385 --> 00:38:00,425
Czy to jasne?

592
00:38:06,905 --> 00:38:09,945
- Hugo...
- Nic nie rozumiesz.

593
00:38:11,705 --> 00:38:13,105
Czego nie rozumiem?

594
00:38:13,185 --> 00:38:16,065
Myślisz, że jak tata umrze,

595
00:38:16,505 --> 00:38:19,945
tak po prostu wszystko odziedziczysz?

596
00:38:21,305 --> 00:38:23,745
Hugo, oferuję ci układ.

597
00:38:23,785 --> 00:38:25,905
To jest pieprzony problem, Saro.

598
00:38:25,985 --> 00:38:28,665
Myślisz, że to ja
i Tanya jesteśmy problemem.

599
00:38:29,745 --> 00:38:31,905
A problemem jest wujek Monzer.

600
00:38:32,545 --> 00:38:34,185
Rozdaje kontrakty,

601
00:38:34,265 --> 00:38:37,025
załatwia certyfikaty
i wszystko poświadcza.

602
00:38:38,305 --> 00:38:40,785
Świetny z niego gość, co?

603
00:38:40,905 --> 00:38:44,145
- Miły, wręcz wrażliwy.
- Tak.

604
00:38:44,225 --> 00:38:46,985
Jest też tradycjonalnym Arabem.

605
00:38:47,065 --> 00:38:49,665
Ma trzy żony i nigdy w życiu

606
00:38:49,745 --> 00:38:52,505
nie usiadł z mamą przy tym samym stole.

607
00:38:55,745 --> 00:39:00,745
Zastanawiam się,
dlaczego sądzisz, że ty, kobieta,

608
00:39:01,585 --> 00:39:03,505
będziesz mogła z nim negocjować.

609
00:39:05,225 --> 00:39:08,145
Pojedziesz do Jordanii
negocjować z Al-Fatah?

610
00:39:08,865 --> 00:39:10,265
A może z Jemeńczykami?

611
00:39:10,305 --> 00:39:11,465
Z Tunezyjczykami?

612
00:39:11,545 --> 00:39:13,465
Kto powiedział, że będę sama?

613
00:39:17,945 --> 00:39:20,905
Twój chłopak, Saro, nie jest Faradem.

614
00:39:37,025 --> 00:39:38,145
Jest tu.

615
00:39:39,705 --> 00:39:40,625
Kurwa.

616
00:40:06,905 --> 00:40:08,105
Trafiliśmy?

617
00:40:08,185 --> 00:40:09,265
Nie wiem.

618
00:40:10,265 --> 00:40:11,385
Może go raniliśmy.

619
00:40:12,545 --> 00:40:13,945
Zaczekaj tutaj.

620
00:40:18,465 --> 00:40:19,665
Co chcesz zrobić?

621
00:40:19,745 --> 00:40:21,465
- Sprawdzę.
- Dobra.

622
00:40:27,065 --> 00:40:27,905
Leo!

623
00:40:49,225 --> 00:40:51,305
Ja pierdolę. Leo!

624
00:42:03,265 --> 00:42:04,305
Kurwa.

625
00:44:31,225 --> 00:44:33,545
Teraz. Strzelaj.

626
00:44:38,225 --> 00:44:39,265
Ty to zrób.

627
00:44:40,465 --> 00:44:43,505
- Skończyły mi się naboje.
- Proszę.

628
00:44:55,385 --> 00:44:58,665
Ostatecznie nie zabiłem lwa.

629
00:45:02,065 --> 00:45:04,185
Moim konkurentem nie był Leo,

630
00:45:04,265 --> 00:45:06,865
a dysfunkcyjna strona rodziny Faradów,

631
00:45:08,345 --> 00:45:10,625
która widziała we mnie zagrożenie.

632
00:45:20,825 --> 00:45:24,345
Dużo o tym myślałem
i sądzę, że to była najlepsza decyzja.

633
00:45:24,425 --> 00:45:25,305
Oskar to ideał.

634
00:45:25,385 --> 00:45:26,945
Chodźcie do zdjęcia!

635
00:45:27,025 --> 00:45:28,945
Wszyscy go lubią, jest stanowczy.

636
00:45:29,025 --> 00:45:32,225
Podoba mi się jego energia.

637
00:45:32,345 --> 00:45:37,585
I choć wolałbym kogoś
o algierskich korzeniach,

638
00:45:38,585 --> 00:45:41,985
to nie uczyniłoby rodziny
silniejszą ani mądrzejszą.

639
00:45:51,425 --> 00:45:53,585
Ważne jest to,

640
00:45:53,665 --> 00:45:55,825
że jest mężem, jakiego chce Sara,

641
00:45:55,905 --> 00:45:59,185
i bratem, jakiego potrzebuje rodzina.

642
00:45:59,265 --> 00:46:01,345
- Wypijmy za miłość.
- Miłość.

643
00:46:02,025 --> 00:46:03,185
Za miłość.

644
00:46:03,705 --> 00:46:08,505
Zamiast martwego lwa jako trofeum,
dostałem małżeństwo.

645
00:46:09,825 --> 00:46:14,825
Myślałem, że tą decyzją Leo narzuci
porządek, jakiego potrzebowała rodzina.

646
00:46:15,905 --> 00:46:17,545
Autorytet.

647
00:46:18,305 --> 00:46:21,465
Ale w przypadku Faradów
można być pewnym tylko jednego...

648
00:46:23,305 --> 00:46:26,065
Nigdy nie wiesz, jaka wojna cię czeka.

649
00:48:48,865 --> 00:48:50,865
Napisy: Zuzanna Falkowska

650
00:48:50,945 --> 00:48:52,945
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Krzysztof Wollschlaeger

