1
00:00:06,006 --> 00:00:07,924
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:01:29,422 --> 00:01:33,676
Konkurs rozpoczęty, trzęsiemy tyłeczkami!

3
00:01:34,344 --> 00:01:38,681
Droga publiko,
aplauz dla tyłeczka numer jeden!

4
00:01:42,560 --> 00:01:44,604
Całkiem nieźle.

5
00:01:45,772 --> 00:01:48,983
Czas na tyłeczek numer dwa!

6
00:01:54,322 --> 00:01:57,575
Dobra. Musiało boleć.

7
00:01:57,659 --> 00:02:02,080
Zróbcie hałas dla tyłeczka numer trzy!

8
00:02:08,378 --> 00:02:11,131
Chyba mamy zwyciężczynię!

9
00:02:15,468 --> 00:02:17,470
Nie przestawajcie w siebie wierzyć.

10
00:02:22,976 --> 00:02:25,937
Boże! Patrzą na ciebie
wszyscy faceci w klubie.

11
00:02:26,020 --> 00:02:28,106
Jesteś jak Nelson Mandela wdzięku.

12
00:02:28,189 --> 00:02:30,024
Nie wiem, kto to, ale dzięki.

13
00:02:37,615 --> 00:02:38,449
Obczaj ich.

14
00:02:39,826 --> 00:02:40,869
NBA?

15
00:02:40,952 --> 00:02:43,746
Skrzydłowy i rzucający obrońca.
Na razie grzeją ławkę.

16
00:02:43,830 --> 00:02:45,540
Obaj zaczynali w obronie,

17
00:02:45,623 --> 00:02:47,709
a przejście do ataku trochę trwa.

18
00:02:47,792 --> 00:02:50,962
Ciekawe. Nie słyszałam nic po moim „NBA”,

19
00:02:51,045 --> 00:02:52,672
a ty nie zaprzeczyłaś.

20
00:02:53,298 --> 00:02:54,507
Teraz się zaśmieję.

21
00:02:58,970 --> 00:03:00,889
- Cześć.
- No cześć.

22
00:03:01,890 --> 00:03:03,474
Możemy postawić paniom szampana?

23
00:03:03,558 --> 00:03:05,727
- Nie trzeba...
- Poprosimy dwa.

24
00:03:07,437 --> 00:03:10,481
Myślałam, że na warunku
możesz pić tylko wodę z cytryną.

25
00:03:10,565 --> 00:03:13,276
Do klubu też nie mogę chodzić.
Pieprzyć warunek.

26
00:03:13,359 --> 00:03:14,527
To gracze NBA.

27
00:03:14,611 --> 00:03:15,862
Dzięki.

28
00:03:25,330 --> 00:03:27,248
Najlepiej wyglądam rano,

29
00:03:27,332 --> 00:03:28,917
skóra jest wtedy jędrna.

30
00:03:29,000 --> 00:03:32,462
- Super. Co tu robię?
- Niestety to nie mogło czekać.

31
00:03:34,255 --> 00:03:38,760
Sprawa z przedawkowaniem osadzonej
źle wpływa na nasz PR.

32
00:03:39,260 --> 00:03:42,513
To trzeci zgon w ciągu trzech miesięcy,

33
00:03:42,597 --> 00:03:44,807
a mnie zależy na poprawie sytuacji.

34
00:03:45,516 --> 00:03:47,644
Źle to wygląda.

35
00:03:48,645 --> 00:03:51,314
Rozumiesz? Po prostu... źle to wygląda.

36
00:03:51,397 --> 00:03:54,776
Nie możemy na to pozwolić.
Musimy wprowadzić parę zmian.

37
00:03:54,859 --> 00:03:57,278
Na przykład jakich? Więcej strażników?

38
00:03:57,362 --> 00:03:59,280
Więcej kamer?

39
00:03:59,364 --> 00:04:00,949
Konsultant ds. bezpieczeństwa?

40
00:04:01,032 --> 00:04:04,077
Nie, potrzeba czegoś,
co odwróci uwagę od tej sytuacji.

41
00:04:04,410 --> 00:04:08,039
Jakiejś błyskotki.
Zabieram ci posadę dyrektora.

42
00:04:15,922 --> 00:04:19,717
Nie powinni oświetlać cię od dołu.

43
00:04:20,426 --> 00:04:21,886
Wyglądasz jak potwór.

44
00:04:29,852 --> 00:04:34,107
Wiem. Życie jest ciężkie.

45
00:04:35,066 --> 00:04:38,194
Dziękuję, że pozwalacie mi
odpracować czynsz.

46
00:04:38,278 --> 00:04:41,781
Wzbudza to we mnie dość mieszane uczucia,

47
00:04:41,864 --> 00:04:43,366
ale to dobry układ.

48
00:04:44,117 --> 00:04:47,453
Całe moje zarobki z targów rzemiosła
szłyby na opiekunkę.

49
00:04:47,537 --> 00:04:49,414
Podgrzewając mleko z piersi,

50
00:04:49,497 --> 00:04:53,084
wyłącz wodę, zanim zacznie parować,

51
00:04:53,167 --> 00:04:56,004
bo zabije wszystkie przeciwciała.

52
00:04:56,087 --> 00:05:00,508
„Para zabija”.

53
00:05:00,591 --> 00:05:03,428
Przepraszam, że ostatnio
nie byłam zbyt pomocna.

54
00:05:04,137 --> 00:05:06,347
Nie układa nam się z Alex.

55
00:05:06,431 --> 00:05:08,099
Myślałam, że to przejściowe,

56
00:05:08,182 --> 00:05:12,145
jak nieudany urlop
albo niechciane komentarze dotyczące wagi,

57
00:05:12,228 --> 00:05:14,856
ale dwa razy nie zadzwoniła,
choć byłyśmy umówione.

58
00:05:15,606 --> 00:05:16,858
Potrafisz ją wykąpać?

59
00:05:16,941 --> 00:05:20,320
Nalej do zlewu ciepłej wody
i jej nie utop.

60
00:05:20,403 --> 00:05:24,032
O 13.00 ma zajęcia z socjalizacji.
Wyślę ci adres.

61
00:05:24,115 --> 00:05:26,200
„Zajęcia z socjalizacji”.

62
00:05:26,284 --> 00:05:28,661
To grupa wsparcia dla matek.

63
00:05:28,745 --> 00:05:32,999
Wiedzą, że przyjdziesz.
Nie pozwalaj Mai karmić Goodall piersią.

64
00:05:33,082 --> 00:05:35,001
Chce, by każdy karmił każdego,

65
00:05:35,084 --> 00:05:37,670
niby dla przeciwciał,
ale według mnie to dziwne.

66
00:05:37,962 --> 00:05:40,048
Wiedzą, że siedziałam w więzieniu?

67
00:05:41,341 --> 00:05:43,676
Raczej nie, ale szczerze mówiąc,

68
00:05:43,760 --> 00:05:46,387
nie pamiętam nic
z ostatnich sześciu tygodni.

69
00:05:49,474 --> 00:05:50,308
Są.

70
00:05:50,391 --> 00:05:52,852
- Muszę?
- Spokojnie. Dasz sobie radę.

71
00:05:52,935 --> 00:05:54,854
W zeszłym tygodniu całe zajęcia gadały o nieudanych nacięciach krocza.

72
00:05:59,650 --> 00:06:02,445
Będę za tobą bardzo tęsknić!

73
00:06:03,071 --> 00:06:07,533
Jesteś bystra i zabawna. Mądra i wnikliwa.

74
00:06:08,201 --> 00:06:10,995
Zasługujesz na równą płacę.
A siła jest pięknem.

75
00:06:11,621 --> 00:06:13,247
Przegapiłyśmy oznaki. Kupa.

76
00:06:13,331 --> 00:06:15,458
Zmień jej pieluchę, nim dostanie wysypki.

77
00:06:15,541 --> 00:06:17,543
Dobra. Powodzenia.

78
00:06:18,294 --> 00:06:23,674
Powierzam ci
najważniejszą część mojego życia.

79
00:06:24,759 --> 00:06:26,719
Wycieraj od przodu do tyłu.

80
00:06:30,932 --> 00:06:35,478
<i>Unikałem wieprzowiny</i>
<i>ze względu na oczywiste skojarzenia...</i>

81
00:06:37,438 --> 00:06:41,943
Panienko, zjadłaś całe płatki,
siedzisz na tyłku i oglądasz telewizję.

82
00:06:42,026 --> 00:06:44,695
Może byś tak pozmywała?
Przydaj się na coś. Zostało tylko dziesięć minut
do końca odcinka.

83
00:06:47,782 --> 00:06:49,951
Skończysz później. Pomóż mi.

84
00:06:51,244 --> 00:06:53,079
Tutaj nie ma nic za darmo.

85
00:06:53,496 --> 00:06:57,750
Oddam ci to,
jak zlew będzie pusty, a zmywarka pełna.

86
00:06:57,834 --> 00:07:00,378
Wiesz, jakie masz szczęście,
że mamy zmywarkę?

87
00:07:00,878 --> 00:07:02,171
Nie mogę z tymi dziećmi.

88
00:07:02,255 --> 00:07:05,550
Już się rozpuściły!
Przyzwyczaiły do wygód.

89
00:07:06,843 --> 00:07:08,803
Corky? Słuchasz mnie?

90
00:07:11,764 --> 00:07:12,974
Wybacz, skarbie.

91
00:07:13,683 --> 00:07:16,352
Jestem dziś jakiś rozkojarzony.
Muszę lecieć.

92
00:07:17,019 --> 00:07:18,896
Nie zapomniałeś o czymś?

93
00:07:18,980 --> 00:07:21,399
Przepraszam. Nie wiem, co sobie myślałem.

94
00:07:22,066 --> 00:07:24,819
- Co robisz?
- Całuję cię na pożegnanie.

95
00:07:28,698 --> 00:07:29,866
Zapomniałeś o tym.

96
00:07:31,367 --> 00:07:34,036
Mówiłem ci, że kumpela Dai,
Tatko, przedawkowała.

97
00:07:34,120 --> 00:07:36,122
No, dzięki za info. I co z tego?

98
00:07:36,205 --> 00:07:38,082
Konfiskują narkotyki.

99
00:07:38,166 --> 00:07:41,711
Otóż to. Dlatego tym sukom
brakuje teraz dragów.

100
00:07:41,794 --> 00:07:44,797
Popyt i podaż. Czysty biznes.

101
00:07:44,881 --> 00:07:48,134
Więzienie postawiono
w stan gotowości. Wiesz, co to znaczy?

102
00:07:48,217 --> 00:07:50,970
Że co godzinę każą nam przeszukiwać cele.

103
00:07:51,053 --> 00:07:54,223
Właśnie się dowiedziałem,
że przez to przenoszą Fig.

104
00:07:54,307 --> 00:07:55,808
To nie jest dobry moment.

105
00:07:56,392 --> 00:07:59,979
Przenoszą Fig?
Czyli szukają nowego dyrektora.

106
00:08:00,605 --> 00:08:01,814
I co?

107
00:08:01,898 --> 00:08:03,900
Jak to co? Wykaż się!

108
00:08:04,692 --> 00:08:06,194
Ty powinieneś tam rządzić.

109
00:08:07,320 --> 00:08:08,905
- Tak sądzisz?
- No jasne!

110
00:08:08,988 --> 00:08:12,033
To tylko podpisywanie papierów
i kontrole. Łatwizna.

111
00:08:12,116 --> 00:08:14,202
Poza tym jesteś następny w kolejce.

112
00:08:14,785 --> 00:08:17,246
Pomyśl, o ile prostszy byłby przemyt.

113
00:08:17,747 --> 00:08:20,291
Idź do zarządu i weź, co twoje.

114
00:08:21,125 --> 00:08:24,003
Dyrektor? Nigdy o tym nie myślałem.

115
00:08:24,086 --> 00:08:29,091
Dobrze, że Corky ma u boku
taką bizneswoman.

116
00:08:31,219 --> 00:08:33,721
Może wymyślimy mi inną ksywę?

117
00:08:40,978 --> 00:08:42,271
Po Artesian.

118
00:08:46,776 --> 00:08:47,902
Dzięki za podwózkę.

119
00:08:48,653 --> 00:08:51,906
Za wymianę skrzyni zaśpiewali tyle,
co za nowe auto.

120
00:08:51,989 --> 00:08:55,451
Luzik. Możesz się odwdzięczyć,
jak zechcesz.

121
00:08:58,454 --> 00:09:00,039
Jutro pojadę autobusem.

122
00:09:00,456 --> 00:09:03,668
Nie możesz.
Nie zdążysz na poranne przeszukanie.

123
00:09:03,751 --> 00:09:05,545
Kretynizm!

124
00:09:05,628 --> 00:09:07,838
Czemu mam przyjeżdżać
na przeszukanie,

125
00:09:07,922 --> 00:09:10,633
i to za darmo,
skoro wszyscy wiedzą, kto przemyca?

126
00:09:13,135 --> 00:09:13,970
Wiedzą?

127
00:09:14,053 --> 00:09:16,889
Jedząc trzy burrito dziennie,
nie można wyglądać jak Hellman.

128
00:09:21,352 --> 00:09:22,728
Obczajałaś jego figurę?

129
00:09:24,063 --> 00:09:28,651
Nie, nienawidzę skurwiela.
Mam nadzieję, że wpadnie.

130
00:09:30,194 --> 00:09:32,738
Wiesz, że wylądowałby w więzieniu?

131
00:09:35,032 --> 00:09:36,576
Chyba nie doniesiesz?

132
00:09:38,077 --> 00:09:39,078
Nie.

133
00:09:40,496 --> 00:09:41,872
Jestem częścią drużyny.

134
00:09:55,636 --> 00:09:59,640
Do jasnej cholery, Pena,
ślepy jesteś? Nawet go nie tknąłeś.

135
00:09:59,724 --> 00:10:01,183
Mam spieprzony celownik.

136
00:10:01,267 --> 00:10:03,978
A sprawdzałeś między nogami?
Może czegoś ci brakuje?

137
00:10:04,061 --> 00:10:05,730
Wyciągnę, to sam sprawdzisz.

138
00:10:05,813 --> 00:10:07,023
Może possiesz.

139
00:10:07,106 --> 00:10:08,524
Spokojnie, panienki.

140
00:10:11,485 --> 00:10:13,904
Podczas strzału za bardzo napinasz bark.

141
00:10:13,988 --> 00:10:16,699
- Udzielasz mu porad urodowych?
- Nie wtrącaj się.

142
00:10:17,658 --> 00:10:20,077
Po prostu nie zwiększaj napięcia barku.

143
00:10:20,161 --> 00:10:22,288
Będziesz strzelał
jak jeszcze większa cipa.

144
00:10:22,622 --> 00:10:23,956
Mam lepszego cela od ciebie.

145
00:10:24,665 --> 00:10:25,916
Szeregowa McCullough.

146
00:10:32,048 --> 00:10:34,467
Popisując się, nie zjednasz sobie kumpli.

147
00:10:36,010 --> 00:10:37,762
Chciałam tylko pomóc Penie.

148
00:10:38,054 --> 00:10:40,598
W porządku, ale ci chłopcy
muszą cię szanować i lubić.

149
00:10:41,557 --> 00:10:43,517
Pokaż im, że jesteś częścią drużyny.

150
00:10:44,477 --> 00:10:45,561
Jak, sierżancie?

151
00:10:46,187 --> 00:10:48,522
Moim zadaniem jest
przygotować was do walki.

152
00:10:49,398 --> 00:10:52,485
Gdy na polu walki
któryś krzyknie: „Kontakt”,

153
00:10:52,568 --> 00:10:55,196
musisz móc spojrzeć im w oczy
i mieć pewność,

154
00:10:55,279 --> 00:10:58,074
że nie zawahają się
ryzykować dla ciebie życie.

155
00:10:59,492 --> 00:11:02,036
- Postaraj się.
- Tak jest, sierżancie.

156
00:11:09,794 --> 00:11:10,753
Gdzie moja kasa?

157
00:11:11,962 --> 00:11:15,216
Naplułeś mi do ucha. Co z tobą?

158
00:11:15,299 --> 00:11:17,760
To, że jeszcze mi nie zapłaciłaś.

159
00:11:18,552 --> 00:11:20,513
Musimy o tym pogadać.

160
00:11:25,267 --> 00:11:29,313
Te przeszukania
uniemożliwiają mi sprzedaż.

161
00:11:29,397 --> 00:11:32,942
Musisz to przechować, póki nie ustaną.

162
00:11:33,025 --> 00:11:37,405
To kwestia czasu, zanim mnie sprawdzą,
a drugi raz tego nie połknę.

163
00:11:37,697 --> 00:11:39,198
Przeszukują nam szafki,

164
00:11:39,281 --> 00:11:41,826
więc wsadź to sobie w cipkę
albo cię z tym przyłapię.

165
00:11:42,410 --> 00:11:45,705
Do moich gatek się nie zmieści,
bo mam wielkiego fiuta.

166
00:11:45,955 --> 00:11:48,124
Faceci z wielkimi fiutami się nie chwalą.

167
00:11:48,207 --> 00:11:49,834
Nie uwierzysz, jaki jest wielki.

168
00:11:49,917 --> 00:11:54,463
Więc bądź grzeczna i sprzedaj resztę
albo wsadzę ci go do gardła.

169
00:11:56,424 --> 00:12:00,761
Teraz mam pewność, że jesteś lesbą.
Większość lasek miałaby kisiel w majtkach.

170
00:12:07,601 --> 00:12:09,895
- To bez sensu.
- Co?

171
00:12:09,979 --> 00:12:11,939
Będziesz jadła te mięsne paluszki?

172
00:12:12,022 --> 00:12:13,733
Jak mam jeść mięsne paluszki,

173
00:12:13,816 --> 00:12:15,609
kiedy tyle się dzieje?

174
00:12:15,693 --> 00:12:17,027
Co się dzieje?

175
00:12:17,570 --> 00:12:19,905
Czy Frieda wreszcie wyszła z celi?

176
00:12:19,989 --> 00:12:24,660
Nie będę zajmować się Friedą
i jej nawiedzoną celą.

177
00:12:24,744 --> 00:12:26,537
To ważne.

178
00:12:27,371 --> 00:12:30,291
Taystee nikogo nie zabiła.

179
00:12:31,208 --> 00:12:34,545
Ale sąd uznał ją za winną morderstwa.

180
00:12:35,129 --> 00:12:37,381
- A zatem...
- Zatem co?

181
00:12:37,465 --> 00:12:42,178
Wymiar sprawiedliwości musiał się pomylić!

182
00:12:42,803 --> 00:12:46,182
Wiem. To wydaje się niemożliwe,
ale tak musiało być.

183
00:12:46,265 --> 00:12:49,643
Sąd naprawdę się pomylił.

184
00:12:50,102 --> 00:12:51,979
- O cholera.
- Wiem.

185
00:12:52,062 --> 00:12:53,606
Dzwonimy do prezydenta?

186
00:12:54,732 --> 00:12:56,233
Zapytam, czy mają jego numer.

187
00:12:56,317 --> 00:12:59,278
Ej! Ma ktoś numer do prezydenta?

188
00:12:59,361 --> 00:13:00,863
Nie?

189
00:13:00,946 --> 00:13:04,158
Przestań z tym prezydentem.
To poważna sprawa.

190
00:13:04,241 --> 00:13:08,120
Sąd naprawdę popełnił błąd.

191
00:13:08,204 --> 00:13:10,748
Wielkie halo! Sąd ciągle popełnia błędy.

192
00:13:11,624 --> 00:13:12,583
No jasne.

193
00:13:12,666 --> 00:13:13,876
Jasne.

194
00:13:13,959 --> 00:13:16,253
Czyli wszystkie zasłużyłyśmy na pudło?

195
00:13:17,421 --> 00:13:18,339
Tak.

196
00:13:20,966 --> 00:13:23,886
Ethel napadła na autobus z dziećmi,

197
00:13:23,969 --> 00:13:26,764
jedno miało napad astmy i zmarło.

198
00:13:26,847 --> 00:13:28,307
Nie wiedziałam, że miał astmę.

199
00:13:29,058 --> 00:13:31,477
Judith chlusnęła kobiecie w twarz kwasem.

200
00:13:31,894 --> 00:13:33,646
Dobra. A ty?

201
00:13:35,105 --> 00:13:39,443
Ja też zasłużyłam.
Skrzywdziłam chłopca. Dylana.

202
00:13:39,527 --> 00:13:41,695
Owszem, ale ty jesteś walnięta.

203
00:13:41,779 --> 00:13:45,533
- Jestem...
- Specjalnej troski. Nieważne.

204
00:13:46,617 --> 00:13:49,662
Naprawdę sądzisz,
że zasłużyłaś na odsiadkę?

205
00:14:02,132 --> 00:14:06,470
Dziękuję wszystkim, którzy przyszli
pożegnać naszą przyjaciółkę,

206
00:14:07,388 --> 00:14:10,349
liderkę i obrończynię,

207
00:14:11,684 --> 00:14:12,685
Tatka.

208
00:14:15,020 --> 00:14:15,980
Wiem...

209
00:14:17,106 --> 00:14:18,899
Wiem, że by to doceniła.

210
00:14:20,067 --> 00:14:21,986
Swope przeczyta teraz wiersz.

211
00:14:33,038 --> 00:14:37,918
<i>W świetle księżyca</i>
<i>Pełnego i palącego jak słońce</i>

212
00:14:38,002 --> 00:14:40,713
<i>Wsuwasz we mnie swe palce</i>

213
00:14:41,755 --> 00:14:44,758
<i>Gdy wchodzisz we mnie gładko i łagodnie</i>

214
00:14:44,842 --> 00:14:47,136
<i>Palce ciepłe jak oddech na mojej szyi</i>

215
00:14:47,219 --> 00:14:49,013
Gdzie jest Diaz?

216
00:14:50,514 --> 00:14:53,100
A ty przyszłabyś opłakiwać kogoś,
kogo otrułaś?

217
00:14:54,351 --> 00:14:57,897
Widziałam jej minę, gdy się dowiedziała.
Pieprzona pustka.

218
00:14:58,731 --> 00:15:01,650
Suka wykonała swój ruch.

219
00:15:02,818 --> 00:15:04,528
Teraz czas na nas.

220
00:15:04,612 --> 00:15:07,573
<i>Wybucham z ogłuszającym trzaskiem</i>
<i>Tysiąca malutkich serc</i>

221
00:15:07,656 --> 00:15:12,328
<i>Pękających tam</i>
<i>Gdzie piersi mają swe zwieńczenie</i>

222
00:15:19,835 --> 00:15:21,795
- Czego chcesz?
- Ja...

223
00:15:21,879 --> 00:15:24,965
Zauważyłam, że nie było cię
na uroczystości żałobnej.

224
00:15:25,174 --> 00:15:27,217
Nie powinnaś się obawiać

225
00:15:27,301 --> 00:15:29,845
okazywać przy ludziach swojego żalu.

226
00:15:29,929 --> 00:15:31,889
To pierwszy krok do wyjścia z żałoby.

227
00:15:32,973 --> 00:15:35,392
- Skąd bierzesz te bzdury?
- Z broszurki.

228
00:15:36,060 --> 00:15:40,105
To one pomogły mi
pokierować swoim życiem w innym kierunku.

229
00:15:40,189 --> 00:15:41,565
Leżą w świetlicy.

230
00:15:41,649 --> 00:15:43,817
Twoja broszurka nie ma tu zastosowania.

231
00:15:43,901 --> 00:15:45,235
Nie jestem tam mile widziana.

232
00:15:45,319 --> 00:15:48,864
Na uroczystości
ku pamięci własnej dziewczyny?

233
00:15:49,907 --> 00:15:50,824
Właśnie tak.

234
00:15:52,826 --> 00:15:55,621
To była jej decyzja.
Nie możesz się obwiniać.

235
00:15:55,704 --> 00:15:56,789
Mogę.

236
00:15:56,872 --> 00:15:59,041
Nie kazałaś jej brać tych dragów.

237
00:16:12,304 --> 00:16:13,263
O cholera.

238
00:16:13,347 --> 00:16:15,808
Chciałam tylko dać jej nauczkę.

239
00:16:16,433 --> 00:16:18,143
Żeby przestała mnie zdradzać.

240
00:16:18,227 --> 00:16:20,270
Nie sądziłam, że umrze.

241
00:16:20,854 --> 00:16:23,023
Barb tylko po tym odwaliło.

242
00:16:23,107 --> 00:16:25,442
- Reszta dziewczyn wie?
- Chyba tak.

243
00:16:26,026 --> 00:16:27,236
Nie możesz tam iść.

244
00:16:31,782 --> 00:16:34,326
Może to twoja droga do wyjścia na prostą.

245
00:16:35,327 --> 00:16:37,705
- Kolejne mądrości z broszurek?
- Nie.

246
00:16:37,788 --> 00:16:42,209
Serio. Skończysz z gangami i prochami.

247
00:16:42,292 --> 00:16:44,795
I tak masz dożywocie.
Idź do administracji.

248
00:16:44,878 --> 00:16:48,424
Może przeniosą cię dla bezpieczeństwa.

249
00:16:48,507 --> 00:16:51,301
Gdzie? Na zaostrzony rygor? Do izolatki?

250
00:16:51,385 --> 00:16:53,095
Lepsze to niż dostać nożem.

251
00:16:53,178 --> 00:16:57,266
Warto spróbować. Masz tam kogoś zaufanego?

252
00:17:06,984 --> 00:17:07,985
Jesteś seksowny?

253
00:17:09,194 --> 00:17:10,738
Jesteś?

254
00:17:11,488 --> 00:17:13,532
- Seksowny z ciebie skurwiel.
- O tak.

255
00:17:13,615 --> 00:17:18,871
- Seksowny z ciebie skurwiel! Tak!
- Jestem seksownym skurwielem.

256
00:17:18,954 --> 00:17:21,540
Halo? Mówi Rick Hopper.

257
00:17:21,623 --> 00:17:23,292
Proszę z Lindą Ferguson.

258
00:17:24,126 --> 00:17:25,544
Znasz się na Photoshopie?

259
00:17:29,840 --> 00:17:31,550
- Oby to było ważne.
<i>- Linda!</i>

260
00:17:32,676 --> 00:17:35,554
Jeśli to zły moment, mogę oddzwonić...

261
00:17:37,514 --> 00:17:40,142
Ręce założone czy nie? Chyba raczej nie?

262
00:17:40,225 --> 00:17:43,312
Nie chcę wyglądać
jak prezenterka wiadomości. A może?

263
00:17:43,896 --> 00:17:44,772
Może chcę.

264
00:17:48,734 --> 00:17:51,028
- Czekam.
<i>- No tak.</i>

265
00:17:51,111 --> 00:17:53,822
Zastanawiałem się, czy myślałaś już

266
00:17:53,906 --> 00:17:57,034
nad wyborem nowego dyrektora.

267
00:17:57,117 --> 00:17:59,078
Bez obaw, jesteś na szczycie listy.

268
00:18:00,704 --> 00:18:05,042
Świetnie. Na szczycie listy. Wspaniale.

269
00:18:05,793 --> 00:18:06,752
Tak!

270
00:18:07,252 --> 00:18:10,798
A właśnie. Polecisz kogoś
na swoje miejsce?

271
00:18:11,548 --> 00:18:12,716
<i>No nie wiem.</i>

272
00:18:13,217 --> 00:18:18,597
Hellman. Stefanovic. Każdy poza Alvarezem.

273
00:18:18,680 --> 00:18:21,141
Alvarez? Latynos by się nadał.

274
00:18:21,225 --> 00:18:23,393
Rządowi zależy na różnorodności.

275
00:18:23,477 --> 00:18:25,896
Tyle że on nie jest Latynosem, więc...

276
00:18:25,979 --> 00:18:29,066
Świetnie. Przyślij listę nazwisk

277
00:18:29,149 --> 00:18:31,401
- i zaczniemy rozmowy.
<i>- Dobrze...</i>

278
00:18:33,570 --> 00:18:37,491
Ty seksowny skurwielu!

279
00:18:38,492 --> 00:18:40,744
Nie podcierasz Kellenowi tyłka dla mnie.

280
00:18:40,828 --> 00:18:43,789
Robisz to, by nie kisił się w gównie.

281
00:18:43,872 --> 00:18:44,706
Właśnie.

282
00:18:45,082 --> 00:18:46,333
Kim tego nie robi.

283
00:18:46,416 --> 00:18:48,794
Nie. Nie wierzę.

284
00:18:48,877 --> 00:18:52,631
Odrzuca ją zapach.
Przypomina jej dzieciństwo w Indiach.

285
00:18:52,714 --> 00:18:57,219
Bzdura. To zwykły egoizm.
Rozwiedź się z nią jeszcze dziś.

286
00:18:57,803 --> 00:18:58,846
A ty, Piper?

287
00:19:01,431 --> 00:19:02,683
- Ja?
- Tak.

288
00:19:02,766 --> 00:19:04,518
Opowiedz nam o sobie.

289
00:19:04,601 --> 00:19:07,020
Wiemy tylko, że jesteś szwagierką Neri.

290
00:19:07,771 --> 00:19:09,148
Nie ma co opowiadać.

291
00:19:09,481 --> 00:19:14,403
Prosimy. Bardzo chcemy pożyć,
choćby życiem kogoś innego.

292
00:19:14,486 --> 00:19:18,157
Opowiedz nam o seksie. I narkotykach.

293
00:19:18,490 --> 00:19:20,909
Ostatnio nie brałam dużo narkotyków,

294
00:19:20,993 --> 00:19:21,994
bo...

295
00:19:22,911 --> 00:19:23,829
Po prostu nie.

296
00:19:23,912 --> 00:19:27,666
Nie uprawiałam też zbyt dużo seksu,
bo moja żona jest...

297
00:19:29,459 --> 00:19:31,003
To związek na odległość.

298
00:19:31,086 --> 00:19:33,046
- Gdzie jest?
- Daleko.

299
00:19:34,631 --> 00:19:36,300
Przez dwa miesiące widziałam ją raz.

300
00:19:36,633 --> 00:19:38,385
- Pewnie ci ciężko.
- Tak.

301
00:19:39,136 --> 00:19:42,306
Trudno być w związku z kimś,
kogo się nie widuje.

302
00:19:42,389 --> 00:19:45,309
I ta presja, gdy w końcu się spotkacie...

303
00:19:45,392 --> 00:19:48,395
Otóż to!

304
00:19:49,646 --> 00:19:52,608
Kiedyś słyszałam w jej głosie,
że się nie wyspała.

305
00:19:52,691 --> 00:19:54,484
Teraz nie mam pojęcia...

306
00:19:56,069 --> 00:19:57,821
co robi ani jak się czuje,

307
00:19:57,905 --> 00:20:00,949
i boję się, że może zrobić coś głupiego.

308
00:20:01,533 --> 00:20:04,912
A poślubiłaś osobę,
która robi głupie rzeczy?

309
00:20:05,871 --> 00:20:08,999
Gdy przyniosłam do domu Kellena,
nie zostawiałam go z Sashą.

310
00:20:09,082 --> 00:20:10,667
Bo tak się bałam.

311
00:20:11,668 --> 00:20:14,963
Nie wiem czego.
Że zrobi coś, czego ja bym nie zrobiła? Musiałam przypominać sobie,
że wyszłam za mądrego faceta.

312
00:20:19,176 --> 00:20:20,802
I że muszę ufać jego osądowi,

313
00:20:20,886 --> 00:20:22,638
nawet jeśli robi coś inaczej niż ja.

314
00:20:24,806 --> 00:20:26,642
Kto chce pokarmić Nathana?

315
00:20:27,809 --> 00:20:29,061
Dobra, słuchajcie!

316
00:20:29,144 --> 00:20:32,064
Parę rzeczy i możecie dalej się wydurniać.

317
00:20:32,147 --> 00:20:36,735
Ostatnio krążą tu pewne plotki
i chciałbym je wyjaśnić.

318
00:20:37,361 --> 00:20:40,697
W administracji więzienia
szykują się zmiany.

319
00:20:40,781 --> 00:20:43,283
Tymczasowa dyrektor Figueroa nas opuszcza.

320
00:20:45,869 --> 00:20:47,037
Nie słyszałem, co mówił.

321
00:20:47,120 --> 00:20:49,206
Chciałbym was też poinformować,

322
00:20:49,289 --> 00:20:53,168
że PolyCon przyjmuje zgłoszenia
na stanowisko dowódcy strażników.

323
00:20:53,835 --> 00:20:56,296
Jeśli chcecie wziąć udział w rekrutacji,

324
00:20:56,380 --> 00:20:59,174
zostawcie zgłoszenie w pokoju socjalnym.

325
00:20:59,258 --> 00:21:01,927
Mamy rozumieć, że będzie dwóch dowódców?

326
00:21:04,263 --> 00:21:05,305
Nie do końca.

327
00:21:06,890 --> 00:21:09,351
Hopper.

328
00:21:09,434 --> 00:21:10,269
Dyrektor Hopper!

329
00:21:12,229 --> 00:21:14,314
Czuję, że mogę wszystko!

330
00:21:14,398 --> 00:21:16,858
Dobra. Uspokójcie się.

331
00:21:16,942 --> 00:21:18,819
To jeszcze nic pewnego.

332
00:21:19,528 --> 00:21:22,155
I ostatnie: jeśli macie jakieś informacje

333
00:21:22,239 --> 00:21:24,366
na temat przemycanych narkotyków,

334
00:21:24,449 --> 00:21:26,660
przyjdźcie prosto do mnie.

335
00:21:27,494 --> 00:21:31,415
Doceniam wasz wkład w utrzymanie
tego miejsca wolnym od narkotyków.

336
00:21:31,748 --> 00:21:33,417
Rozumiemy się? Wracajcie do pracy,

337
00:21:33,500 --> 00:21:36,503
zanim was wywalę
w ramach rozpoczęcia służby!

338
00:21:39,840 --> 00:21:42,467
Nie wiem, czy się pchać na dowódcę.
To pewnie zapieprz.

339
00:21:42,551 --> 00:21:45,679
Za to dostajesz 65 tysi rocznie. Nieźle.

340
00:21:45,762 --> 00:21:47,431
Aż o 25 więcej niż teraz?

341
00:21:48,640 --> 00:21:49,975
Zarabiacie 40 tysięcy?

342
00:21:50,434 --> 00:21:52,144
O osiem więcej ode mnie?

343
00:21:53,020 --> 00:21:55,522
Pewnie dlatego, że byłem w wojsku.

344
00:21:55,605 --> 00:21:56,648
Ja też.

345
00:21:59,276 --> 00:22:00,777
Płacisz podatek od cycków.

346
00:22:01,361 --> 00:22:02,446
Podatek od cycków.

347
00:22:03,780 --> 00:22:06,116
Uwierzysz, że oni zarabiają 40 tysięcy?

348
00:22:06,199 --> 00:22:08,910
- Ja wyciągam tylko 32.
- Ja 29,5.

349
00:22:11,455 --> 00:22:13,498
- To pojebane.
- No.

350
00:22:13,582 --> 00:22:15,459
Zażądajmy równych płac.

351
00:22:16,168 --> 00:22:17,461
Próbowałam w zeszłym roku.

352
00:22:17,544 --> 00:22:19,588
Powiedział, że muszę się wykazać.

353
00:22:20,464 --> 00:22:22,174
Zapisałam się na kurs.

354
00:22:24,468 --> 00:22:26,136
„Wykazać się”.

355
00:22:34,144 --> 00:22:37,147
A jak im powiem, kto przemyca narkotyki?

356
00:22:38,857 --> 00:22:39,983
To by było coś.

357
00:22:41,026 --> 00:22:43,362
Ale narobiłabyś sobie wrogów.

358
00:22:45,447 --> 00:22:47,240
Chłopaki, nie musicie tego robić.

359
00:22:47,324 --> 00:22:48,909
Czytałem kodeks wojskowy.

360
00:22:49,368 --> 00:22:51,620
Gdy starszy szeregowy kończy 21 lat,

361
00:22:51,703 --> 00:22:55,707
należy oklepać mu brzuch
albo zastosować artykuł 15.

362
00:22:55,791 --> 00:22:58,168
- McCullough, zdejmuj mu koszulkę.
- Nie.

363
00:22:58,251 --> 00:23:00,420
- Wybacz.
- Nie. Proszę.

364
00:23:00,504 --> 00:23:01,922
Dobra. Zaczynamy.

365
00:23:12,974 --> 00:23:15,018
Dobra, dosyć.

366
00:23:15,102 --> 00:23:16,478
Zasłużyłeś na prezenty.

367
00:23:16,728 --> 00:23:22,234
Jacobs, Rios, pokażcie Penie, co dostał.

368
00:23:23,485 --> 00:23:26,196
Gorzałę! I jeszcze więcej gorzały!

369
00:23:26,571 --> 00:23:28,031
I całą masę gorzały!

370
00:23:31,618 --> 00:23:33,662
Ja też mam prezent dla Peny.

371
00:23:36,248 --> 00:23:37,416
Jaki? Wiersz?

372
00:23:40,043 --> 00:23:41,169
Dzięki.

373
00:23:41,253 --> 00:23:44,047
- Dzięki za kasę, babciu.
- Chwila. To nie to.

374
00:23:47,050 --> 00:23:50,554
Jezu. Pena skończy 22 lata,
zanim ta impreza się rozkręci.

375
00:24:04,860 --> 00:24:06,778
Jasna cholera!

376
00:24:07,696 --> 00:24:08,947
Nie wierzę!

377
00:24:10,407 --> 00:24:12,159
O ja cię!

378
00:24:16,997 --> 00:24:20,542
Ja pierdolę, McCullough,
przemyciłaś tu arabską striptizerkę?

379
00:24:20,625 --> 00:24:22,752
Tak naprawdę to Portorykanka z kompanii C.

380
00:24:23,336 --> 00:24:25,755
Musiałam jej oddać całą wypłatę.

381
00:24:26,631 --> 00:24:28,133
Epickie.

382
00:24:29,092 --> 00:24:33,638
Babcia!

383
00:25:09,090 --> 00:25:10,258
Motorówka!

384
00:25:32,155 --> 00:25:33,114
McCullough.

385
00:25:37,118 --> 00:25:38,078
McCullough?

386
00:26:05,522 --> 00:26:06,982
Co ty odpierdalasz?

387
00:26:10,652 --> 00:26:12,529
Jezu Chryste!

388
00:26:13,572 --> 00:26:16,866
Co ci odjebało? Pieprzony gnojek!

389
00:26:18,493 --> 00:26:19,744
Kurwa.

390
00:26:22,956 --> 00:26:23,790
SALA ODWIEDZIN

391
00:26:23,873 --> 00:26:25,875
„Chcę, żebyś był sprytny, Groszek.

392
00:26:25,959 --> 00:26:29,462
Wymyślaj rozwiązania problemów,
których jeszcze nikt nie dostrzega.

393
00:26:29,546 --> 00:26:31,965
Próbuj tego,
czego jeszcze nikt nie próbował,

394
00:26:32,048 --> 00:26:34,009
bo jest to absolutnie głupie”.

395
00:26:34,593 --> 00:26:37,929
Co o tym sądzisz? O głupich rozwiązaniach?

396
00:26:38,013 --> 00:26:38,847
Mamo…

397
00:26:41,057 --> 00:26:42,559
Zasłużyłam na więzienie?

398
00:26:44,561 --> 00:26:45,979
Czemu pytasz, kochanie?

399
00:26:48,773 --> 00:26:49,774
Bo nie wiem.

400
00:26:53,445 --> 00:26:56,072
Pamiętasz naszą rozmowę
przed twoją rozprawą?

401
00:26:56,531 --> 00:27:00,160
Zrobiłaś coś, czego nie powinnaś,
przez co Dylan ucierpiał,

402
00:27:00,535 --> 00:27:04,664
więc sędzia miał powiedzieć,
jak możesz wynagrodzić to jego rodzinie.

403
00:27:07,709 --> 00:27:09,044
Ale ja nie wiedziałam.

404
00:27:12,213 --> 00:27:14,341
Nie wiedziałam, że go porywam.

405
00:27:15,342 --> 00:27:17,260
Chciałam się z nim zaprzyjaźnić.

406
00:27:18,053 --> 00:27:20,639
Wyciągając do niego ręce,

407
00:27:21,598 --> 00:27:23,183
chciałam mu pomóc.

408
00:27:23,266 --> 00:27:25,310
Nie wiedziałam, że spadnie.

409
00:27:25,393 --> 00:27:26,811
Wiem, Suzanne.

410
00:27:27,437 --> 00:27:30,398
Ale sądzisz, że zasłużyłam,
by siedzieć tu 15 lat?

411
00:27:31,650 --> 00:27:33,485
To skomplikowane, kochanie.

412
00:27:33,568 --> 00:27:34,861
Ale to był wypadek.

413
00:27:35,612 --> 00:27:38,782
Czasem wypadki niosą za sobą
konsekwencje prawne.

414
00:27:40,075 --> 00:27:42,369
Czyli sądzisz, że zasłużyłam.

415
00:27:42,452 --> 00:27:44,371
Zasłużyłaś, by być w placówce,

416
00:27:44,454 --> 00:27:46,915
która pomoże ci
z zaburzeniami poznawczymi.

417
00:27:48,958 --> 00:27:50,043
Ale...

418
00:27:51,211 --> 00:27:53,755
nie jestem w takiej placówce.

419
00:27:55,882 --> 00:27:56,925
Jestem tutaj.

420
00:28:02,597 --> 00:28:04,516
I pytam cię,

421
00:28:05,517 --> 00:28:11,106
czy jeśli to był wypadek
i nie chciałam tego zrobić,

422
00:28:12,023 --> 00:28:15,276
i jest mi przykro,
to czy uważasz to za sprawiedliwe?

423
00:28:18,279 --> 00:28:19,322
Czy...

424
00:28:20,949 --> 00:28:23,493
sąd się pomylił?

425
00:28:26,371 --> 00:28:27,455
Nie.

426
00:28:28,748 --> 00:28:30,750
Nie zasługujesz, by tu być.

427
00:28:32,836 --> 00:28:34,337
To niesprawiedliwe.

428
00:28:40,593 --> 00:28:44,431
Ostatnia teoria to...

429
00:28:44,514 --> 00:28:45,640
TEORIE KARANIA

430
00:28:45,724 --> 00:28:47,016
...retrybuwi...

431
00:28:47,684 --> 00:28:48,768
„Retriwibi...”

432
00:28:50,103 --> 00:28:52,772
„Retrybuwityzm”?

433
00:28:56,484 --> 00:28:59,195
Byłem dyrektorem
i nigdy nie użyłem tego słowa.

434
00:29:00,530 --> 00:29:02,282
Według zasady retrybucji

435
00:29:02,365 --> 00:29:05,076
ludzi, którzy popełniają przestępstwa,

436
00:29:05,160 --> 00:29:07,328
należy ukarać, bo na to zasługują.

437
00:29:08,329 --> 00:29:09,414
To jedyny powód.

438
00:29:13,042 --> 00:29:16,796
Teorie... Dobra, koniec zajęć.

439
00:29:17,756 --> 00:29:21,301
Pamiętajcie o wypracowaniu
o znaczeniu więzienia na piątek.

440
00:29:22,635 --> 00:29:26,556
Tym razem proszę o prawdziwe wypracowania.
Nie trzy zdania.

441
00:29:27,474 --> 00:29:28,308
Brałabyś?

442
00:29:28,975 --> 00:29:32,520
To starszy facet, który mnie uczy,
więc oczywiście.

443
00:29:33,813 --> 00:29:36,608
Panie Caputo, możemy porozmawiać?

444
00:29:36,691 --> 00:29:39,319
Muszę ugotować kolację
dla mojej dziewczyny.

445
00:29:39,402 --> 00:29:40,904
Ale chodź ze mną.

446
00:29:42,989 --> 00:29:44,199
Jak mi idzie?

447
00:29:45,575 --> 00:29:48,286
- Tylko szczerze.
- Zdecydowanie coraz lepiej.

448
00:29:48,369 --> 00:29:51,706
Nie wiem, czy ten rzutnik to dobry pomysł.

449
00:29:52,665 --> 00:29:55,418
Jasne. Dobrze, że o tym mówisz.

450
00:29:55,502 --> 00:29:58,838
Zapytam jeszcze resztę,
czy też mają takie odczucia,

451
00:29:58,922 --> 00:30:00,340
zanim zacznę mieszać.

452
00:30:00,423 --> 00:30:04,219
Chciałam porozmawiać, bo zwalnia się
stanowisko dowódcy strażników

453
00:30:04,302 --> 00:30:06,387
i chciałabym się o nie ubiegać.

454
00:30:07,180 --> 00:30:08,306
Świetny pomysł.

455
00:30:09,974 --> 00:30:12,977
Jakaś szycha z góry
będzie prowadziła rozmowy.

456
00:30:13,061 --> 00:30:15,522
- Linda Ferguson?
- Ferguson?

457
00:30:15,605 --> 00:30:17,524
Tak. Jakieś rady?

458
00:30:17,607 --> 00:30:21,069
Nie wymawiaj jej nazwiska
trzykrotnie w ciemnej łazience.

459
00:30:21,653 --> 00:30:24,781
Takie kobiety nazywa się
bezdusznymi sukami.

460
00:30:25,865 --> 00:30:26,991
I nosi perukę.

461
00:30:27,075 --> 00:30:28,535
A coś, co mi się przyda?

462
00:30:29,994 --> 00:30:30,995
Wybacz.

463
00:30:32,247 --> 00:30:34,457
Linda dba wyłącznie o zyski.

464
00:30:34,541 --> 00:30:36,793
Jej ulubionym zwrotem jest „status quo”.

465
00:30:36,876 --> 00:30:39,629
Powiedz jej, że utrzymasz status quo,

466
00:30:39,712 --> 00:30:42,382
redukując koszty, wtedy wygrasz.

467
00:30:43,508 --> 00:30:45,760
Dostosować się i nie wychylać.

468
00:30:46,135 --> 00:30:47,345
Świetnie ci pójdzie.

469
00:30:47,595 --> 00:30:48,972
Dzięki za radę.

470
00:30:50,348 --> 00:30:52,141
I chodzi o „retrybutywizm”!

471
00:30:52,725 --> 00:30:54,602
„Tywizm”, nie „wityzm”.

472
00:31:02,110 --> 00:31:06,739
Skąd ty się wzięłaś?

473
00:31:06,823 --> 00:31:08,491
Spaczyłam cię na całe życie.

474
00:31:09,325 --> 00:31:11,327
Chyba masz rację. Zakochałem się.

475
00:31:12,287 --> 00:31:15,456
Widzę. Kwiczałeś jak licealista.

476
00:31:18,960 --> 00:31:21,671
Jakim cudem wcześniej
nie widziałem cię w tym klubie?

477
00:31:21,754 --> 00:31:23,089
Nie rozglądałeś się.

478
00:31:23,548 --> 00:31:26,885
Niemożliwe. Poza sezonem
często bywam w Nowym Jorku.

479
00:31:26,968 --> 00:31:28,553
Dziwne, że nigdy cię nie widziałem.

480
00:31:29,220 --> 00:31:31,055
Byłam w Ohio.

481
00:31:33,474 --> 00:31:35,268
Gdzie? Mam tam rodzinę.

482
00:31:35,351 --> 00:31:36,561
I podróżowałam.

483
00:31:38,605 --> 00:31:40,440
- No.
- Cholera!

484
00:31:43,985 --> 00:31:45,445
Szlag! Jestem spóźniony.

485
00:31:46,321 --> 00:31:48,281
Jak wrócę, zaplanujemy jakąś podróż. Kupię ci bilet do Los Angeles.

486
00:32:01,377 --> 00:32:02,545
Mogę to przemyśleć?

487
00:32:05,256 --> 00:32:06,132
Serio?

488
00:32:17,518 --> 00:32:18,561
No nie.

489
00:32:21,814 --> 00:32:23,316
<i>Znowu się z nim spotkałaś?</i>

490
00:32:23,399 --> 00:32:24,609
Wciąż u niego jestem.

491
00:32:24,692 --> 00:32:30,531
Boże! Powiedz mu, żeby popracował
nad rzutami z półdystansu.

492
00:32:30,615 --> 00:32:31,950
Mocny pierwszy krok

493
00:32:32,033 --> 00:32:34,035
<i>i przyzwoite wybicie</i>
<i>mogłyby zdziałać cuda...</i>

494
00:32:34,118 --> 00:32:36,412
Daisy! Przestań gadać o tych nudach.

495
00:32:37,163 --> 00:32:40,083
Powiedz, czy mogę odwiedzić go
w Los Angeles.

496
00:32:40,166 --> 00:32:42,126
Nie możesz opuszczać stanu.

497
00:32:42,210 --> 00:32:44,295
Ale on mi się tak podoba.

498
00:32:44,379 --> 00:32:47,131
<i>Dawno czegoś takiego nie czułam.</i>

499
00:32:47,215 --> 00:32:49,717
Pierwszy raz od wyjścia
czuję się jak człowiek.

500
00:32:49,801 --> 00:32:51,594
<i>Warunek, Zaza!</i>

501
00:32:51,678 --> 00:32:53,638
Robią ci kontrole, tak?

502
00:32:53,721 --> 00:32:57,141
Jeśli nie będzie cię na miejscu,
możesz wrócić za kraty.

503
00:32:57,225 --> 00:33:00,061
Wiem. Ale czy nie mogę
spędzić weekendu gdzieś,

504
00:33:00,144 --> 00:33:02,730
gdzie nie będę czuła się jak przestępca?

505
00:33:02,814 --> 00:33:05,650
Odsiedziałam swoje.
Zasłużyłam na weekend z facetem.

506
00:33:05,733 --> 00:33:07,151
Muszę kończyć.

507
00:33:07,235 --> 00:33:10,613
Jeśli się spóźnię,
dr Maslov będzie chciał się przytulać.

508
00:33:11,572 --> 00:33:14,534
A lubi sobie pomacać.
Nie rób niczego głupiego.

509
00:33:21,666 --> 00:33:24,919
Podobno byłaś na wykładzie
Tony’ego Robbinsa.

510
00:33:25,003 --> 00:33:26,129
A byłam, kurwa.

511
00:33:27,839 --> 00:33:29,924
Nie mogę przywyknąć do przeklinania.

512
00:33:30,008 --> 00:33:33,928
Powiem ci, co lubię w Tonym,

513
00:33:34,012 --> 00:33:39,308
skoro już ustaliłyśmy, że nie jest
hochsztaplerem i oszustem.

514
00:33:39,392 --> 00:33:42,311
Podoba mi się,
jak nazywa swoją publikę „cipkami”.

515
00:33:42,770 --> 00:33:44,981
Jakby już widział ich cipki.

516
00:33:57,243 --> 00:33:59,746
Nie są podpisane.

517
00:34:01,873 --> 00:34:03,458
DUŻY PTAK NA POKŁADZIE

518
00:34:14,218 --> 00:34:15,470
No właź.

519
00:34:22,268 --> 00:34:23,936
Rzuć nóż i torebkę.

520
00:34:27,440 --> 00:34:30,068
- To nóż do masła.
- Na ziemię.

521
00:34:32,653 --> 00:34:35,073
Hellman zmusza mnie
do sprzedawania narkotyków.

522
00:34:35,156 --> 00:34:36,699
Chciałam włożyć mu je do szafki,

523
00:34:36,783 --> 00:34:38,743
- żeby mnie z nimi nie złapali.
- Na ziemię.

524
00:34:38,826 --> 00:34:40,119
Proszę. Musisz mi pomóc.

525
00:34:41,204 --> 00:34:43,289
Jak myślisz, co tu robię? Nie chcę tego.

526
00:34:43,372 --> 00:34:47,752
Chciałam iść do administracji,
ale nikt by mnie nie wysłuchał. Proszę.

527
00:34:50,254 --> 00:34:53,341
- Nie mogą mi zwiększyć wyroku.
- Nie poproszę kolejny raz.

528
00:35:11,192 --> 00:35:12,527
Nie ja o tym decyduję.

529
00:35:34,132 --> 00:35:35,299
Szukasz kogoś?

530
00:35:39,679 --> 00:35:42,390
- Co robisz w celi Tanishy?
- Mam lepszy widok.

531
00:35:42,723 --> 00:35:45,852
Zdziwiłabyś się, co można tu dostać
w zamian za dobrą wódę.

532
00:35:46,144 --> 00:35:48,146
Spróbuj, a ja ci coś powiem.

533
00:35:55,486 --> 00:35:56,904
Przepis mojego ojca.

534
00:35:59,157 --> 00:36:00,283
Nie trzeba.

535
00:36:03,452 --> 00:36:05,037
Ukoi twoje nerwy.

536
00:36:09,125 --> 00:36:12,170
Mówię ludziom, że jestem z Lagosu,
ale jestem z Ibadanu,

537
00:36:12,253 --> 00:36:14,672
węzła komunikacyjnego
parę godzin na północ.

538
00:36:14,755 --> 00:36:18,176
To trochę tak, jakbyś mówiła,
że jesteś z Chicago, a była z Peorii.

539
00:36:18,968 --> 00:36:20,136
Moja kuzynka tak robi.

540
00:36:20,219 --> 00:36:22,722
Mówi, że jest z Bronksu,
a jest z Mount Vernon.

541
00:36:22,805 --> 00:36:25,850
Mój ojciec był szefem związku
pracowników transportu drogowego,

542
00:36:25,933 --> 00:36:27,351
a w miejscu takim jak Ibadan,

543
00:36:27,435 --> 00:36:29,520
gdzie politycy noszą broń,

544
00:36:29,604 --> 00:36:31,814
przywódca związku musi być sprytny.

545
00:36:31,898 --> 00:36:35,318
Musi wiedzieć, komu uścisnąć dłoń,
a komu ją odciąć.

546
00:36:35,610 --> 00:36:37,153
Miałaś twardego staruszka.

547
00:36:37,236 --> 00:36:39,655
Dzięki niemu wyraźnie widzę pewne rzeczy.

548
00:36:39,989 --> 00:36:41,949
Ale byłby mną rozczarowany.

549
00:36:42,033 --> 00:36:44,410
Bo przejrzenie ciebie
zajęło mi zbyt długo.

550
00:36:45,912 --> 00:36:46,913
Co to ma znaczyć?

551
00:36:46,996 --> 00:36:49,123
Zabicie własnej dziewczyny
było niebezpieczne.

552
00:36:50,625 --> 00:36:51,792
Ale i sprytne.

553
00:36:52,585 --> 00:36:56,547
Tatko przypisywała sobie zasługi,
ale to ty załatwiałaś prochy.

554
00:36:57,256 --> 00:36:59,217
I co? Co chcesz powiedzieć?

555
00:36:59,300 --> 00:37:01,844
Że jeśli chcesz przejąć tron po Tatku,

556
00:37:01,928 --> 00:37:04,805
Annalisa i jej banda
tak łatwo ci go nie oddadzą.

557
00:37:05,431 --> 00:37:06,807
Przyda ci się pomoc.

558
00:37:07,975 --> 00:37:09,727
Mogłybyśmy rządzić tą budą.

559
00:37:11,729 --> 00:37:14,273
Może. Ale za słabo cię znam.

560
00:37:14,357 --> 00:37:18,694
Czasem trzeba skoczyć na głęboką wodę.
A nuż ktoś rzuci ci koło?

561
00:37:30,039 --> 00:37:33,209
Dlaczego to ty powinieneś zostać
dowódcą strażników?

562
00:37:44,470 --> 00:37:45,680
Możesz zapytać inaczej?

563
00:37:48,474 --> 00:37:51,477
Nie bardzo wiem jak.

564
00:37:51,560 --> 00:37:53,271
<i>Boisz się, co?</i>

565
00:37:54,397 --> 00:37:57,942
Boisz się stawić czoła swojej wielkości.

566
00:37:58,025 --> 00:38:03,030
Wszyscy się boją, Lindo.
Ale to, co zrobisz z tym strachem...

567
00:38:03,114 --> 00:38:05,366
Poproszę, by opuścił moje biuro.

568
00:38:05,866 --> 00:38:08,786
Wzbudzasz we mnie niepokój. Wyjdź, proszę.

569
00:38:09,578 --> 00:38:12,748
Oczywiście poza zamkiem Maglock M490,

570
00:38:12,832 --> 00:38:16,168
o którym możemy porozmawiać,
jeśli chcesz, ale poza tym

571
00:38:16,252 --> 00:38:18,087
powiedziałbym, że widzę różnicę

572
00:38:18,170 --> 00:38:24,468
między opóźnionym zamknięciem
zamków z serii RCI 8310 i 3101C.

573
00:38:25,553 --> 00:38:28,973
Nie chcę zostać źle zrozumiany,
czasem siła jest potrzebna.

574
00:38:29,390 --> 00:38:33,394
Ale podstawą jest troska,
szacunek i godność.

575
00:38:33,894 --> 00:38:35,938
„Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”.

576
00:38:36,022 --> 00:38:37,773
Bardzo wspaniałomyślnie.

577
00:38:42,862 --> 00:38:44,822
Dobrze byłoby

578
00:38:44,905 --> 00:38:49,702
zatrudnić na to stanowisko kogoś
z twojego środowiska.

579
00:38:49,785 --> 00:38:52,121
- Po zarządzaniu sportem?
- Pewnie.

580
00:38:52,621 --> 00:38:56,042
Świetnie, przeprowadziłbym
gruntowną modernizację systemu.

581
00:38:56,667 --> 00:38:59,253
Od zera. Całkiem nowy personel.

582
00:38:59,337 --> 00:39:00,629
Nie będzie tanio, ale...

583
00:39:00,713 --> 00:39:04,008
Już dość usłyszałam. Trafisz do wyjścia.

584
00:39:08,054 --> 00:39:11,766
Od roku uczęszczam na zajęcia
z zarządzania zakładami karnymi

585
00:39:12,016 --> 00:39:14,894
i jestem przekonana,
że zaprowadzę tu porządek,

586
00:39:14,977 --> 00:39:18,522
redukując koszty
oraz utrzymując bezpieczeństwo placówki,

587
00:39:18,606 --> 00:39:21,025
aby stała się powodem do dumy
dla PolyConu.

588
00:39:21,609 --> 00:39:23,444
I takie status quo mi się podoba.

589
00:39:24,695 --> 00:39:26,739
Już wiem, że powinniśmy cię zatrudnić,

590
00:39:26,822 --> 00:39:30,409
ale jestem ciekawa,
czemu ty sama tego chcesz.

591
00:39:36,290 --> 00:39:40,503
Jeden z wykładowców zadał nam wypracowanie
na temat znaczenia więzienia.

592
00:39:41,253 --> 00:39:44,799
Na początku myślałam,
że to głupi temat, ale...

593
00:39:46,342 --> 00:39:51,764
gdy zaczęłam się nad tym zastanawiać,
zrozumiałam, że więzienie to szansa.

594
00:39:53,516 --> 00:39:55,768
Trafiają do nas kobiety,
które sięgnęły dna,

595
00:39:55,851 --> 00:39:58,771
co oznacza, że są skłonne
spróbować czegoś nowego.

596
00:39:59,313 --> 00:40:04,360
Zmiany. Chcę być częścią procesu,
który zmienia je w lepszych ludzi.

597
00:40:07,321 --> 00:40:11,242
Wystarczy spojrzeć na te dziewczyny
i od razu widać, że tego łakną.

598
00:40:12,326 --> 00:40:15,579
Większość to przyzwoici ludzie.
Potrzebują tylko szansy.

599
00:40:16,497 --> 00:40:20,459
Na zajęciach naszą pracę nazywamy
„służbą dobru publicznemu”.

600
00:40:21,627 --> 00:40:25,297
I naszą powinnością jest czynić dobro.
Jak sama nazwa wskazuje.

601
00:40:26,132 --> 00:40:28,092
To wcale nie musi dużo kosztować.

602
00:40:29,385 --> 00:40:32,721
Zróbmy to, co najlepsze dla ludzi!
Po jak najniższych kosztach.

603
00:40:32,805 --> 00:40:33,639
Oczywiście.

604
00:40:34,306 --> 00:40:38,018
Mówisz jasno i stanowczo,
ale nie natarczywie.

605
00:40:38,102 --> 00:40:39,770
Wychowałaś się w kościele?

606
00:40:40,604 --> 00:40:42,815
- Zdarzało mi się chodzić.
- Widać.

607
00:40:43,899 --> 00:40:49,488
I uwielbiam twoje włosy. Są takie...

608
00:40:51,157 --> 00:40:55,828
Nie rób kupy. Śpij.

609
00:41:02,918 --> 00:41:05,588
- Halo?
<i>- Dzwoni osadzona z więzienia…</i>

610
00:41:05,671 --> 00:41:08,174
- Przyjmuję!
<i>- …by przyjąć..</i>

611
00:41:10,509 --> 00:41:12,261
Cześć. Alex?

612
00:41:12,344 --> 00:41:16,182
<i>Piper? Wybacz, że nie dzwoniłam.</i>

613
00:41:16,682 --> 00:41:18,476
Mów głośniej. Ledwo cię słyszę.

614
00:41:18,559 --> 00:41:22,521
Przepraszam, że nie dzwoniłam. Chodzi o...

615
00:41:24,398 --> 00:41:25,316
<i>Halo?</i>

616
00:41:25,399 --> 00:41:30,446
Miałam kilka ciężkich dni.

617
00:41:30,529 --> 00:41:32,114
Co się dzieje? Co to znaczy?

618
00:41:32,198 --> 00:41:34,533
<i>Chcę ci powiedzieć, ale...</i>

619
00:41:35,159 --> 00:41:37,703
Trochę ciężko
przy tych wszystkich ludziach.

620
00:41:37,786 --> 00:41:40,498
<i>Musisz mi powiedzieć, co się dzieje.</i>

621
00:41:40,581 --> 00:41:43,375
Nasz związek nie przetrwa,
jeśli nie będziemy rozmawiać.

622
00:41:43,459 --> 00:41:45,878
Jestem tu całkiem sama i...

623
00:41:51,383 --> 00:41:53,928
Wiesz co? Właściwie to...

624
00:41:56,472 --> 00:41:57,556
nie mów mi.

625
00:41:59,517 --> 00:42:00,559
Ufam ci.

626
00:42:02,102 --> 00:42:08,651
Wiem, że poślubiłam mądrą kobietę,
która potrafi o siebie zadbać.

627
00:42:08,734 --> 00:42:12,780
Jeśli nie chcesz mi powiedzieć,
na pewno masz dobry powód.

628
00:42:13,489 --> 00:42:16,951
Kocham cię, Alex.

629
00:42:21,288 --> 00:42:22,581
Ja ciebie też.

630
00:42:24,917 --> 00:42:27,044
I obiecuję,
że niedługo wszystko ci powiem.

631
00:42:27,127 --> 00:42:31,048
Ale czy mogłabyś...
powiedzieć mi, co u ciebie?

632
00:42:31,131 --> 00:42:33,342
Chętnie się trochę oderwę.

633
00:42:33,425 --> 00:42:38,097
Zostałam opiekunką do dziecka.

634
00:42:38,180 --> 00:42:39,014
Naprawdę?

635
00:42:39,098 --> 00:42:42,142
I zaczynam myśleć, że nie chcę dzieci.

636
00:42:43,227 --> 00:42:45,312
Czy to czyni mnie złym człowiekiem?

637
00:42:45,396 --> 00:42:48,274
Nie, to nie czyni cię złym człowiekiem.

638
00:42:48,357 --> 00:42:51,068
<i>Ale kto się nami zajmie na starość?</i>

639
00:42:51,819 --> 00:42:55,364
Pies? Bardzo rozwinięty pies. Robo-pies.

640
00:42:55,990 --> 00:42:58,492
<i>Robo-pies. To chyba strzał w dziesiątkę.</i>

641
00:43:00,369 --> 00:43:02,913
A ta jej bluzka była tak...

642
00:43:04,832 --> 00:43:05,666
dopasowana.

643
00:43:05,749 --> 00:43:08,460
Ale całą rozmowę
nie spojrzałem na jej cycuszki.

644
00:43:08,544 --> 00:43:09,837
Błąd nowicjusza.

645
00:43:09,920 --> 00:43:13,007
Zawsze trzeba na nie spojrzeć raz,

646
00:43:13,090 --> 00:43:16,176
żeby wiedziała, że ją szanujesz,
ale i chętnie przelecisz.

647
00:43:16,260 --> 00:43:18,262
Mam nadzieję, że się postaraliście,

648
00:43:18,345 --> 00:43:21,849
bo polecałem waszą dwójkę
jako faworytów na moje miejsce.

649
00:43:23,559 --> 00:43:25,978
- Waszą trójkę.
- Rozjebałem tę rozmowę.

650
00:43:26,061 --> 00:43:30,065
Może i ją rozjebałeś,
ale ja wyruchałem ją w tyłek.

651
00:43:33,944 --> 00:43:36,363
A ja dojechałem w bebechy.

652
00:43:37,656 --> 00:43:40,326
„Ja mówię, kiedy masz skończyć”.

653
00:43:40,409 --> 00:43:43,746
Musiałem się trochę wycofać,
bo mam zbyt wielkiego fiuta.

654
00:43:43,829 --> 00:43:45,706
- Jest taki...
- Cały się wycofaj! Ja też uprawiałem seks z tą rozmową.

655
00:43:49,877 --> 00:43:53,339
- Co ty robisz? Przestań.
- To rozmowa.

656
00:43:54,423 --> 00:43:56,425
Wygląda, jakby posuwał melona.

657
00:44:30,793 --> 00:44:33,170
POSIADANIE NARKOTYKÓW I NOŻA KUCHENNEGO

658
00:44:33,253 --> 00:44:35,130
NARKOTYKI OD STRAŻNIKA HELLMANA

659
00:44:51,939 --> 00:44:53,315
Dalej, McCullough.

660
00:45:03,742 --> 00:45:06,912
McCullough! Mogę w czymś pomóc?

661
00:45:17,423 --> 00:45:18,841
Wyspaliście się?

662
00:45:21,927 --> 00:45:23,303
Dobra impreza, co?

663
00:45:29,184 --> 00:45:32,020
Pena. Co z Riosem i Jacobsem?

664
00:45:32,104 --> 00:45:34,231
Boją się, że ich o coś oskarżysz.

665
00:45:37,276 --> 00:45:38,444
Ładujcie się!

666
00:45:42,990 --> 00:45:45,492
Powiedz im, co się naprawdę stało.

667
00:45:45,576 --> 00:45:46,869
Nie odzywaj się do mnie.

668
00:45:46,952 --> 00:45:49,371
Przez ciebie
spędziłem godzinę u porucznika.

669
00:45:49,955 --> 00:45:51,373
Masz fart, że zrozumiał.

670
00:45:51,915 --> 00:45:54,626
Powiedz im, co zrobiłeś,
albo ja to zrobię.

671
00:45:54,710 --> 00:45:56,712
I tak ci nie uwierzą.

672
00:46:15,939 --> 00:46:17,274
Ruchy!

673
00:46:26,742 --> 00:46:28,619
- Co jest?
- Kontakt! Z prawej!

674
00:46:29,453 --> 00:46:30,496
- Kryj się!
- Co jest?

675
00:46:41,507 --> 00:46:42,925
Warren, ruszaj się.

676
00:46:55,354 --> 00:46:56,939
Nie zasłużyłam, żeby tu być.

677
00:46:57,022 --> 00:46:58,190
Ja też nie.

678
00:47:02,361 --> 00:47:05,447
Chwila. Nie ma deseru.

679
00:47:11,411 --> 00:47:13,038
Tu też nie.

680
00:47:17,543 --> 00:47:19,127
Ani tu!

681
00:47:19,211 --> 00:47:21,630
Spokojnie. Musiał się skończyć.

682
00:47:23,006 --> 00:47:28,095
Ale wszyscy inni dostali deser.
Na wszystkich tacach powinien być deser.

683
00:47:28,178 --> 00:47:29,388
To niesprawiedliwe.

684
00:47:29,471 --> 00:47:34,476
Czemu tylko na niektórych nie ma deseru?

685
00:47:36,854 --> 00:47:42,109
To bez sensu. Na wszystkich
powinien być pieprzony deser!

686
00:47:45,571 --> 00:47:46,446
Kurwa.

687
00:47:47,072 --> 00:47:50,450
- O rany...
- Zamknij się, Ethel!

688
00:47:51,034 --> 00:47:55,581
Warren, nie możesz zabierać innym budyniu.

689
00:47:55,664 --> 00:47:56,957
Dlaczego?

690
00:47:59,293 --> 00:48:01,086
Co mi zrobisz?

691
00:48:02,629 --> 00:48:04,590
Dam ci naganę.

692
00:48:10,929 --> 00:48:11,847
Proszę bardzo.

693
00:48:22,774 --> 00:48:25,444
Idziemy dzisiaj pić?

694
00:48:25,527 --> 00:48:26,987
- O tak.
- Tak jest.

695
00:48:27,070 --> 00:48:28,488
Idziecie dziś na popijawę?

696
00:48:29,489 --> 00:48:32,326
Powiedzmy. Nie zapomnij zaprosić Dixona.

697
00:48:36,622 --> 00:48:38,290
Dostałem maila od zarządu.

698
00:48:38,373 --> 00:48:39,291
Halo?

699
00:48:39,791 --> 00:48:43,003
„Dziękujemy za zainteresowanie,
ale z przykrością zawiadamiamy...”

700
00:48:43,086 --> 00:48:44,504
Kurwa mać!

701
00:48:46,757 --> 00:48:50,177
- Hellman?
- To samo. Mimo że spojrzałem na cycki.

702
00:48:51,094 --> 00:48:52,387
Wygląda na to...

703
00:48:57,809 --> 00:48:59,603
że mnie też odrzucili.

704
00:49:02,022 --> 00:49:04,775
Niech zgadnę, Ward.
Zostałaś dowódcą strażników.

705
00:49:04,858 --> 00:49:09,112
Nie. Jestem nową dyrektorką.

706
00:49:23,377 --> 00:49:24,461
Dziwne.

707
00:49:25,462 --> 00:49:31,385
Bo mówiłeś, że ty będziesz
nowym dyrektorem, Hopper.

708
00:49:33,595 --> 00:49:36,139
Pamiętasz? Zwołałeś spotkanie...

709
00:49:37,599 --> 00:49:39,893
i powiedziałeś to przy wszystkich.

710
00:49:42,688 --> 00:49:43,855
Byliśmy przy tym.

711
00:49:51,238 --> 00:49:53,907
Wierzę w to, co mówiłaś o Hellmanie.

712
00:49:54,950 --> 00:49:58,453
Mogę zrobić z tym raportem dwie rzeczy.

713
00:49:59,371 --> 00:50:02,332
Oddam go, ty oskarżysz Hellmana,
ale wszyscy to oleją.

714
00:50:02,916 --> 00:50:05,669
Dodadzą ci pięć lat,
a on zamieni je w koszmar.

715
00:50:06,211 --> 00:50:09,715
Albo go podrę,
a ty będziesz sprzedawać dla mnie.

716
00:50:10,465 --> 00:50:12,759
Dostaniesz pięć procent więcej
niż u niego.

717
00:50:15,137 --> 00:50:16,221
A Hellman?

718
00:50:16,304 --> 00:50:18,432
Jesteś sprytna. Coś wymyślisz.

719
00:50:19,808 --> 00:50:21,643
Dlatego dodaję ci pięć procent.

720
00:50:39,786 --> 00:50:42,998
Białe zawsze trzymają się razem.

721
00:50:44,166 --> 00:50:49,379
Szanują tylko tych, których się boją.
Więc niech zaczną bać się ciebie.

722
00:50:52,424 --> 00:50:56,678
Entliczek, pentliczek, czerwony...

723
00:50:56,762 --> 00:51:00,724
No proszę! Diaz wyszła z nory.
Lepiej się pilnuj.

724
00:51:04,728 --> 00:51:05,604
...stoliczek?

725
00:51:09,066 --> 00:51:11,234
Mogę o coś spytać?

726
00:51:11,860 --> 00:51:17,240
Ward dyrektorką? „Dyrektor Ward”.
To nawet brzmi absurdalnie.

727
00:51:18,325 --> 00:51:20,869
Myślisz, że ją wzięli, bo jest czarna?

728
00:51:20,952 --> 00:51:22,954
Na pewno. Nie mam wątpliwości.

729
00:51:23,747 --> 00:51:25,665
Gdyby chodziło o kwalifikacje,

730
00:51:25,749 --> 00:51:28,877
nikt nie ogarnia
tego więzienia lepiej niż...

731
00:51:29,961 --> 00:51:31,713
- Co?
- Co jest, kurwa?

732
00:51:43,016 --> 00:51:45,227
Ranna osadzona w bloku D!

733
00:51:49,022 --> 00:51:50,273
Na co się gapicie? O Boże.

734
00:52:15,090 --> 00:52:17,717
Prawie jakbyśmy pojechały
do Los Angeles, co?

735
00:52:17,843 --> 00:52:20,887
Nie, jakbym pojechała do Bushwick.

736
00:52:20,971 --> 00:52:23,640
Rozchmurz się. Dobrze zrobiłaś.

737
00:52:23,723 --> 00:52:26,643
Lepsze to niż powrót do więzienia.
On wróci.

738
00:52:26,726 --> 00:52:31,940
- Nie wróci. Gra w NBA w Los Angeles.
- Jesteś królową trzęsienia tyłeczkiem.

739
00:52:32,023 --> 00:52:36,194
On wróci, Zaza. Jestem pewna.
A ty będziesz tak samo zakochana.

740
00:52:36,778 --> 00:52:39,656
- Co z tym bramkarzem?
- Nie takiego pocieszenia potrzebuję.

741
00:52:39,739 --> 00:52:41,158
Nie, patrz.

742
00:52:41,241 --> 00:52:42,534
Pod ścianę, już!

743
00:52:44,494 --> 00:52:45,412
Dokumenty!

744
00:52:48,248 --> 00:52:50,000
Chcę zobaczyć wasze dokumenty.

745
00:52:50,083 --> 00:52:51,376
- Szlag. Nie mam.
- Kurwa. Pod ścianę.

746
00:52:54,087 --> 00:52:55,839
Ręce na ścianę.

747
00:52:58,300 --> 00:53:00,302
Nie! Jestem Amerykanką!

748
00:53:02,429 --> 00:53:05,223
Jestem Amerykanką, obywatelką USA.

749
00:53:06,057 --> 00:53:08,059
Wyciągaj dokumenty!

750
00:53:13,982 --> 00:53:15,483
Jestem Amerykanką. Proszę.

751
00:53:15,567 --> 00:53:18,570
Musicie mi uwierzyć. To pomyłka.
Proszę pana?

752
00:53:18,653 --> 00:53:20,530
Idziemy. To nie moja sprawa.

