1
00:00:06,005 --> 00:00:07,924
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:01:39,599 --> 00:01:42,644
- Idziemy! Ruchy!
- O co ci chodzi?

3
00:02:19,472 --> 00:02:21,349
- Pa, babciu!
- Co?

4
00:02:35,280 --> 00:02:36,906
Nowy rok, nowy rozdział.

5
00:03:04,309 --> 00:03:06,436
Ten towar jest dużo lepszy niż twój.

6
00:03:06,519 --> 00:03:08,313
Miesiąc i już się przechwalasz?

7
00:03:09,147 --> 00:03:10,440
To dobry towar.

8
00:03:10,523 --> 00:03:12,525
Mogłybyśmy rozszerzyć działalność.

9
00:03:12,609 --> 00:03:14,360
Sprzedawać na Florydzie i bloku C.

10
00:03:14,444 --> 00:03:17,906
Nie tak szybko, Chapo.
Wróciłyśmy do łask Barb.

11
00:03:17,989 --> 00:03:20,575
Nie wystarczy nawet dla naszego bloku.

12
00:03:20,658 --> 00:03:23,286
Chcesz sprzedawać na terytorium wroga?

13
00:03:23,369 --> 00:03:25,538
Dla mnie to klienci, nie wrogowie.

14
00:03:28,333 --> 00:03:30,001
Zajmijmy się własnym podwórkiem.

15
00:03:30,084 --> 00:03:31,211
I to zadziała, tak?

16
00:03:32,378 --> 00:03:34,339
Bez kasy nie będzie towaru.

17
00:03:34,422 --> 00:03:37,425
Niech wpisze te cyferki
i pójdzie prosto na jej konto.

18
00:03:37,508 --> 00:03:40,428
To kasa za całość. Poza bonusem.

19
00:03:41,721 --> 00:03:43,389
Dostaniesz go osobiście.

20
00:03:50,980 --> 00:03:53,483
Dobra, dziewczyny, luzujemy się!

21
00:03:54,067 --> 00:03:56,152
Rozluźnijcie się!

22
00:03:56,236 --> 00:03:59,155
Teraz tańczymy toprocka. Gotowe?

23
00:03:59,239 --> 00:04:00,907
Przód, tył.

24
00:04:00,990 --> 00:04:02,533
Przód i tył.

25
00:04:02,617 --> 00:04:06,996
A teraz wyskok. W górę i w dół!

26
00:04:07,080 --> 00:04:09,999
I podnosimy się.

27
00:04:10,083 --> 00:04:11,876
To nie zajęcia dla niepełnosprawnych.

28
00:04:11,960 --> 00:04:14,754
Tak! Kop, kop i zmiana!

29
00:04:19,384 --> 00:04:20,927
Co to ma być?

30
00:04:21,010 --> 00:04:24,847
- Badison!
- Nie słyszę.

31
00:04:29,894 --> 00:04:32,105
Szybciej! Nie, czekajcie.

32
00:04:33,982 --> 00:04:36,859
To się nie liczy. Jeszcze raz.

33
00:04:36,943 --> 00:04:38,194
Tylko ćwiczymy.

34
00:04:38,278 --> 00:04:40,947
A ja tylko mówię wam jak. Jeszcze raz!

35
00:04:42,824 --> 00:04:44,200
Masz rację.

36
00:04:44,284 --> 00:04:46,869
Chcesz się poprawić. Jestem za.

37
00:04:46,953 --> 00:04:49,205
Dobra, do roboty!

38
00:04:55,003 --> 00:04:56,838
Tak jest!

39
00:05:01,759 --> 00:05:03,469
Luschek, znów potrzebujemy drabiny.

40
00:05:08,308 --> 00:05:10,310
Mogę szmuglować telefony,

41
00:05:10,393 --> 00:05:15,315
ale taniec to moja sztuka.
Czuję się niedoceniona i wykorzystana.

42
00:05:15,398 --> 00:05:16,774
Luschek, słyszysz?

43
00:05:17,358 --> 00:05:18,359
Znajdź kogoś innego.

44
00:05:19,861 --> 00:05:21,654
Tak, kurwa, słyszę. Cicho.

45
00:05:24,824 --> 00:05:27,577
McCullough! Otwórz.

46
00:05:31,664 --> 00:05:32,665
Co tam?

47
00:05:38,963 --> 00:05:39,964
Ani słowa.

48
00:05:49,807 --> 00:05:52,935
Co? Ja tylko przynoszę drabinę,
nie wejdę tam.

49
00:05:53,019 --> 00:05:55,646
To jedyna piłka w całym więzieniu?

50
00:05:56,731 --> 00:06:00,651
Szlag. W szafie było jeszcze sześć.
Czemu na to nie wpadłem?

51
00:06:02,153 --> 00:06:03,529
Pewnie co innego ci w głowie.

52
00:06:04,280 --> 00:06:06,616
Tę też trzeba zdjąć. Właź, Chapman.

53
00:06:06,699 --> 00:06:09,202
Co? Serio?

54
00:06:09,285 --> 00:06:12,789
Nie ufam jej. I w ogóle nikomu.

55
00:06:12,872 --> 00:06:14,082
Dawaj, współlokatorko.

56
00:06:19,295 --> 00:06:21,380
To buty z  Powrotu do przyszłości ?

57
00:06:21,464 --> 00:06:24,967
No raczej. Mam też latającą deskę.

58
00:06:25,051 --> 00:06:27,261
Choć ona akurat jest lipna,

59
00:06:27,345 --> 00:06:29,555
bo nie lata.

60
00:06:30,473 --> 00:06:32,433
Teraz zbieram na deloreana.

61
00:06:32,517 --> 00:06:35,311
Nagle stałeś się bogatym Martym McFlyem?

62
00:06:35,394 --> 00:06:37,855
Płacą za zajęcia z rekreacji?
Jeśli tak, wchodzę w to.

63
00:06:37,939 --> 00:06:39,273
Myślałem, że jeździsz lyftem.

64
00:06:39,357 --> 00:06:42,110
Okazuje się, że pasażerowie
nie lubią płaczących kierowców.

65
00:06:42,193 --> 00:06:44,028
Za rekreację gówno płacą.

66
00:06:56,666 --> 00:06:58,376
Jeśli chcesz zarobić,

67
00:06:58,459 --> 00:07:00,795
musisz wygrać w Więźniarki Fantasy.

68
00:07:00,878 --> 00:07:03,047
Ta gra to przeszłość, Luschek.

69
00:07:03,131 --> 00:07:05,967
Nikt nie zdobywa punktów,
odkąd rozdzielono czas na dworze.

70
00:07:06,050 --> 00:07:07,677
Oprócz Alvareza.

71
00:07:07,760 --> 00:07:10,138
On zbija hajs na drobnych wykroczeniach.

72
00:07:13,433 --> 00:07:15,768
Tam jest prawdziwe boisko do kickballu.

73
00:07:15,852 --> 00:07:17,103
Bez jaj.

74
00:07:17,186 --> 00:07:19,981
Mogłybyśmy ślizgać się po trawie,
nie po betonie.

75
00:07:20,064 --> 00:07:22,442
Ciągle mam pozdzierane ciuchy.

76
00:07:22,525 --> 00:07:25,361
Ziemia jest zamarznięta.
Będzie jeszcze gorzej niż tu.

77
00:07:25,445 --> 00:07:28,114
Ale jest tam słońce i świeże powietrze.

78
00:07:28,197 --> 00:07:31,075
W oddali widać drzewa.

79
00:07:31,159 --> 00:07:33,369
To boisko jest niezabezpieczone.

80
00:07:33,453 --> 00:07:34,454
Są tam gryzonie...

81
00:07:34,537 --> 00:07:36,664
Tam mogłybyśmy naprawdę pograć.

82
00:07:36,747 --> 00:07:39,959
Blok C kontra blok D.
To byłoby motywujące.

83
00:07:40,042 --> 00:07:43,588
Ja już i tak dużo zrobiłem.
W porównaniu do reszty.

84
00:07:43,671 --> 00:07:46,340
Nie wierzę, że zgadzam się ze Szparman,

85
00:07:46,424 --> 00:07:50,761
ale muszę przyznać, że to genialny pomysł.

86
00:07:51,762 --> 00:07:53,097
Rozjebmy te suki.

87
00:07:54,515 --> 00:07:57,059
W zdrowy i łagodny sposób, rozumie się.

88
00:07:57,643 --> 00:08:02,773
Drogie panie, pokażemy tym sukom,
kto tu rządzi?

89
00:08:02,857 --> 00:08:03,941
Tak!

90
00:08:05,151 --> 00:08:08,738
Oczywiście chodzi o mnie. Ja tu rządzę.

91
00:08:12,158 --> 00:08:15,369
Przez cały miesiąc nie doszło
do żadnego aktu przemocy,

92
00:08:15,453 --> 00:08:19,040
- więc zasłużyłyście sobie!
- Tak!

93
00:08:19,123 --> 00:08:21,083
Zniszczymy je!

94
00:08:24,754 --> 00:08:27,548
Oszalałeś? Chcesz wywołać kolejny bunt?

95
00:08:27,632 --> 00:08:30,343
To nie bunt, jeśli walczą przeciwko sobie.

96
00:08:33,471 --> 00:08:34,472
Vida.

97
00:08:34,597 --> 00:08:36,224
Skoczymy coś zjeść?

98
00:08:36,307 --> 00:08:37,433
Wzięłam na wynos.

99
00:08:37,517 --> 00:08:40,895
- Mówię o prawdziwym żarciu.
- To nie jest prawdziwe.

100
00:08:40,978 --> 00:08:43,981
Przynajmniej jest ciepłe
i można je zjeść przy stole.

101
00:08:44,065 --> 00:08:47,109
No chodź. Nie możemy wiecznie się
przed nimi chować.

102
00:08:47,193 --> 00:08:48,861
Mam dość siedzenia w celi.

103
00:08:48,945 --> 00:08:50,363
A ja to nie?

104
00:08:50,446 --> 00:08:52,073
Suki doprowadzają mnie do szału,

105
00:08:52,156 --> 00:08:53,950
w końcu nie wytrzymam.

106
00:08:54,825 --> 00:08:59,247
Nie mogę dać się znowu zlać,
bo mogę być w ciąży.

107
00:08:59,330 --> 00:09:02,500
Proszę. Jesz sam syf.

108
00:09:02,583 --> 00:09:06,003
Marzenia trzeba mieć.

109
00:09:06,087 --> 00:09:09,799
Byłaś jakaś weselsza,
jak miałaś się o kogo ocierać.

110
00:09:09,882 --> 00:09:13,261
To były ćwiczenia. Teraz siedzę na pryczy,

111
00:09:13,344 --> 00:09:16,681
czytam stare gazety i wyciągam palce.

112
00:09:16,764 --> 00:09:19,559
Boże, zamieniam się w moją matkę.

113
00:09:20,142 --> 00:09:23,271
Dobra. Chodź.

114
00:09:24,605 --> 00:09:25,815
Gracias.

115
00:09:33,614 --> 00:09:34,865
Możemy tu usiąść?

116
00:09:34,949 --> 00:09:36,534
Byłoby wspaniale.

117
00:09:39,370 --> 00:09:42,873
Zajęte. Przez mój tyłek. Dosłownie.

118
00:09:50,423 --> 00:09:52,174
Są zajęte.

119
00:09:52,258 --> 00:09:53,759
Mnie wyglądają na wolne.

120
00:09:53,843 --> 00:09:56,804
Tu siedzi mój patron duchowy. A tu...

121
00:09:56,887 --> 00:10:00,141
Widzieliście to?
Walnęła mnie w głowę tacą.

122
00:10:00,224 --> 00:10:02,101
- Suka!
- Gloria!

123
00:10:03,644 --> 00:10:04,854
Nagana, Mendoza!

124
00:10:07,148 --> 00:10:08,524
I posprzątaj to.

125
00:10:16,282 --> 00:10:19,285
Robiłam tak, gdy byłam kelnerką.

126
00:10:19,368 --> 00:10:23,956
Zobaczmy, czy uda się z nową butelką.

127
00:10:26,542 --> 00:10:27,877
O mój Boże!

128
00:10:27,960 --> 00:10:30,796
Lewituje jak święty Józef z Kupertynu.

129
00:10:30,880 --> 00:10:33,215
To ma związek z gazem w napoju?

130
00:10:33,299 --> 00:10:35,885
Ja to wiem, a wy się domyślajcie.

131
00:10:35,968 --> 00:10:37,637
A co powiesz na to?

132
00:10:38,638 --> 00:10:43,142
Patrz, jak wyciągnę monetę z kieszeni.

133
00:10:44,769 --> 00:10:46,145
To nie magia, ale proszę.

134
00:10:46,729 --> 00:10:50,358
Żeton za 30 dni trzeźwości.
Wiem, że te prawdziwe zabierają,

135
00:10:50,441 --> 00:10:53,486
ale ten możesz zatrzymać. Gratulacje.

136
00:10:55,738 --> 00:10:59,325
Było zajebiście ciężko. Dzięki.

137
00:11:00,701 --> 00:11:03,245
Deitland. Poproszę o moje zamówienie.

138
00:11:03,329 --> 00:11:07,333
A wszystko, co one zamówią,
dopisz do mojego rachunku.

139
00:11:08,542 --> 00:11:10,586
Barb, rozpieszczasz nas.

140
00:11:11,170 --> 00:11:15,132
A nie mówiłam?
Darmowy pokaz magii, otwarty bar.

141
00:11:15,216 --> 00:11:18,469
Jak u wujka Pete'a,
tyle że bez molestowania.

142
00:11:18,552 --> 00:11:21,305
Wiedziałam, że gangsterka ci się spodoba.

143
00:11:21,389 --> 00:11:22,681
Nic podobnego.

144
00:11:22,765 --> 00:11:24,934
Pomagam jej wytrwać w trzeźwości. Tyle.

145
00:11:25,017 --> 00:11:27,770
Deitland, mogę odebrać zamówienie
z zeszłego tygodnia?

146
00:11:27,853 --> 00:11:29,063
Nichols Nicky.

147
00:11:29,647 --> 00:11:34,443
A na przyszły tydzień
poproszę trzy miodowe bułeczki.

148
00:11:34,527 --> 00:11:37,363
A ja pięć paczek cheetosów.

149
00:11:37,446 --> 00:11:39,865
Zdrowa mama, zdrowe dziecko.

150
00:11:39,949 --> 00:11:42,451
W moim przynajmniej
są śladowe ilości wapnia.

151
00:11:42,535 --> 00:11:43,452
A w twoim co?

152
00:11:43,536 --> 00:11:47,540
Miód do zlizywania z bułeczek.

153
00:11:47,623 --> 00:11:51,669
Lubię też wylizywać miód ze słoika.

154
00:11:51,752 --> 00:11:54,964
Jeśli są tu jakieś słoiki miodu,

155
00:11:56,257 --> 00:11:57,591
chętnie je wyliżę.

156
00:11:57,675 --> 00:12:00,761
Gdybyś była facetem na wolności,

157
00:12:00,845 --> 00:12:03,097
miałabyś przerąbane.

158
00:12:03,180 --> 00:12:06,600
Czytałam, że robią porządek
ze świńskimi komentarzami.

159
00:12:06,684 --> 00:12:08,978
Serio. Zdelegalizują je.

160
00:12:09,061 --> 00:12:12,189
Wielka szkoda, bo zawsze mi schlebiały.

161
00:12:12,273 --> 00:12:15,317
Jestem pewna, że to komplementy,

162
00:12:15,401 --> 00:12:18,696
a nie uwagi najgorszego sortu
mizoginistycznych świń.

163
00:12:18,779 --> 00:12:22,199
Zależy, jak na to patrzeć.

164
00:12:22,283 --> 00:12:25,244
A wracając do najgorszych,

165
00:12:25,327 --> 00:12:28,456
podobno Carol ma nową kumpelę,

166
00:12:28,539 --> 00:12:31,834
którą jest Ruda. Podobno są blisko.

167
00:12:31,917 --> 00:12:32,751
Skąd wiesz?

168
00:12:32,835 --> 00:12:35,963
Zamówiłam też trzy kremy Noxzema.

169
00:12:36,046 --> 00:12:39,550
Wyszły. Blok C złożył wielkie zamówienie.

170
00:12:40,843 --> 00:12:45,222
Jebana, pierdolona suka!

171
00:12:46,765 --> 00:12:49,768
Też uwielbiam miętowy chłód Noxzemy,

172
00:12:49,852 --> 00:12:53,814
w końcu jestem dzieckiem lat 90.,
ale nie przesadzajmy.

173
00:12:53,898 --> 00:12:59,320
Nie chodzi o Noxzemę. Chodzi o Carol.
Wykupiła ją, żeby zrobić mi na złość.

174
00:12:59,403 --> 00:13:04,116
Czyli najpierw próbuje cię zabić,
a potem wykupuje kremy?

175
00:13:04,200 --> 00:13:05,659
Podniosła stawkę.

176
00:13:05,743 --> 00:13:09,413
Dobra. Wiem, że to brzmi głupio.

177
00:13:09,997 --> 00:13:13,626
Ale te proste przyjemności
to wszystko, co mamy.

178
00:13:13,709 --> 00:13:18,589
Nie przestanie mnie gnębić,
póki nie wykituję.

179
00:13:39,860 --> 00:13:41,820
Jak to przyjął?

180
00:13:41,904 --> 00:13:43,906
Oczywiście jest załamany.

181
00:13:44,907 --> 00:13:48,702
Boże, Carol, nie wierzę,
że muszę go zostawić. To ten jedyny.

182
00:13:48,786 --> 00:13:50,496
Serio? Ten jedyny?

183
00:13:50,579 --> 00:13:52,456
Moja bratnia dusza. Rozumie mnie.

184
00:13:52,540 --> 00:13:54,542
Raczej robi ci dobrze.

185
00:13:54,625 --> 00:13:57,628
Jak tylko wyjedziesz,
zacznie robić dobrze Pearl Peterman

186
00:13:57,711 --> 00:14:00,047
i wyssie jej ostrygę do cna.

187
00:14:00,130 --> 00:14:01,882
Co ty pieprzysz, Carol?

188
00:14:01,966 --> 00:14:04,760
Już nie bądź taką lalunią.
Wiesz, że to prawda.

189
00:14:04,843 --> 00:14:07,137
Jesteś wkurzona,
bo za tobą nikt nie zatęskni.

190
00:14:07,221 --> 00:14:10,099
Nic o mnie nie wiesz,
więc się na mnie nie wyżywaj.

191
00:14:12,268 --> 00:14:15,771
Nie moja wina, że ciągle
się przeprowadzamy. To przez tę sukę.

192
00:14:15,854 --> 00:14:19,316
Pora na Debbie Denning!

193
00:14:19,400 --> 00:14:21,735
To ostatni występ Debbie
w Wirginii Zachodniej,

194
00:14:21,819 --> 00:14:23,320
gdyż została przyjęta

195
00:14:23,404 --> 00:14:26,949
do Instytutu Gimnastyki Trudy's
w Plano w Teksasie.

196
00:14:27,032 --> 00:14:28,701
Dawaj, Debbie!

197
00:14:35,708 --> 00:14:37,293
Zabiłabym ją.

198
00:14:37,376 --> 00:14:39,795
Mogłybyśmy, gdybyśmy chciały.

199
00:14:40,796 --> 00:14:41,922
Jezu, Carol.

200
00:14:43,215 --> 00:14:44,425
Jesteś chora.

201
00:14:44,508 --> 00:14:47,887
Te cycki w ogóle tu nie pasują,
bo ona nie ma cycków.

202
00:14:48,971 --> 00:14:52,850
Ta lepiej wyszła.
Patrz, nawet użyłam perspektywy.

203
00:14:55,269 --> 00:14:56,770
Trucizna?

204
00:14:56,854 --> 00:14:59,023
Kawałki szkła w jogurcie.

205
00:15:00,149 --> 00:15:01,025
To zbyt oczywiste.

206
00:15:02,484 --> 00:15:03,944
Musiałoby wyglądać na wypadek.

207
00:15:13,454 --> 00:15:15,497
I będzie trzeba spalić ten notes.

208
00:15:23,339 --> 00:15:24,465
Mam to przeczytać?

209
00:15:26,675 --> 00:15:32,389
„Ty mnie nie znasz, ale ja ciebie tak.
I chcę poczuć cię o tak”.

210
00:15:33,390 --> 00:15:36,393
To haiku do audycji  Poznajmy się .

211
00:15:36,477 --> 00:15:39,563
Nie mamy takiej.

212
00:15:39,647 --> 00:15:43,442
A gdybyśmy miały, nie byłoby w nim
porno-haiku bez rymów.

213
00:15:43,525 --> 00:15:45,235
Są rymy.

214
00:15:45,319 --> 00:15:49,573
Źle to przeczytałaś.
Znajdź sobie inny telefon.

215
00:15:50,407 --> 00:15:54,620
Dobra, czekaj! Chodź.

216
00:15:56,956 --> 00:15:59,500
Przeczytam to, jak wrócę z przerwy.

217
00:16:04,630 --> 00:16:08,676
I coś ci powiem.
Nie można rymować „tak” z „tak”.

218
00:16:08,759 --> 00:16:11,303
To to samo słowo, a nie rym.

219
00:16:13,514 --> 00:16:17,476
Słyszałam, że inne bloki grają w kickball.

220
00:16:17,559 --> 00:16:19,687
To pole minowe.

221
00:16:19,770 --> 00:16:21,939
Jak czekałam na leki, babki z D mówiły,

222
00:16:22,022 --> 00:16:25,693
że kiedyś była tu legendarna zawodniczka.

223
00:16:25,776 --> 00:16:28,320
Jej ręce łapały wszystko.

224
00:16:28,404 --> 00:16:31,824
Nawet wytatuowała sobie
na szyi ośmiornicę.

225
00:16:31,907 --> 00:16:32,908
To nie ja.

226
00:16:33,617 --> 00:16:38,038
I dla jasności: tatuaż zrobiłam,
zanim trafiłam do pudła.

227
00:16:39,039 --> 00:16:44,003
Powiedziałam im, że jestem dumna z tego,
że jesteśmy współlokatorkami, więc...

228
00:16:44,086 --> 00:16:45,254
Suzanne.

229
00:16:47,548 --> 00:16:49,049
Posłuchaj.

230
00:16:49,133 --> 00:16:53,178
Nie możesz rozmawiać
z niebieskimi i khaki. Rozumiesz?

231
00:16:53,262 --> 00:16:55,305
Są niebezpieczne.

232
00:16:55,389 --> 00:16:59,059
Miejsce na tym bloku
to prawdziwe błogosławieństwo.

233
00:16:59,143 --> 00:17:01,562
Każdy chce trafić do różowych.

234
00:17:02,813 --> 00:17:06,859
Są zdolne nawet cię zabić,
by zająć twoje miejsce.

235
00:17:06,942 --> 00:17:09,862
Zabić? Dlaczego akurat mnie?

236
00:17:10,487 --> 00:17:13,866
Bo najpierw wybierają te,
które dołączyły jako ostatnie.

237
00:17:13,949 --> 00:17:16,118
Ale ty przyszłaś tu po mnie.

238
00:17:16,201 --> 00:17:19,788
I chyba widzisz, że z nimi nie rozmawiam?

239
00:17:22,291 --> 00:17:23,292
A ona?

240
00:17:24,293 --> 00:17:26,295
Ostrzegałam ją.

241
00:17:26,378 --> 00:17:29,715
Jeśli to zignoruje, nie ochronię jej.

242
00:17:34,386 --> 00:17:37,056
Cześć, Suzy. Gotowa na wyjście?

243
00:17:37,639 --> 00:17:40,017
- Nie powinnaś tam wychodzić.
- Powinnam.

244
00:17:40,100 --> 00:17:41,810
To pora,

245
00:17:41,894 --> 00:17:44,730
gdy staruchy zaczynają srać pod siebie.

246
00:17:44,813 --> 00:17:46,690
Myślisz, że to ma coś wspólnego

247
00:17:46,774 --> 00:17:50,152
z tymi żelkowymi suplementami?

248
00:17:50,235 --> 00:17:52,279
Tak czy siak, mnie tu nie będzie.

249
00:17:52,362 --> 00:17:54,490
Frieda mówi, że to niebezpieczne.

250
00:17:54,573 --> 00:17:57,409
Nie słuchaj tej ośmiorniczki!

251
00:17:57,493 --> 00:17:59,411
To znęcanie się seniorów.

252
00:18:00,329 --> 00:18:04,374
Chyba odwrotnie.
To dorośli znęcają się nad seniorami.

253
00:18:04,458 --> 00:18:06,919
Nie. Znam to.

254
00:18:07,002 --> 00:18:08,670
Jedna stara tłusta Meksykanka

255
00:18:08,754 --> 00:18:10,589
mieszkała w przyczepie obok nas

256
00:18:10,672 --> 00:18:12,091
i gdy byliśmy za głośno,

257
00:18:12,174 --> 00:18:15,135
praliśmy się i tak dalej,

258
00:18:15,219 --> 00:18:17,930
przychodziła i na mnie siadała.

259
00:18:18,013 --> 00:18:21,391
Podskakiwała i krzyczała:
„Tortilla! Tortilla!”.

260
00:18:21,475 --> 00:18:23,435
Przez nią nie lubię tacos.

261
00:18:23,519 --> 00:18:26,396
Oprócz tych chrupiących z Del Taco.
Te są zajebiste.

262
00:18:26,480 --> 00:18:28,982
Ale wiem, co to znęcanie się seniorów.
I to było to.

263
00:18:29,066 --> 00:18:32,236
Nie. To nie tak.

264
00:18:32,820 --> 00:18:36,615
Poza tym obiecałam Mabel,
że zagram z nią później w Rummikub.

265
00:18:36,698 --> 00:18:39,868
Wiesz... jestem teraz ważnym członkiem
tej społeczności.

266
00:18:39,952 --> 00:18:42,496
Też kiedyś wykonywałam prace społeczne

267
00:18:42,579 --> 00:18:45,624
i skończyło się tak,
że nasikali mi do picia.

268
00:18:51,004 --> 00:18:52,089
OFERTY PRACY

269
00:18:52,172 --> 00:18:55,217
KIEROWNIK DOSTAW SPRZĘTU DLA WOJSKA

270
00:19:00,139 --> 00:19:01,807
Joe. Joe Caputo.

271
00:19:02,975 --> 00:19:05,310
Dzień dobry, panie Caputo.

272
00:19:06,228 --> 00:19:11,400
Dzień dobry. Czy rozmawiam z Mary
z agencji pośrednictwa pracy?

273
00:19:11,984 --> 00:19:14,236
Chodzi o Tashę Jefferson.

274
00:19:14,319 --> 00:19:15,362
Kto mówi?

275
00:19:15,445 --> 00:19:16,530
Ona tego nie zrobiła.

276
00:19:17,406 --> 00:19:19,658
Proszę sprawdzić szturmowców.

277
00:19:19,741 --> 00:19:21,076
Co to znaczy?

278
00:19:22,703 --> 00:19:25,706
Rany. Chodzi o tych dupków,
którzy weszli do więzienia

279
00:19:25,789 --> 00:19:27,666
z bronią i zaczęli się tu panoszyć.

280
00:19:27,749 --> 00:19:29,585
Nie mówią prawdy.

281
00:19:30,544 --> 00:19:31,879
Jak...?

282
00:19:38,177 --> 00:19:39,636
I jak smakuje shake?

283
00:19:39,720 --> 00:19:41,930
Nie będę ściemniał. Trochę jak kreda.

284
00:19:42,014 --> 00:19:44,766
Wiecie, że niejedzenie uszkadza neurony?

285
00:19:47,019 --> 00:19:49,354
Luschek, stary kumplu!

286
00:19:49,438 --> 00:19:52,733
Nadal pijecie shaki?
Wiecie, że od niejedzenia jest się głupim?

287
00:19:55,068 --> 00:19:56,320
Właśnie to powiedziałem.

288
00:19:56,904 --> 00:19:59,323
Chodzi o sposób, w jaki to robisz.

289
00:19:59,406 --> 00:20:02,451
Wasz admin nie robi w zasadzie nic.

290
00:20:02,534 --> 00:20:05,370
Od ośmiu dni nie zaktualizował
apki Więźniarek Fantasy.

291
00:20:05,454 --> 00:20:08,665
Spokojnie. Gra umarła. Nic się nie dzieje.

292
00:20:08,749 --> 00:20:11,335
Dwa dni temu nakryłem lesbijki.
Każdy punkt się liczy.

293
00:20:11,418 --> 00:20:12,586
Kogo?

294
00:20:13,587 --> 00:20:15,923
Tatka i Diaz. Tatko jest moja.

295
00:20:16,006 --> 00:20:18,217
Mam już dość walenia sobie do nich.

296
00:20:18,300 --> 00:20:20,302
Chryste, ile razy mam powtarzać,

297
00:20:20,385 --> 00:20:22,304
że masz szanować córkę mojej dziewczyny?

298
00:20:22,387 --> 00:20:26,350
Wybacz. Zapominam. To trochę dziwne.

299
00:20:26,433 --> 00:20:28,685
Ona zabiła Humpsa.
A ty posuwasz jej matkę.

300
00:20:28,769 --> 00:20:31,647
Wcale nie. Jej matka jest super laską.

301
00:20:31,730 --> 00:20:33,649
Chłopaki, to ważne.

302
00:20:33,732 --> 00:20:37,819
W obecnym pokojowym klimacie
bardzo trudno o punkty.

303
00:20:37,903 --> 00:20:40,739
Jeśli już się jakieś zbierze,
należy je zapisywać.

304
00:20:40,822 --> 00:20:44,618
Pozwoliłem sobie zaktualizować
wasze statusy.

305
00:20:44,701 --> 00:20:49,998
Luschek, musisz tylko wpisać
te liczby do systemu.

306
00:20:55,837 --> 00:20:57,256
Tylko ty masz punkty.

307
00:20:57,839 --> 00:21:01,009
Natychmiast trzeba przywrócić
mieszanie bloków na spacerniaku.

308
00:21:01,093 --> 00:21:04,554
Chciałbym, ale to Fig wydaje polecenia,
a ja je wykonuję.

309
00:21:05,138 --> 00:21:10,102
Znalazłem sposób, by to obejść.
Miałem wam powiedzieć w knajpie, ale...

310
00:21:10,185 --> 00:21:11,520
Chodzicie do knajpy?

311
00:21:13,480 --> 00:21:15,440
Może otworzymy stare boisko

312
00:21:15,524 --> 00:21:18,318
i zorganizujemy międzyblokowe
zawody w kickballu?

313
00:21:19,486 --> 00:21:20,988
To byłaby katastrofa.

314
00:21:21,071 --> 00:21:24,116
Wiem. Gra sześć moich zawodniczek.

315
00:21:24,199 --> 00:21:27,577
Tu ktoś dostanie po gębie,
tam kogoś pociągną za włosy.

316
00:21:27,661 --> 00:21:30,038
Podoba mi się to. Załatw to.

317
00:21:30,872 --> 00:21:34,751
Miałem nadzieję, że zrobi to ktoś inny.

318
00:21:34,835 --> 00:21:37,587
Ja mam dużo roboty
przy zajęciach z rekreacji.

319
00:21:37,671 --> 00:21:42,592
Zostaw te głupie tańce.
Będziesz miał więcej czasu.

320
00:21:44,594 --> 00:21:46,555
Nie. W porządku.

321
00:21:46,638 --> 00:21:48,598
Dziewczyny lubią te zajęcia.

322
00:21:49,599 --> 00:21:50,767
Dobra, załatwię to.

323
00:21:50,851 --> 00:21:54,688
Widzicie? To jest prawdziwy filantrop.

324
00:21:57,232 --> 00:21:59,901
Do której knajpy chodzicie?

325
00:22:02,654 --> 00:22:05,532
Dobra, Badison.

326
00:22:07,034 --> 00:22:11,538
Może zagramy mecz? Będzie fajnie.

327
00:22:11,621 --> 00:22:15,459
Nie ma być fajnie.
Blok D już zaciera ręce, Szparman.

328
00:22:15,542 --> 00:22:18,253
Lepiej tam wracaj i przyjmij cios.

329
00:22:19,546 --> 00:22:21,590
Czas się zwijać, drogie panie.

330
00:22:21,673 --> 00:22:24,051
Już późno. Blok D czeka.

331
00:22:36,313 --> 00:22:37,731
Zawzięta drużyna z nas!

332
00:22:37,814 --> 00:22:39,441
Trening nasz nie pójdzie w las!

333
00:22:39,524 --> 00:22:40,984
Każdy rzut obronimy!

334
00:22:41,068 --> 00:22:43,361
Suczyska rozgromimy! Raz, dwa.

335
00:22:43,445 --> 00:22:44,946
Raz, dwa.

336
00:22:46,698 --> 00:22:49,534
Przydadzą nam się sterydy.

337
00:22:49,618 --> 00:22:52,079
- Masz jakieś?
- Nie. A ty?

338
00:22:52,162 --> 00:22:53,622
A jak myślisz?

339
00:22:55,040 --> 00:22:56,917
Myślę, że mamy przejebane.

340
00:22:59,878 --> 00:23:02,798
Spróbuj. Miała być piña colada.

341
00:23:11,932 --> 00:23:15,560
Pachnie jak kokos, ale smakuje jak mydło.

342
00:23:15,644 --> 00:23:18,897
Trzeba zostawić
trochę szamponu dla aromatu.

343
00:23:18,980 --> 00:23:20,941
I dla strażników, gdyby sprawdzali.

344
00:23:21,024 --> 00:23:23,360
Ty to masz łeb.

345
00:23:23,443 --> 00:23:24,611
Jak się czeka na śmierć,

346
00:23:24,694 --> 00:23:27,239
trzeba umieć się rozerwać.

347
00:23:27,322 --> 00:23:28,949
Dożywocie?

348
00:23:29,032 --> 00:23:31,701
Najpierw dostałam 25 lat.

349
00:23:32,786 --> 00:23:35,580
Ale dzięki twojej kumpeli, Friedzie,
kolejne 30.

350
00:23:35,664 --> 00:23:38,416
To pieprzona szczurzyca.

351
00:23:40,168 --> 00:23:44,005
Nie. Znowu dostała po nosie.

352
00:23:44,089 --> 00:23:46,383
To byłoby wredne.

353
00:23:46,466 --> 00:23:50,303
Jak chcesz być wredna,
najpierw udawaj miłą.

354
00:23:50,387 --> 00:23:54,182
Tak robią baby w typie Barb. Patrz.

355
00:23:55,183 --> 00:23:58,228
Hej, nosata, słyszałaś wieści?

356
00:23:58,311 --> 00:24:00,313
O zawodach w kickballu?

357
00:24:00,397 --> 00:24:03,024
Nie powinnam ci tego mówić, ale...

358
00:24:04,401 --> 00:24:06,444
Podsłuchałam strażników.

359
00:24:06,528 --> 00:24:09,239
Wychodzisz wcześniej za dobre sprawowanie.

360
00:24:09,823 --> 00:24:14,035
O Boże! Muszę zadzwonić do taty!

361
00:24:16,454 --> 00:24:19,040
Dziękuję ci bardzo!

362
00:24:21,918 --> 00:24:24,546
Bezsens tego okrucieństwa mnie odrzuca,

363
00:24:25,755 --> 00:24:28,592
ale to dziwnie stymulujące.

364
00:24:28,675 --> 00:24:31,761
Mówiłam. Mieszanie im w głowach
jest ekscytujące.

365
00:24:31,845 --> 00:24:35,223
Nie, mówię, że czuję się sobą.

366
00:24:35,307 --> 00:24:38,685
Przez ostatnie lata,
gdy musiałam się bronić

367
00:24:38,768 --> 00:24:41,271
albo brać sprawy we własne ręce,

368
00:24:41,354 --> 00:24:43,190
wszyscy się przypieprzali.

369
00:24:43,273 --> 00:24:45,650
Kazali mi być milszą, lepszą.

370
00:24:45,734 --> 00:24:47,485
„Rozwijaj się, Ruda”.

371
00:24:47,569 --> 00:24:50,155
Jebać to. Chodzi o przetrwanie.

372
00:24:50,238 --> 00:24:54,534
Racja. Takie jak my
muszą mówić prosto z mostu.

373
00:24:54,618 --> 00:24:58,371
Nie lubię cię, to ci to mówię.
To jest przynajmniej coś warte.

374
00:24:58,955 --> 00:25:02,334
A nie jak grzeczniutka Barb,
wieczna ofiara.

375
00:25:02,417 --> 00:25:03,627
To zwykła ściema.

376
00:25:03,710 --> 00:25:06,379
Mili ludzie to zakłamane kupy gówna.

377
00:25:07,380 --> 00:25:09,466
Jak ludzkie m&m'sy,

378
00:25:09,549 --> 00:25:12,052
które w środku mają gówno, nie czekoladę.

379
00:25:13,970 --> 00:25:15,931
Mam plany. Niech Carol to zrobi.

380
00:25:16,014 --> 00:25:17,891
Ale już mi pozwoliłaś dziś wyjść.

381
00:25:17,974 --> 00:25:20,352
Proszę cię. Z kim, z klubem szachowym?

382
00:25:20,435 --> 00:25:22,437
Nie tylko ty masz znajomych!

383
00:25:22,520 --> 00:25:24,022
- Cisza!
- A właśnie że tak.

384
00:25:24,105 --> 00:25:26,358
Obie zajmujecie się dziś Debbie.

385
00:25:26,942 --> 00:25:28,944
Dzisiaj mieliśmy wypuścić moje kijanki.

386
00:25:29,027 --> 00:25:32,739
Musimy spotkać się z trenerką,
żeby omówić twoje przeniesienie.

387
00:25:32,822 --> 00:25:34,908
Zdajesz sobie sprawę,
że robimy to dla ciebie?

388
00:25:34,991 --> 00:25:37,369
Poćwicz piruety, a potem prosto do łóżka.

389
00:25:38,536 --> 00:25:42,499
A wy dokończcie pakowanie.
Ciężarówka podjedzie jutro o 11.

390
00:25:42,582 --> 00:25:44,709
Ja już skończyłam.

391
00:25:44,793 --> 00:25:47,087
Nie. Nie odłożyłaś rzeczy
dla Armii Zbawienia.

392
00:25:47,170 --> 00:25:48,964
Będziecie miały wspólną szafę.

393
00:25:49,047 --> 00:25:49,881
Co?

394
00:25:49,965 --> 00:25:52,801
Będę musiała mieszkać z nimi
w jednym pokoju?

395
00:25:52,884 --> 00:25:54,844
Wiesz, ile kosztuje przeprowadzka?

396
00:25:54,928 --> 00:25:56,304
Ciesz się, że masz sypialnię.

397
00:25:56,388 --> 00:25:57,555
Będą piętrowe łóżka?

398
00:25:57,639 --> 00:25:59,224
Zamknij się, Debbie.

399
00:25:59,307 --> 00:26:00,517
Język!

400
00:26:00,600 --> 00:26:02,394
Ja nie jadę.

401
00:26:03,228 --> 00:26:04,896
Mogę mieszkać u pani Howard

402
00:26:04,980 --> 00:26:07,607
do końca semestru
i skończyć szkołę z klasą.

403
00:26:08,858 --> 00:26:12,570
Barbaro, czy to ci wygląda na hotel?

404
00:26:13,613 --> 00:26:16,700
A ja na boya hotelowego?

405
00:26:16,783 --> 00:26:17,617
No właśnie.

406
00:26:17,701 --> 00:26:23,123
Z rodziny nie możesz się wymeldować,
kiedy ci się podoba.

407
00:26:25,292 --> 00:26:27,210
Debbie, podczas obrotu pięty wysoko,

408
00:26:27,294 --> 00:26:29,212
a podczas piruetu wyciągaj.

409
00:26:32,424 --> 00:26:33,925
Wrócimy przed dziesiątą.

410
00:26:39,472 --> 00:26:40,640
Co za chuje.

411
00:26:40,724 --> 00:26:42,642
Kijanki umrą,
jak ich dziś nie wypuścimy.

412
00:26:42,726 --> 00:26:44,769
W dupie mam twoje kijanki.

413
00:26:44,853 --> 00:26:46,354
Carol, nie! Barb, zrób coś!

414
00:26:47,814 --> 00:26:50,942
Carol, nie bądź potworem.

415
00:26:52,027 --> 00:26:55,113
Jeśli chce dziś wypuścić kijanki,

416
00:26:55,196 --> 00:26:56,990
to z nią pojedźmy.

417
00:27:12,088 --> 00:27:14,591
Skarbie, nie mogę gadać.
Prowadzę obserwację.

418
00:27:14,674 --> 00:27:16,176
Nie używaj tego słowa.

419
00:27:16,259 --> 00:27:17,552
„Obserwacja” czy „skarbie”?

420
00:27:17,635 --> 00:27:20,805
Obu. Miałeś przejrzeć raport koronera,
a nie go zabierać.

421
00:27:20,889 --> 00:27:23,641
I tak nic z niego nie rozumiem.

422
00:27:23,725 --> 00:27:26,478
Muszę pogadać z Herrmannem.

423
00:27:26,561 --> 00:27:30,190
I co dalej? Obywatelskie zatrzymanie
oparte na telefonicznym żarcie?

424
00:27:30,273 --> 00:27:33,860
Nie. Udam przyjaznego głupka.

425
00:27:33,943 --> 00:27:37,781
Może uda się wyciągnąć z niego coś,
co go obciąży.

426
00:27:38,615 --> 00:27:40,200
Absurdalny pomysł.

427
00:27:40,283 --> 00:27:42,035
Columbo się udawało.

428
00:27:42,118 --> 00:27:46,247
Pomijając fakt,
że Columbo to postać fikcyjna...

429
00:27:46,331 --> 00:27:49,209
Świetnie napisana postać fikcyjna.

430
00:27:49,292 --> 00:27:51,086
Columbo udowadniał swoje teorie.

431
00:27:51,169 --> 00:27:53,838
Ty nie masz nic. Błądzisz po omacku.

432
00:27:53,922 --> 00:27:54,798
No właśnie.

433
00:27:54,881 --> 00:27:58,635
A Herrmann może wiedzieć,
kto do kogo strzelał po omacku.

434
00:27:58,718 --> 00:28:01,513
Od razu widać, że to szemrany typ.

435
00:28:02,514 --> 00:28:06,059
Pewnie myśli, że jak jest gliną,
to może nie płacić za kawę.

436
00:28:08,436 --> 00:28:10,772
Dobra, nieważne. Zapłacił.

437
00:28:10,855 --> 00:28:12,607
I zostawił napiwek.

438
00:28:12,690 --> 00:28:14,401
Nieważne. I tak wygląda podejrzanie.

439
00:28:14,484 --> 00:28:16,277
Muszę kończyć.

440
00:28:25,286 --> 00:28:28,915
Cześć, stary. A może wolisz „Herrmann”?

441
00:28:28,998 --> 00:28:30,667
Znamy się?

442
00:28:30,750 --> 00:28:34,087
Pewnie nie poznajesz mnie w tych ciuchach.

443
00:28:34,170 --> 00:28:35,547
I zgoliłem wąsy.

444
00:28:35,630 --> 00:28:39,676
Ale to ja, Caputo,
były dyrektor Litchfield.

445
00:28:41,302 --> 00:28:42,137
No tak.

446
00:28:42,220 --> 00:28:45,056
Często tu przychodzisz?
Ja uwielbiam tę kawiarnię.

447
00:28:46,057 --> 00:28:47,559
Jest do dupy.

448
00:28:47,642 --> 00:28:50,061
Ale ta kasjerka? Do przelecenia.

449
00:28:52,230 --> 00:28:53,690
Bez dwóch zdań.

450
00:28:53,773 --> 00:28:56,151
Ja jej nie przelecę,

451
00:28:57,152 --> 00:28:58,987
ale oby tobie się udało.

452
00:28:59,946 --> 00:29:01,823
Dobra. To miłego.

453
00:29:02,907 --> 00:29:04,200
Poczekaj.

454
00:29:04,284 --> 00:29:08,079
Miło spotkać kogoś,

455
00:29:08,163 --> 00:29:11,499
kto przeszedł przez to samo co ja.
Jesteśmy jak...

456
00:29:13,168 --> 00:29:14,335
Jak towarzysze broni.

457
00:29:14,919 --> 00:29:16,963
Ta noc była taka ciężka i...

458
00:29:18,131 --> 00:29:19,048
brutalna.

459
00:29:20,842 --> 00:29:22,927
Nie przesiedziałeś jej
w klimatyzowanym biurze

460
00:29:23,011 --> 00:29:24,888
- z tymi dwoma laskami?
- Owszem.

461
00:29:24,971 --> 00:29:27,682
Ale duchem byłem z wami.

462
00:29:27,766 --> 00:29:32,479
I to ja powiedziałem wam
o bunkrze w basenie, pamiętasz?

463
00:29:32,562 --> 00:29:34,773
Tak. Dzięki.

464
00:29:35,774 --> 00:29:38,109
Posłuchaj...

465
00:29:41,154 --> 00:29:46,117
Gdy wtedy tam weszliście,
gdzie natrafiliście na Desiego Piscatellę?

466
00:29:47,035 --> 00:29:49,662
To jakieś przesłuchanie czy co?

467
00:29:49,746 --> 00:29:50,747
Nie.

468
00:29:52,373 --> 00:29:55,668
Próbuję tylko zrozumieć, co się tam stało.

469
00:29:55,752 --> 00:29:59,047
Jeszcze raz mnie zaczepisz,
a załatwię zakaz zbliżania się.

470
00:29:59,130 --> 00:30:01,508
Jeszcze jedno...

471
00:30:06,012 --> 00:30:12,435
Osiem, trzy, zero, dwa, osiem.

472
00:30:15,688 --> 00:30:17,732
I jak mam to połączyć z kartą?

473
00:30:17,816 --> 00:30:19,442
Zawsze mam ci to tłumaczyć?

474
00:30:19,526 --> 00:30:22,153
Nie moja wina, że to takie skomplikowane.

475
00:30:23,029 --> 00:30:25,698
Gdzie podziały się transakcje gotówkowe?

476
00:30:25,782 --> 00:30:27,534
Nie wiem, ale się przyzwyczajaj.

477
00:30:27,617 --> 00:30:29,577
Zamówienia spływają.

478
00:30:29,661 --> 00:30:32,372
Musisz pakować więcej.

479
00:30:32,455 --> 00:30:34,582
Oszalałaś? Chcesz, żeby nas złapali?

480
00:30:35,667 --> 00:30:39,587
Poza tym te denka są nabite bardziej
niż mój tyłek w świąteczny poranek.

481
00:30:40,213 --> 00:30:42,173
Wsadzasz sobie wtedy coś w tyłek?

482
00:30:42,257 --> 00:30:45,385
Seks analny był pierwszy
na liście życzeń Cesara.

483
00:30:45,468 --> 00:30:48,346
Każdy świętuje narodziny Jezuska
na swój sposób.

484
00:30:48,429 --> 00:30:52,725
Aleido, nadal czekam na obiecaną herbatkę.

485
00:30:52,809 --> 00:30:55,562
Niczego ci nie obiecywałam!

486
00:30:55,645 --> 00:30:56,479
Kto to?

487
00:30:56,563 --> 00:30:58,815
Babcia Hoppera. Ale bez obaw,

488
00:30:58,898 --> 00:31:01,526
poradzę sobie z tą
pasywno-agresywną prukwą.

489
00:31:03,027 --> 00:31:05,655
Zrozum, Cesar już marudzi

490
00:31:05,738 --> 00:31:07,991
w kwestii towaru. Więcej nam nie sprzeda.

491
00:31:08,074 --> 00:31:09,617
A co go to obchodzi?

492
00:31:13,037 --> 00:31:16,332
Siedzi w pudle, nic nie robi
i jeszcze na tym zarabia.

493
00:31:17,166 --> 00:31:18,793
Nie podoba mu się,

494
00:31:18,877 --> 00:31:22,714
- że przemycam towar przez Hoppera.
- Nie ma prawa być zazdrosny.

495
00:31:23,381 --> 00:31:25,592
Posuwał wszystko, co mu się nawinęło.

496
00:31:25,675 --> 00:31:27,552
Już ty coś o tym wiesz.

497
00:31:28,136 --> 00:31:29,929
Ciągle tylko powtarza:

498
00:31:30,013 --> 00:31:34,017
„Ja przynajmniej nie posuwam strażnika
i nie połykam jego pływaków”.

499
00:31:34,100 --> 00:31:35,101
A ja na to:

500
00:31:35,184 --> 00:31:38,354
„Nie pamiętasz,  pendejo ? Ja nie połykam”.

501
00:31:39,772 --> 00:31:42,734
Proszę, przestań. Chcesz odzyskać dzieci?

502
00:31:43,776 --> 00:31:46,571
Skarbie, czemu nie mogę otworzyć drzwi?

503
00:31:47,363 --> 00:31:48,865
Aleido, skarbie!

504
00:31:50,116 --> 00:31:51,451
Aleido!

505
00:31:51,534 --> 00:31:53,620
- Wiesz co?
- Otwórz te drzwi.

506
00:31:53,703 --> 00:31:55,663
Może wcisnę jeszcze parę gramów.

507
00:31:55,747 --> 00:31:58,833
Aleido, wypuść mnie!

508
00:31:58,917 --> 00:32:03,087
Nie, ale nie chciałam, żeby mnie...

509
00:32:03,171 --> 00:32:05,673
Dasz nam chwilę?

510
00:32:11,846 --> 00:32:13,222
Założyć skarpetkę na klamkę?

511
00:32:16,476 --> 00:32:17,518
Czego chcesz?

512
00:32:17,602 --> 00:32:19,145
Nie chodzisz na zajęcia.

513
00:32:19,938 --> 00:32:22,148
I musisz sam wykonywać swoją pracę.

514
00:32:22,231 --> 00:32:23,566
Daj spokój, Mendoza.

515
00:32:23,650 --> 00:32:25,902
Byłaś dobrą instruktorką.
Dobrze się bawiłaś.

516
00:32:25,985 --> 00:32:27,320
Zabawa jest dobra,

517
00:32:27,403 --> 00:32:29,530
póki ktoś nie grozi,
że wytnie ci tarczycę.

518
00:32:31,032 --> 00:32:32,283
Tak było?

519
00:32:32,867 --> 00:32:34,786
Skąd to zaskoczenie?

520
00:32:34,869 --> 00:32:36,829
Mówiłam, że te suki wariują,

521
00:32:36,913 --> 00:32:38,373
a ty nie zrobiłeś nic.

522
00:32:38,456 --> 00:32:39,707
Masz rację.

523
00:32:41,167 --> 00:32:43,336
Powinienem był coś zrobić. Wybacz.

524
00:32:44,712 --> 00:32:48,424
Ale chyba wiem, jak ci pomóc.

525
00:32:49,425 --> 00:32:51,594
Teraz naprawdę. Słowo harcerza.

526
00:32:52,345 --> 00:32:54,138
Nie byłeś harcerzem.

527
00:32:54,222 --> 00:32:56,224
A gdybyś był, zdobyłbyś tylko

528
00:32:56,307 --> 00:32:58,351
odznakę za rozstawianie namiotu
w spodniach.

529
00:33:00,728 --> 00:33:06,067
- Brakowało mi twojego upadlania mnie.
- Mnie też.

530
00:33:13,116 --> 00:33:13,950
Do widzenia.

531
00:33:14,033 --> 00:33:15,743
Dobra. Miło się gadało.

532
00:33:17,745 --> 00:33:18,955
Kurwa.

533
00:33:24,210 --> 00:33:27,964
No nie wiem. Nie wyglądają
na urodzone sportsmenki.

534
00:33:28,047 --> 00:33:29,841
Musimy szukać wszędzie.

535
00:33:30,591 --> 00:33:33,428
Nawet wśród starych i kalekich.

536
00:33:37,724 --> 00:33:40,685
Twoje... kumpelki do ciebie machają.

537
00:33:40,768 --> 00:33:43,855
Nie kumplujemy się, ale zobaczymy.

538
00:33:46,566 --> 00:33:47,650
Drogie panie.

539
00:33:48,735 --> 00:33:51,738
Nie gadaj z nią. Może mieć wrogie zamiary.

540
00:33:51,821 --> 00:33:53,740
Ależ skąd.

541
00:33:53,823 --> 00:33:57,076
Chciałam zaproponować
więcej czasu na świeżym powietrzu

542
00:33:57,160 --> 00:34:01,581
w formie fantastycznej gry,
jaką jest kickball.

543
00:34:02,707 --> 00:34:04,042
Któraś z was grywa?

544
00:34:04,125 --> 00:34:06,711
- To coś jak kopanie puszki?
- W żadnym wypadku.

545
00:34:06,794 --> 00:34:09,922
Nieważne. Byle stąd wyjść.

546
00:34:10,923 --> 00:34:15,053
Każde krzesło umazane jest
mentolem albo budyniem.

547
00:34:16,888 --> 00:34:18,765
Mam nadzieję, że to budyń.

548
00:34:20,391 --> 00:34:21,267
Proszę.

549
00:34:22,852 --> 00:34:25,188
Hej, jak tam Mały Dix?

550
00:34:26,522 --> 00:34:28,649
Nie możemy tu o nim rozmawiać.

551
00:34:28,733 --> 00:34:30,276
Chodziło mi o misia.

552
00:34:30,359 --> 00:34:31,652
Wiem.

553
00:34:31,736 --> 00:34:35,156
Czemu się tak zachowujesz?
Nikt o tym nie wie.

554
00:34:35,239 --> 00:34:39,118
Wiem. Ale ciągle mam wrażenie,
że wszyscy się na nas gapią.

555
00:34:40,036 --> 00:34:41,621
Nikt się nie gapi.

556
00:34:41,704 --> 00:34:44,832
Od 1972 nie wymieniały okularów.

557
00:34:44,916 --> 00:34:47,085
A tamta?

558
00:34:47,877 --> 00:34:50,171
Myśli, że jestem robotem ze  Small Wonder.

559
00:34:51,506 --> 00:34:52,507
Chyba wiem czemu.

560
00:34:55,593 --> 00:34:56,969
Cieszę się, że go zostawiłaś.

561
00:34:58,137 --> 00:35:01,182
Bo go zostawiłaś, tak?
Gdzieś tam sobie żyje?

562
00:35:01,265 --> 00:35:04,018
Tak, żyje. Gdzieś tam.

563
00:35:04,936 --> 00:35:07,939
Czasem żałuję, że nie pojechaliśmy dalej.

564
00:35:09,273 --> 00:35:12,235
Powrót do pudła nie jest przyjemny.

565
00:35:14,946 --> 00:35:15,947
Co ty nie powiesz?

566
00:35:16,781 --> 00:35:19,826
Nie wychodzę na dwór.
Ani prawdziwy, ani udawany.

567
00:35:19,909 --> 00:35:21,619
Nie wychodzisz na spacerniak?

568
00:35:22,787 --> 00:35:24,831
Raz mi wystarczy.

569
00:35:25,623 --> 00:35:29,085
Przecież kiedyś to uwielbiałaś. Pamiętasz?

570
00:35:29,168 --> 00:35:30,670
Jak ganiałaś mnie po bieżni?

571
00:35:30,753 --> 00:35:35,049
Tak. Pamiętam, Kwiatku,
ale czasy się zmieniły.

572
00:35:36,050 --> 00:35:38,386
Już wiem, że nie wolno ufać ludziom.

573
00:35:38,469 --> 00:35:41,889
I chociaż cię kocham, bo zawsze będę,

574
00:35:41,973 --> 00:35:46,727
nie dam ci się zabić
i zająć mojego miejsca.

575
00:35:47,562 --> 00:35:51,983
Suzanne... Nie zrobię ci krzywdy.

576
00:35:52,984 --> 00:35:54,110
Obiecuję.

577
00:35:56,696 --> 00:36:00,741
I nie jestem zainteresowana
twoim miejscem.

578
00:36:00,825 --> 00:36:03,369
Mieszkam obok Alex.

579
00:36:06,581 --> 00:36:08,749
Wszystko mi się tu miesza.

580
00:36:09,750 --> 00:36:13,713
Najpierw przyjaciele
stają się nieprzyjaciółmi.

581
00:36:13,796 --> 00:36:18,217
Potem dostaję kolor,
z którym inne kolory chcą walczyć,

582
00:36:18,301 --> 00:36:21,387
i to nie ma związku z rasą.

583
00:36:21,470 --> 00:36:24,515
Ale też nie ze zmywalnymi farbami.

584
00:36:24,599 --> 00:36:26,017
Więc o jaką walkę chodzi?

585
00:36:26,976 --> 00:36:29,187
Nie przejmuj się kolorami.

586
00:36:30,104 --> 00:36:32,440
Niebieskie i khaki mają kosę ze sobą,

587
00:36:32,523 --> 00:36:34,192
ale nie z wami.

588
00:36:35,651 --> 00:36:36,986
Różowe są bezpieczne.

589
00:36:37,069 --> 00:36:38,154
Naprawdę?

590
00:36:39,447 --> 00:36:40,489
Czekaj.

591
00:36:42,491 --> 00:36:43,993
Nawet te nowe?

592
00:36:44,702 --> 00:36:45,536
Wiesz co?

593
00:36:46,495 --> 00:36:51,334
Myślę, że świeże powietrze i ćwiczenia...

594
00:36:52,877 --> 00:36:54,253
pomogą ci oczyścić umysł.

595
00:37:02,428 --> 00:37:04,555
Nie powiedział nic, co go obciąża.

596
00:37:04,639 --> 00:37:08,559
Nie chodzi o to, co mówił.
Chodzi o jego zachowanie.

597
00:37:08,643 --> 00:37:10,061
A jak ty podszedłbyś

598
00:37:10,144 --> 00:37:12,480
do osoby, która zaczepia cię w kawiarni

599
00:37:12,563 --> 00:37:14,774
i wypytuje o trupa?

600
00:37:14,857 --> 00:37:16,943
Nie wiem. Pomógłbym jej?

601
00:37:17,735 --> 00:37:18,861
Jesteś naiwny.

602
00:37:18,945 --> 00:37:21,405
Wcale nie. To inni są naiwni.

603
00:37:21,489 --> 00:37:23,282
Coś tu jest nie tak.

604
00:37:23,366 --> 00:37:24,784
To powiedz śledczym.

605
00:37:24,867 --> 00:37:26,285
- Mówiłem.
- I?

606
00:37:26,369 --> 00:37:27,453
Kazali mi spierdalać.

607
00:37:27,536 --> 00:37:30,081
Czemu ścielimy łóżko przed pójściem spać?

608
00:37:30,164 --> 00:37:32,667
Bo nie zrobiłeś tego wcześniej.

609
00:37:32,750 --> 00:37:36,837
Miałem pracowite popołudnie.
Spotkałem się z prawniczką Taystee.

610
00:37:36,921 --> 00:37:38,547
Proces rusza w przyszłym tygodniu

611
00:37:38,631 --> 00:37:42,260
i potrzebują koronera, który dowie się,
co ukrywa oddział specjalny.

612
00:37:42,343 --> 00:37:45,304
Przestań. Nie mogę tego słuchać.

613
00:37:45,388 --> 00:37:47,223
To konflikt interesów.

614
00:37:47,306 --> 00:37:49,892
Przestań na chwilę być dyrektorką,

615
00:37:49,976 --> 00:37:52,228
a zacznij być moją dziewczyną.

616
00:37:53,354 --> 00:37:55,147
Nazwałeś mnie „dziewczyną”?

617
00:37:55,231 --> 00:37:57,275
Nie rozumiesz.

618
00:37:57,358 --> 00:37:59,986
Dobra. Co powiedziała prawniczka Taystee?

619
00:38:00,069 --> 00:38:02,071
Żebym nie manipulował świadkami.

620
00:38:02,154 --> 00:38:05,199
Jeszcze przez ciebie unieważnią proces.

621
00:38:05,283 --> 00:38:09,537
Wiesz, jak to będzie wyglądało,
jak ci goście zeznają przeciwko niej?

622
00:38:09,620 --> 00:38:13,666
Komu uwierzą ławnicy?
Wiem, że Taystee tego nie zrobiła.

623
00:38:14,917 --> 00:38:17,503
Ty też o tym wiesz. Powiedz, że wiesz.

624
00:38:17,586 --> 00:38:20,214
Chcesz coś zmienić, Joe?

625
00:38:20,298 --> 00:38:24,593
Pozwól prawnikom działać,
a sam zajmij się PR-em.

626
00:38:24,677 --> 00:38:28,806
Ludzie posłuchają byłego dyrektora.
Zmień scenariusz wydarzeń.

627
00:38:28,889 --> 00:38:31,434
Niech nie dywagują,
czy Jefferson jest morderczynią,

628
00:38:31,517 --> 00:38:36,063
tylko czy zaniedbania MCC
nie były głównym powodem buntu.

629
00:38:37,982 --> 00:38:41,861
Chwila. Pani dyrektor radzi mi
oczerniać jej własne więzienie?

630
00:38:41,944 --> 00:38:42,945
Tymczasowa dyrektorka.

631
00:38:43,029 --> 00:38:45,740
I dla jasności:
nie jestem typem dziewczyny,

632
00:38:45,823 --> 00:38:48,159
która poświęci karierę,
by cię uszczęśliwić.

633
00:38:48,242 --> 00:38:50,244
Mówię to, żeby dojebać Lindzie.

634
00:38:50,328 --> 00:38:52,455
Jesteś moją dziewczyną.

635
00:38:52,538 --> 00:38:55,333
- Jesteś moją dziewczyną.
- Zamknij się.

636
00:38:55,416 --> 00:38:57,626
- Cicho.
- Moja dziewczyna.

637
00:38:58,210 --> 00:39:00,588
Dzięki, że się ze mną zamieniłaś.

638
00:39:00,671 --> 00:39:03,049
Nie ma sprawy. Serio.

639
00:39:38,584 --> 00:39:40,503
Nicky, co za miła niespodzianka.

640
00:39:41,462 --> 00:39:44,298
Dobrze ci w blondzie.
Jak mam cię teraz nazywać?

641
00:39:44,382 --> 00:39:48,469
Cudowną. Niech no ci się przyjrzę.
Masz pomalowane oczy?

642
00:39:48,552 --> 00:39:52,640
Nie. Ten fiołkowy kolor to limo, nie cień.

643
00:39:52,723 --> 00:39:55,101
- Co się stało?
- Nie mogę powiedzieć.

644
00:39:55,184 --> 00:39:56,727
Nie chcę więcej fiołkowego.

645
00:39:56,811 --> 00:39:59,563
To dziewczyny z twojego bloku? Strażnicy?

646
00:39:59,647 --> 00:40:02,274
Twoja przyjaciółka Carol i jej armada.

647
00:40:02,358 --> 00:40:04,735
- Nie bądź śmieszna.
- Wiesz, co jest śmieszne?

648
00:40:04,819 --> 00:40:07,655
To, że dostałam po gębie starymi książkami

649
00:40:07,738 --> 00:40:09,698
za pomoc Blance w sztucznym zapłodnieniu.

650
00:40:10,282 --> 00:40:12,785
Gadasz coś, a ja nic z tego nie rozumiem.

651
00:40:12,868 --> 00:40:14,328
Ale to bez znaczenia.

652
00:40:14,412 --> 00:40:15,913
To pewnie robota Madison.

653
00:40:15,996 --> 00:40:19,542
Jest jak idiota Chevy Chase
z tych filmów z Chevym Chase'em.

654
00:40:19,625 --> 00:40:21,752
To zabawne, że zawsze wszystko spierdoli?

655
00:40:22,628 --> 00:40:24,672
Czasem jest tak,
jakbyśmy nie były krewnymi.

656
00:40:24,755 --> 00:40:26,132
Carol to moja przyjaciółka.

657
00:40:26,215 --> 00:40:28,592
Jej dziewczyny więcej cię nie tkną.

658
00:40:28,676 --> 00:40:30,719
Takie jak Carol nie szukają przyjaciół,

659
00:40:30,803 --> 00:40:32,930
tylko kogoś do wykorzystania,
by się utrzymać.

660
00:40:33,013 --> 00:40:35,933
Nie pouczaj mnie
w temacie wykorzystywania.

661
00:40:36,016 --> 00:40:40,312
Tego nauczyłam się w młodości
od szefów Komsomołu.

662
00:40:40,396 --> 00:40:42,022
I wiesz, czego jeszcze?

663
00:40:42,106 --> 00:40:44,942
Żeby ufać ludziom szczerym.
A Carol taka jest.

664
00:40:45,025 --> 00:40:48,404
Ufasz kobiecie,
która usiłowała zabić własną siostrę?

665
00:40:48,487 --> 00:40:50,156
Jezu. To było lata temu.

666
00:40:50,239 --> 00:40:51,782
Tę drugą. W zeszłym miesiącu.

667
00:40:51,866 --> 00:40:54,577
To nieprawda.
To Barb wiecznie udaje ofiarę.

668
00:40:54,660 --> 00:40:57,496
Nie może pogodzić się z tym,
że jest ćpunką i to jej wina.

669
00:40:57,580 --> 00:40:59,748
Nie przedawkowała.
Ktoś jej czegoś dodał.

670
00:40:59,832 --> 00:41:02,084
Byłam na izbie, gdy ją przywieźli.

671
00:41:02,168 --> 00:41:04,962
Wiedziałabym,
gdyby Carol próbowała ją zabić.

672
00:41:05,045 --> 00:41:06,547
Posłuchaj siebie. Jezu.

673
00:41:07,131 --> 00:41:10,009
To syndrom sztokholmski
czy jesteście z tej samej gliny?

674
00:41:10,092 --> 00:41:12,595
To ty bronisz Barb jak wierna sługuska.

675
00:41:12,678 --> 00:41:16,432
Ona przynajmniej stara się
być lepszym człowiekiem.

676
00:41:17,600 --> 00:41:22,480
Zanim zaczniesz oceniać innych,
spójrz najpierw na siebie.

677
00:41:39,788 --> 00:41:42,500
Nie mam ochoty marznąć, więc zostanę.

678
00:41:43,792 --> 00:41:45,044
Chodź, Debbie.

679
00:41:55,054 --> 00:41:59,141
Posłuchaj...
Przepraszam za tę przeprowadzkę.

680
00:41:59,225 --> 00:42:02,520
Mówiłam mamie, że jej nie chcę,
ale ich to nie obchodzi.

681
00:42:03,646 --> 00:42:06,941
- Nie chcesz wyjeżdżać?
- Nie. Lubię moją trenerkę.

682
00:42:07,024 --> 00:42:09,568
I słyszałam, jak ktoś mówił,
że trenerzy w Trudy's

683
00:42:09,652 --> 00:42:12,571
po zawodach obmacują dziewczyny.
Wszędzie.

684
00:42:24,500 --> 00:42:26,210
Dzięki, że ze mną poszłaś.

685
00:42:26,794 --> 00:42:28,754
Wiesz, że zamarzną?

686
00:42:28,837 --> 00:42:33,133
Nie. To zimujące kijanki,
wejdą w stan hibernacji.

687
00:42:33,717 --> 00:42:37,137
Wiesz co? Nie jesteś taka zła.

688
00:42:40,057 --> 00:42:44,019
Carol, nie, czekaj! Debbie, do samochodu!
Szybko! Zamknij drzwi!

689
00:42:44,103 --> 00:42:45,271
Puszczaj!

690
00:42:52,152 --> 00:42:55,114
Nie ma przycisku.

691
00:42:55,197 --> 00:42:56,991
Nie mogę wyjść!

692
00:43:01,203 --> 00:43:02,705
Wypuśćcie mnie!

693
00:43:12,881 --> 00:43:15,843
Barb, co robisz?

694
00:43:18,846 --> 00:43:20,306
Barb.

695
00:43:21,348 --> 00:43:22,891
Co ty robisz?

696
00:43:28,188 --> 00:43:30,357
- Barb, proszę!
- Nie wiem, co się stało, mamo.

697
00:43:30,441 --> 00:43:32,067
Kazałam Debbie zostać w aucie.

698
00:43:32,151 --> 00:43:35,696
Może przypadkiem zwolniła ręczny?

699
00:43:35,779 --> 00:43:38,907
Wiesz, jak uwielbiała udawać z tatą,
że prowadzi.

700
00:43:38,991 --> 00:43:40,618
Proszę!

701
00:43:42,911 --> 00:43:44,955
Carol! Proszę!

702
00:43:45,039 --> 00:43:48,584
Teraz na pewno dobrze wylądujesz, mała!

703
00:43:58,969 --> 00:44:02,056
Pomóżcie mi! Proszę, Barb! Nie!

704
00:44:02,723 --> 00:44:05,434
Pomocy! Proszę!

705
00:44:20,616 --> 00:44:23,952
- Dokąd mnie zabierasz?
- Na Hawaje. A jak myślisz?

706
00:44:25,746 --> 00:44:30,918
Przepraszam. Przez posiłki w płynie
robię się nieznośny. Brakuje mi żucia.

707
00:44:31,001 --> 00:44:32,711
Przenoszą cię na blok D.

708
00:44:32,795 --> 00:44:34,755
Masz fart, że twój znajomy ma wpływy.

709
00:44:34,838 --> 00:44:37,299
Pod wpływem to chyba był, jak to wymyślił.

710
00:44:38,509 --> 00:44:40,594
Przecież one zjedzą mnie żywcem.

711
00:44:40,678 --> 00:44:42,471
Powiedz mu, że nie chcę.

712
00:44:42,554 --> 00:44:47,309
Już wypełniłem papiery. Za późno.

713
00:45:02,825 --> 00:45:04,952
Zgubiłaś się, owieczko?

714
00:45:05,035 --> 00:45:08,872
Przenieśli mnie tu. Nie szukam kłopotów.

715
00:45:08,956 --> 00:45:10,916
Wygodne.

716
00:45:10,999 --> 00:45:13,877
Wcale nie. Ale suki z bloku C

717
00:45:13,961 --> 00:45:15,712
chcą mnie wykopać do Portoryko,

718
00:45:15,796 --> 00:45:18,674
a tam nadal nie ma prądu, więc...

719
00:45:18,757 --> 00:45:21,343
Uznajcie mnie za przyjaznego uchodźcę.

720
00:45:27,266 --> 00:45:29,017
O Boże.

721
00:45:29,101 --> 00:45:30,060
Daya.

722
00:45:30,144 --> 00:45:31,562
Znasz ją?

723
00:45:31,645 --> 00:45:33,856
Żartujesz? To Gloria.

724
00:45:33,939 --> 00:45:36,191
O rany, mój błąd.

725
00:45:36,275 --> 00:45:38,152
Ta mała mi o tobie opowiadała.

726
00:45:38,235 --> 00:45:39,528
Szczęściara.

727
00:45:39,611 --> 00:45:41,947
Masz więzienną mamusię i tatusia

728
00:45:42,030 --> 00:45:43,699
na jednym bloku.

729
00:45:47,119 --> 00:45:48,871
Siadaj ze mną.

730
00:45:54,251 --> 00:45:56,378
Wynocha. Ten stolik jest zajęty.

731
00:45:56,962 --> 00:45:58,338
Widzicie, jak mnie odprawiła?

732
00:45:58,422 --> 00:46:02,092
Kiedyś wejdę tu z maczetą w ręku

733
00:46:02,176 --> 00:46:04,470
i siądę, gdzie mi się podoba.

734
00:46:07,514 --> 00:46:10,392
Nie widziałam cię całe wieki.

735
00:46:10,476 --> 00:46:14,146
Najwyraźniej, bo widzę,
że dużo się pozmieniało.

736
00:46:15,189 --> 00:46:16,732
Teraz ty tu rządzisz?

737
00:46:17,399 --> 00:46:19,401
Jedz albo zjedzą ciebie.
Ja chcę obu rzeczy.

738
00:46:19,485 --> 00:46:21,570
Myślisz, że to zabawne?

739
00:46:22,404 --> 00:46:25,491
Nie. Tylko nie mów,
że zaczniesz mnie teraz oceniać.

740
00:46:25,574 --> 00:46:27,326
Ona jest fajna.

741
00:46:27,409 --> 00:46:31,038
Jasne, wygląda na dobrą partię.

742
00:46:31,622 --> 00:46:33,332
Nie znasz tekstu „w pudle safonka”?

743
00:46:35,459 --> 00:46:37,961
A zostanę w pudle na zawsze.

744
00:46:38,045 --> 00:46:40,172
Nie zaszyję sobie cipki na resztę życia.

745
00:46:40,255 --> 00:46:42,674
Otwieraj ją, przed kim chcesz.

746
00:46:42,758 --> 00:46:44,176
Mówię o ćpaniu.

747
00:46:44,259 --> 00:46:47,221
- Nie jestem naćpana.
- Właśnie widzę.

748
00:46:47,304 --> 00:46:49,806
Masz źrenice jak patelnie.

749
00:46:49,890 --> 00:46:52,017
Źrenice rozszerzają się przy odstawieniu.

750
00:46:52,100 --> 00:46:54,520
Wspaniała wiadomość.

751
00:46:54,603 --> 00:46:57,898
Bierzesz tyle dragów,
że masz objawy odstawienia?

752
00:46:57,981 --> 00:46:58,982
Boże.

753
00:46:59,066 --> 00:47:02,152
Kurwa. Dlaczego?

754
00:47:02,819 --> 00:47:05,072
Cholera. A dlaczego nie?

755
00:47:18,043 --> 00:47:20,379
- Biegnij!
- Tak!

756
00:47:20,462 --> 00:47:21,296
Aut!

757
00:47:21,380 --> 00:47:23,799
Hej! Walnęłaś mnie w tyłek piłką!

758
00:47:23,882 --> 00:47:26,677
To dozwolone. Takie są zasady. Wypadasz.

759
00:47:26,760 --> 00:47:28,220
Żryj gówno, kaleko.

760
00:47:28,303 --> 00:47:31,348
Świetny wybór zawodniczek z Florydy,
Szparman.

761
00:47:31,431 --> 00:47:32,432
Dobra.

762
00:47:37,604 --> 00:47:42,568
Miotacz musi stać co najmniej
jedną stopą na lub za linią.

763
00:47:46,071 --> 00:47:46,989
W porządku.

764
00:47:54,162 --> 00:47:56,790
Nieźle, Suzanne!

765
00:48:01,920 --> 00:48:06,008
Dobra, wymiana! No już.

766
00:48:06,091 --> 00:48:07,467
Ja chcę rzucać.

767
00:48:07,551 --> 00:48:11,305
Nie. Rzuca Shruti. A ty jesteś do bani.

768
00:48:11,388 --> 00:48:13,890
Kiedyś złapałam dziecko
spadające z drzewa.

769
00:48:13,974 --> 00:48:17,019
- Czemu nie dasz jej spróbować?
- Bo tak mi się podoba.

770
00:48:17,102 --> 00:48:20,439
Z tego, co wiem, Chapman jest kapitanem.

771
00:48:20,522 --> 00:48:22,524
- Powinna być.
- Tak się zachowuje.

772
00:48:22,608 --> 00:48:27,404
Wygląda na to,
że Chapman ma zdolności przywódcze.

773
00:48:27,487 --> 00:48:28,697
Zamknijcie się!

774
00:48:28,780 --> 00:48:30,490
Wyluzuj.

775
00:48:30,574 --> 00:48:32,284
Mają rację.

776
00:48:33,660 --> 00:48:35,704
Powinnyśmy zagłosować na kapitana.

777
00:48:36,330 --> 00:48:39,708
Sprawdzimy twoją popularność, Chapman.

778
00:48:40,459 --> 00:48:41,960
Mówisz, jakby to była obelga,

779
00:48:42,044 --> 00:48:44,838
ale ja po prostu tak się nazywam.

780
00:48:46,298 --> 00:48:53,180
Każdy, kto uważa Badison
za naszą przywódczynię, niech powie „ja”.

781
00:48:53,764 --> 00:48:54,890
Ja!

782
00:48:55,891 --> 00:48:58,810
Każdy, kto nie jest pojebany, chce wygrać

783
00:48:58,894 --> 00:49:02,814
i uważa Chapman za naszą kapitan,
niech powie „ja”.

784
00:49:02,898 --> 00:49:04,441
Ja!

785
00:49:05,400 --> 00:49:09,404
To nie fair. Jebana Floryda
zawsze musi schrzanić głosowanie.

786
00:49:09,988 --> 00:49:12,199
Dobra, Doggett, pokaż, co potrafisz.

787
00:49:17,788 --> 00:49:20,290
Czytałem skład tych shake'ów.

788
00:49:20,374 --> 00:49:23,377
To mielone chrząstki i kazeina.

789
00:49:23,460 --> 00:49:26,797
Kazeina to starożytny superfood
w nowoczesnym wydaniu.

790
00:49:27,798 --> 00:49:29,091
Skończyły się, Hopper.

791
00:49:30,008 --> 00:49:32,678
Jak bierzesz ostatnią porcję,
to wyrzuć opakowanie.

792
00:49:32,761 --> 00:49:34,304
Jak kończysz papier toaletowy,

793
00:49:34,388 --> 00:49:37,808
to zmieniasz rolkę.
Tak nakazuje uprzejmość i wychowanie.

794
00:49:37,891 --> 00:49:40,102
Ktoś ma problemy ze współlokatorką.

795
00:49:40,185 --> 00:49:43,689
Nie. Poza papierem toaletowym
i znęcaniem się nad babcią,

796
00:49:43,772 --> 00:49:46,358
moja współlokatorka to ideał.

797
00:49:46,441 --> 00:49:50,696
Świetnie, Hopper. Dobrze,
że wreszcie kogoś sobie znalazłeś.

798
00:49:50,779 --> 00:49:55,033
Patrzenie, jak jurny młody mężczyzna

799
00:49:55,117 --> 00:49:58,036
nie radzi sobie z płcią przeciwną,
jest męczące.

800
00:49:59,037 --> 00:50:01,957
By utrzymać związek,

801
00:50:02,040 --> 00:50:05,210
musicie akceptować swoje wady.

802
00:50:05,293 --> 00:50:06,670
Kochać się mimo wszystko.

803
00:50:07,754 --> 00:50:11,258
Gdy taki uparciuch jak ty

804
00:50:11,341 --> 00:50:16,179
burzy w końcu wewnętrzne mury strachu
oraz wygórowanych oczekiwań

805
00:50:16,263 --> 00:50:19,099
i tworzy prawdziwą więź...

806
00:50:21,518 --> 00:50:23,520
Może i dla nas też jest nadzieja.

807
00:50:24,271 --> 00:50:25,856
Do jutra, Romeo.

808
00:50:37,993 --> 00:50:39,911
No i jak było?

809
00:50:43,540 --> 00:50:45,584
Dostaniesz od tego infekcji.

810
00:50:45,667 --> 00:50:50,130
To, że razem mieszkamy,
nie znaczy, że muszę cię słuchać.

811
00:50:51,506 --> 00:50:55,719
Od tego się zaczyna.
Najpierw nastawiają cię przeciwko...

812
00:50:55,802 --> 00:50:57,637
Kto?

813
00:50:57,721 --> 00:51:00,348
Nigdy ich nie spotkałam.

814
00:51:01,975 --> 00:51:05,020
A odkąd tu jestem, poznałam sporo osób.

815
00:51:05,103 --> 00:51:09,900
Dilerki, złodziejki, oszustki podatkowe.

816
00:51:09,983 --> 00:51:14,654
Są też takie, co kłamią za twoimi plecami,
kłamczuchy z przerośniętymi nosami

817
00:51:14,738 --> 00:51:19,451
i takie, co zamykają księżniczkę w wieży
bez wyraźnego powodu.

818
00:51:19,534 --> 00:51:21,953
Tyle ludzi, ale „one”?

819
00:51:23,079 --> 00:51:27,501
Nadal nie wiem, kim „one” są.

820
00:51:28,543 --> 00:51:29,669
Morderczyniami.

821
00:51:29,753 --> 00:51:32,422
Nikt nie próbował mnie dziś zabić.

822
00:51:33,799 --> 00:51:35,300
A zatem...

823
00:51:40,222 --> 00:51:45,227
Posłuchaj. Wybacz,
że próbowałam cię tu zatrzymać.

824
00:51:45,811 --> 00:51:49,898
To był błąd, a ty masz rację.

825
00:51:49,981 --> 00:51:53,026
Nie chcą cię zabić. Chcą zabić mnie.

826
00:51:54,945 --> 00:51:59,658
Bałam się, że zwrócą cię przeciwko mnie.

827
00:51:59,741 --> 00:52:00,867
Zwrócą?

828
00:52:02,285 --> 00:52:04,955
Mnie? Przeciwko tobie?

829
00:52:05,038 --> 00:52:08,166
Jesteś moją współlokatorką

830
00:52:09,167 --> 00:52:11,503
i łatwo na ciebie wpłynąć.

831
00:52:11,586 --> 00:52:15,340
Wcale nie!

832
00:52:17,300 --> 00:52:19,010
Jestem twoją przyjaciółką.

833
00:52:23,014 --> 00:52:27,227
Dorosłe przyjaźnie między kobietami
są strasznie skomplikowane.

834
00:52:28,520 --> 00:52:30,063
Żebyś wiedziała.

835
00:52:46,413 --> 00:52:52,335
Obiecuję, że powiem ci,
jeśli ktoś poprosi mnie, bym cię zabiła.

836
00:52:55,922 --> 00:53:00,093
Mogę być nawet twoim szpiegiem.

837
00:53:00,176 --> 00:53:03,013
Moje oczy wypatrują...

838
00:53:05,015 --> 00:53:07,350
Kogo wypatrujemy i czemu chcą cię zabić?

839
00:53:09,561 --> 00:53:15,233
Słyszałaś o zabójczyniach małej Debbie?

840
00:53:16,735 --> 00:53:18,945
Carol i Barb?

841
00:53:19,029 --> 00:53:23,033
To był mój popisowy numer,
gdy byłam kelnerką w Domingo's.

842
00:53:23,116 --> 00:53:26,036
Zaczyna się.
Barb zawsze musi być w centrum uwagi.

843
00:53:28,663 --> 00:53:31,291
Zakrywa otwór kawałkiem plastiku.

844
00:53:31,374 --> 00:53:34,252
Carol, psujesz całą zabawę.

845
00:53:36,338 --> 00:53:39,424
À propos Domingo's, coś wam opowiem.

846
00:53:39,507 --> 00:53:43,011
Piątek po szkolnym meczu. Nasi wygrali.

847
00:53:43,094 --> 00:53:47,015
Po meczach wszyscy chodzą do Domingo's,
zwłaszcza zwycięzcy.

848
00:53:47,098 --> 00:53:50,310
Lokal jest wypchany po brzegi,
wszyscy świętują.

849
00:53:50,393 --> 00:53:53,563
Jest tam całe miasto i nagle w tym młynie

850
00:53:53,647 --> 00:53:56,650
jeden koleś prosi o szklankę miodu.

851
00:53:56,733 --> 00:53:59,194
A ja na to: „Teraz?”.

852
00:54:01,154 --> 00:54:05,283
Ale miał fajne wąsy i wyglądał na takiego,
co daje duże napiwki.

853
00:54:05,367 --> 00:54:09,829
Więc idę przez parking do sklepu,
kupuję miód i mu go daję.

854
00:54:09,913 --> 00:54:11,957
I wiecie, co on na to?

855
00:54:12,040 --> 00:54:15,752
„Dlaczego przyniosła mi pani
szklankę miodu?

856
00:54:15,835 --> 00:54:18,213
Prosiłem o szklankę lodu”.

857
00:54:22,509 --> 00:54:27,180
Świetna historia, Carol.
Poza tym, że przydarzyła się mnie.

858
00:54:27,764 --> 00:54:28,723
Wcale nie.

859
00:54:28,807 --> 00:54:30,392
Owszem, tak.

860
00:54:31,393 --> 00:54:34,896
Innym też przydarzają się
różne rzeczy, Barb.

861
00:54:34,980 --> 00:54:36,773
I nie kelnerowałaś tamtego wieczoru.

862
00:54:36,856 --> 00:54:39,234
Zgadza się. Pracowałam za barem

863
00:54:39,317 --> 00:54:41,611
i tam właśnie poprosił o lód.

864
00:54:41,695 --> 00:54:43,947
Co ma sens, bo lód zamawia się przy barze.

865
00:54:44,030 --> 00:54:47,951
Pamiętam, że wychodziłam po miód,
bo musiałam wziąć drobne.

866
00:54:48,034 --> 00:54:50,996
Było bardzo zimno i cycki mi odmarzały.

867
00:54:51,079 --> 00:54:53,707
I wiadomo, że kłamiesz,
bo nie masz cycków.

868
00:54:55,625 --> 00:54:59,379
Mnie się wydaje, że to historia Carol.
A ty co myślisz?

869
00:54:59,462 --> 00:55:02,549
Że powinnyśmy się zwijać,
zanim nas w to wciągną.

870
00:55:03,133 --> 00:55:04,384
Czemu to robisz?

871
00:55:04,467 --> 00:55:06,886
Co? Demaskuję twoje kłamstwa?

872
00:55:06,970 --> 00:55:08,096
To prawda!

873
00:55:09,055 --> 00:55:09,889
Co?

874
00:55:09,973 --> 00:55:14,144
Nic. Ale lubisz przesadzać. No i wiesz...

875
00:55:14,227 --> 00:55:15,562
Chyba wierzy mnie.

876
00:55:15,645 --> 00:55:18,314
- Zajebię cię!
- Carol, puszczaj!

877
00:55:25,030 --> 00:55:29,826
Konflikt tak się zaostrzył,
że musieli umieścić je w innych blokach.

878
00:55:30,660 --> 00:55:36,166
I obie zaczęły nastawiać nas
przeciwko sobie.

879
00:55:36,249 --> 00:55:41,629
Oczekiwały, że weźmiemy udział
w ich wojnie, wybierając stronę.

880
00:55:41,713 --> 00:55:45,967
Nie zamierzałam zginąć
przez ich głupią historyjkę.

881
00:55:49,095 --> 00:55:51,222
Zwinęłam to dla ciebie z bloku C.

882
00:55:52,432 --> 00:55:54,476
Tak! Zuch dziewczynka.

883
00:55:55,351 --> 00:55:58,980
Dzięki. Chodź. Siadaj, Nicky.

884
00:56:01,024 --> 00:56:03,193
Nie. Powinnam już iść.

885
00:56:04,903 --> 00:56:06,362
Barb, ona ma rację.

886
00:56:06,446 --> 00:56:09,783
Wyluzuj, Tatku. Nicky to rodzina.

887
00:56:11,493 --> 00:56:12,911
Siadaj.

888
00:56:15,663 --> 00:56:18,833
Mogłabyś mi doradzić.

889
00:56:19,918 --> 00:56:24,047
W końcu wymyśliłam, jak dorwać Carol.

890
00:56:24,130 --> 00:56:28,259
Zrobimy to, gdy będzie strzygła
to gniazdo na swojej głowie.

891
00:56:28,343 --> 00:56:31,888
Problem w tym,
że trymer nie wejdzie tak głęboko.

892
00:56:31,971 --> 00:56:33,473
- Nożyczki są tępe...
- O rany.

893
00:56:33,556 --> 00:56:35,600
...więc musimy coś wymyślić.

894
00:56:35,683 --> 00:56:39,229
Osobiście preferuję ciężkie,
tępe narzędzie.

895
00:56:39,312 --> 00:56:41,272
Ale nóż jest łatwiej ukryć.

896
00:56:41,356 --> 00:56:44,984
A ponieważ będą tam też inne osoby...

897
00:56:45,068 --> 00:56:46,402
WIZYTY U FRYZJERA
RUDA

898
00:56:46,486 --> 00:56:49,739
...potrzebujemy kilku
dodatkowych narzędzi. Co sądzisz?

899
00:56:49,823 --> 00:56:52,742
Barb, nie możesz.

900
00:56:54,911 --> 00:56:56,287
Wsadzą cię do izolatki.

901
00:56:58,957 --> 00:57:00,416
Chyba że komuś posmarujemy.

902
00:57:01,209 --> 00:57:05,171
Barb, to zbyt niebezpieczne.

903
00:57:05,255 --> 00:57:10,009
Nicky, złotko, nie mam wyboru.

904
00:57:10,093 --> 00:57:13,638
Widziałaś, co mi zrobiła. Zrobi to znowu.

905
00:57:13,721 --> 00:57:16,724
Musi być inny sposób.

906
00:57:17,684 --> 00:57:21,479
Co? Nie pochwalasz tego?
Masz mnie za potwora?

907
00:57:21,563 --> 00:57:25,066
Daj spokój. Jasne, że nie. Po prostu...

908
00:57:25,150 --> 00:57:28,319
Martwię się i tyle.

909
00:57:28,403 --> 00:57:34,159
Można powiedzieć,
że to wszystko dzięki tobie.

910
00:57:34,242 --> 00:57:36,953
Pomogłaś mi wytrzeźwieć.

911
00:57:37,036 --> 00:57:38,997
Czuję się...

912
00:57:39,080 --> 00:57:42,125
jakbym obudziła się z długiego snu.

913
00:57:42,208 --> 00:57:45,378
Jakby otworzyło się przede mną
tyle nowych możliwości.

914
00:57:47,797 --> 00:57:48,715
Nie ma za co.

915
00:58:59,369 --> 00:59:01,371
Napisy: Agnieszka Putek

