1
00:00:06,005 --> 00:00:07,924
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:01:35,845 --> 00:01:41,226
Drogie panie i śmiecie, mam nadzieję,
że wykorzystałyście te 36 godzin

3
00:01:41,309 --> 00:01:46,606
na przemyślenie, w którym momencie
tak bardzo spieprzyłyście swoje życie.

4
00:01:46,689 --> 00:01:48,566
Jeśli nie, bez obaw.

5
00:01:48,650 --> 00:01:52,362
Będziemy przypominać wam,
że znalazłyście się na dnie.

6
00:01:53,279 --> 00:01:54,572
Przeszukujcie.

7
00:01:54,656 --> 00:01:57,242
Idą! Kurwa! Przeszukują cele.

8
00:01:57,325 --> 00:01:58,493
Kurwa mać.

9
00:01:58,576 --> 00:02:00,995
Nie. Tylko nie mój sos. Nie dziś.

10
00:02:01,079 --> 00:02:03,373
- To ukrywasz?
- Nie oceniaj.

11
00:02:03,456 --> 00:02:06,417
To ty próbujesz ukryć telefon w ścianie.

12
00:02:06,501 --> 00:02:09,629
To nie mój telefon.
Przechowuję go dla kogoś.

13
00:02:10,213 --> 00:02:13,341
Ten sos przypomina mi, jak babcia
zabrała mnie do banku żywności

14
00:02:13,424 --> 00:02:14,676
w Święto Dziękczynienia.

15
00:02:14,759 --> 00:02:18,596
Jakiś dupek chciał złapać mnie za cycek.
Babcia prysnęła mu w oko tabasco.

16
00:02:18,680 --> 00:02:20,640
- Jest tylko jedno wyjście.
- Wywal go.

17
00:02:20,723 --> 00:02:23,143
Więzienna saszetka. Nie patrz.

18
00:02:34,821 --> 00:02:38,741
A... jak u Badison?

19
00:02:40,493 --> 00:02:45,874
Złapała jakąś infekcję
od tego brudnego noża? Może sepsę?

20
00:02:45,957 --> 00:02:49,335
To było naprawdę potworne.

21
00:02:49,419 --> 00:02:51,588
Chyba głęboko ją zraniła.

22
00:02:52,881 --> 00:02:56,050
Wiadomo, jak to wpłynie na nas?

23
00:02:57,051 --> 00:03:01,806
Zamkniecie nas na dłużej?
Na kolejne 12 godzin? Albo 24?

24
00:03:05,018 --> 00:03:09,063
Samotność w końcu koi duszę.

25
00:03:09,898 --> 00:03:12,567
To słowa Naomi Judd. Mądra babka.

26
00:03:12,650 --> 00:03:13,818
Może nawet na 48?

27
00:03:13,902 --> 00:03:15,570
To my jesteśmy od zadawania pytań.

28
00:03:15,653 --> 00:03:20,992
Będziecie tu siedzieć, póki dokładnie
nie przeszukamy wszystkich cel.

29
00:03:21,075 --> 00:03:23,077
Właśnie jej odpowiedziałeś.

30
00:03:23,953 --> 00:03:25,663
Nie podałem szczegółów.

31
00:03:39,719 --> 00:03:41,012
Pod ścianę, Creech.

32
00:03:46,976 --> 00:03:48,436
Zdejmij temblak.

33
00:03:48,519 --> 00:03:50,438
Nic tam nie mam.

34
00:03:50,521 --> 00:03:54,609
- Nie jestem tu od wczoraj.
- Temblak, Vause.

35
00:03:55,193 --> 00:03:56,819
Mam złamaną rękę.

36
00:03:58,279 --> 00:03:59,280
Proszę.

37
00:04:03,493 --> 00:04:05,161
Zdejmij buty.

38
00:04:21,219 --> 00:04:22,262
Coś znalazłem.

39
00:04:24,097 --> 00:04:25,890
Obczaj te kłaki.

40
00:04:27,308 --> 00:04:31,062
Można by tym kogoś udusić. Nieźle, Creech.

41
00:04:34,565 --> 00:04:36,442
Wracajcie do celi.

42
00:04:45,159 --> 00:04:46,202
Wszystko OK?

43
00:04:46,286 --> 00:04:48,621
Nie. Sos się otworzył.

44
00:04:54,085 --> 00:04:57,630
Po zakończeniu okresu izolacji

45
00:04:57,714 --> 00:05:02,552
zajęcia rekreacyjne poszczególnych bloków
będą odbywały się osobno.

46
00:05:02,635 --> 00:05:04,762
Do odwołania.

47
00:05:04,846 --> 00:05:09,475
Osadzone więzienia Litchfield
mogą powrócić do swoich zajęć

48
00:05:09,559 --> 00:05:12,061
zgodnie z tygodniowym harmonogramem.

49
00:05:19,277 --> 00:05:20,320
Wzywałaś mnie?

50
00:05:26,326 --> 00:05:29,996
Izolacja się skończyła.
Nie musisz tu siedzieć.

51
00:05:30,079 --> 00:05:31,914
Tam nic mnie nie czeka.

52
00:05:31,998 --> 00:05:35,209
Tylko moje byłe, ćpunki i szefowa,
która niedługo dowie się,

53
00:05:35,293 --> 00:05:38,129
że cały jej towar wyparował.

54
00:05:38,713 --> 00:05:40,923
Podczas gdy ona jest na głodzie.

55
00:05:48,222 --> 00:05:49,348
Nadal jesteś zła?

56
00:05:49,432 --> 00:05:50,725
Bo mam przesrane.

57
00:05:50,808 --> 00:05:54,353
Przepraszam. Nie przemyślałam tego.

58
00:05:54,437 --> 00:05:56,355
Jestem tak obolała, że nawet...

59
00:05:56,439 --> 00:05:58,441
Masz kumpele na bloku C, prawda?

60
00:06:00,693 --> 00:06:01,694
Tak.

61
00:06:02,487 --> 00:06:04,155
Może mogłabyś od nich odkupić?

62
00:06:05,782 --> 00:06:07,617
Pomóc nam.

63
00:06:07,700 --> 00:06:09,911
To tak można?

64
00:06:09,994 --> 00:06:12,455
Nie. Ty tak możesz.

65
00:06:13,915 --> 00:06:16,209
Wiele razem przeszłyście, prawda?

66
00:06:17,543 --> 00:06:19,003
Prawda.

67
00:06:20,129 --> 00:06:25,384
Zrozum... chciałabym pomóc,
ale nie mam pieniędzy.

68
00:06:26,636 --> 00:06:30,264
O pieniądze się nie martw. Ja to załatwię.

69
00:06:35,144 --> 00:06:36,687
Nadchodzę.

70
00:06:37,939 --> 00:06:41,150
Korespondencja z 36-godzinnej izolacji.

71
00:06:41,234 --> 00:06:42,777
- Jeszcze więcej?
- Listy,

72
00:06:42,860 --> 00:06:47,281
pocztówki, oferty matrymonialne, rysunki,

73
00:06:47,365 --> 00:06:49,784
zdjęcia z autografami nie wiadomo kogo.

74
00:06:49,867 --> 00:06:51,119
Dawaj.

75
00:06:51,994 --> 00:06:54,413
Ktoś przysłał ci też protezę ręki.

76
00:06:55,164 --> 00:06:56,165
Co?

77
00:06:56,249 --> 00:07:00,711
Tak. Pisze, że w ciebie wierzy
i chce wyciągnąć pomocną dłoń.

78
00:07:01,420 --> 00:07:03,840
Urocze, ale i tak muszę ją skonfiskować.

79
00:07:03,923 --> 00:07:06,551
Nada się na wieszak w łazience.

80
00:07:08,928 --> 00:07:12,557
- Masz wielu fanów.
- I wrogów.

81
00:07:13,349 --> 00:07:15,143
To tylko głupie żarty.

82
00:07:15,810 --> 00:07:17,103
À propos...

83
00:07:18,521 --> 00:07:21,649
udało mi się to zabrać,
nim trafiło do kosza.

84
00:07:22,984 --> 00:07:26,195
Chyba ktoś chce
przeprowadzić z tobą wywiad.

85
00:07:26,279 --> 00:07:28,114
„ProPublica to organizacja non profit,

86
00:07:28,197 --> 00:07:33,369
która z pomocą dziennikarstwa śledczego
zwraca uwagę na ludzką krzywdę.

87
00:07:33,453 --> 00:07:36,956
Wnosimy o możliwość przeprowadzenia
wywiadu z osadzoną Tashą Jefferson”.

88
00:07:38,374 --> 00:07:40,084
I co mam z tym zrobić?

89
00:07:40,168 --> 00:07:41,335
Nietrudno się domyślić.

90
00:07:41,419 --> 00:07:44,130
Jeśli ma być jasne, że jesteś niewinna,
udziel wywiadu.

91
00:07:44,213 --> 00:07:46,883
Chwila. Mogę udzielić wywiadu w więzieniu?

92
00:07:46,966 --> 00:07:50,970
Kurna! Nawet dzieciobójczyni Beth
wystąpiła w telewizji.

93
00:07:51,053 --> 00:07:52,221
Prawniczka to załatwi.

94
00:07:52,305 --> 00:07:56,934
Nie wiem, czy jestem do tego
odpowiednią osobą.

95
00:07:57,018 --> 00:08:01,606
Co się stało z dawną Tashą Jefferson?
Tą zadziorną dziewczyną, którą znałam?

96
00:08:01,689 --> 00:08:05,693
Jej już dawno nie ma.

97
00:08:07,653 --> 00:08:08,779
Witamy w Storky's,

98
00:08:08,863 --> 00:08:10,948
królestwie słynnego burgera
z sosem mięsnym.

99
00:08:11,032 --> 00:08:12,617
Czy mogę przyjąć zamówienie?

100
00:08:12,700 --> 00:08:13,743
Zamknięte?

101
00:08:13,826 --> 00:08:15,912
Restauracja tak.
Czynne jest tylko okienko.

102
00:08:15,995 --> 00:08:18,039
Poproszę dużą kanapkę z kurczakiem

103
00:08:18,122 --> 00:08:20,333
i małe dwuprocentowe mleko.

104
00:08:20,416 --> 00:08:23,085
Przykro mi, nie mamy kurczaka.

105
00:08:23,169 --> 00:08:26,047
- Nie macie kurczaka?
- Nie, proszę pana.

106
00:08:26,130 --> 00:08:31,010
Żadnych nuggetsów ani paluszków?
A może stripsy?

107
00:08:31,093 --> 00:08:34,430
Niestety nie,
gdyż wszystkie te rzeczy to kurczak.

108
00:08:34,514 --> 00:08:38,976
Skoro nie sprzedajecie kurczaków,
czemu macie kurczaka w logo?

109
00:08:40,603 --> 00:08:42,772
To nie kurczak, proszę pana, tylko bocian.

110
00:08:43,564 --> 00:08:45,441
To poproszę kanapkę z bocianem.

111
00:08:45,525 --> 00:08:47,485
On chce kanapkę z bocianem.

112
00:08:47,568 --> 00:08:50,404
- Nie, proszę pana...
- Nie może pan. Do widzenia.

113
00:08:50,488 --> 00:08:51,864
Co robisz?

114
00:08:53,950 --> 00:08:57,078
Odjechał. Dlatego to jest ostatni lokal.

115
00:08:58,037 --> 00:09:00,957
I znowu zostawiłaś syrop.

116
00:09:03,042 --> 00:09:06,379
Serio? Nie dziwię się,
że znów dostałaś naganę od Wayne'a.

117
00:09:06,462 --> 00:09:07,463
Jebać Wayne'a.

118
00:09:08,381 --> 00:09:12,802
Koleś nazywa tę klitkę
za kartonowym Method Manem swoim biurem.

119
00:09:14,595 --> 00:09:19,267
Powiedział,
że za słabo reklamuję pakiet sosów.

120
00:09:19,350 --> 00:09:20,810
A potem...

121
00:09:21,686 --> 00:09:22,895
„Chodź tu.

122
00:09:22,979 --> 00:09:24,605
Jak nie zmienisz nastawienia,

123
00:09:24,689 --> 00:09:28,150
doniosę, że odstraszasz klientów
smutną miną. Tego chcesz?”.

124
00:09:28,234 --> 00:09:29,527
Co odpowiedziałaś?

125
00:09:29,610 --> 00:09:31,862
Ja na to: „Pewnie, że mam smutną minę.

126
00:09:31,946 --> 00:09:34,407
Nikt nie chce pracować
w jebanym Storky's”.

127
00:09:34,490 --> 00:09:37,076
Nie wierzę. Kłamiesz.

128
00:09:37,159 --> 00:09:38,160
Klient.

129
00:09:38,828 --> 00:09:42,540
Masz rację. Powiedziałam:
„Nie, panie Wayne”.

130
00:09:43,666 --> 00:09:46,586
Witamy w Storky's, królestwie
słynnego burgera z sosem mięsnym.

131
00:09:46,669 --> 00:09:47,962
Czy mogę przyjąć zamówienie?

132
00:09:48,045 --> 00:09:50,256
Poproszę trzy boć dogi...

133
00:09:50,339 --> 00:09:51,549
Trzy boć dogi.

134
00:09:51,632 --> 00:09:54,093
...osiem burgerów...

135
00:09:54,176 --> 00:09:55,678
...cztery miniburgery i frytki.

136
00:09:55,761 --> 00:09:57,597
- To wszystko?
- Tak.

137
00:09:57,680 --> 00:09:58,514
To wszystko.

138
00:09:58,598 --> 00:10:02,143
W porządku. Czy dodać
pakiet sosów za 99 centów?

139
00:10:02,226 --> 00:10:04,312
- Pewnie.
- Co to jest pakiet sosów?

140
00:10:04,395 --> 00:10:07,607
Dobrze. Płaci pan 21,34 $.

141
00:10:07,690 --> 00:10:09,025
Proszę podjechać do okienka.

142
00:10:09,108 --> 00:10:12,111
Hej... jak masz na imię?

143
00:10:12,194 --> 00:10:14,113
Zaczyna się.

144
00:10:14,739 --> 00:10:16,490
Tasha.

145
00:10:17,825 --> 00:10:20,911
Tasho... wydajesz się słodka.

146
00:10:22,246 --> 00:10:25,166
- Jesteś słodka?
- Nie wiem. A ty?

147
00:10:27,043 --> 00:10:29,545
- Nie jest.
- Nie?

148
00:10:31,464 --> 00:10:32,632
Masz rację.

149
00:10:33,382 --> 00:10:37,094
Ale patrz na tego obok. Jego bym brała.

150
00:10:37,178 --> 00:10:38,804
Zdecydowanie.

151
00:10:38,888 --> 00:10:40,514
Zaproś go do środka.

152
00:10:40,598 --> 00:10:41,599
Dobra.

153
00:10:45,353 --> 00:10:48,439
Proszę. Dziękuję.

154
00:10:48,522 --> 00:10:49,523
No to...

155
00:10:49,607 --> 00:10:50,775
Dobranoc.

156
00:10:54,320 --> 00:10:56,781
Co, kurwa? Tamiko! Małpa!

157
00:10:56,864 --> 00:11:00,660
Nie mam zamiaru
siedzieć całą noc z kierowcą,

158
00:11:00,743 --> 00:11:03,371
podczas gdy ty
będziesz się zabawiać z tym drugim.

159
00:11:03,454 --> 00:11:05,081
Nie ma mowy.

160
00:11:05,164 --> 00:11:08,250
No weź, mogło być fajnie.

161
00:11:08,334 --> 00:11:12,963
Jasne. Ale wiesz, co jeszcze jest fajne?

162
00:11:16,300 --> 00:11:17,551
Tak jest, kurwa!

163
00:11:20,805 --> 00:11:23,682
Chociaż zupełnie straciłam węch,

164
00:11:23,766 --> 00:11:25,768
słuch niesamowicie mi się poprawił.

165
00:11:25,851 --> 00:11:28,688
Nie masz czego żałować.
Śmierdzi tu jak w pępku.

166
00:11:28,771 --> 00:11:31,524
Jak w tym powiedzeniu:
„Gdy życie daje ci szynszyle”...

167
00:11:31,607 --> 00:11:33,859
Cytrynę, idiotko. Powiedzenie brzmi:

168
00:11:33,943 --> 00:11:36,487
„Gdy życie daje ci cytrynę,
zrób lemoniadę”.

169
00:11:36,570 --> 00:11:39,031
- Nie w moich stronach.
- Nie wiesz, jak było u niej.

170
00:11:39,115 --> 00:11:40,616
- Stójcie.
- Na weterynarii

171
00:11:40,700 --> 00:11:44,370
mówiliśmy: „Gdy życie daje ci szynszyle,
to je oddaj, bo dranie mają zęby”.

172
00:11:44,453 --> 00:11:47,748
Czekajcie. Pod ścianę.

173
00:11:54,922 --> 00:11:57,883
Z kim się trzeba przespać,
żeby się tam dostać?

174
00:11:59,969 --> 00:12:01,178
Frieda.

175
00:12:02,221 --> 00:12:03,222
Ukrywa się tam,

176
00:12:03,305 --> 00:12:05,433
bo ktoś stąd planuje wobec niej bandanę.

177
00:12:05,516 --> 00:12:07,435
Chyba wendetę.

178
00:12:07,518 --> 00:12:10,187
Nie wiem. Któreś z nich znaczy,
że chcą ją sprać.

179
00:12:10,271 --> 00:12:12,523
Podobno to ona rozpętała wojnę gangów.

180
00:12:12,606 --> 00:12:15,234
Jeszcze zanim się urodziłyśmy.
W latach 80.

181
00:12:15,317 --> 00:12:17,361
A teraz spokojnie je pudding.

182
00:12:17,445 --> 00:12:20,239
A my się tutaj męczymy z tym gównem.

183
00:12:24,743 --> 00:12:27,913
Hej. Musimy pogadać
o twojej współlokatorce.

184
00:12:27,997 --> 00:12:29,331
Nic mi nie mów.

185
00:12:29,415 --> 00:12:32,001
Wiesz, co znalazłam pod jej łóżkiem?

186
00:12:32,084 --> 00:12:33,919
Kupkę przeżutych paznokci.

187
00:12:34,003 --> 00:12:38,090
Mówię poważnie. Mam w bucie telefon.

188
00:12:38,174 --> 00:12:39,091
Nie wierzę.

189
00:12:41,302 --> 00:12:43,554
Mówisz prawdę. Boże. Gdzie?

190
00:12:43,637 --> 00:12:47,224
Między dwoma warstwami skarpet.

191
00:12:47,308 --> 00:12:48,601
Skąd masz telefon?

192
00:12:49,727 --> 00:12:51,729
Od Murphy. Dała mi go podczas tej bójki

193
00:12:51,812 --> 00:12:53,355
i nie wiem, co z nim zrobić.

194
00:12:53,439 --> 00:12:55,399
A skąd ona go miała?

195
00:12:55,483 --> 00:12:59,403
Możliwe, że zasugerowałam jej,
że Luscheka łatwo przekabacić.

196
00:12:59,487 --> 00:13:03,032
Tylko nie to. W ten sposób się wpada.

197
00:13:03,115 --> 00:13:04,909
To telefon-furtka.

198
00:13:04,992 --> 00:13:08,621
Należysz do gangu. Należysz?

199
00:13:08,704 --> 00:13:10,247
Nie.

200
00:13:11,081 --> 00:13:11,957
Nie?

201
00:13:12,041 --> 00:13:15,669
Wahasz się. Mówiłam,
że z tego nie wyniknie nic dobrego,

202
00:13:15,753 --> 00:13:17,796
ale ty kazałaś mi wyluzować.

203
00:13:17,880 --> 00:13:21,175
Teraz wciągną cię w swoje brudy.

204
00:13:21,258 --> 00:13:25,054
A ja niedługo wychodzę,
więc muszę się pilnować.

205
00:13:25,137 --> 00:13:26,305
Ale wiesz, co zrobię?

206
00:13:26,388 --> 00:13:29,016
Skoczę za tobą prosto w to ognisko,
bo cię kocham.

207
00:13:29,099 --> 00:13:30,809
Musisz wyluzować.

208
00:13:31,393 --> 00:13:32,561
Było mi jej żal.

209
00:13:32,645 --> 00:13:37,316
Carol ją odsunęła
przez nieudaną dostawę dragów.

210
00:13:37,399 --> 00:13:39,777
Ktoś musiał ratować jej tyłek.

211
00:13:40,361 --> 00:13:42,863
Czemu Luschek nigdy nie dał
przekabacić się mnie?

212
00:13:42,947 --> 00:13:44,114
Muszę nad tym popracować.

213
00:13:45,324 --> 00:13:46,992
- Mogę zobaczyć?
- Zwariowałaś?

214
00:13:47,076 --> 00:13:49,286
Ze strażnikami w stanie gotowości?
W życiu.

215
00:13:49,370 --> 00:13:52,373
Proszę. Tylko przez chwilę
potrzymam go przy uchu.

216
00:13:52,456 --> 00:13:56,752
Poczuję ciepło ekranu.
Tak brakuje mi technologii.

217
00:13:56,835 --> 00:13:59,797
Nie ma szans.
Poza tym zostało 17% baterii.

218
00:13:59,880 --> 00:14:01,674
Co zrobiłaś z resztą?

219
00:14:01,757 --> 00:14:05,386
Zamknęli nas na 36 godzin.
Pinterest mnie wciągnął.

220
00:14:06,095 --> 00:14:09,223
Widziałam kajdanki
do dekoracji tortu ślubnego.

221
00:14:09,306 --> 00:14:11,016
Idealne dla nas.

222
00:14:11,100 --> 00:14:12,851
Choć jestem zazdrosna o Pinterest,

223
00:14:12,935 --> 00:14:16,397
miło, że szukałaś rzeczy na ślub.

224
00:14:29,326 --> 00:14:33,330
Jestem nie do zatrzymania. Wróciłam, suki!

225
00:14:34,915 --> 00:14:35,916
Won, Brock.

226
00:14:40,212 --> 00:14:44,174
Carol, czy to znaczy,
że już nie jesteś na mnie zła?

227
00:14:44,800 --> 00:14:48,387
Nie. Nadal uważam cię za kretynkę
przez to, co odwaliłaś.

228
00:14:49,305 --> 00:14:51,181
W porządku.

229
00:14:52,474 --> 00:14:57,187
A gdybym ci powiedziała,
że znalazłam garniec złota

230
00:14:57,271 --> 00:15:00,691
i tęczę, która do niego prowadzi?

231
00:15:04,111 --> 00:15:05,905
Ej, Vause!

232
00:15:06,447 --> 00:15:08,699
Jezu. Co ci mówiłam?

233
00:15:09,575 --> 00:15:12,745
Telefon-furtka. Nie idź tam, Alex.

234
00:15:12,828 --> 00:15:15,456
Bez obaw, poradzę sobie.

235
00:15:20,377 --> 00:15:21,962
Czemu kuśtykasz?

236
00:15:22,046 --> 00:15:25,758
- Stopa mi zdrętwiała.
- Poskacz. Niech krew dopłynie.

237
00:15:25,841 --> 00:15:27,885
Skoki to nie jest teraz dobry pomysł.

238
00:15:27,968 --> 00:15:30,804
Jak wolisz. Niech cię kłuje.

239
00:15:30,888 --> 00:15:35,267
Tak czy siak, to jest Vause,
która uratowała mi tyłek.

240
00:15:35,851 --> 00:15:38,354
To w jej szparze ukryłam telefon.

241
00:15:39,313 --> 00:15:41,315
Nie w takiej szparze, ty zboku.

242
00:15:42,858 --> 00:15:46,570
Choć pewnie nie miałaby nic przeciwko.

243
00:15:46,654 --> 00:15:48,948
Uwierz, Murphy, miałabym.

244
00:15:52,242 --> 00:15:53,577
Siadaj.

245
00:15:55,663 --> 00:15:57,164
Powiedziałam „won”, Brock.

246
00:16:15,307 --> 00:16:16,684
ZRZUCIŁAM 36 KILO!

247
00:16:16,767 --> 00:16:21,730
Dzień dobry, mam na imię Aleida
i przychodzę, bo...

248
00:16:21,814 --> 00:16:24,984
No cóż... Kiedyś wyglądałam tak jak pani.

249
00:16:25,067 --> 00:16:26,735
Ale piłam te shaki.

250
00:16:26,819 --> 00:16:30,197
Trzy dziennie przez trzy miesiące
i zrzuciłam 45 kilo.

251
00:16:30,280 --> 00:16:32,199
- Tu jest napisane, że 36.
- Słucham?

252
00:16:33,659 --> 00:16:36,620
Tak, dali mi to dziesięć kilo temu.

253
00:16:36,704 --> 00:16:39,081
Co poradzę? Nie przestaję chudnąć.

254
00:16:39,164 --> 00:16:43,585
Ale te shaki... Najlepsze jest to,
że nie musi pani myśleć o jedzeniu.

255
00:16:43,669 --> 00:16:46,797
Lubię myśleć o jedzeniu. I lubię jeść.

256
00:16:46,880 --> 00:16:50,092
- A nie siorbać jakąś podróbę żarcia.
- No ale...

257
00:16:50,175 --> 00:16:52,136
W tej mieszance znajduje się

258
00:16:52,219 --> 00:16:56,140
selen, glukozamina i dużo innych rzeczy,

259
00:16:56,223 --> 00:16:59,184
które pomagają na zmarszczki
i ogólnie na starość.

260
00:17:00,310 --> 00:17:03,605
Dziewięćdziesiąt tabletek za 29,99.

261
00:17:03,689 --> 00:17:06,734
Ale dziś mogę sprzedać
dwa opakowania za 50 $.

262
00:17:06,817 --> 00:17:08,694
Oferta specjalna. Co jest?

263
00:17:08,777 --> 00:17:10,654
Mam alergię na skorupiaki.

264
00:17:10,738 --> 00:17:13,073
„Kraby i krewetki”?

265
00:17:19,663 --> 00:17:21,457
Sprzedajesz czy nie?

266
00:17:21,540 --> 00:17:23,584
Cześć. Czy mama jest w domu?

267
00:17:24,668 --> 00:17:26,336
Nie mam mamy.

268
00:17:27,671 --> 00:17:30,215
Żartuję. Włóczy się po ulicach.

269
00:17:31,925 --> 00:17:32,843
Dobrze, to...

270
00:17:33,719 --> 00:17:36,138
Znowu żartuję. Sprzedaje kosmetyki.

271
00:17:36,221 --> 00:17:39,224
Jej nie wciągniesz w swoją piramidę,

272
00:17:39,308 --> 00:17:40,476
bo już w jednej siedzi.

273
00:17:42,102 --> 00:17:45,105
Hej! Ty walnięta gówniaro!

274
00:17:46,482 --> 00:17:50,027
A myślisz, że czemu twoja matka
sprzedaje to gówno?

275
00:17:50,110 --> 00:17:55,074
Dla ciebie! Bo cię kocha!
A ty zniszczyłaś jej życie!

276
00:17:56,533 --> 00:17:58,160
Ty mała gnojówo!

277
00:18:00,204 --> 00:18:02,664
Co za gówno.

278
00:18:17,221 --> 00:18:18,639
Tak myjesz podłogi?

279
00:18:18,722 --> 00:18:22,184
Przeszukałam salę odwiedzin i bibliotekę,
żeby ci to załatwić.

280
00:18:23,477 --> 00:18:25,479
Chcesz zajść, tak?

281
00:18:32,569 --> 00:18:35,030
Chcę zajść, nie zbudować robota.

282
00:18:35,114 --> 00:18:38,700
Niedokładnie tak zapładnialiśmy krowy

283
00:18:38,784 --> 00:18:40,160
na czwartym odwyku,

284
00:18:40,244 --> 00:18:44,206
ale to było coś w tym stylu.

285
00:18:45,791 --> 00:18:46,917
Czemu mi pomagasz?

286
00:18:47,000 --> 00:18:51,672
Nie wiem. Nuda? Kiełkujący kompleks Boga?

287
00:18:51,755 --> 00:18:54,341
A może uważam,
że fajnie zrobić coś dobrego

288
00:18:54,424 --> 00:18:55,968
w tej krainie mroku.

289
00:18:56,051 --> 00:18:58,345
Przez „krainę mroku” mam na myśli...

290
00:18:58,428 --> 00:18:59,805
- Mój busz.
- ...twój busz.

291
00:18:59,888 --> 00:19:00,889
Bingo.

292
00:19:00,973 --> 00:19:04,434
Wyczaruj z tego coś,
co ci wsadzimy do macicy.

293
00:19:04,518 --> 00:19:08,355
A potem wystarczy już tylko
świeżutka, gorąca sperma.

294
00:19:08,438 --> 00:19:11,191
Jest gorąca, tak? Już nie pamiętam.

295
00:19:12,442 --> 00:19:13,861
Biorę to za „tak”.

296
00:19:15,612 --> 00:19:16,697
Znam to miejsce.

297
00:19:16,780 --> 00:19:18,866
Jeśli się czymś nie zajmiesz,
zniszczy cię.

298
00:19:18,949 --> 00:19:21,368
A co z rękawicą i skarpetą?

299
00:19:21,451 --> 00:19:23,162
I co to jest to gumowe?

300
00:19:23,245 --> 00:19:25,497
Nie. To dla mnie.

301
00:19:38,552 --> 00:19:39,553
Ruda.

302
00:19:42,055 --> 00:19:42,890
Nicky...

303
00:19:44,808 --> 00:19:45,893
Co ty tu robisz?

304
00:19:47,019 --> 00:19:49,396
Próbuję zapłodnić Blancę.

305
00:19:49,479 --> 00:19:52,566
- W końcu wyhodowałaś fiuta?
- I oto dawna Ruda.

306
00:19:53,442 --> 00:19:57,613
- Co się z tobą dzieje?
- Nie potrzebuję kuchni, by się zagotować.

307
00:19:59,114 --> 00:20:00,699
Kto tym razem?

308
00:20:01,491 --> 00:20:05,037
Frieda. Za jej bunkier obwiniono mnie,

309
00:20:05,120 --> 00:20:07,122
a ona żyje sobie lepiej niż my wszystkie,

310
00:20:07,206 --> 00:20:09,875
jedząc pudding i pomarańcze
na jebanej Florydzie.

311
00:20:09,958 --> 00:20:13,670
Nawet nie chcę mówić o tym... gryzoniu.

312
00:20:15,088 --> 00:20:17,883
Dobrze, że nam się układa.

313
00:20:17,966 --> 00:20:21,428
Ja zapładniam,
ty znajdujesz kolejne obiekty nienawiści.

314
00:20:23,263 --> 00:20:24,973
Ruchy, Nichols!

315
00:20:29,353 --> 00:20:33,690
Słuchaj... Tęsknię za tobą, Ruda.

316
00:20:34,274 --> 00:20:36,276
Ja za tobą też, moja  babuszko.

317
00:20:37,444 --> 00:20:39,529
Bardziej niż ci się wydaje.

318
00:20:50,082 --> 00:20:54,419
I kręcimy nadgarstkami. W przód i w tył.

319
00:20:54,503 --> 00:20:58,507
Dotykamy palców u stóp.

320
00:20:58,590 --> 00:21:00,634
I pięść. Pięść.

321
00:21:00,717 --> 00:21:03,345
Wyciągamy. I pięść.

322
00:21:03,428 --> 00:21:04,429
Potrzebuję oxy.

323
00:21:05,514 --> 00:21:06,682
Co?

324
00:21:07,933 --> 00:21:09,059
Dla ciebie?

325
00:21:09,142 --> 00:21:11,770
Ja się w to nie bawię.
Chcę pomóc koleżance.

326
00:21:12,396 --> 00:21:13,397
I kręcimy.

327
00:21:13,480 --> 00:21:14,523
Blok D został odcięty

328
00:21:14,606 --> 00:21:17,901
i ciężko ją teraz dostać. Czaisz?

329
00:21:17,985 --> 00:21:20,862
I ubijamy masło. Ubijamy.

330
00:21:20,946 --> 00:21:23,991
Ubijamy. Tak jest.

331
00:21:25,200 --> 00:21:26,743
Przyjemne, co?

332
00:21:26,827 --> 00:21:28,745
Wiesz, że nie mogę pomagać blokowi D.

333
00:21:28,829 --> 00:21:31,164
- I dalej.
- Dostanę wpierdol.

334
00:21:31,248 --> 00:21:33,041
Próbuję ułożyć sobie życie na wolności.

335
00:21:33,125 --> 00:21:34,835
Proszę. To paląca sprawa.

336
00:21:34,918 --> 00:21:37,587
Wiesz, że się odwdzięczę.
Cokolwiek będziesz chciała.

337
00:21:37,671 --> 00:21:40,799
Właśnie. I podlewamy.

338
00:21:44,261 --> 00:21:46,555
Sprzątasz czasem łazienkę
przy sali odwiedzin?

339
00:21:47,097 --> 00:21:47,973
Nie.

340
00:21:51,351 --> 00:21:52,519
Ale mogę się postarać.

341
00:21:53,103 --> 00:21:54,730
A teraz cardio freestyle.

342
00:21:55,355 --> 00:21:58,859
Poczujcie ten bit. Odnajdźcie go.
Złapcie go. Złapcie ten bit.

343
00:22:04,740 --> 00:22:07,326
Ence-pence, w której ręce, obrót.

344
00:22:07,409 --> 00:22:10,287
Co jest? Hej, dokąd idziecie?

345
00:22:10,370 --> 00:22:13,332
Nie uspokoiliśmy organizmu po treningu.
Cholera.

346
00:22:16,335 --> 00:22:19,087
Chyba za bardzo je podnieciłeś.

347
00:22:20,756 --> 00:22:21,590
Serio?

348
00:22:25,427 --> 00:22:27,095
Czekaj. Nie idź!

349
00:22:27,179 --> 00:22:30,932
Zabiorą mi te zajęcia.
A ja ich potrzebuję. Wy też!

350
00:22:31,016 --> 00:22:32,392
Nie aż tak.

351
00:22:32,476 --> 00:22:34,519
A... twój syn?

352
00:22:35,437 --> 00:22:38,523
Jak jego... trepanacja?

353
00:22:40,817 --> 00:22:41,777
Pamiętałeś?

354
00:22:45,864 --> 00:22:46,907
Już dobrze.

355
00:22:49,951 --> 00:22:52,871
Luschek, chcesz mieć więcej osób
na zajęciach?

356
00:22:52,954 --> 00:22:55,582
Odpuść sobie techno.

357
00:22:55,665 --> 00:22:57,751
I załatw lepszą muzykę...

358
00:22:59,169 --> 00:23:05,467
Merengue, reggaeton, salsę. Czaisz?

359
00:23:05,550 --> 00:23:07,803
Czaję. Lepsza muzyka.

360
00:23:49,136 --> 00:23:50,470
Gdzie ona jest?

361
00:23:53,890 --> 00:23:54,891
Tutaj.

362
00:23:57,686 --> 00:23:59,855
Śmierdzi gównem.

363
00:23:59,938 --> 00:24:03,942
Gdyby znalazł się kawałek wolnego miejsca,
przewinęłabym ją.

364
00:24:04,025 --> 00:24:06,361
Musisz zabrać stąd te pudła.

365
00:24:06,444 --> 00:24:08,697
Tak było, jak mieszkałam w magazynie.

366
00:24:08,780 --> 00:24:10,532
Nie pozwolę na to we własnym domu.

367
00:24:10,615 --> 00:24:14,452
Najwyraźniej nikt nie jest gotowy
na życie, na które zasługuje.

368
00:24:14,536 --> 00:24:17,539
Dzisiaj 18 razy
zamknięto mi drzwi przed nosem.

369
00:24:17,622 --> 00:24:19,749
To idź gdzieś, gdzie nie ma drzwi.

370
00:24:19,833 --> 00:24:22,586
Jak ci od piramid,
co rozstawiają się przed sklepami

371
00:24:22,669 --> 00:24:24,421
albo na środku chodnika.

372
00:24:24,504 --> 00:24:26,256
Wszystkie dobre miejsca już są zajęte.

373
00:24:26,339 --> 00:24:30,468
I czemu nazywasz nas „tymi od piramid”?
To zwykła sprzedaż.

374
00:24:30,552 --> 00:24:33,138
Nie chcesz skończyć jak moja  tía  Graciela.

375
00:24:33,221 --> 00:24:36,850
Wkopała się w Mary Kay.
Wisiała im kupę kasy

376
00:24:36,933 --> 00:24:40,145
Miała 50 walizek bronzera,
których nie mogła sprzedać.

377
00:24:40,228 --> 00:24:42,480
Na końcu tęczy nie czekał różowy cadillac.

378
00:24:42,564 --> 00:24:46,276
To gówno jest zdrowe i pożywne.
Powinno mi się udać je opchnąć.

379
00:24:46,359 --> 00:24:48,320
Sprzedajesz magiczne pigułki.

380
00:24:48,403 --> 00:24:51,489
A tylko smutni i zdesperowani ludzie
nabierają się na magię.

381
00:24:51,573 --> 00:24:54,993
Przynajmniej na magiczne tabsy.
Widziałam, jak David Blaine lewitował.

382
00:24:56,494 --> 00:24:59,289
Musisz znaleźć smutnych,
zdesperowanych ludzi.

383
00:24:59,372 --> 00:25:01,541
Szkoda, że zamknęli punkt bukmacherski.

384
00:25:11,468 --> 00:25:15,513
W każdej głośnej sprawie
liczy się przekaz.

385
00:25:15,597 --> 00:25:17,599
Trzymajmy się głównych tematów,

386
00:25:17,682 --> 00:25:19,851
skupmy się na twoich doświadczeniach

387
00:25:19,935 --> 00:25:22,771
i nie mówmy o tym, o czym nie chcesz.

388
00:25:22,854 --> 00:25:25,315
Prywatność oficjalnie umarła.

389
00:25:25,398 --> 00:25:27,025
I oczywiście:

390
00:25:27,108 --> 00:25:30,028
jeśli poczujesz się niekomfortowo,
jestem obok.

391
00:25:32,489 --> 00:25:36,326
No i wreszcie mam porządnego prawnika.

392
00:25:38,787 --> 00:25:41,039
Dla czytelników? Nie wiem.

393
00:25:41,122 --> 00:25:45,460
Może powinni posłuchać mojej historii,
bo nie jest wyjątkowa.

394
00:25:45,543 --> 00:25:48,046
Każdy otrzymany list

395
00:25:48,129 --> 00:25:53,176
uświadamia mi, że najsmutniejsze jest to,
że nie jestem wyjątkiem.

396
00:25:54,344 --> 00:25:58,390
Jestem jedną z milionów takich ludzi.

397
00:25:58,473 --> 00:26:01,810
Ludzi, którzy siedzą za kratami,
a mimo to nadal obrywają.

398
00:26:01,893 --> 00:26:02,936
Często to słyszymy.

399
00:26:03,019 --> 00:26:06,564
Ale konkretnie, jak pani „oberwała”?

400
00:26:07,732 --> 00:26:12,737
W tym buncie zginęli ludzie
po obu stronach.

401
00:26:12,821 --> 00:26:14,739
To ta jebana polityka.

402
00:26:16,783 --> 00:26:18,743
Przepraszam. „Polityka”.

403
00:26:19,536 --> 00:26:23,999
Ludzka potrzeba zrzucenia na kogoś winy.

404
00:26:25,333 --> 00:26:28,336
Ale całego systemu
nie wsadzi się do więzienia.

405
00:26:29,754 --> 00:26:33,216
Więc chcą wrobić mnie.
Ale ja też im pokażę.

406
00:26:34,009 --> 00:26:36,886
Będę walczyć.

407
00:26:37,637 --> 00:26:41,391
O lepsze traktowanie osadzonych.
O więcej praw.

408
00:26:41,474 --> 00:26:45,186
Dla mojej przyjaciółki,
Poussey Washington,

409
00:26:45,270 --> 00:26:46,563
bo ona już nie może walczyć.

410
00:26:46,646 --> 00:26:47,814
Pani Jefferson,

411
00:26:47,897 --> 00:26:50,775
bez wątpienia stała się pani
twarzą buntu w Litchfield,

412
00:26:50,859 --> 00:26:54,487
przynajmniej w oczach opinii publicznej.
Żałuje pani czegoś?

413
00:26:55,363 --> 00:26:56,364
Myślę, że...

414
00:26:58,199 --> 00:27:02,203
Że żałować mogą ludzie, którzy mają wybór.

415
00:27:03,288 --> 00:27:09,586
Ten przywilej należy do ludzi... wolnych.

416
00:27:10,628 --> 00:27:14,424
Nie tych zamkniętych...

417
00:27:15,925 --> 00:27:16,926
w piekle...

418
00:27:17,844 --> 00:27:19,971
którzy próbują przetrwać

419
00:27:20,055 --> 00:27:25,310
całe lata nadużyć ze strony strażników
i systemu więziennictwa,

420
00:27:25,393 --> 00:27:26,519
który odwraca wzrok.

421
00:27:26,603 --> 00:27:29,314
A więc nie, niczego nie żałuję.

422
00:27:29,397 --> 00:27:31,566
Mimo tego, jak mnie tu traktują.

423
00:27:31,649 --> 00:27:34,694
„Jak mnie tu traktują”.
Jak panią traktują?

424
00:27:35,695 --> 00:27:38,823
To żadna tajemnica. Nadużywają władzy.

425
00:27:38,907 --> 00:27:40,158
Tutejsi strażnicy myślą,

426
00:27:40,241 --> 00:27:42,952
że zabiłam jednego z nich,

427
00:27:43,036 --> 00:27:44,996
a ja wiem, że nie.

428
00:27:45,080 --> 00:27:48,208
Za to wiem, że oni zabili jedną z nas.

429
00:27:48,291 --> 00:27:52,337
Różnica polega na tym,
że ja nie mam władzy.

430
00:27:52,420 --> 00:27:56,716
Więc każdego dnia
plują do mojego jedzenia,

431
00:27:56,800 --> 00:28:01,179
wyzywają mnie,
cenzurują moją pocztę, biją mnie,

432
00:28:01,262 --> 00:28:04,599
a ja mogę jedynie liczyć na to,
że stanę przed sądem.

433
00:28:04,682 --> 00:28:07,394
Mogę liczyć tylko na to.

434
00:28:07,977 --> 00:28:08,937
Biją panią?

435
00:28:09,020 --> 00:28:11,231
Właśnie o tym mówię.
O to w tym chodzi.

436
00:28:13,400 --> 00:28:17,779
Trzymają nas w klatkach,
ale to oni są zwierzętami.

437
00:28:22,784 --> 00:28:24,619
Moja piękna. Jak się masz?

438
00:28:24,702 --> 00:28:26,246
Gdzie prezerwatywa?

439
00:28:26,996 --> 00:28:28,373
Mam ją na sobie.

440
00:28:28,456 --> 00:28:30,208
Na sobie?

441
00:28:30,291 --> 00:28:31,835
Nie tam powinna być.

442
00:28:31,918 --> 00:28:34,170
Nie mogłem sobie zwalić w samochodzie.

443
00:28:35,463 --> 00:28:37,424
To pierwszy krok naszego planu.

444
00:28:38,049 --> 00:28:39,592
Nie mogłem.

445
00:28:40,677 --> 00:28:41,845
A czego chcesz?

446
00:28:41,928 --> 00:28:43,847
Upojnej nocy w jedwabnej pościeli?

447
00:28:43,930 --> 00:28:45,098
Moja macica jest pusta.

448
00:28:45,181 --> 00:28:47,016
Potrzebuję cię, skarbie.

449
00:28:47,100 --> 00:28:47,976
Wiem, ukochana.

450
00:28:48,059 --> 00:28:49,561
Próbowałem, ale...

451
00:28:49,644 --> 00:28:52,063
Nie mogę nawet siusiać
w publicznej toalecie.

452
00:28:52,939 --> 00:28:53,773
Poza tym

453
00:28:53,857 --> 00:28:57,068
koło auta przechodziły dzieci
i zacząłem myśleć o tym,

454
00:28:57,152 --> 00:28:59,320
że odwiedzają tu swoje matki.

455
00:28:59,404 --> 00:29:00,530
To przygnębiające.

456
00:29:02,031 --> 00:29:03,658
Nie zrezygnuję.

457
00:29:03,742 --> 00:29:06,119
Zwłaszcza że mam owulację.

458
00:29:06,202 --> 00:29:09,748
Za daleko już zaszliśmy.
A ty nawet nie skończyłeś.

459
00:29:11,875 --> 00:29:15,920
Idź sobie zwalić do łazienki
i ukryj tam prezerwatywę.

460
00:29:17,005 --> 00:29:19,966
Oszalałaś, mam sobie robić dobrze
w więziennym kiblu?

461
00:29:20,049 --> 00:29:21,676
Tam jest obrzydliwie.

462
00:29:21,760 --> 00:29:23,928
I wszędzie są psy.

463
00:29:24,512 --> 00:29:26,723
Szukają narkotyków, nie spermy.

464
00:29:29,809 --> 00:29:30,643
Dobra.

465
00:29:31,478 --> 00:29:34,355
Możesz mi chociaż jakoś pomóc?

466
00:29:35,398 --> 00:29:37,650
Może powiesz coś o...

467
00:29:37,734 --> 00:29:38,568
No wiesz.

468
00:29:44,949 --> 00:29:50,038
Jesteś wszechmocnym jednorożcem,

469
00:29:50,121 --> 00:29:53,208
a ja sprośnym chochlikiem,

470
00:29:53,291 --> 00:29:56,586
który zgubił się w ciemnym lesie.
Nie umiem wrócić do domu.

471
00:29:58,588 --> 00:30:01,549
Zgubiłam się, panie jednorożcu.

472
00:30:02,383 --> 00:30:07,555
Jestem taka zagubiona.

473
00:30:08,181 --> 00:30:11,643
Jestem jednorożcem.

474
00:30:13,478 --> 00:30:14,479
Kurwa.

475
00:30:15,230 --> 00:30:17,774
Jestem jednorożcem.

476
00:30:18,942 --> 00:30:19,776
Kurwa!

477
00:30:35,458 --> 00:30:37,418
Jestem jednorożcem...

478
00:30:49,722 --> 00:30:53,059
- Coś ze sklepu?
- Nie, w tym tygodniu jestem spłukana.

479
00:30:54,227 --> 00:30:55,603
- Vause, tak?
- Tak.

480
00:30:55,687 --> 00:31:00,066
Według mojej listy masz 100 dolarów.

481
00:31:00,149 --> 00:31:03,111
Dziana z ciebie laska.
Kupisz mi ser w tubce?

482
00:31:03,820 --> 00:31:06,447
Co? To niemożliwe.

483
00:31:06,531 --> 00:31:07,782
Tak jest napisane.

484
00:31:09,659 --> 00:31:10,827
Jeszcze wrócę.

485
00:31:21,254 --> 00:31:23,882
Łapcie piłki, drogie panie.

486
00:31:25,884 --> 00:31:28,303
Słyszałyście o moich zajęciach aerobiku?

487
00:31:28,386 --> 00:31:29,888
Tak. Podobno są do bani.

488
00:31:31,306 --> 00:31:34,058
Sama sprawdź. Zaproś koleżanki.

489
00:31:34,142 --> 00:31:35,602
Sala ogólna o 15.00.

490
00:31:36,686 --> 00:31:38,605
Przyniosę lepszą muzykę.

491
00:31:38,688 --> 00:31:42,108
Spodoba wam się. Będzie muzyka etniczna.

492
00:31:45,445 --> 00:31:48,281
Widzę, że podoba ci się nowa funkcja.

493
00:31:49,365 --> 00:31:52,035
Z daleka wyglądasz nawet
na zaangażowanego.

494
00:31:53,536 --> 00:31:55,079
Czego chcesz, Chapman?

495
00:31:56,205 --> 00:32:00,585
Udostępnienie im siatki piłek
to nie ćwiczenia.

496
00:32:00,668 --> 00:32:04,422
Ostatnio dowiedziałam się, że mamy prawo

497
00:32:04,505 --> 00:32:09,302
do aktywności na świeżym powietrzu
przez pół godziny dziennie.

498
00:32:09,385 --> 00:32:11,512
Tak? Skąd takie informacje?

499
00:32:12,764 --> 00:32:16,643
Z Wikipedii. W Internecie.

500
00:32:19,896 --> 00:32:23,691
Zapytasz, skąd miałam dostęp do Internetu?

501
00:32:24,317 --> 00:32:25,735
Pech chciał,

502
00:32:26,611 --> 00:32:31,157
że z telefonu, który przeszmuglowałeś.

503
00:32:36,537 --> 00:32:38,122
To może kickball?

504
00:32:40,083 --> 00:32:41,918
Kiedyś się tu w niego grało.

505
00:32:42,001 --> 00:32:43,711
Chyba czas wrócić do korzeni.

506
00:32:46,464 --> 00:32:47,632
Jasne.

507
00:32:47,715 --> 00:32:49,550
Badison ktoś dźgnął nożem

508
00:32:49,634 --> 00:32:51,719
i rekreacja prowadzimy osobno,
ale czemu nie?

509
00:32:52,345 --> 00:32:53,638
A skoro już o tym mowa,

510
00:32:53,721 --> 00:32:56,349
może postaram się załatwić wam strzelnicę?

511
00:32:57,684 --> 00:33:00,520
Mogę donieść, że masz telefon.

512
00:33:01,229 --> 00:33:03,856
I co? Zamkną mnie na parę dni w izolatce?

513
00:33:05,525 --> 00:33:06,943
A ty stracisz pracę.

514
00:33:09,028 --> 00:33:10,905
Może cię nawet aresztują.

515
00:33:13,032 --> 00:33:14,909
Chcę zagrać w kickball.

516
00:33:17,328 --> 00:33:20,164
Miło wspominam go z trzeciej klasy.

517
00:33:23,960 --> 00:33:24,961
Kickball.

518
00:33:26,796 --> 00:33:28,172
Zobaczę, co da się zrobić.

519
00:33:31,426 --> 00:33:33,011
Wszystkie jesteście do dupy.

520
00:33:34,846 --> 00:33:37,015
Musimy pogadać. Na osobności.

521
00:33:38,099 --> 00:33:41,936
Boże, Vause, masz na moim punkcie obsesję?

522
00:33:42,562 --> 00:33:46,691
Mam dość twoich gierek.
Wisiałam ci przysługę i ją wyświadczyłam.

523
00:33:46,774 --> 00:33:48,693
Wyluzuj.

524
00:33:48,776 --> 00:33:50,319
Wpłaciłaś mi kasę na sklep?

525
00:33:50,403 --> 00:33:53,156
Wściekasz się, bo wpadło ci trochę kasy?

526
00:33:53,239 --> 00:33:56,325
To prezent na zaręczyny. Żadnych haczyków.

527
00:33:56,409 --> 00:33:57,952
Nie wchodzę w to.

528
00:33:58,036 --> 00:34:01,122
Próbujesz mnie w coś wciągnąć,
ale kończę to w tej chwili.

529
00:34:04,000 --> 00:34:07,920
Ciągle powtarzała: „Nie wrócę tam.
Nie wrócę do maksa”.

530
00:34:08,004 --> 00:34:11,007
A ja to ignorowałam.

531
00:34:11,632 --> 00:34:15,845
Teraz ja ukrywam pod chustą łysinę
i siedzę bezczynnie z resztą nierobów.

532
00:34:15,928 --> 00:34:18,014
- Bez urazy.
- Luzik.

533
00:34:18,097 --> 00:34:19,599
To zrozumiałe.

534
00:34:19,682 --> 00:34:26,230
A ona sobie je puddingi,
świeże owoce i jogurty.

535
00:34:26,314 --> 00:34:28,649
To jest nieźle pojebane.

536
00:34:28,733 --> 00:34:31,819
Prawda? Suka nie powinna mieć przywilejów,
podczas gdy my cierpimy.

537
00:34:31,903 --> 00:34:33,738
Też powinnyśmy mieć przywileje.

538
00:34:33,821 --> 00:34:36,824
Nie. Ona też powinna cierpieć.

539
00:34:38,785 --> 00:34:41,829
Chyba naprawdę chcesz
przeprowadzić na niej werandę.

540
00:34:41,913 --> 00:34:47,210
Chcę. I inne rzeczy na „W”.
I wiem, że nie tylko ja.

541
00:34:53,007 --> 00:34:54,759
Chyba już długo tu siedzisz.

542
00:34:56,010 --> 00:34:57,428
Szukam pewnej kobiety.

543
00:34:57,512 --> 00:34:59,806
Jak my wszystkie, siostro.

544
00:35:00,473 --> 00:35:02,600
Próbuję kogoś odnaleźć.

545
00:35:08,189 --> 00:35:11,901
Znasz kogoś,
kto chce przeprowadzić wendetę?

546
00:35:11,984 --> 00:35:16,364
Albo chowa urazę
lub ma z kimś długotrwałą kosę?

547
00:35:16,447 --> 00:35:18,866
No raczej. Dwa lata temu

548
00:35:18,950 --> 00:35:21,702
ktoś ukradł mi puszkę wołowiny z makaronem

549
00:35:21,786 --> 00:35:25,373
i podłożył pomidorówkę z literkami.
Nikt nie chce jeść tego gówna.

550
00:35:25,456 --> 00:35:27,250
Wiadomo. To jak praca domowa wśród zup.

551
00:35:27,333 --> 00:35:28,751
Właśnie.

552
00:35:28,835 --> 00:35:32,338
Od tamtej pory szukam tej suki,
by ją zabić.

553
00:35:33,005 --> 00:35:36,884
Trzydzieści lat temu pewna Frieda
wykiwała jakąś idiotkę...

554
00:35:36,968 --> 00:35:38,511
Nie wiem, o czym mówisz.

555
00:35:38,594 --> 00:35:42,223
Ale gdybym wiedziała,
nie nazywałabym jej idiotką.

556
00:35:43,724 --> 00:35:47,770
Pilnuj się, Długi Johnie Silverze.

557
00:36:10,251 --> 00:36:11,419
Dobrze mi poszło?

558
00:36:11,502 --> 00:36:14,630
Nigdy wcześniej nie udzielałam wywiadu.

559
00:36:14,714 --> 00:36:16,966
Wyszłam na mądrą czy ględziłam?

560
00:36:17,049 --> 00:36:18,885
Boże, mam nadzieję, że nie.

561
00:36:21,137 --> 00:36:23,139
Ględziłam, tak?

562
00:36:24,140 --> 00:36:25,725
Dużo gadasz.

563
00:36:25,808 --> 00:36:26,809
Słucham?

564
00:36:26,893 --> 00:36:29,437
Tak. Myślisz, że brzmisz mądrze
i zaczynasz paplać.

565
00:36:29,520 --> 00:36:30,938
Dlatego tu jesteś.

566
00:36:31,022 --> 00:36:34,108
Nie rozumiem. To ty namawiałaś mnie
do udzielenia tego wywiadu.

567
00:36:34,192 --> 00:36:36,819
Myślałam, że będziesz mówić o sprawie.

568
00:36:36,903 --> 00:36:38,863
A ty zaczęłaś obrabiać nam tyłki.

569
00:36:38,946 --> 00:36:40,573
Pytał mnie, jak tu jest.

570
00:36:40,656 --> 00:36:43,034
Codziennie przeżywasz piekło, tak?

571
00:36:43,993 --> 00:36:47,914
Wyobraź sobie, że my też tu jesteśmy.

572
00:36:49,582 --> 00:36:52,793
I w tych okolicznościach
staramy się, jak możemy.

573
00:36:52,877 --> 00:36:55,588
Daj spokój, Tamiko.
Widzisz, jak mnie traktują.

574
00:36:58,799 --> 00:37:01,052
To są te starania?

575
00:37:02,053 --> 00:37:06,224
Narażałam się dla ciebie. By ci pomóc.
I tak mi się odpłacasz?

576
00:37:06,307 --> 00:37:07,892
Nie mówiłam o...

577
00:37:07,975 --> 00:37:10,186
Nie mówiłam o tobie. Słowo.

578
00:37:10,269 --> 00:37:11,854
Boże.

579
00:37:12,647 --> 00:37:14,857
Mówiłam o nich.

580
00:37:14,941 --> 00:37:17,068
Cóż, ja jestem jedną z nich.

581
00:38:38,107 --> 00:38:41,736
Nie wiem, co ci powiedzieć.
Po prostu nie lubię nerkowców.

582
00:38:42,737 --> 00:38:46,282
Przecież to najlepszy orzech.

583
00:38:46,365 --> 00:38:50,328
Otwierasz mieszankę studencką

584
00:38:50,411 --> 00:38:53,331
i modlisz się o nerkowca.

585
00:38:53,873 --> 00:38:55,041
Ja nie.

586
00:38:55,124 --> 00:39:00,171
Otwieram mieszankę
i modlę się o ziarna słonecznika.

587
00:39:00,254 --> 00:39:02,381
To nie orzech.

588
00:39:07,428 --> 00:39:09,263
Nerkowiec też nie.

589
00:39:10,639 --> 00:39:14,060
To pestkowiec. Po łacinie D-R-U-P-A.

590
00:39:14,143 --> 00:39:18,022
Tak mi powiedział rastaman,
którego poznałam w pociągu.

591
00:39:18,105 --> 00:39:19,273
- Co jest?
- Cholera.

592
00:39:19,357 --> 00:39:20,524
Miałaś zamknąć drzwi.

593
00:39:20,608 --> 00:39:22,651
- Myślałam, że ty.
- Kłamczucha.

594
00:39:23,402 --> 00:39:24,904
Nie kłamię.

595
00:39:27,073 --> 00:39:28,449
Witamy w Storky's,

596
00:39:28,532 --> 00:39:30,618
królestwie słynnego burgera
z sosem mięsnym.

597
00:39:30,701 --> 00:39:34,622
Mogę... w czymś pomóc, Michaelu Spensie?

598
00:39:35,664 --> 00:39:37,917
A możesz?

599
00:39:38,626 --> 00:39:42,380
Nie wiem. Jeśli chcesz burgera.
Albo coś w tym stylu.

600
00:39:43,089 --> 00:39:44,131
Potrzebuję kasy.

601
00:39:45,508 --> 00:39:46,550
- Co?
- Kasy.

602
00:39:46,634 --> 00:39:50,179
Dawaj jebaną kasę. Szybko!

603
00:39:50,971 --> 00:39:52,681
- Posłuchaj...
- Dawaj.

604
00:39:52,765 --> 00:39:55,184
Michael, posłuchaj, chciałabym,

605
00:39:55,267 --> 00:39:57,728
ale jeśli otworzę kasę o tej porze,

606
00:39:57,812 --> 00:40:00,648
uruchomię wszystkie alarmy i kamery.

607
00:40:01,857 --> 00:40:04,235
Szlag. To...

608
00:40:05,111 --> 00:40:06,487
To dawaj mi swoje buty!

609
00:40:06,570 --> 00:40:07,863
Co?

610
00:40:07,947 --> 00:40:11,534
Jordany. Te, które masz na nogach.
Widziałem.

611
00:40:14,703 --> 00:40:16,539
Stary, proszę cię, są nowe...

612
00:40:16,622 --> 00:40:18,499
Dawaj te jebane jordany!

613
00:40:20,876 --> 00:40:24,296
Czarny obrabia czarną. Co za gówno!

614
00:40:24,380 --> 00:40:28,426
Nie mogłeś obrobić jakieś białaski?
Chodziliśmy razem na zajęcia.

615
00:40:28,509 --> 00:40:30,136
Zamknij się!

616
00:40:31,220 --> 00:40:33,931
Obserwuję cię, jasne?

617
00:40:34,014 --> 00:40:37,351
Więc nie wciskaj żadnych guzików.

618
00:40:39,562 --> 00:40:40,896
Boże.

619
00:40:40,980 --> 00:40:42,273
Proszę, stary!

620
00:40:50,156 --> 00:40:51,949
Boże, Tasha.

621
00:40:52,032 --> 00:40:53,325
- Wszystko OK?
- Nie.

622
00:40:53,409 --> 00:40:56,537
Ten czarnuch ukradł mi buty,
a ja wdepnęłam w coś mokrego.

623
00:40:56,620 --> 00:40:58,330
To sos

624
00:40:58,414 --> 00:41:01,000
czy ze strachu zeszczałaś się na podłogę?

625
00:41:01,083 --> 00:41:02,960
Pierdol się. Miał broń.

626
00:41:03,669 --> 00:41:06,338
Myślałam, że będę zmywać twoją krew.

627
00:41:06,422 --> 00:41:08,424
Jakbyś kiedykolwiek umyła tu podłogę.

628
00:41:08,507 --> 00:41:10,718
Dzisiaj ty miałaś sprzątać.

629
00:41:10,801 --> 00:41:12,303
Właśnie się do tego zbierałam.

630
00:41:12,386 --> 00:41:13,846
Najpierw chciałam zapalić.

631
00:41:13,929 --> 00:41:15,556
Na haju lepiej mi się sprząta.

632
00:41:16,640 --> 00:41:18,476
Chwila.

633
00:41:18,559 --> 00:41:21,687
Jarałyśmy jak smoki, a tu są kamery?

634
00:41:21,770 --> 00:41:26,066
Proszę cię. Tego dziadostwa
nie stać na kamery.

635
00:41:26,150 --> 00:41:29,069
Ale Michael Spence tego nie wie. Debil.

636
00:41:32,156 --> 00:41:34,366
Niezła jesteś, siostro.

637
00:41:35,576 --> 00:41:39,121
Cóż, taką mnie ukształtowało środowisko.

638
00:41:40,414 --> 00:41:43,334
Dziękuję. A teraz do sprzątania.

639
00:41:46,545 --> 00:41:49,423
Może podzielimy się sprzątaniem,

640
00:41:49,507 --> 00:41:51,133
żeby było szybciej?

641
00:41:51,217 --> 00:41:52,593
Tak, zróbmy to szybciej,

642
00:41:52,676 --> 00:41:55,346
żeby spędzić więcej czasu w celach.

643
00:41:55,971 --> 00:41:59,141
Bojowe nastawienie. Podoba mi się to.

644
00:42:00,059 --> 00:42:03,437
Ja posprzątam łazienkę,
a ty salę odwiedzin.

645
00:42:04,688 --> 00:42:08,901
Zgoda. I nie ma wycofywania się.
Uściśnijmy sobie dłonie.

646
00:42:10,402 --> 00:42:13,322
To chyba twój pierwszy raz w tej części?

647
00:42:13,405 --> 00:42:16,242
Tak. A co?

648
00:42:16,325 --> 00:42:20,371
Nie wiem, czy odwiedzający
tak się denerwują przed spotkaniem,

649
00:42:20,454 --> 00:42:22,790
czy to wina długiej podróży,

650
00:42:22,873 --> 00:42:25,376
ale ich łazienka to Czarnobyl.

651
00:42:26,001 --> 00:42:27,044
Kto to taki?

652
00:42:27,127 --> 00:42:28,546
Poradzić ci coś?

653
00:42:28,629 --> 00:42:32,007
Wstrzymaj oddech i pryskaj na oślep.

654
00:42:57,658 --> 00:43:00,578
Słusznie, lepiej robić to etapami.

655
00:43:11,714 --> 00:43:14,300
Dzień dobry. Możemy chwilę porozmawiać?

656
00:43:15,050 --> 00:43:17,011
Co słychać?

657
00:43:17,094 --> 00:43:18,637
- Byłeś u dziewczyny?
- Tak.

658
00:43:18,721 --> 00:43:20,180
Co to jest?

659
00:43:20,264 --> 00:43:23,017
Proszę, spróbuj.

660
00:43:24,893 --> 00:43:26,854
Ile czasu jej zostało?

661
00:43:27,730 --> 00:43:29,607
Niezłe. Pięć miesięcy.

662
00:43:29,690 --> 00:43:31,191
To prawie nic.

663
00:43:31,275 --> 00:43:33,819
W pięć miesięcy
zmienisz się w przystojniaka.

664
00:43:33,902 --> 00:43:35,779
Nie to, że źle wyglądasz.

665
00:43:36,322 --> 00:43:39,283
- To działa?
- A wyglądam na kłamczuchę?

666
00:43:42,119 --> 00:43:44,455
- Powiedzieć ci coś?
- Co?

667
00:43:45,456 --> 00:43:46,707
Też tam byłam.

668
00:43:46,790 --> 00:43:49,501
- Tak?
- Nie tu. Na oddziale otwartym.

669
00:43:49,585 --> 00:43:50,836
O minimalnym rygorze.

670
00:43:50,919 --> 00:43:54,757
A teraz wyszłam i próbuję zarobić,
by odzyskać dzieci.

671
00:43:55,341 --> 00:44:01,555
Ale to naprawdę działa.
To Nutri Herbal. Zmienia życie.

672
00:44:01,639 --> 00:44:03,891
- Ile?
- 30 $.

673
00:44:03,974 --> 00:44:06,352
Serio? Biorę.

674
00:44:06,435 --> 00:44:07,936
Dzięki.

675
00:44:09,772 --> 00:44:10,898
Dziękuję bardzo.

676
00:44:10,981 --> 00:44:13,400
Dzień dobry.
Byłby pan zainteresowany Nutri Herbal?

677
00:44:13,484 --> 00:44:15,277
Mamy smak czaju!

678
00:44:15,361 --> 00:44:19,073
Cześć, piękni.
Poświęcicie mi chwilę czasu?

679
00:44:19,156 --> 00:44:21,075
Mamusiu, kupisz mi shake'a?

680
00:44:21,158 --> 00:44:23,869
- Dziś niczego nie kupujemy.
- Nie, posłuchaj. Cześć.

681
00:44:23,952 --> 00:44:26,246
- To nie jest shake.
- Nie zaszkodzi jej.

682
00:44:26,330 --> 00:44:29,375
Proszę, mała, weź różowy.

683
00:44:29,458 --> 00:44:32,211
A to dla mamy. No i proszę.

684
00:44:32,294 --> 00:44:34,421
Szybkie śniadanie dla całej rodziny.

685
00:44:35,214 --> 00:44:37,758
Myślałaś kiedyś o dodatkowym zarobku?

686
00:44:37,841 --> 00:44:42,429
Przepraszam panią za to.
Miłej wizyty w więzieniu.

687
00:44:43,889 --> 00:44:47,184
Co ty wyprawiasz?
To moja potencjalna klientka!

688
00:44:47,267 --> 00:44:49,103
Nie możesz nagabywać odwiedzających.

689
00:44:49,186 --> 00:44:53,357
Pomogę ci to spakować, bo pada i...

690
00:44:54,817 --> 00:44:56,318
chciałbym gdzieś cię zabrać.

691
00:44:57,236 --> 00:45:00,781
To znaczy? Wywieźć i zabić
czy iść ze mną na randkę?

692
00:45:00,864 --> 00:45:04,410
Iść na randkę. Wychodzę za 15 minut.

693
00:45:05,452 --> 00:45:07,663
- Co będę musiała robić?
- Jeść.

694
00:45:07,746 --> 00:45:09,540
Jeśli masz ochotę.

695
00:45:09,623 --> 00:45:12,167
Lubisz Red Lobstera?
Mają promocję na krewetki.

696
00:45:13,502 --> 00:45:14,503
Świetnie.

697
00:45:15,421 --> 00:45:17,089
Możesz sobie jeść krewetki.

698
00:45:17,172 --> 00:45:18,841
Ja biorę homara.

699
00:45:20,300 --> 00:45:21,385
I stek.

700
00:45:21,468 --> 00:45:23,220
Świetne połączenie.

701
00:45:23,971 --> 00:45:25,097
Dobra. Dawaj.

702
00:46:04,553 --> 00:46:07,973
- Chodź ze mną.
- Jestem zajęta.

703
00:46:13,604 --> 00:46:15,189
Zaznaczę, gdzie skończyłaś.

704
00:46:56,855 --> 00:46:57,856
Wrócę później.

705
00:46:59,566 --> 00:47:01,485
Zostawisz nas tu?

706
00:47:01,568 --> 00:47:03,237
Pouczasz mnie?

707
00:47:12,329 --> 00:47:13,622
Usiądź.

708
00:47:18,418 --> 00:47:19,586
W porząsiu.

709
00:47:41,191 --> 00:47:45,279
Z mojego punktu widzenia ta wizyta
może skończyć się na dwa sposoby.

710
00:47:47,864 --> 00:47:51,994
Przepraszam, Carol,
nie wiedziałam, że to ty byłaś...

711
00:47:52,077 --> 00:47:54,830
Idiotką, która dała się wrobić
twojej kumpeli Friedzie?

712
00:47:54,913 --> 00:47:56,999
Nie jest moją kumpelą.

713
00:47:57,082 --> 00:48:01,503
A to jest zwyczajne nieporozumienie,
zupełnie nie to miałam na myśli.

714
00:48:01,587 --> 00:48:03,088
W takim razie co?

715
00:48:07,050 --> 00:48:08,760
To ja jestem idiotką.

716
00:48:10,470 --> 00:48:12,889
Byłam królową, kurwa,

717
00:48:13,765 --> 00:48:19,104
a zostałam błaznem, bo Frieda mnie wydała.

718
00:48:19,896 --> 00:48:22,774
Tak jak ciebie 30 lat temu.

719
00:48:24,234 --> 00:48:29,406
Jakim cudem za każdym razem
uchodzi jej to na sucho?

720
00:48:31,199 --> 00:48:32,909
Chciałam z tym skończyć,

721
00:48:32,993 --> 00:48:37,080
dlatego szukałam osoby,
którą wkurzyła tak samo jak mnie.

722
00:48:37,164 --> 00:48:40,792
Która wie, jak to jest być
przez nią zdradzonym.

723
00:48:51,803 --> 00:48:53,972
Wygląda na to, że ją znalazłaś.

724
00:48:59,102 --> 00:49:00,312
No dobrze,

725
00:49:00,395 --> 00:49:03,607
zajmijmy się tą twoją spieprzoną fryzurą.

726
00:49:07,944 --> 00:49:09,571
Chętnie.

727
00:49:15,369 --> 00:49:16,453
Szybkie kroki!

728
00:49:18,330 --> 00:49:22,334
Szybciutko. Dawajcie.

729
00:49:22,417 --> 00:49:25,337
Mówiły prawdę.
Te zajęcia naprawdę są do bani.

730
00:49:25,420 --> 00:49:30,300
Dobra. Chwilunia. Przynajmniej się stara.

731
00:49:31,259 --> 00:49:32,094
Mogę pomóc?

732
00:49:35,847 --> 00:49:40,852
Dobrze, dobierzcie się w pary.
Niech każda znajdzie partnerkę.

733
00:49:40,936 --> 00:49:43,897
Stańcie przodem do siebie
i poruszajcie biodrami w ten sposób.

734
00:49:43,980 --> 00:49:45,941
Właśnie tak. Ruszamy bioderkami.

735
00:49:46,483 --> 00:49:51,113
Trzymajcie dystans. Bez dotykania.
Tańczymy samodzielnie.

736
00:49:52,656 --> 00:49:55,325
- Masz dragi?
- Tak. A ty moją spermę?

737
00:49:55,909 --> 00:49:57,994
Jeszcze ciepła. Jak to zrobimy?

738
00:49:58,078 --> 00:50:02,666
Dobra, zmiana partnerek,
ale nie przestajemy ruszać biodrami.

739
00:50:09,881 --> 00:50:13,844
Ugnijcie lekko kolana,
ciągle poruszając biodrami.

740
00:50:13,927 --> 00:50:16,263
Chodzi o flirt. Właśnie.

741
00:50:17,556 --> 00:50:19,975
Świetnie, dziewczyny.

742
00:50:21,101 --> 00:50:22,519
Dawaj, Luschek.

743
00:50:23,770 --> 00:50:24,771
Zmiana.

744
00:50:31,528 --> 00:50:34,531
- Co masz w ręce?
- Wygląda jak nasza oxy.

745
00:50:34,614 --> 00:50:37,826
Myślałaś, że zamówienie Blanki
na 30 tabletek nam umknie?

746
00:50:39,077 --> 00:50:41,496
Nasz towar nie trafi do wroga.

747
00:50:42,164 --> 00:50:44,666
Tatko niepotrzebnie
spierdoliła nasz układ.

748
00:51:20,952 --> 00:51:23,246
Co ci się stało? Masz towar?

749
00:51:23,330 --> 00:51:25,165
Zaatakowały mnie suki z bloku C.

750
00:51:25,248 --> 00:51:28,502
- Gdzie oxy? Masz?
- Zabrały ją.

751
00:51:30,670 --> 00:51:31,671
Kurwa!

752
00:51:31,755 --> 00:51:34,591
Martwisz się bardziej o mnie czy oxy?

753
00:51:38,929 --> 00:51:41,807
Każda z tych suk skończy z pociętą twarzą.

754
00:51:42,724 --> 00:51:44,226
Za to, że cię tknęły.

755
00:51:49,356 --> 00:51:50,857
Prawidłowa odpowiedź.

756
00:51:50,941 --> 00:51:53,777
Parę ukryłam w kieszeni,
zanim mnie dorwały.

757
00:51:53,860 --> 00:51:54,820
Ja pieprzę.

758
00:51:57,656 --> 00:51:59,866
- Jesteś seksowna, wiesz o tym?
- Wiem.

759
00:52:00,700 --> 00:52:02,369
Pokaż, gdzie cię uderzyły.

760
00:52:03,036 --> 00:52:04,037
Nie trzeba.

761
00:52:04,120 --> 00:52:05,997
Jedyne, czego nauczyło mnie więzienie,

762
00:52:06,081 --> 00:52:09,251
to jak dostać wpierdol i się otrząsnąć.

763
00:52:10,335 --> 00:52:11,837
Słucham?

764
00:52:13,088 --> 00:52:16,466
Chciałaś zatrzymać je dla siebie, prawda?

765
00:52:16,550 --> 00:52:17,551
Nie.

766
00:52:18,510 --> 00:52:20,637
Tak. Może.

767
00:52:20,720 --> 00:52:24,099
Nieważne. Dałam je tobie.

768
00:52:25,308 --> 00:52:28,979
Zgadza się. Dobra dziewczynka.

769
00:52:47,330 --> 00:52:48,999
Szybko, zanim  Diablitos  umrą.

770
00:52:49,082 --> 00:52:50,292
Gdzie wziernik?

771
00:52:50,375 --> 00:52:52,002
Miałam załatwić ci wziernik?

772
00:52:52,085 --> 00:52:56,172
Żartuję. Rozluźnij się. To rozkaz.

773
00:52:56,256 --> 00:52:57,591
Wszystko jest tu.

774
00:52:57,674 --> 00:53:00,051
Słomka, sperma.

775
00:53:00,135 --> 00:53:02,762
Zrobiłabym to sama,
ale robiłam próbę z jogurtem

776
00:53:02,846 --> 00:53:04,306
i tylko narobiłam syfu.

777
00:53:04,389 --> 00:53:05,599
I zmarnowałam jogurt.

778
00:53:05,682 --> 00:53:07,183
Miałam nadzieję,

779
00:53:07,267 --> 00:53:09,144
że załatwisz zakręcone słomki.

780
00:53:09,227 --> 00:53:12,022
Dla zabawy. Ale te też się nadadzą.

781
00:53:12,105 --> 00:53:15,317
Dwie w jednej. Prościzna.

782
00:53:15,400 --> 00:53:16,943
Dobra. To teraz...

783
00:53:20,280 --> 00:53:22,949
Nie ma za co. Zrelaksuj się.

784
00:53:23,033 --> 00:53:27,203
Jestem w tym specjalistką.
Między innymi w tym.

785
00:53:27,287 --> 00:53:29,414
Świetnie też haftuję.

786
00:53:37,672 --> 00:53:40,550
Zachowaj to do albumu malucha.
Mamuśka gotowa?

787
00:53:42,010 --> 00:53:43,345
Gotowa.

788
00:53:44,554 --> 00:53:46,348
Stwórzmy nowe życie.

789
00:53:47,933 --> 00:53:51,853
Rozluźnij nogi. Dobra.

790
00:53:55,482 --> 00:53:57,943
Teraz unieś miednicę. Dobrze.

791
00:53:58,652 --> 00:53:59,986
Trzymaj nogi w górze.

792
00:54:00,070 --> 00:54:04,157
Podobno to pomaga,
jeśli podczas zapładniania masz orgazm.

793
00:54:04,240 --> 00:54:06,910
Nie sugeruję swojego udziału,

794
00:54:06,993 --> 00:54:09,204
ale zrealizowałybyśmy zasadę

795
00:54:09,287 --> 00:54:11,247
„W pace safonka, a w domu żonka”.

796
00:54:11,331 --> 00:54:12,832
Kurwa.

797
00:54:12,916 --> 00:54:15,502
Widzę, że dochodzisz.

798
00:54:15,585 --> 00:54:19,756
Czasem same moje feromony
tak działają na kobiety.

799
00:54:19,839 --> 00:54:23,218
Dobra. Wygląda na to,
że moje zadanie zostało wykonane.

800
00:54:29,266 --> 00:54:30,267
O kurwa.

801
00:54:36,273 --> 00:54:37,482
Masz dla mnie pocztę?

802
00:54:37,565 --> 00:54:39,693
Nie. Nic.

803
00:54:43,780 --> 00:54:48,243
Przysięgam, byłaś jak z filmu
American Gangster.

804
00:54:48,326 --> 00:54:49,536
Tak?

805
00:54:49,619 --> 00:54:52,163
Tylko tym razem upewnij się, że zamknęłaś.

806
00:54:52,247 --> 00:54:53,748
Zamknęłam.

807
00:54:56,209 --> 00:55:00,213
Patrzyłam na ciebie i myślałam sobie:

808
00:55:00,296 --> 00:55:02,716
„Czemu nie odda mu tej kasy?”.

809
00:55:02,799 --> 00:55:06,052
A co miałybyśmy potem zrobić?

810
00:55:06,136 --> 00:55:08,596
„Halo, policja? Chcę zgłosić napad.

811
00:55:08,680 --> 00:55:10,306
Tak, jesteśmy ujarane.

812
00:55:10,390 --> 00:55:15,103
I tak, z kasy skradziono pieniądze”.

813
00:55:15,186 --> 00:55:16,730
Myślisz, że na kogo spadłaby wina?

814
00:55:18,189 --> 00:55:20,233
Racja.

815
00:55:21,568 --> 00:55:25,238
Nie będę się czepiać,
prawdopodobnie uratowałaś mi życie.

816
00:55:27,157 --> 00:55:28,366
Naprawdę.

817
00:55:29,451 --> 00:55:33,538
Jak widać, nie wszyscy bohaterowie
mają peleryny.

818
00:55:33,621 --> 00:55:37,709
No. A niektórzy nie mają też butów.

819
00:55:38,752 --> 00:55:40,545
No tak. Ja nie mogę.

820
00:55:41,629 --> 00:55:45,258
- Dałabym ci swoje, ale...
- Nosisz dziecięcy rozmiar.

821
00:55:47,469 --> 00:55:50,221
Nie wierzę, że koleś zajebał ci jordany.

822
00:55:50,305 --> 00:55:54,476
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni,
bo to nie były jordany.

823
00:55:54,559 --> 00:55:57,812
- To były gordony!
- Co? Serio?

824
00:55:59,064 --> 00:56:02,734
No, kupiłam je na bazarze.
Bazarowy specjał.

825
00:56:02,817 --> 00:56:04,486
Ale jaja.

826
00:56:09,908 --> 00:56:12,535
- Chwila. Już prawie 3.00.
- O cholera.

827
00:56:12,619 --> 00:56:15,580
Muszę iść. Moja mama będzie wściekła.

828
00:56:24,464 --> 00:56:27,008
- Pracujesz w następną środę?
- Się wie.

829
00:57:43,418 --> 00:57:45,420
Napisy: Agnieszka Putek

