1
00:00:06,005 --> 00:00:07,924
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:01:19,204 --> 00:01:20,580
ZARZUTY
MORDERSTWO - BUNT

3
00:01:20,663 --> 00:01:23,625
Tak jest, jestem świadom... Oczywiście.

4
00:01:24,542 --> 00:01:25,919
Nie, nigdy byśmy...

5
00:01:26,002 --> 00:01:28,379
Powiem ci coś.

6
00:01:28,463 --> 00:01:30,590
Tylko nie czuj się urażony.

7
00:01:30,673 --> 00:01:33,134
Twoje śniadanie śmierdzi jak gówno.

8
00:01:33,218 --> 00:01:34,260
Zero urazy.

9
00:01:34,344 --> 00:01:37,680
Oczywiście, gubernatorze,
zapewniam, robimy wszystko...

10
00:01:37,764 --> 00:01:40,767
Tak. Doskonale rozumiem.

11
00:01:45,897 --> 00:01:46,940
Proszę pana?

12
00:01:48,108 --> 00:01:54,155
Dobra! Znowu skrócili nam czas.
Mamy niecały tydzień.

13
00:01:54,239 --> 00:01:55,323
- Tydzień?
- Niecały.

14
00:01:55,406 --> 00:01:58,660
Gubernator ma na głowie Niebieskich,

15
00:01:58,743 --> 00:02:00,620
policyjne grupy lobbujące

16
00:02:00,703 --> 00:02:03,164
i rodziny zabitych.
Żądają postawienia zarzutów.

17
00:02:03,248 --> 00:02:07,252
Biuro chce to załatwić,
zanim ACLU zacznie węszyć

18
00:02:07,335 --> 00:02:10,922
i media znów będą pokazywać
palenie cheetosów.

19
00:02:11,005 --> 00:02:14,551
Weźcie się w garść,
trzymamy podpalony dynamit z gównem.

20
00:02:14,634 --> 00:02:18,346
Kiedy przesłuchamy osadzone
przeniesione do Ohio?

21
00:02:18,429 --> 00:02:21,307
- Co robisz z dynamitem w gównie?
- No cóż...

22
00:02:21,391 --> 00:02:22,392
Wieziesz do Ohio?

23
00:02:23,601 --> 00:02:26,020
Tam też będą składać zeznania,

24
00:02:26,104 --> 00:02:29,107
ale my będziemy polegać
na zeznaniach strażników

25
00:02:29,190 --> 00:02:30,817
i dostępnych osadzonych.

26
00:02:30,900 --> 00:02:35,238
Żadna uczestniczka zamieszek
nie wróci do półotwartego.

27
00:02:35,321 --> 00:02:38,658
Biuro chce postawić zarzuty
co najmniej pięciu osadzonym.

28
00:02:38,741 --> 00:02:41,870
Dzisiaj załatwimy ugodę Diaz.

29
00:02:42,704 --> 00:02:46,791
Do obsadzenia zostanie dożywocie
za morderstwo

30
00:02:46,875 --> 00:02:49,919
i trzy razy po dziesięć lat
dla prowodyrek buntu.

31
00:02:51,004 --> 00:02:52,589
Co to za zapach?

32
00:02:52,672 --> 00:02:56,885
- Jackie wysłała mnie do dietetyka.
- Koszmar. Zabierz to.

33
00:02:58,052 --> 00:03:00,221
Ułatwmy to sobie.

34
00:03:00,305 --> 00:03:04,434
Nikt nie wskazał Tashy Jefferson
jako odpowiedzialnej...

35
00:03:04,517 --> 00:03:07,103
Ludzie znają jej twarz z telewizji.

36
00:03:07,186 --> 00:03:11,399
Wy musicie znaleźć brakujące winne.
Na kogo wskazują zeznania?

37
00:03:11,482 --> 00:03:14,652
Wspomina się Mendozę, Ruiz, może Flores.

38
00:03:14,736 --> 00:03:16,988
Choć jednej trzeba postawić zarzuty.

39
00:03:17,071 --> 00:03:19,198
Oskarżmy multikulturowo, dobrze?

40
00:03:20,617 --> 00:03:23,286
Nadal to czuję. Nieludzki smród.

41
00:03:23,369 --> 00:03:25,914
Moglibyśmy torturować tym osadzone.

42
00:03:25,997 --> 00:03:27,332
Masz łeb na karku, Nguyen.

43
00:03:38,468 --> 00:03:40,595
Dokąd zabraliście Suzanne?

44
00:03:41,304 --> 00:03:43,056
Gdzie Suzanne?

45
00:03:44,474 --> 00:03:46,517
Mam ci pomóc się zamknąć?

46
00:03:47,310 --> 00:03:48,394
Nie trzeba.

47
00:03:48,478 --> 00:03:49,896
- Na pewno?
- Tak.

48
00:03:59,739 --> 00:04:00,865
Taystee.

49
00:04:00,949 --> 00:04:04,911
T! Popatrz tu, cholera!

50
00:04:24,430 --> 00:04:27,350
Droga Taystee... Szlag.

51
00:04:27,433 --> 00:04:28,685
Nie mogę użyć imienia.

52
00:04:36,859 --> 00:04:43,366
Grubas martwy. Gliny nas wrabiają.

53
00:04:56,921 --> 00:04:58,840
Czas na ćwiczenia.

54
00:05:04,595 --> 00:05:07,348
Wysiłek fizyczny
pomoże ci się zregenerować.

55
00:05:10,601 --> 00:05:11,769
Ręce.

56
00:05:14,689 --> 00:05:16,149
Ręce.

57
00:05:16,232 --> 00:05:19,902
Na ogólnym pocięli dziewczynie twarz.
Środek ostrożności.

58
00:05:24,449 --> 00:05:27,243
Czasem drętwieją mi nogi.

59
00:05:28,161 --> 00:05:31,664
- Za długo siedziałam.
- Musisz być bardziej aktywna.

60
00:05:31,748 --> 00:05:33,333
Raczej proaktywna.

61
00:05:33,416 --> 00:05:35,460
Tacy są ludzie sukcesu.

62
00:05:35,543 --> 00:05:38,212
Moja ciotka z Michigan miała podagrę.

63
00:05:38,296 --> 00:05:40,423
To na pewno przez to.

64
00:05:40,506 --> 00:05:42,967
Była za mało proaktywna.

65
00:05:44,135 --> 00:05:46,262
A nie przez miłość do podrobów.

66
00:05:48,973 --> 00:05:50,349
Chodź.

67
00:05:53,728 --> 00:05:54,562
T.

68
00:06:01,110 --> 00:06:02,862
Postawicie jej oficjalne zarzuty?

69
00:06:02,945 --> 00:06:04,947
Decyzja należy do porucznika Columbo.

70
00:06:05,031 --> 00:06:08,034
Nigdy nie widziałam takiego dużego.

71
00:06:08,868 --> 00:06:13,372
Jest jak dinozaur.
Wielki, czarny dinozaur.

72
00:06:13,456 --> 00:06:15,917
Rozepchasz moją cipkę tym...

73
00:06:16,000 --> 00:06:18,795
Hej! Dość tego!

74
00:06:18,878 --> 00:06:21,130
Co to, lekcja WF-u?

75
00:06:24,008 --> 00:06:27,970
Przestań odbijać tę piłkę!
Za wcześnie na takie hałasy!

76
00:06:28,054 --> 00:06:30,389
Jest 12.23. Idź do roboty!

77
00:06:30,473 --> 00:06:35,019
Nie żeby to była twoja sprawa,
ale jestem zawieszony.

78
00:06:35,103 --> 00:06:37,897
- Skoro zamierzasz kłamać...
- Nie kłamię!

79
00:06:37,980 --> 00:06:40,316
To skomplikowana sytuacja,

80
00:06:40,399 --> 00:06:43,694
której ty i tak nie zrozumiesz!

81
00:06:43,778 --> 00:06:49,033
Przestań przeszkadzać całej okolicy
swoim odbijaniem!

82
00:06:51,828 --> 00:06:53,704
Rozepchaj moją ciasną cipkę.

83
00:07:01,587 --> 00:07:02,672
Ssij pałę.

84
00:07:06,217 --> 00:07:09,470
Zaczekaj tu. Przyniosę ci
jakieś środki przeciwbólowe.

85
00:07:09,554 --> 00:07:14,142
Pomoże ci też na wory pod oczami.

86
00:07:14,851 --> 00:07:17,270
- Lorna?
- Nie wcinaj się, kompociaro.

87
00:07:17,353 --> 00:07:20,773
- To moja koleżanka.
- I co mnie to obchodzi, kompociaro?

88
00:07:21,774 --> 00:07:23,776
Czemu mnie tak nazywasz?

89
00:07:24,902 --> 00:07:27,905
Wypaliła tyle cracku,
że zapomniała, jak się nazywa.

90
00:07:27,989 --> 00:07:29,323
Nazywasz mnie ćpunką?

91
00:07:29,407 --> 00:07:31,576
Tak, suko. Wyjarałaś zasób słów?

92
00:07:31,659 --> 00:07:33,661
- Ona nie pali cracku.
- Dziękuję.

93
00:07:33,744 --> 00:07:37,165
Trista? Jarałyśmy metę
za fast foodem przy drodze 95.

94
00:07:37,248 --> 00:07:39,959
Patrzcie, to Trista. Matka kuzyna Mikeya.

95
00:07:40,042 --> 00:07:44,172
- Ile masz dzieci, Tristo?
- Nie jestem Trista. Lorna!

96
00:07:44,255 --> 00:07:46,048
Nie jestem zainteresowana.

97
00:07:46,132 --> 00:07:48,092
Lorno, to ja, Chapman.

98
00:07:51,804 --> 00:07:55,099
Oczywiście! Dobrze wyglądasz.

99
00:07:55,183 --> 00:07:56,476
Co u ciebie?

100
00:07:56,559 --> 00:07:59,520
Nie za dobrze. Tu jest zupełnie inaczej.

101
00:07:59,604 --> 00:08:01,522
Te dziewczyny to wariatki.

102
00:08:01,606 --> 00:08:05,526
Atakują cię, jak tylko krzywo spojrzysz.

103
00:08:05,610 --> 00:08:09,947
Moja współlokatorka
robi cztery kupy dziennie. Cztery.

104
00:08:10,698 --> 00:08:13,451
Widziałaś Alex? Była w twoim autobusie?

105
00:08:13,534 --> 00:08:16,370
Nie. Chociaż specjalnie
się nie rozglądałam.

106
00:08:16,454 --> 00:08:20,541
Głównie cicho płakałam,

107
00:08:20,625 --> 00:08:23,336
ale starałam się też myśleć pozytywnie.
Dla dziecka.

108
00:08:23,419 --> 00:08:25,463
Racja. Nicky nam powiedziała.

109
00:08:25,546 --> 00:08:30,134
Cieszę się, że przywieźli nas tutaj.
Jestem blisko Vinniego.

110
00:08:30,218 --> 00:08:33,179
Pozostałe rozjechały się po całym kraju.

111
00:08:33,262 --> 00:08:35,097
Widziałaś Nicky albo Rudą?

112
00:08:35,181 --> 00:08:37,350
Są ze mną na zaostrzonym rygorze.

113
00:08:37,433 --> 00:08:41,646
Miałam poczucie winy, że was zostawiłam.

114
00:08:41,729 --> 00:08:44,607
Podobno chcą na was zrzucić winę za bunt.

115
00:08:44,690 --> 00:08:48,569
Mogą wam zwiększyć wyroki.

116
00:08:48,653 --> 00:08:53,282
To tak, jakbyście uciekały
przed ochroniarzem

117
00:08:53,366 --> 00:08:55,618
po kradzieży w Sephorze

118
00:08:55,701 --> 00:08:58,204
i te, które zostaną złapane,

119
00:08:58,287 --> 00:09:02,542
będą musiały pokazać mu cycki,
by ich nie aresztowano.

120
00:09:03,543 --> 00:09:05,670
Wszystkie macie cycki na wierzchu.

121
00:09:07,630 --> 00:09:09,173
Zwiększone wyroki?

122
00:09:12,301 --> 00:09:14,095
- Rusz się, suko.
- Wybacz.

123
00:09:14,178 --> 00:09:16,514
Trzymaj się, Chapman.

124
00:09:16,597 --> 00:09:18,683
Muszę wziąć witaminy.

125
00:09:18,766 --> 00:09:20,184
Morello.

126
00:09:20,268 --> 00:09:23,396
Morello. Kwas foliowy, paroksetyna.

127
00:09:23,479 --> 00:09:28,901
To nie ja. Wszystko pomieszaliście.
Ja byłam po waszej stronie.

128
00:09:29,527 --> 00:09:33,573
To czemu strażnicy twierdzą,
że zamknęłaś ich w toi toiach?

129
00:09:33,656 --> 00:09:36,951
- Można to uznać za tortury.
- Nikogo nie torturowałam.

130
00:09:37,034 --> 00:09:39,912
Masz dzieci, prawda?
Chcesz zobaczyć, jak dorastają?

131
00:09:39,996 --> 00:09:42,164
Dostaniesz dziesięć lat więcej.

132
00:09:53,384 --> 00:09:55,344
Muszę cię prosić o wyjście.

133
00:09:55,428 --> 00:09:58,973
Ten pokój został przydzielony
do przesłuchań.

134
00:09:59,056 --> 00:10:02,184
Chwila. Muszę jeść co godzinę,
żeby budować mięśnie.

135
00:10:02,268 --> 00:10:04,228
Popcorn syci, a ma mało kalorii.

136
00:10:04,312 --> 00:10:06,897
Wiele osób o tym nie wie.
Dobry stosunek jakości do ceny.

137
00:10:07,565 --> 00:10:10,860
Rozumiecie? Gdy popcorn strzela...

138
00:10:11,861 --> 00:10:15,031
Strzelaj sobie popcornem,
ale poczekaj na zewnątrz.

139
00:10:15,114 --> 00:10:18,743
Muszę odczekać, aż ziarna będą strzelać
w odstępach trzysekundowych.

140
00:10:18,826 --> 00:10:21,329
Jeśli wyjdę, przegapię moment i się spali.

141
00:10:21,412 --> 00:10:23,164
Od spalenizny dostaje się raka.

142
00:10:30,630 --> 00:10:34,216
To ustaw go na 30 sekund krócej!

143
00:10:57,531 --> 00:10:59,617
Nie wiem, co słyszeliście,

144
00:10:59,700 --> 00:11:03,621
ale próbowałam wyciągnąć
tych strażników z więzienia.

145
00:11:03,704 --> 00:11:07,541
Zapytajcie szefa MCC, Jacka jakiegoś tam.

146
00:11:07,625 --> 00:11:10,544
Ryzykowałam własnym życiem,
by pomóc im uciec.

147
00:11:10,628 --> 00:11:11,921
Nie. Kto to był?

148
00:11:12,004 --> 00:11:14,215
- Ruiz.
- Właśnie. Ruiz im pomogła.

149
00:11:14,298 --> 00:11:16,759
Ruiz? Powiem wam, kurwa, co zrobiła Ruiz.

150
00:11:16,842 --> 00:11:21,680
To ona zaczęła ten bunt.
Zmusiła Dayę do użycia broni.

151
00:11:21,764 --> 00:11:24,517
Zapytajcie strażniczki McCullough.

152
00:11:24,934 --> 00:11:27,645
Ruiz wydawała polecenia innym dziewczynom,

153
00:11:27,728 --> 00:11:32,191
kazała im torturować strażników
i zdjąć wszystkim plakietki z nazwiskami.

154
00:11:32,274 --> 00:11:33,484
Co jeszcze zrobiła?

155
00:11:35,152 --> 00:11:36,612
Co jeszcze?

156
00:11:38,280 --> 00:11:40,491
Przygotowywała to od dawna.

157
00:11:40,574 --> 00:11:46,622
Słyszałam, jak planowała w stołówce bunt
dwa tygodnie przed jego rozpoczęciem.

158
00:11:47,456 --> 00:11:49,959
Działała z premedytacją.

159
00:12:05,141 --> 00:12:08,727
No i zrobił się do połowy.

160
00:12:14,483 --> 00:12:15,818
Czyli Ruiz.

161
00:12:16,527 --> 00:12:17,820
Zgadza się.

162
00:12:18,487 --> 00:12:20,030
Zacznij od początku.

163
00:12:23,993 --> 00:12:27,538
Wybacz, wiem, że się spóźniłem,
ale mam dobry powód.

164
00:12:28,539 --> 00:12:30,040
Wygrałem proces.

165
00:12:30,875 --> 00:12:32,334
Gratulacje?

166
00:12:32,418 --> 00:12:34,545
Nie powinienem się chwalić,
ale jestem w szoku.

167
00:12:34,628 --> 00:12:37,214
Myślałem, że gość dostanie minimum 15 lat.

168
00:12:37,298 --> 00:12:41,635
Żebyś widziała prokuratora,
prawdziwy wymiatacz, Eric Troutman.

169
00:12:41,719 --> 00:12:45,639
Z Yale.
Za parę lat trafi na listy wyborcze.

170
00:12:45,723 --> 00:12:49,393
Jest niepokonany, a ja miałem ostatnio
naprawdę słaby okres...

171
00:12:49,477 --> 00:12:51,687
Chwila. Słaby okres?

172
00:12:51,770 --> 00:12:54,815
Tatelbaum mówił, że przyśle grubą rybę.

173
00:12:54,899 --> 00:12:56,275
Jesteś w ogóle Żydem?

174
00:12:56,358 --> 00:12:58,527
Wyglądasz mi na goja.

175
00:12:58,611 --> 00:12:59,945
Zapewniam, że jestem Żydem.

176
00:13:00,988 --> 00:13:02,239
Ze strony matki?

177
00:13:02,323 --> 00:13:03,532
Z obu stron.

178
00:13:03,616 --> 00:13:06,452
Miałem zły okres, bo biorę trudne sprawy.

179
00:13:06,535 --> 00:13:08,704
Gdybym brał proste, nadal miałbym włosy.

180
00:13:08,787 --> 00:13:11,582
Żartuję, to dziedziczne.
Zaczęły mi wypadać po dwudziestce.

181
00:13:11,665 --> 00:13:14,627
To oznaka wysokiego testosteronu.

182
00:13:15,336 --> 00:13:17,129
Ale mamy rozmawiać o tobie.

183
00:13:17,213 --> 00:13:19,006
Uwielbiam twojego mema.

184
00:13:19,590 --> 00:13:23,552
Nie wiedziałem, jaką pijesz,
więc wziąłem taką jak sobie. Dwa cukry.

185
00:13:31,685 --> 00:13:33,312
Może być.

186
00:13:33,395 --> 00:13:35,105
Przejdźmy do rzeczy.

187
00:13:35,189 --> 00:13:37,983
Za bunt i podżeganie do niego

188
00:13:38,067 --> 00:13:40,486
raczej oskarża się jego organizatorów.

189
00:13:40,569 --> 00:13:43,030
Zorganizowałaś bunt?

190
00:13:43,113 --> 00:13:44,698
- Nie.
- To dobrze.

191
00:13:45,366 --> 00:13:48,035
Dobrze. Zwięźle.

192
00:13:48,118 --> 00:13:52,581
Mem nie pomaga, ale wskazuje,
że byłaś uczestniczką, nie podżegaczką.

193
00:13:52,665 --> 00:13:56,877
Uwypuklimy twoje starania,
by zakończyć go pokojowo.

194
00:13:56,961 --> 00:13:59,880
Co wiesz o zabitym strażniku?

195
00:13:59,964 --> 00:14:02,091
Piscatelli?

196
00:14:03,425 --> 00:14:04,969
Nic. Nie było mnie tam.

197
00:14:05,928 --> 00:14:07,888
Świetnie. Więc będzie łatwo.

198
00:14:14,061 --> 00:14:16,272
Szlag. Cindy. Kurwa.

199
00:14:16,355 --> 00:14:17,565
Cicho.

200
00:14:19,149 --> 00:14:22,278
Boże. Zamknij się, bo ktoś nas przyłapie.

201
00:14:24,238 --> 00:14:26,907
Wiesz, że lubię twoje cycuszki.

202
00:14:29,368 --> 00:14:31,203
Urosły?

203
00:14:31,287 --> 00:14:33,247
Brakowało ci tego, co?

204
00:14:34,206 --> 00:14:37,626
Wiesz, że robiłbym to co noc, gdyby nie...

205
00:14:37,710 --> 00:14:40,754
Co? Twoja dziewczyna?

206
00:14:41,672 --> 00:14:45,134
Cindy, daj spokój,
wiesz, że nie o to chodzi.

207
00:14:45,217 --> 00:14:47,428
Jasne? Cholera.

208
00:14:49,388 --> 00:14:51,223
Nie, nie moje suki.

209
00:14:51,307 --> 00:14:52,558
Pokaż.

210
00:14:52,641 --> 00:14:54,476
Jest w szafce. Pokażę wam później.

211
00:14:54,560 --> 00:14:56,604
Ciemno jak w piekle.

212
00:14:56,687 --> 00:14:59,565
Czemu jest zgaszone?
Ciemniej niż u Curtisa w gębie.

213
00:15:00,441 --> 00:15:02,860
Ale nie ciemniej niż u twojej matki.

214
00:15:02,943 --> 00:15:06,196
Wyglądasz jak skrzyżowanie
Nelly'ego i czarnej lukrecji.

215
00:15:07,531 --> 00:15:09,158
Pojechała ci!

216
00:15:09,241 --> 00:15:12,036
To wy siedzieliście po ciemku jak pały.

217
00:15:12,119 --> 00:15:14,663
Jasne. Oni się tu pieprzyli.

218
00:15:16,081 --> 00:15:18,292
Curt rozjeżdżał cipkę Cindy.

219
00:15:21,003 --> 00:15:25,799
Tylko by spróbował.
Wyżęłabym jego ptaka jak mokre pranie.

220
00:15:25,883 --> 00:15:27,843
Popłakałby się na kolanach.

221
00:15:27,927 --> 00:15:32,264
„Cindy, coś ty mi zrobiła?
Jestem skończony dla innych kobiet!”.

222
00:15:32,348 --> 00:15:36,435
Jasmine spytałaby:
„Co się stało z twoim fiutem?”.

223
00:15:36,518 --> 00:15:39,563
A on: „Jasmine, nie rozumiesz!

224
00:15:39,647 --> 00:15:41,941
Cipka Cindy go zmiażdżyła!”.

225
00:15:42,024 --> 00:15:44,068
Coś powiedział o Jasmine?

226
00:15:45,319 --> 00:15:46,612
Stary! To był żart!

227
00:15:46,695 --> 00:15:48,989
Nie waż się używać jej imienia!

228
00:15:49,073 --> 00:15:50,658
To moja dziewczyna.

229
00:15:50,741 --> 00:15:54,954
- Nigdy o niej nie mów.
- Wyluzuj. To był żart.

230
00:15:56,413 --> 00:15:57,957
Mam to gdzieś.

231
00:15:58,040 --> 00:15:59,959
Durny czarnuch.

232
00:16:01,627 --> 00:16:03,212
Spięcie.

233
00:16:03,921 --> 00:16:06,048
Twojemu gachowi odwala.

234
00:16:06,131 --> 00:16:08,592
Chodź. Trener się zaraz wkurzy.

235
00:16:51,760 --> 00:16:53,679
„L” jak Lobster.

236
00:16:55,389 --> 00:16:56,765
„M” jak Mattress Warehouse.

237
00:16:56,849 --> 00:17:00,602
Drugi raz z rzędu.
Ogarnij się. Przegrywasz.

238
00:17:02,646 --> 00:17:05,149
No tak. Spoko.

239
00:17:05,232 --> 00:17:08,986
Wiem, że się wprosiłem,
ale potrzebowałem takiej przejażdżki.

240
00:17:10,362 --> 00:17:12,239
Musiałem się oderwać.

241
00:17:12,322 --> 00:17:14,992
Ty też nie powinieneś być sam.
„N” jak Nathan's.

242
00:17:15,075 --> 00:17:17,578
To nie jest wycieczka.

243
00:17:17,661 --> 00:17:20,748
Wiozę cię do siostry.

244
00:17:22,166 --> 00:17:23,959
Nie jest. Nie mamy przekąsek.

245
00:17:24,043 --> 00:17:26,545
Masz chociaż jakąś gumę?

246
00:17:27,212 --> 00:17:28,714
Tam nic nie ma.

247
00:17:28,797 --> 00:17:31,008
- Co to?
- Nic. Odłóż to.

248
00:17:31,091 --> 00:17:33,260
„Hersheypark,
największe na świecie skrzydełka,

249
00:17:33,343 --> 00:17:36,722
grobowiec Nica Cage'a,
sklep z filmu  Potężne Kaczory ”.

250
00:17:38,182 --> 00:17:39,725
To lista przedśmiertna.

251
00:17:39,808 --> 00:17:43,937
Nie, to lista rzeczy, które zrobię,
jak cię wysadzę.

252
00:17:44,021 --> 00:17:47,858
Wcale nie. Zrobimy je razem.

253
00:17:48,525 --> 00:17:52,404
Jebać siostrę. Suka.
Śmierdzi u niej lakierem do włosów i zupą.

254
00:17:52,488 --> 00:17:55,908
Nie, jedziesz do siostry.
To samotna wyprawa.

255
00:17:55,991 --> 00:17:57,826
Żebyś mógł się potem zabić?

256
00:17:57,910 --> 00:18:01,246
Nie ma mowy.
Umiem czytać między wierszami.

257
00:18:02,289 --> 00:18:04,291
Nigdzie nie jadę.

258
00:18:04,374 --> 00:18:06,335
„O” jak olej silnikowy.

259
00:18:06,418 --> 00:18:09,004
Nie mam myśli samobójczych, po prostu...

260
00:18:09,088 --> 00:18:12,466
Po prostu chcę być sam.
Wysiadasz i koniec.

261
00:18:12,549 --> 00:18:15,636
Ja nie boję się powiedzieć,
że wiele przeszliśmy.

262
00:18:16,261 --> 00:18:17,846
Te wspomnienia nadal bolą.

263
00:18:17,930 --> 00:18:21,058
Masz mnie za babę,
bo mówię o swoich uczuciach?

264
00:18:21,141 --> 00:18:24,394
Uwierz mi, to prawdziwe gówno.

265
00:18:24,478 --> 00:18:28,232
Jeśli je olejesz, dopadnie cię,

266
00:18:28,315 --> 00:18:31,360
gdy będziesz stał w kolejce po żarcie

267
00:18:31,443 --> 00:18:34,404
i okaże się, że zabrakło ryżu
do twojego kurczaka.

268
00:18:34,488 --> 00:18:36,448
„P” jak Parkway.

269
00:18:36,532 --> 00:18:39,785
Muszę się odpryskać. „P” jak pryskać.

270
00:18:40,410 --> 00:18:41,829
Dobre.

271
00:18:56,093 --> 00:19:00,514
„Q” jak QuickShop. To znak.

272
00:19:00,597 --> 00:19:02,641
Kupię orzeszki.

273
00:19:12,818 --> 00:19:16,113
Weź go w końcu wysadź.
Zabiera nam wspólny czas.

274
00:19:16,196 --> 00:19:17,489
- Próbuję!
- Serio?

275
00:19:17,573 --> 00:19:19,616
Słyszę, jak gracie w literki.

276
00:19:19,700 --> 00:19:23,996
Orzeszki. Na wycieczkę bierze się
kabanoski i kwaśne cukierki.

277
00:19:24,079 --> 00:19:26,665
Pozbędę się go, obiecuję.

278
00:19:26,748 --> 00:19:30,669
Chcę pojeździć na rollercoasterze
z tobą, nie z Dixonem.

279
00:19:30,752 --> 00:19:32,087
Jesteś dużo gorętsza.

280
00:19:32,171 --> 00:19:33,672
Owszem.

281
00:19:34,882 --> 00:19:36,800
Gdybyś musiała siku.

282
00:19:36,884 --> 00:19:37,885
Boże.

283
00:19:39,845 --> 00:19:42,514
Jakby chcieli, żebym zniknął.

284
00:19:42,598 --> 00:19:46,977
Mam wziąć swój czek i sobie iść,

285
00:19:47,060 --> 00:19:50,063
podczas gdy oni obwiniają dziewczyny,
które...

286
00:19:51,982 --> 00:19:54,234
urodziły się w złym miejscu

287
00:19:54,318 --> 00:19:56,236
i wkroczyły na jedyną możliwą drogę.

288
00:19:57,613 --> 00:20:00,782
To z piosenki Side Boob, ale to prawda.

289
00:20:00,866 --> 00:20:03,869
Nie dam im tej satysfakcji.

290
00:20:03,952 --> 00:20:07,748
To problemy instytucjonalne.
Słuchałem podcastów.

291
00:20:08,874 --> 00:20:09,875
Co masz na myśli?

292
00:20:09,958 --> 00:20:12,085
To, o czym mówiłem.

293
00:20:12,169 --> 00:20:16,173
Podcasty, problemy instytucjonalne,
tekst z „Misery Road”.

294
00:20:16,256 --> 00:20:19,051
Nie będę udawał, że jestem bez winy,

295
00:20:19,134 --> 00:20:22,888
ale od razu zwolnienie? Mam rację?

296
00:20:22,971 --> 00:20:27,643
Uznałem, że jeśli ktoś może mieć
na ten temat coś do powiedzenia, to ty.

297
00:20:27,726 --> 00:20:30,896
Tobie zrobili to samo.

298
00:20:32,689 --> 00:20:33,941
Co chcesz powiedzieć?

299
00:20:34,650 --> 00:20:36,735
Nie słuchasz mnie.

300
00:20:36,818 --> 00:20:39,988
Masz rację, Josephie. Nie słuchałem.

301
00:20:40,072 --> 00:20:41,448
Nie będę kłamał.

302
00:20:41,531 --> 00:20:45,369
Po prostu Litchfield mam już za sobą.

303
00:20:45,452 --> 00:20:48,622
Chciałbym ci współczuć, ale nie umiem.

304
00:20:48,705 --> 00:20:54,544
Już tym nie żyję. Nie tutaj.
Wszedłem na inny etap.

305
00:20:54,628 --> 00:20:55,879
O czym ty mówisz?

306
00:20:55,963 --> 00:21:00,801
O akceptacji,
odrzuceniu negatywnych schematów,

307
00:21:00,884 --> 00:21:03,262
którymi całe życie myślałem.

308
00:21:03,345 --> 00:21:06,181
Czemu niby spotkaliśmy się
w barze ze smoothie?

309
00:21:06,265 --> 00:21:10,435
Wypełniam swoje życie pozytywami.
Miejscami, które mnie cieszą.

310
00:21:10,519 --> 00:21:12,354
Wiesz, że mają sekretne menu?

311
00:21:15,524 --> 00:21:16,858
Nie wiedziałem.

312
00:21:20,237 --> 00:21:21,697
Na przykład to.

313
00:21:21,780 --> 00:21:25,367
To Zielone Szczęście Farmera.

314
00:21:25,951 --> 00:21:28,203
Tam chcę żyć.

315
00:21:28,287 --> 00:21:33,667
W Zielonym Szczęściu Farmera.
Nie w więzieniu własnego umysłu.

316
00:21:34,835 --> 00:21:36,586
Zadam ci pytanie.

317
00:21:36,670 --> 00:21:39,298
Jak mam nic nie robić? Dostaję szału.

318
00:21:39,381 --> 00:21:41,383
Skończyło mi się nasienie.

319
00:21:41,466 --> 00:21:45,137
Skończyły mi się płatki i odcinki  Columbo.

320
00:21:46,013 --> 00:21:48,682
Wszystko doprowadza mnie do szału.
Wszystko.

321
00:21:48,765 --> 00:21:51,601
Nie wiem, stary.
Nie mam odpowiedzi na wszystko.

322
00:21:51,685 --> 00:21:57,065
Wiem tylko, że nie powinno się
tworzyć fal, ale dać im się ponieść.

323
00:21:57,149 --> 00:22:01,403
Jeśli dają ci czek i każą sobie iść,

324
00:22:01,486 --> 00:22:04,489
to weź czek i sobie idź.

325
00:22:05,657 --> 00:22:08,910
Daj sobie trochę przyjemności.

326
00:22:11,663 --> 00:22:12,831
Cześć, Rebecco.

327
00:22:29,056 --> 00:22:31,391
Dobra, Ruiz. Teraz ty.

328
00:23:19,856 --> 00:23:22,400
Trista. Pod ścianę.

329
00:23:28,031 --> 00:23:30,492
Szybko, Hoefler. Nie chcę problemów.

330
00:23:30,575 --> 00:23:33,036
Ale ktoś jest w mojej celi.

331
00:23:33,120 --> 00:23:35,413
Teraz będziecie mieszkać we dwie.

332
00:24:04,985 --> 00:24:07,112
Pogadamy o spaniu?

333
00:24:07,195 --> 00:24:09,573
Ja mam łóżko.
Wisi mi, gdzie będziesz spać.

334
00:24:19,624 --> 00:24:22,544
Jesteś jedną z tych buntowniczek?

335
00:24:22,627 --> 00:24:25,922
Podobno odcięłyście strażnikowi fiuta
i spuściłyście go w kiblu.

336
00:24:26,006 --> 00:24:27,591
Czy wyglądam na Tristę?

337
00:24:29,467 --> 00:24:31,970
Co widzisz, gdy na mnie patrzysz?

338
00:24:32,554 --> 00:24:35,015
Myślałam, że są dwie strony mnie.

339
00:24:35,098 --> 00:24:37,267
Jedna tutaj,

340
00:24:37,350 --> 00:24:40,604
mściwa, paląca crack szefowa gangu.

341
00:24:40,687 --> 00:24:44,900
I prawdziwa ja, tam, na zewnątrz,

342
00:24:44,983 --> 00:24:47,360
która nie robi takich rzeczy.

343
00:24:47,444 --> 00:24:50,155
Ale teraz widzę, że nie ma innej mnie.

344
00:24:51,573 --> 00:24:53,158
Jest tylko ta.

345
00:24:54,743 --> 00:24:57,037
I nie wiem, kurwa, co mam zrobić.

346
00:24:59,247 --> 00:25:00,081
Kochanie...

347
00:25:00,165 --> 00:25:04,211
Nie dotykaj mnie!
Nie waż się mnie, kurwa, dotykać.

348
00:25:09,507 --> 00:25:12,844
Nigdy nie spuściłybyśmy
fiuta strażnika w kiblu.

349
00:25:13,803 --> 00:25:15,472
Rury by się zatkały.

350
00:25:17,182 --> 00:25:19,726
Wyrzuciłybyśmy go do toi toia.

351
00:25:20,769 --> 00:25:23,063
Nie wiem, o czym mówicie.

352
00:25:23,146 --> 00:25:26,983
Twierdzisz, że nie wsadziłaś
żadnemu ze strażników

353
00:25:27,067 --> 00:25:29,277
pałki policyjnej do odbytu?

354
00:25:29,361 --> 00:25:31,112
Nikogo palcem nie tknęłam.

355
00:25:31,196 --> 00:25:33,073
Mamy zeznanie, że zaplanowałaś bunt.

356
00:25:33,156 --> 00:25:34,157
Czyje zeznanie?

357
00:25:34,241 --> 00:25:36,034
Nie ty zadajesz pytania.

358
00:25:36,117 --> 00:25:38,745
Te suki powiedzą wszystko,
byle ratować własny tyłek.

359
00:25:38,828 --> 00:25:41,706
Ale to tobie powinniśmy uwierzyć?

360
00:25:41,790 --> 00:25:46,002
Tego nie powiedziałam.
Mówię, że macie wierzyć faktom.

361
00:25:46,086 --> 00:25:48,755
A jakie są te fakty, pani Ruiz?

362
00:25:54,177 --> 00:25:55,595
Proszę otworzyć.

363
00:25:56,513 --> 00:26:00,308
- Otwórzcie, pospieszę się.
- Mam...?

364
00:26:00,392 --> 00:26:02,560
- Nie.
- Zignoruj go.

365
00:26:02,644 --> 00:26:04,354
Otwórzcie!

366
00:26:04,437 --> 00:26:06,564
Mam ścisłą dietę.
Wszystko zaprzepaścicie!

367
00:26:06,648 --> 00:26:10,443
Cieszycie się? No weźcie! Na litość boską!

368
00:26:19,327 --> 00:26:21,830
Mówiłaś coś o faktach.

369
00:26:22,747 --> 00:26:25,834
Ryzykowałam życiem,
by wyciągnąć zakładników.

370
00:26:25,917 --> 00:26:27,627
Zabawne. Reszta mówi to samo.

371
00:26:27,711 --> 00:26:31,589
Na pewno wszystkie twierdzą,
że to one im pomogły.

372
00:26:31,673 --> 00:26:33,717
Ale osoba, która ich uratowała,

373
00:26:33,800 --> 00:26:37,137
to osoba, która z nimi wyszła.

374
00:26:37,220 --> 00:26:38,930
Reszta to czcze gadanie.

375
00:26:39,014 --> 00:26:42,434
A zeznanie, że kazałaś innym
torturować strażników?

376
00:26:42,517 --> 00:26:45,353
A jak miałam zdobyć zaufanie,
by ich wyciągnąć?

377
00:26:45,437 --> 00:26:48,606
Myślicie, że Mendoza
pozwoliłaby mi z nimi wyjść?

378
00:26:48,690 --> 00:26:49,899
Gloria Mendoza?

379
00:26:55,697 --> 00:26:57,782
Już was przekabaciła, co?

380
00:26:57,866 --> 00:27:01,911
Na pewno mówi,
że nie miała z tym nic wspólnego

381
00:27:01,995 --> 00:27:05,540
i zwaliła na kogoś winę. Już ja ją znam.

382
00:27:16,509 --> 00:27:20,013
Hej! Naruszasz naszą wolność religijną!

383
00:27:21,056 --> 00:27:23,016
- Ja?
- Tak, ty!

384
00:27:23,099 --> 00:27:26,811
Tutaj! Na prawo! Tak, tu.

385
00:27:27,437 --> 00:27:31,316
Cieplej.

386
00:27:33,109 --> 00:27:37,906
Muszę iść do kaplicy się pomodlić,
bo dziś jest święto.

387
00:27:37,989 --> 00:27:39,824
W izolatce czas na modlitwę

388
00:27:39,908 --> 00:27:44,245
jest między 6.30 a 8.30 w niedziele,
środy i piątki.

389
00:27:45,121 --> 00:27:47,624
Wniosek o wyjątek dla święta religijnego

390
00:27:47,707 --> 00:27:50,168
należy złożyć
z sześciodniowym wyprzedzeniem,

391
00:27:50,251 --> 00:27:54,130
chyba że wystąpią wyjątkowe okoliczności.

392
00:27:54,214 --> 00:27:56,091
Jakie to święto?

393
00:27:56,174 --> 00:27:58,259
El Día de Anunción de la Soledad.

394
00:27:58,343 --> 00:27:59,677
Co to za religia?

395
00:27:59,761 --> 00:28:05,225
- Jestem Portorykanką, więc katolicyzm.
- Mój tata jest katolikiem z Portoryko.

396
00:28:05,308 --> 00:28:09,646
No proszę. Wiedziałam,
że jesteś egzotyczny.

397
00:28:09,729 --> 00:28:15,360
Nigdy nie świętował
El Día de Anunción de la Soledad.

398
00:28:15,443 --> 00:28:20,240
Kult Najświętszej Panny
jest jak fryzura na czeskiego piłkarza.

399
00:28:20,323 --> 00:28:23,118
Katolicyzm z przodu, santeria z tyłu.

400
00:28:23,201 --> 00:28:24,953
No i to święto kobiece.

401
00:28:26,663 --> 00:28:31,209
Każda kobieta wyznająca kult
Najświętszej Panny

402
00:28:31,292 --> 00:28:35,505
ma prawo świętować ten dzień modlitwą!

403
00:28:35,588 --> 00:28:38,675
Ktoś chce się ze mną pomodlić? Blanca?

404
00:28:38,758 --> 00:28:42,512
Tak! Ja też wyznaję kult
Najświętszej Panny.

405
00:28:42,595 --> 00:28:46,057
Ja też. Wyjdziemy z cel?

406
00:28:46,141 --> 00:28:48,727
Nasza trójka ma prawo

407
00:28:48,810 --> 00:28:53,106
świętować ten dzień wspólną modlitwą.

408
00:28:53,189 --> 00:28:55,275
Nie widzę tu wyjątkowych okoliczności.

409
00:28:55,358 --> 00:28:58,486
Na pewno obecni tu agenci federalni

410
00:28:58,570 --> 00:29:00,613
zainteresują się faktem,

411
00:29:00,697 --> 00:29:05,702
że odmawia się nam prawa do modlitwy
w nasze najważniejsze święto.

412
00:29:05,785 --> 00:29:08,246
Zwłaszcza że przegapiłyśmy już

413
00:29:08,329 --> 00:29:10,707
La Fiesta de la Soledad
de la Virgen Inmaculada.

414
00:29:10,790 --> 00:29:11,958
To już było?

415
00:29:12,584 --> 00:29:13,585
Tak!

416
00:29:24,721 --> 00:29:27,432
To wtedy dzieci piją wino?

417
00:29:28,975 --> 00:29:30,185
Tak.

418
00:30:19,442 --> 00:30:20,652
Wyglądam nieźle.

419
00:30:53,685 --> 00:30:56,104
Fig, tu Joe.

420
00:30:57,730 --> 00:30:59,357
Od razu sekretarka, co?

421
00:31:00,358 --> 00:31:03,862
Powinienem raczej pisać
zamiast dzwonić, ale...

422
00:31:04,404 --> 00:31:08,700
To zaproszenie na kolację,
a ja jestem staroświecki.

423
00:31:09,701 --> 00:31:12,370
Odezwij się, jak odsłuchasz.

424
00:31:24,340 --> 00:31:26,801
Wsadź we mnie tego jurajskiego kutasa!

425
00:31:28,845 --> 00:31:34,392
Potem poczułam w brzuchu coś dziwnego.

426
00:31:34,475 --> 00:31:38,187
Okazało się, że mam gazy,
więc szukałam mleka magnezjowego

427
00:31:38,271 --> 00:31:44,068
i z tego, co pamiętam, było około 11.42.

428
00:31:44,152 --> 00:31:47,864
Wiem, bo spojrzałam na zegar

429
00:31:47,947 --> 00:31:51,910
i pomyślałam: „Jakim cudem jest 11.42?”.

430
00:31:51,993 --> 00:31:54,787
Możesz przeskoczyć do chwili,

431
00:31:54,871 --> 00:31:57,790
gdy do budynku wszedł oddział specjalny

432
00:31:57,874 --> 00:32:00,793
i wyjaśnić, czemu nie poddałaś się
z pierwszą grupą osadzonych?

433
00:32:00,877 --> 00:32:02,837
Czemu się nie poddałam?

434
00:32:02,921 --> 00:32:04,714
Doskonałe pytanie.

435
00:32:04,797 --> 00:32:08,426
Jak pan pamięta, powierzono mi opiekę

436
00:32:08,509 --> 00:32:12,639
nad niezbyt rozgarniętą osadzoną,
Suzanne Warren,

437
00:32:12,722 --> 00:32:14,641
i bałam się,

438
00:32:14,724 --> 00:32:18,102
że na widok szturmowców z bronią
zareaguje bardzo nerwowo,

439
00:32:18,186 --> 00:32:23,608
więc zdecydowałam się ukryć w komórce,
póki sytuacja się nie uspokoi.

440
00:32:24,233 --> 00:32:25,902
Kiedy poszłaś nad basen?

441
00:32:25,985 --> 00:32:28,029
Nie poszłam nad basen.

442
00:32:28,112 --> 00:32:32,241
Siedziałam w komórce z Suzanne,
póki nie znaleźli nas szturmowcy.

443
00:32:35,703 --> 00:32:36,955
Czemu kłamiesz?

444
00:32:37,038 --> 00:32:39,374
Może darujmy sobie agresję?

445
00:32:39,457 --> 00:32:42,335
Pani Hayes szczerze odpowiada na pytania.

446
00:32:42,418 --> 00:32:44,003
Powiesz mu czy ja mam to zrobić?

447
00:32:45,797 --> 00:32:50,259
Siedziałam w komórce z Suzanne,
póki nie znaleźli nas szturmowcy.

448
00:32:50,343 --> 00:32:52,720
Oboje wiemy, że to nie ma sensu.

449
00:32:52,804 --> 00:32:55,014
Twoje odciski znaleziono w basenie

450
00:32:55,098 --> 00:32:59,560
i na broni należącej do Piscatelli,
z której strzelono mu w twarz.

451
00:32:59,644 --> 00:33:00,770
Chcę być sam z klientką.

452
00:33:00,853 --> 00:33:04,315
Jeśli nie powiesz prawdy,
odpowiesz za morderstwo,

453
00:33:04,399 --> 00:33:06,234
za co grozi ci dożywocie.

454
00:33:06,317 --> 00:33:07,527
Na chwilę?

455
00:33:17,745 --> 00:33:20,373
Zapomniałem wspomnieć,

456
00:33:20,456 --> 00:33:24,293
że to ma szansę się udać,
jeśli będziesz szczera.

457
00:33:25,044 --> 00:33:27,380
Chcesz mi coś powiedzieć?

458
00:33:34,178 --> 00:33:35,263
Co jeszcze?

459
00:33:36,889 --> 00:33:38,057
Kostium kąpielowy.

460
00:33:38,141 --> 00:33:41,561
Po co ci kostium?
Zawiążesz go sobie wokół kostki?

461
00:33:41,644 --> 00:33:43,479
Będę go nosić.

462
00:33:43,563 --> 00:33:47,984
Nie spędzę lata w Michigan bez kostiumu.

463
00:33:48,067 --> 00:33:50,695
Wiesz, po co tam jedziesz?
Urodzić dziecko.

464
00:33:50,778 --> 00:33:53,656
Wiem, że zazdrościsz mi
aktywnego stylu życia.

465
00:33:56,826 --> 00:33:58,953
Powtarzam to po raz ostatni:

466
00:33:59,037 --> 00:34:03,166
wiesz, jak sobie utrudniasz,
nie zdradzając, kto jest jego ojcem?

467
00:34:03,249 --> 00:34:05,334
Słyszałam już dziś kazanie, Joy.

468
00:34:05,418 --> 00:34:06,753
Boisz się go?

469
00:34:08,212 --> 00:34:09,464
Nie rozumiesz.

470
00:34:11,299 --> 00:34:12,550
Lubię go.

471
00:34:12,633 --> 00:34:15,261
Bardziej niż kogokolwiek.

472
00:34:15,344 --> 00:34:18,347
Jeśli powiem rodzicom, kto to,

473
00:34:18,431 --> 00:34:22,310
będą chcieli pogadać z jego rodzicami.

474
00:34:22,393 --> 00:34:23,853
To wszystko zepsuje.

475
00:34:23,936 --> 00:34:27,690
Nie sądzisz, że powinni z nim pogadać,
skoro urodzisz mu dziecko?

476
00:34:28,733 --> 00:34:31,110
To nie ma nic do rzeczy.

477
00:34:32,403 --> 00:34:33,780
Co?

478
00:34:36,741 --> 00:34:40,828
Joy, wybacz. Chcę porozmawiać z Cynthią.

479
00:34:49,337 --> 00:34:53,132
Wiedz, że nieszczerość w końcu cię zgubi.

480
00:34:53,216 --> 00:34:55,843
- Myślisz, że kłamstwo rozwiąże...
- Nie kłamię.

481
00:34:55,927 --> 00:34:59,180
Nie przerywaj mi. Inaczej cię wychowałem.

482
00:35:00,598 --> 00:35:04,393
Kłamstwo jest jak łatanie
pękniętej rury plastrem.

483
00:35:04,477 --> 00:35:07,480
Na początku może pomóc.

484
00:35:07,563 --> 00:35:12,568
Ale potem kap, kap, kap i bum!

485
00:35:12,652 --> 00:35:15,446
Pęka, a woda wylewa się,
siejąc zniszczenie.

486
00:35:16,114 --> 00:35:17,573
Nie kłamię.

487
00:35:17,657 --> 00:35:20,993
Kłamiesz. Bo nie mówisz prawdy.

488
00:35:24,288 --> 00:35:26,833
Nie mówię czegoś,
czego nie musisz wiedzieć.

489
00:35:26,916 --> 00:35:31,504
Płacę za dom, w którym mieszkasz,
a ty mówisz mi, co muszę wiedzieć?

490
00:35:31,587 --> 00:35:35,049
Kto jest ojcem? Mów!

491
00:35:35,716 --> 00:35:38,261
Kim on jest? Mów!

492
00:35:38,344 --> 00:35:41,013
Lucas, proszę.

493
00:35:43,224 --> 00:35:45,726
Na zbyt wiele jej pozwalasz.

494
00:36:03,661 --> 00:36:04,829
To kaplica?

495
00:36:06,247 --> 00:36:09,083
Ja zrobiłbym to bardziej symetrycznie.

496
00:36:17,049 --> 00:36:19,343
Co tu robimy? Ja wierzę w naukę.

497
00:36:20,720 --> 00:36:22,430
Możemy zostać same?

498
00:36:22,513 --> 00:36:24,015
Czuję, że narusza się...

499
00:36:24,098 --> 00:36:25,975
Osadzone z zaostrzonego rygoru

500
00:36:26,058 --> 00:36:28,936
pod żadnym pozorem nie mogą zostawać same.

501
00:36:29,020 --> 00:36:32,023
Nie tylko Bóg
będzie słuchał waszych modłów.

502
00:36:35,359 --> 00:36:36,277
Rozumiecie?

503
00:36:36,360 --> 00:36:38,946
Tak. Dobre.

504
00:36:43,743 --> 00:36:46,746
Zdrowaś Mario, łaski pełna.

505
00:36:46,829 --> 00:36:48,915
Pan cię opuścił.

506
00:36:48,998 --> 00:36:49,916
To chyba nie tak.

507
00:36:52,543 --> 00:36:54,629
Mario.

508
00:36:54,712 --> 00:36:57,215
Znienawidzonaś ty między niewiastami.

509
00:36:57,924 --> 00:36:59,759
Wpędziłaś nas w wielkie kłopoty.

510
00:36:59,842 --> 00:37:02,511
A teraz ktoś musi zapłacić za grzechy.

511
00:37:03,137 --> 00:37:07,475
Ktoś będzie płacił wiele lat.

512
00:37:07,558 --> 00:37:10,811
I jeśli nie ty, Mario,

513
00:37:11,604 --> 00:37:13,981
to my.

514
00:37:14,065 --> 00:37:16,734
Zawsze uważałam,
że to ściema z tym dziewictwem.

515
00:37:16,817 --> 00:37:19,028
Mamy uwierzyć,
że Maria i Józef spędzili...?

516
00:37:19,111 --> 00:37:21,614
Święta Mario!

517
00:37:21,697 --> 00:37:24,700
Dziękujemy, że przyjęłaś na siebie winę,

518
00:37:25,785 --> 00:37:29,747
gdyż tylko w ten sposób
możemy zostać ocalone.

519
00:37:32,708 --> 00:37:33,834
Amen.

520
00:37:54,897 --> 00:37:55,898
Ja to zrobię.

521
00:37:57,525 --> 00:37:58,609
Na pewno?

522
00:37:59,652 --> 00:38:00,736
Tak.

523
00:38:11,914 --> 00:38:14,083
Dziwne, że nie pytasz, co się stało.

524
00:38:14,166 --> 00:38:15,251
Pochyl się.

525
00:38:16,919 --> 00:38:19,714
Uwierzyłabyś, że nadziałam się
na ostrą krawędź łóżka?

526
00:38:21,424 --> 00:38:22,883
Ale nie.

527
00:38:23,634 --> 00:38:25,845
To przez jedną pyskatą z bloku C.

528
00:38:28,139 --> 00:38:30,766
Nie winię jej. Winię to miejsce.

529
00:38:31,559 --> 00:38:33,311
Jeśli zamykasz psa w klatce,

530
00:38:33,394 --> 00:38:36,856
a on gryzie cię, gdy go wypuszczasz,
winisz psa?

531
00:38:40,568 --> 00:38:42,945
Tam byłam matką i gospodynią domową.

532
00:38:45,197 --> 00:38:46,449
Masz dzieci?

533
00:38:49,076 --> 00:38:50,077
Nie.

534
00:38:51,746 --> 00:38:52,955
To dobrze.

535
00:38:54,206 --> 00:38:56,167
Z nimi jest trudniej.

536
00:38:56,917 --> 00:38:58,419
Jak wytrzymujesz?

537
00:38:59,754 --> 00:39:01,297
W pierwszym tygodniu

538
00:39:02,298 --> 00:39:06,135
dostałam między żebra po lewej stronie.

539
00:39:06,927 --> 00:39:09,347
Nadal nie wiem za co.

540
00:39:09,430 --> 00:39:12,099
Teraz im oddaję.

541
00:39:13,768 --> 00:39:15,478
Ma to swoją cenę, ale robię to.

542
00:39:19,523 --> 00:39:21,400
Umrę tu.

543
00:39:23,110 --> 00:39:25,613
Albo jesteś słaba i zginiesz szybko,

544
00:39:25,696 --> 00:39:28,949
albo się postawisz
i zginiesz z innego powodu.

545
00:39:30,117 --> 00:39:33,120
Z czasem. Bo czasu jest mnóstwo.

546
00:39:35,831 --> 00:39:37,958
Moje dziesięć lat minęło cztery lata temu.

547
00:39:38,042 --> 00:39:40,419
Będę miała fart,
jak wyjdę przed pięćdziesiątką.

548
00:39:44,382 --> 00:39:47,343
Pytałaś, co widzę, gdy na ciebie patrzę.

549
00:39:49,553 --> 00:39:51,639
Widzę osobę, którą kiedyś byłam.

550
00:40:08,781 --> 00:40:10,449
- Wezmę torby.
- Nie.

551
00:40:10,533 --> 00:40:12,785
Ja wezmę. Ty zarezerwuj pokoje.

552
00:40:12,868 --> 00:40:14,286
Jesteś jakiś spięty.

553
00:40:14,370 --> 00:40:16,288
- Wyzwanie NoFap?
- Może.

554
00:40:16,997 --> 00:40:18,624
- A co to?
- Nie walisz,

555
00:40:18,707 --> 00:40:20,418
więc chcesz znaleźć kobietę.

556
00:40:20,501 --> 00:40:21,919
Próbowałem w zeszłym roku.

557
00:40:22,545 --> 00:40:23,838
Najgorsze cztery dni życia.

558
00:40:23,921 --> 00:40:28,676
- Idę zarezerwować pokój.
- Pokoje. Dwa osobne pokoje.

559
00:40:30,010 --> 00:40:34,473
Nie możemy stawiać czoła naszym demonom
w osobnych pokojach. Biorę jeden.

560
00:40:36,016 --> 00:40:37,351
No i będzie taniej.

561
00:40:37,435 --> 00:40:40,479
Więcej kasy na Hersheypark.
Ale napoje trzeba będzie przemycić.

562
00:40:40,563 --> 00:40:41,397
Mam sposób.

563
00:40:48,195 --> 00:40:51,740
Patrz, co ci kupiłem. Kabanoski

564
00:40:51,824 --> 00:40:53,409
i kwaśne cukierki.

565
00:40:53,492 --> 00:40:54,952
Prawdziwa wycieczka.

566
00:40:55,035 --> 00:40:58,622
Mam to gdzieś! To niczego nie załatwia.

567
00:40:58,706 --> 00:41:02,626
Pozbądź się tego tłustego dupka.
Natychmiast!

568
00:41:02,710 --> 00:41:05,671
Dziś. Poczekam, aż zaśnie
i zostawię mu kartkę.

569
00:41:05,754 --> 00:41:07,673
Dzięki temu nie wezwie policji.

570
00:41:08,257 --> 00:41:12,052
Muszę wymyślić, jak to napisać,
by nie myślał, że chcę się zabić.

571
00:41:12,136 --> 00:41:14,388
Załatwię to. Przepraszam, ale...

572
00:41:14,472 --> 00:41:16,682
Potrzebna mi ta torba pod twoją...

573
00:41:16,765 --> 00:41:19,518
- Wybacz.
- Dobra. Masz.

574
00:41:19,602 --> 00:41:21,395
Weź poduszkę. Zostanę tu.

575
00:41:21,479 --> 00:41:24,523
Będę jadła ten syf
i sikała do kubka. Luzik.

576
00:41:24,607 --> 00:41:26,692
W głowie kłębią mi się

577
00:41:26,775 --> 00:41:29,361
naprawdę straszne myśli. Źle to wygląda.

578
00:41:29,445 --> 00:41:31,113
- Wyluzuj.
- Wiesz co?

579
00:41:31,197 --> 00:41:34,158
Normalnie tak nie mówię, ale ty się boisz.

580
00:41:34,241 --> 00:41:36,911
- Wcale nie.
- Tak.

581
00:41:38,704 --> 00:41:40,206
Pograj w Temple Run. Pa.

582
00:41:40,289 --> 00:41:41,749
Co tam?

583
00:41:41,832 --> 00:41:45,878
Dupek nie pozwala mi zapłacić
kartą debetową.

584
00:41:46,837 --> 00:41:48,297
Masz kredytową?

585
00:41:57,056 --> 00:41:58,057
No hablo inglés.

586
00:41:59,308 --> 00:42:01,936
Wolisz rozmawiać po hiszpańsku?

587
00:42:02,019 --> 00:42:04,522
To żaden problem.

588
00:42:05,564 --> 00:42:08,484
Skąd wszyscy nagle znają hiszpański?

589
00:42:09,693 --> 00:42:12,780
Tęsknię za czasami, gdy angielski
był urzędowym językiem Ameryki.

590
00:42:12,863 --> 00:42:14,198
Zmiany demograficzne.

591
00:42:15,866 --> 00:42:17,284
Myślałam, że mają budować mur.

592
00:42:17,368 --> 00:42:18,702
Co się z nim stało?

593
00:42:19,578 --> 00:42:20,955
Co z tymi drzwiami?

594
00:42:22,873 --> 00:42:24,375
- Co ona mówi?
- Nic.

595
00:42:24,458 --> 00:42:27,002
Drzwiami się nie przejmuj.

596
00:42:27,086 --> 00:42:30,798
Pomóż nam zrozumieć,
dlaczego ludzie twierdzą,

597
00:42:30,881 --> 00:42:34,468
że to ty pozamykałaś drzwi podczas buntu.

598
00:42:42,268 --> 00:42:45,271
Myśli o swoim postępowaniu?

599
00:42:45,354 --> 00:42:47,064
Przemyśl swoje postępowanie.

600
00:42:47,147 --> 00:42:52,069
Pomożemy ci,
jeśli ty pomożesz nam, Blanco.

601
00:42:58,576 --> 00:43:02,204
Maria zagroziła,
że zamknie mnie ze strażnikami

602
00:43:03,247 --> 00:43:05,666
i podda torturom, jeśli jej nie pomogę.

603
00:43:05,749 --> 00:43:09,044
Ludzie jej słuchali,
bo rozdawała im komórki.

604
00:43:10,838 --> 00:43:14,091
Przepraszam. Co...? Nie...

605
00:43:14,174 --> 00:43:16,594
Ruiz przewodziła buntowniczkom.

606
00:43:19,555 --> 00:43:20,973
Gracias.

607
00:43:23,183 --> 00:43:25,394
Dwie przeciw jednej na Ruiz.

608
00:43:28,647 --> 00:43:31,358
- Cześć.
- Witam!

609
00:43:32,526 --> 00:43:33,986
Witam, madame.

610
00:43:36,363 --> 00:43:39,575
Dziś jemy szakszukę ze smażonym jarmużem

611
00:43:39,658 --> 00:43:41,285
z przepisu Blue Apron.

612
00:43:41,368 --> 00:43:46,373
Nie jest jeszcze gotowa,
bo nie mam pojęcia, co robię.

613
00:43:47,541 --> 00:43:48,876
Joe.

614
00:43:50,044 --> 00:43:52,588
- Co?
- Naprawdę gotujesz?

615
00:43:53,172 --> 00:43:54,006
Już jadłam.

616
00:43:54,965 --> 00:43:56,634
Zaprosiłem cię na kolację.

617
00:43:56,717 --> 00:43:59,595
Myślałam, że to szyfr na ruchanie.

618
00:44:00,763 --> 00:44:01,805
Nie.

619
00:44:03,599 --> 00:44:05,309
Nie smuć się.

620
00:44:05,392 --> 00:44:08,646
Na pewno znajdę fiuta pod tym fartuchem.

621
00:44:09,229 --> 00:44:14,026
I zaufaj mi,
wolisz to robić przed szakszuką.

622
00:44:15,986 --> 00:44:17,613
Mocniej!

623
00:44:17,696 --> 00:44:19,323
- Podoba ci się?
- Tak.

624
00:44:19,406 --> 00:44:21,158
Powiedz, że mam jurajskiego fiuta.

625
00:44:22,242 --> 00:44:25,079
- To dziwne.
- To powiedz coś złego, ty suko.

626
00:44:26,163 --> 00:44:30,000
Nie zjadłam twojego jarmużu.
Jak się z tym czujesz?

627
00:44:30,959 --> 00:44:33,212
Nie przemyślałaś tego. Stać cię na więcej.

628
00:44:33,295 --> 00:44:36,674
Tak sądzisz? Jestem tymczasową dyrektorką.

629
00:44:36,757 --> 00:44:38,842
Zgarnęłam twoją posadę!

630
00:44:42,429 --> 00:44:45,224
Chwila, co się dzieje?

631
00:44:46,266 --> 00:44:47,434
Co masz na myśli?

632
00:44:47,518 --> 00:44:50,145
Musiałeś przestać, by zadać to pytanie?
No dawaj.

633
00:44:52,773 --> 00:44:54,817
Pozwolili ci zarządzać maksem?

634
00:44:55,818 --> 00:44:58,862
- Okradłaś ich!
- Nie wiedzą o tym.

635
00:44:58,946 --> 00:45:01,365
Jeśli zamierzasz się złościć,
zrób z tego użytek.

636
00:45:01,448 --> 00:45:03,784
Wystarczająco już mnie wyruchałaś.

637
00:45:03,867 --> 00:45:07,413
Daj spokój!
W twojej placówce wybuchł bunt.

638
00:45:07,496 --> 00:45:09,373
Spodziewałeś się pochwał?

639
00:45:09,456 --> 00:45:13,043
Nie mogli cię zostawić po tym,
co się tam wyprawiało.

640
00:45:13,127 --> 00:45:15,003
Tak jest najlepiej dla ciebie.

641
00:45:15,087 --> 00:45:18,799
Nadal dostajesz pensję
i nie musisz się martwić o PR.

642
00:45:18,882 --> 00:45:21,135
Bierz kasę i korzystaj.

643
00:45:23,011 --> 00:45:25,180
Nie wierzę, że zatrudnili ciebie.

644
00:45:29,560 --> 00:45:33,605
Cóż mogę powiedzieć?
Potrzebowali kogoś, kto zna to miejsce.

645
00:45:33,689 --> 00:45:35,524
Chcieli dobrze wyglądać.

646
00:45:37,317 --> 00:45:40,112
À propos wyglądu, lepiej było z wąsami.

647
00:45:46,493 --> 00:45:48,203
Skok! Tak.

648
00:45:48,287 --> 00:45:49,496
No dawaj.

649
00:45:52,082 --> 00:45:53,375
Tak.

650
00:45:54,418 --> 00:45:56,003
Padł?

651
00:45:56,086 --> 00:45:57,296
To są, kurwa, jaja?

652
00:45:57,379 --> 00:46:00,799
Boże. Właśnie miałam pobić rekord!

653
00:46:00,883 --> 00:46:02,217
Kurwa!

654
00:46:03,469 --> 00:46:05,053
Dłużej tu nie wytrzymam.

655
00:46:17,316 --> 00:46:18,567
O mój Boże.

656
00:46:26,074 --> 00:46:31,997
Dziewiętnaście, dwadzieścia, dwadzieścia
jeden, dwadzieścia dwa, dwadzieścia trzy.

657
00:46:32,080 --> 00:46:35,334
- Jestem zmęczony.
- ...dwadzieścia pięć...

658
00:46:35,417 --> 00:46:38,879
- Chodźmy już spać.
- ...dwadzieścia osiem,

659
00:46:39,546 --> 00:46:42,424
dwadzieścia dziewięć, trzydzieści.

660
00:46:43,050 --> 00:46:47,304
Nie zwracaj na mnie uwagi.
Próbuję wrócić do wagi z woja.

661
00:46:47,387 --> 00:46:52,142
Parę serii brzuszków, godzinny odpoczynek,
rzymska ławka, godzinny odpoczynek,

662
00:46:52,226 --> 00:46:55,020
parę serii pompek, godzinny odpoczynek.

663
00:46:56,396 --> 00:46:58,857
A kiedy czas na sen?

664
00:46:58,941 --> 00:47:01,818
Niewiele sypiam od czasu...

665
00:47:03,779 --> 00:47:05,280
No wiesz.

666
00:47:05,364 --> 00:47:09,243
Cały dzień siedzieliśmy w samochodzie.
Siedzenie to nowy rak.

667
00:47:10,744 --> 00:47:13,539
- A co ze starym?
- Skończył się.

668
00:47:14,248 --> 00:47:18,001
Jeśli musisz sobie zwalić, żeby zasnąć,
łazienka jest wolna.

669
00:47:21,046 --> 00:47:22,839
Spodziewasz się kogoś?

670
00:47:23,715 --> 00:47:24,675
Nie.

671
00:47:24,758 --> 00:47:26,718
Pewnie coś nie tak z twoją kartą.

672
00:47:30,138 --> 00:47:32,224
Miałam dość ukrywania się w aucie.

673
00:47:49,491 --> 00:47:50,701
Cindy,

674
00:47:50,784 --> 00:47:54,580
powiedz agentowi Bellamy'emu dokładnie to,
co powiedziałaś mnie.

675
00:47:59,585 --> 00:48:01,003
No więc tak:

676
00:48:02,754 --> 00:48:06,800
byłam w tym basenie,
zanim ukryłam się w komórce z Suzanne.

677
00:48:07,509 --> 00:48:08,927
I?

678
00:48:13,724 --> 00:48:17,144
I dotknęłam tej broni, ale tylko raz.

679
00:48:17,769 --> 00:48:20,897
Wyrwałam ją, bo była wycelowana
w głowę Piscatelli.

680
00:48:20,981 --> 00:48:23,567
Potem odłożyłam i uciekłam z Suzanne.

681
00:48:23,650 --> 00:48:26,820
Czyli to ty wycelowałaś ją
w głowę Piscatelli.

682
00:48:26,903 --> 00:48:30,824
Nie, ja trzymałam ją przez dwie sekundy,
a potem odłożyłam.

683
00:48:30,907 --> 00:48:32,409
Po celowaniu mu w głowę.

684
00:48:32,492 --> 00:48:34,536
Nie celowałam w niczyją głowę!

685
00:48:34,620 --> 00:48:36,413
Proszę jej nie wmawiać.

686
00:48:36,496 --> 00:48:38,415
Powiedziała, że celowała w jego głowę.

687
00:48:38,498 --> 00:48:42,753
- Że wyrwałam ją T i odłożyłam.
- Tashy Jefferson?

688
00:48:42,836 --> 00:48:46,423
Widziałaś, jak celuje w głowę Piscatelli?

689
00:48:46,506 --> 00:48:48,342
Tego nie powiedziałam.

690
00:48:49,676 --> 00:48:53,680
Pani Hayes, ja mam gdzieś,

691
00:48:53,764 --> 00:48:56,433
czy spędzisz całe życie w więzieniu.

692
00:48:56,516 --> 00:48:59,436
Ale domyślam się, że ty nie,

693
00:48:59,519 --> 00:49:02,147
więc przypomnę, jak to działa.

694
00:49:02,230 --> 00:49:04,941
Immunitet przysługuje
jedynie za przydatne zeznania.

695
00:49:05,025 --> 00:49:09,321
Jeśli widziałaś, jak Jefferson
celuje w Piscatellę, jest to przydatne.

696
00:49:09,404 --> 00:49:11,823
Inaczej ci nie pomogę.

697
00:49:12,532 --> 00:49:15,744
Twoje odciski znajdują się
na narzędziu zbrodni.

698
00:49:36,598 --> 00:49:38,976
Cindy! Chodź tu!

699
00:49:41,228 --> 00:49:42,229
Cindy!

700
00:49:45,565 --> 00:49:48,568
Wołam po raz ostatni.

701
00:49:50,904 --> 00:49:52,197
Cindy!

702
00:50:14,011 --> 00:50:15,846
DOŻYWOCIE

703
00:50:21,977 --> 00:50:24,020
Na broni są odciski trzech osób?

704
00:50:24,104 --> 00:50:26,022
Hayes, Jefferson i Berlin.

705
00:50:26,106 --> 00:50:29,234
- Co z oskarżeniami za bunt?
- Zdecydowanie Ruiz.

706
00:50:29,317 --> 00:50:32,154
Strażnicy zeznali, że przewodziła,

707
00:50:32,237 --> 00:50:34,197
potwierdziły to dwie osadzone.

708
00:50:34,281 --> 00:50:36,324
Mendoza to trudniejszy przypadek.

709
00:50:36,408 --> 00:50:38,201
Jej zeznania wydają się naciągane,

710
00:50:38,285 --> 00:50:40,871
ale Jack Pearson z MCC je potwierdza.

711
00:50:40,954 --> 00:50:44,124
Więc to zignorujmy.
Może być przydatnym świadkiem.

712
00:50:44,207 --> 00:50:46,043
Daj spokój, Michelson.

713
00:50:46,126 --> 00:50:47,210
Indyjskie?

714
00:50:47,919 --> 00:50:51,757
Jesteś socjopatą. Nie masz szacunku
dla ludzkiego życia.

715
00:50:51,840 --> 00:50:54,134
Właśnie. Masz zakaz jedzenia w tym pokoju.

716
00:50:54,217 --> 00:50:55,719
Co? To aloo gobi.

717
00:50:55,802 --> 00:50:57,471
Przynajmniej zamykaj usta.

718
00:50:57,554 --> 00:50:59,139
A co z nią?

719
00:51:00,390 --> 00:51:02,392
Nie mamy nic przeciwko niej.

720
00:51:02,476 --> 00:51:05,395
Złożyła zeznania obciążające Ruiz.
Będzie świadkiem.

721
00:51:05,479 --> 00:51:06,938
Chwila.

722
00:51:08,023 --> 00:51:10,275
Prokuratorowi się to spodoba.

723
00:51:14,654 --> 00:51:16,239
Nie masz wrażliwej głowy, co?

724
00:51:17,032 --> 00:51:20,160
Nie. To nawet przyjemne.

725
00:51:20,243 --> 00:51:24,539
Michaela, moja najstarsza córka,
zawsze płakała, gdy plotłam jej warkocz.

726
00:51:24,623 --> 00:51:25,957
Miała takie gęste włosy.

727
00:51:28,251 --> 00:51:32,631
Hej! Co ja mówiłem, Hoefler?
Łapy przy sobie albo wracasz do izolatki.

728
00:51:34,216 --> 00:51:36,384
Wiesz, za co siedzi, nie?

729
00:51:37,385 --> 00:51:38,637
Zabiła swoje dzieci.

730
00:51:38,720 --> 00:51:39,971
Całą trójkę.

731
00:51:40,055 --> 00:51:43,809
Twoja fryzjerka to pojebana
morderczyni dzieci.

732
00:51:58,782 --> 00:51:59,825
Nie przejmuj się nim.

733
00:51:59,908 --> 00:52:01,868
Tylko tak gada.

734
00:52:34,734 --> 00:52:38,989
Nie będę na wszystkim jeździł sam.
Zrozumiano?

735
00:52:40,532 --> 00:52:41,950
Będziemy się zmieniać.

736
00:52:56,172 --> 00:52:58,717
Fig
mięczak

737
00:53:13,398 --> 00:53:16,151
Halo, Jack?

738
00:53:16,234 --> 00:53:17,861
Tu Joe Caputo.

739
00:53:18,612 --> 00:53:20,405
Chcę wrócić do pracy.

740
00:53:28,121 --> 00:53:30,582
Diaz, wracasz na blok ogólny.

741
00:53:36,421 --> 00:53:37,881
Mendoza.

742
00:53:38,548 --> 00:53:40,258
Ty też. Idziemy.

743
00:53:58,443 --> 00:53:59,277
A ja?

744
00:54:00,487 --> 00:54:02,280
Co ze mną?

745
00:54:02,364 --> 00:54:05,283
Ja też powinnam tam wrócić!

746
00:54:06,409 --> 00:54:08,536
Co ze mną?!

747
00:54:25,345 --> 00:54:26,680
Też poszłaś na ugodę?

748
00:54:26,763 --> 00:54:29,140
Nie, tylko złożyłam zeznania.

749
00:54:29,224 --> 00:54:30,600
A ty poszłaś na ugodę?

750
00:54:31,559 --> 00:54:33,353
- W sprawie?
- Morderstwa.

751
00:54:34,813 --> 00:54:36,606
Diaz.

752
00:54:38,984 --> 00:54:41,695
Patrz. „D” jak Diaz.

753
00:54:41,778 --> 00:54:43,405
Nazwali blok na moją cześć.

754
00:54:46,449 --> 00:54:47,450
Chodź.

755
00:54:50,745 --> 00:54:52,372
Blok C.

756
00:54:52,455 --> 00:54:54,165
„C” jak cała w skowronkach.

757
00:54:54,249 --> 00:54:56,710
Pozytywne myślenie. Dobrze.

758
00:55:16,980 --> 00:55:18,356
Hej, T.

759
00:55:19,691 --> 00:55:22,277
Co chciałaś mi rano powiedzieć?

760
00:55:23,903 --> 00:55:25,488
Nie pamiętam.

761
00:55:27,032 --> 00:55:29,075
Cieszę się, że nic ci nie jest.

762
00:57:05,255 --> 00:57:07,257
Napisy: Agnieszka Putek

