1
00:00:13,760 --> 00:00:20,680
To jak gra w kotka i myszkę.
Z mojego doświadczenia kot zawsze wygrywa.

2
00:00:25,200 --> 00:00:25,920
Boże.

3
00:00:27,200 --> 00:00:28,040
Zdejmę go.

4
00:00:38,480 --> 00:00:42,600
Jeden zły ruch i lecę do domu,
nie chcę tego.

5
00:00:42,680 --> 00:00:45,600
Mam nikłe szanse, ale będę biegł.

6
00:00:59,160 --> 00:01:04,840
Zauważyłem go, on mnie i pobiegł,
ale wygląda na zmęczonego.

7
00:01:08,840 --> 00:01:14,320
Dżungla mnie dezorientuje.
Popełniam błędy. Potrzebuję szczęścia.

8
00:01:37,000 --> 00:01:38,640
Udało się, zrobiłem to!

9
00:01:42,680 --> 00:01:46,920
Czuję ulgę.
Nigdy się nie poddaję. Uciekłem Bearowi.

10
00:01:47,400 --> 00:01:52,320
Spisał się sprawnościowo.
Myślałem, że będzie wolniejszy,

11
00:01:52,400 --> 00:01:55,360
ale skończył się czas. Brawo, Kola.

12
00:01:55,920 --> 00:01:57,320
Udało się!

13
00:01:58,840 --> 00:02:01,920
BEAR KONTRA CELEBRYCI

14
00:02:08,720 --> 00:02:10,800
Padało, jest chłodniej.

15
00:02:10,880 --> 00:02:12,760
Drobiazg. Sprowadziłam deszcz.

16
00:02:14,960 --> 00:02:16,000
Wracają.

17
00:02:19,160 --> 00:02:19,640
Kto to?

18
00:02:23,200 --> 00:02:24,640
Una. Boże.

19
00:02:26,480 --> 00:02:28,520
Moja dziewczyna.

20
00:02:28,600 --> 00:02:34,160
Cieszę się, że wróciłam.
Pokonałam Beara i to jako pierwsza.

21
00:02:34,240 --> 00:02:36,720
Udało ci się! Boże.

22
00:02:36,800 --> 00:02:39,240
To dla dziewczyn. Babska siła!

23
00:02:40,200 --> 00:02:47,000
Byłam wykończona. Kopałam ostatkiem sił.
Jakbym kopała własny grób. Boże.

24
00:02:47,800 --> 00:02:49,800
Nie wiem, jak inni.

25
00:02:54,120 --> 00:02:59,640
Muszę powiedzieć, że jest wśród nas kret.
Nie szpieg. Dosłownie kret.

26
00:02:59,720 --> 00:03:04,520
Nazywa się Una i umie się przekopać
przez cokolwiek w 45 minut.

27
00:03:04,600 --> 00:03:09,520
Pozostali staną przed sądem.
Jedno z nich wróci do domu.

28
00:03:13,960 --> 00:03:18,360
Laurence, jesteś starym wygą.
Jesteś mądry, zacząłeś mocno,

29
00:03:18,440 --> 00:03:22,440
a potem zobaczyłeś zakurzoną
drogę i na nią wszedłeś.

30
00:03:25,080 --> 00:03:27,240
Powinieneś się oprzeć pokusie.

31
00:03:29,520 --> 00:03:35,720
Ale jak powiedziałem wcześniej,
staranie to podstawa. Nie bagatelizuję go.

32
00:03:37,760 --> 00:03:44,560
Danny, twój pierwszy raz.
Sporo się działo. Świetnie się poruszałeś,

33
00:03:44,640 --> 00:03:46,760
byłeś bardzo uważny.

34
00:03:49,160 --> 00:03:54,520
Gdy dotarłeś do swojego zadania
i zrozumiałeś, co musisz zrobić…

35
00:03:54,600 --> 00:03:57,000
Jakbyś stanął na czerwonym.

36
00:03:58,200 --> 00:04:02,320
Nogi mi odpadają. Jestem zmęczony.

37
00:04:02,400 --> 00:04:06,320
Zmęczyłeś się,
szybko. Spadła ci koncentracja,

38
00:04:06,400 --> 00:04:11,840
pułapka też zadziałała na twoją
niekorzyść. Skończył ci się czas.

39
00:04:14,200 --> 00:04:20,320
Jednego z was czeka powrót do domu. Osobą,

40
00:04:20,400 --> 00:04:27,400
która dotarła do muru i odejdzie
jako druga jest… Laurence.

41
00:04:29,520 --> 00:04:36,520
Podziwiam twojego ducha i chęć walki,
ale helikopter nadlatuje, a ty odpadasz.

42
00:04:42,000 --> 00:04:43,960
Przytulmy się. Jak?

43
00:04:48,120 --> 00:04:53,920
To doświadczenie nauczyło mnie
bardzo wiele. Mogę być odważny,

44
00:04:54,000 --> 00:04:59,400
podejmować się wyzwań,
przekraczać granice. Mogę przetrwać.

45
00:04:59,480 --> 00:05:05,320
Za młodu przekraczanie granic
jest normalne. Na starość, nie.

46
00:05:05,400 --> 00:05:08,160
Ale jest możliwe i to super.

47
00:05:14,120 --> 00:05:14,920
Ktoś wraca!

48
00:05:15,760 --> 00:05:16,320
Kola!

49
00:05:22,200 --> 00:05:26,480
Czuję się jak w siódmym niebie.
To mój marsz chwały do obozu.

50
00:05:26,560 --> 00:05:27,400
Boże.

51
00:05:27,960 --> 00:05:29,560
Wydostałeś się! Brawo.

52
00:05:30,560 --> 00:05:32,760
Nie uciekłem.
Przeczekałem go. Przez godzinę!

53
00:05:32,840 --> 00:05:33,720
Brawo.

54
00:05:35,160 --> 00:05:40,440
Miłość, którą dostałem od reszty członków…
Byli ze mnie dumni.

55
00:05:40,920 --> 00:05:42,720
Miło czuć się chcianym.

56
00:05:44,080 --> 00:05:46,880
Ktoś jeszcze tu idzie! Kto?

57
00:05:49,080 --> 00:05:49,960
O nie.

58
00:05:50,840 --> 00:05:53,360
Nie może chodzić. Kto to? Danny. Boże.

59
00:05:55,360 --> 00:05:56,240
Nic mu nie jest?

60
00:06:01,040 --> 00:06:01,560
Brawo!

61
00:06:02,840 --> 00:06:03,720
Nieźle!

62
00:06:05,160 --> 00:06:09,200
Bear pokonał kolejnego z nas.
Widzimy, jak jest tam ciężko.

63
00:06:09,720 --> 00:06:10,800
W porządku?

64
00:06:10,880 --> 00:06:11,600
Tak.

65
00:06:13,280 --> 00:06:17,000
Byłem w szoku,
w jakim stanie jest Danny. Wygląda,

66
00:06:17,080 --> 00:06:19,360
jakby nie spotkało go nic dobrego.

67
00:06:20,640 --> 00:06:22,480
Wyszedłeś czy się schowałeś?

68
00:06:22,560 --> 00:06:28,200
Utknąłem w pułapce.
Gdy spadłem na ziemię, skończył się czas.

69
00:06:28,760 --> 00:06:30,320
Czyli wpadłeś w sieć? Tak.

70
00:06:30,400 --> 00:06:37,240
To miejsce jest jak piekło.
Podziemie, a diabeł drepcze ci po piętach.

71
00:06:37,720 --> 00:06:40,480
Prawie mnie złapał.

72
00:06:41,280 --> 00:06:44,760
Boże. Byłem wykończony,
chciałem zwymiotować.

73
00:06:44,840 --> 00:06:47,360
Nie chcę tam wracać nigdy więcej.

74
00:06:47,440 --> 00:06:50,000
Dokładnie. Jest przerażająco.

75
00:06:51,520 --> 00:06:54,600
Dobrze cię widzieć z powrotem.
Brawo. Cieszymy się.

76
00:06:56,040 --> 00:06:59,320
Niewiarygodne. Gratulacje! Chodźcie.

77
00:07:00,160 --> 00:07:01,160
Laurence się trzyma?

78
00:07:01,640 --> 00:07:04,120
Kazał przekazać, że was wszystkich kocha.

79
00:07:04,200 --> 00:07:05,080
Szczerze.

80
00:07:05,560 --> 00:07:09,480
Smutno mi,
że odpadł. Był duszą tego obozu.

81
00:07:10,040 --> 00:07:10,920
Za Laurence'a.

82
00:07:11,400 --> 00:07:13,280
Kocham cię, bracie.

83
00:07:14,840 --> 00:07:19,360
Szkoda, że odchodzi.
Zawsze żartował, ale jedna osoba z głowy,

84
00:07:19,440 --> 00:07:21,400
zawsze to bliżej wygranej.

85
00:07:37,200 --> 00:07:38,520
5:23 RANO

86
00:07:43,760 --> 00:07:45,560
Co to ma być?

87
00:07:49,200 --> 00:07:55,680
Na stole leżała notka na brązowym papierze
ze śladem łapy i sztyletem.

88
00:07:56,240 --> 00:08:00,720
„Spotkajmy się przy bagnie
na spacer po desce”.

89
00:08:02,480 --> 00:08:08,200
Nic więcej.
Będziemy w drużynach czy indywidualnie?

90
00:08:08,280 --> 00:08:10,880
Co tu się dziś wyprawia?

91
00:08:11,360 --> 00:08:14,040
„Spotkajmy się przy bagnie
na spacer po desce”.

92
00:08:16,800 --> 00:08:18,240
Dowiesz się dziś, co z kolanem?

93
00:08:19,120 --> 00:08:21,000
Sam nie wiem.

94
00:08:22,520 --> 00:08:23,400
Stary…

95
00:08:25,000 --> 00:08:26,280
Obyś był w stanie.

96
00:08:29,160 --> 00:08:30,640
Dzień dobry.

97
00:08:31,400 --> 00:08:32,040
Dobry.

98
00:08:32,600 --> 00:08:33,440
Dobrze spałeś?

99
00:08:33,520 --> 00:08:34,320
Nie.

100
00:08:34,800 --> 00:08:36,640
Gorąc. Wszystko.

101
00:08:36,720 --> 00:08:40,080
Czytałeś notatkę na stole do wszystkich?

102
00:08:41,400 --> 00:08:43,960
Chyba… Boże. Możesz tak nie skakać?

103
00:08:51,960 --> 00:08:53,720
Przepraszam.

104
00:08:54,640 --> 00:08:55,520
Nie szkodzi.

105
00:08:56,200 --> 00:08:58,520
Rety, złamałam ją.

106
00:09:15,040 --> 00:09:17,480
Chodźcie. Chcę coś powiedzieć.

107
00:09:19,520 --> 00:09:22,080
Lekarz powiedział mi,

108
00:09:22,160 --> 00:09:27,680
że rozerwałem łąkotkę
i zwichnąłem więzadło

109
00:09:27,760 --> 00:09:34,680
poboczne przyśrodkowe.
Doradzili mi, żebym zrezygnował.

110
00:09:40,320 --> 00:09:44,920
Czuję się otępiały, zawiedziony, załamany.

111
00:09:45,480 --> 00:09:48,400
Przestań, bo też się rozkleję.

112
00:09:48,880 --> 00:09:54,520
Chciałem wziąć udział w polowaniu,
być ściganym przez legendę.

113
00:09:54,600 --> 00:09:58,040
Big Zuu, będę tęsknił za twoim jedzeniem.

114
00:09:58,760 --> 00:10:04,040
Urazy to normalka u tenisisty.
Przeszedłem piętnaście operacji.

115
00:10:04,120 --> 00:10:05,840
Zużywam się. To cena,

116
00:10:05,920 --> 00:10:10,120
jaką płacisz,
za bycie sportowcem. Nie poddaję się,

117
00:10:10,200 --> 00:10:13,160
znoszę ból, ale ogranicza mnie uraz.

118
00:10:16,240 --> 00:10:18,040
Nie wiem, co bez ciebie zrobię.

119
00:10:19,200 --> 00:10:24,720
Żal mi go strasznie.
Kocha rywalizację. Był tu, by wygrać.

120
00:10:24,800 --> 00:10:28,480
Chciałbym być z wami,
ale wiele się nawzajem nauczyliśmy.

121
00:10:29,040 --> 00:10:34,560
Nie chodzi o to, by nie upaść,
ale by się przemóc i znów stanąć.

122
00:10:36,160 --> 00:10:37,960
Pora odpuścić.

123
00:10:40,960 --> 00:10:46,600
Mam łzy w oczach,
że Boris odchodzi. To prawdziwy zwycięzca.

124
00:10:46,680 --> 00:10:51,240
Choć nie zrobił wszystkich wyzwań,
przyszedł tu,

125
00:10:51,320 --> 00:10:55,960
udowodnił coś sobie i poruszył
nas wszystkich.

126
00:10:56,960 --> 00:10:58,840
Brawo, Boris.

127
00:11:01,000 --> 00:11:06,000
Jak na kolejce górskiej.
Nauczyłem się, że niegroźne mi żywioły,

128
00:11:06,080 --> 00:11:09,920
i że kocham ludzi,
uwielbiam pozostałą jedenastkę

129
00:11:10,000 --> 00:11:12,600
uczestników. Trzymaj się, Boris.

130
00:11:27,400 --> 00:11:30,600
Bear kazał spodziewać
się niespodziewanego,

131
00:11:30,680 --> 00:11:34,080
ale nikt nie przewidział,
że Boris odejdzie.

132
00:11:34,160 --> 00:11:36,160
Pozostało dziewięć gwiazd.

133
00:11:36,240 --> 00:11:38,640
Wszystkie przejdą przez bagno.

134
00:11:42,040 --> 00:11:42,920
Bagno.

135
00:11:43,400 --> 00:11:46,200
Nie wiem, czy chcę w tym pływać.

136
00:11:48,200 --> 00:11:48,800
Boże.

137
00:11:49,280 --> 00:11:50,640
Wygląda bagniście.

138
00:11:50,720 --> 00:11:52,640
Ustawcie się przede mną.

139
00:11:54,800 --> 00:11:59,480
Witajcie na spacerze po desce.
Gra jest banalnie prosta.

140
00:11:59,560 --> 00:12:04,280
Musicie przedostać się
na drugą stronę bagna

141
00:12:04,360 --> 00:12:07,640
z pomocą tych desek. Gdy dotrzecie,

142
00:12:07,720 --> 00:12:11,560
podnieście flagę. Gracie przeciwko sobie.

143
00:12:11,640 --> 00:12:15,360
Możecie tworzyć grupki, prosić o pomoc,

144
00:12:15,440 --> 00:12:19,320
zdradzać, iść samemu. To prawdziwa gra.

145
00:12:19,400 --> 00:12:26,080
To wyzwanie to koszmar.
Idziemy drużyną, samemu, w parach?

146
00:12:27,120 --> 00:12:28,200
Boże dopomóż.

147
00:12:28,960 --> 00:12:33,760
O nie. Cokolwiek wybierzecie,
macie przejść na drugą

148
00:12:33,840 --> 00:12:37,920
stronę i podnieść flagę.
Jest ich tylko pięć.

149
00:12:38,000 --> 00:12:41,600
Czworo z was trafi jutro do jamy Beara.

150
00:12:42,560 --> 00:12:45,760
Nikt nie uważa,
że będzie zabawnie. Myślimy,

151
00:12:45,840 --> 00:12:49,280
przez jakie nowe piekło
przeprowadzi nas Bear.

152
00:12:50,960 --> 00:12:55,920
W wojsku nazywa się to zadaniem
na dowódcę. Sprawdza się,

153
00:12:56,000 --> 00:13:01,640
jak sobie poradzisz pod wpływem stresu.
Zachowasz jasność umysłu?

154
00:13:01,720 --> 00:13:05,560
Chodzi o rozwiązywanie
problemów pod presją.

155
00:13:06,560 --> 00:13:10,520
Zajmijcie pozycje. Powodzenia wszystkim.

156
00:13:11,000 --> 00:13:15,920
Czuję się dobrze.
Jesteśmy w tym razem, mamy równe szanse.

157
00:13:16,000 --> 00:13:19,040
Skupiam się na uniknięciu polowania.

158
00:13:19,120 --> 00:13:25,880
Łączymy się w grupy i gramy przeciwko
sobie, idziemy solo, albo razem.

159
00:13:25,960 --> 00:13:28,160
Sugeruję wszyscy razem.

160
00:13:28,240 --> 00:13:30,840
Podzielmy się na drużyny.
Kto wygra, ten wygra.

161
00:13:31,320 --> 00:13:34,640
Nie lepiej działać razem
i niech sam zdecyduje?

162
00:13:34,720 --> 00:13:38,920
Sporo się dziś dzieje.
Zróbmy to razem i niech

163
00:13:39,000 --> 00:13:43,840
Bear sobie kogoś wskaże.
Ale Big Zuu miał inny pomysł.

164
00:13:43,920 --> 00:13:46,120
Podzielmy się na drużyny.

165
00:13:47,800 --> 00:13:50,960
Sprawa jest prosta – masz flagę,
przechodzisz.

166
00:13:51,520 --> 00:13:56,760
Stresuję się.
Mamy zawierać sojusze lub je zrywać.

167
00:13:56,840 --> 00:13:59,160
To mnie dezorientuje.

168
00:13:59,240 --> 00:14:00,520
Co postanowiliśmy?

169
00:14:01,000 --> 00:14:02,800
Joe, chodź z nami.

170
00:14:03,560 --> 00:14:08,800
Shirley, przejdziesz tam,
po tej długiej desce. Wolę iść tamtędy.

171
00:14:08,880 --> 00:14:12,440
Jakoś samo wyszlo, że zostaliśmy drużyną.

172
00:14:12,520 --> 00:14:14,520
Idziemy jako grupa? Tak.

173
00:14:15,280 --> 00:14:18,440
Steph, Shirley, Joe, Kola i ja.

174
00:14:19,320 --> 00:14:23,040
Staliśmy się kolektywem,
który podzielił grupę,

175
00:14:23,120 --> 00:14:25,040
nie mając żadnego planu.

176
00:14:26,200 --> 00:14:30,080
Nie wierzę, co tu się dzieje.

177
00:14:30,560 --> 00:14:32,080
Idź. Dalej.

178
00:14:32,160 --> 00:14:35,640
Przez środek? Prosta linia. Macie?

179
00:14:36,120 --> 00:14:36,800
Tak.

180
00:14:36,880 --> 00:14:41,000
Gdy staniesz już na desce, tam są stopnie.

181
00:14:41,080 --> 00:14:43,360
To nie ma sensu.

182
00:14:43,840 --> 00:14:48,800
Nie miałem szansy wybrać drużyny.
Zostałem z Lottie, Mel i Uną, a ludzie,

183
00:14:48,880 --> 00:14:53,200
których miałem za przyjaciół zatroszczyli
się o samych siebie.

184
00:14:53,760 --> 00:14:56,440
Kochani, przejdziecie z jednej

185
00:14:56,520 --> 00:14:58,720
strony bagna na drugą.

186
00:14:59,600 --> 00:15:03,120
Trzy, dwa, jeden, jazda!

187
00:15:04,520 --> 00:15:07,280
Kola, idziesz pierwszy, czy ja? Ty? Dobra.

188
00:15:09,720 --> 00:15:11,440
Chyboczą się strasznie.

189
00:15:12,200 --> 00:15:16,960
Obmyśliłem plan.
Wziąłem deskę i umieściłem ją po środku.

190
00:15:17,040 --> 00:15:21,520
To najszybsza droga.
Upewniłem się, że mam przewagę,

191
00:15:21,600 --> 00:15:26,960
żebym nie trafił znów do tego horroru,
jakim jest jama Beara.

192
00:15:27,040 --> 00:15:33,200
Zabraliście prawie wszystkie długie deski.
Musicie oddać nam chociaż jedną.

193
00:15:33,280 --> 00:15:36,680
Są podzieleni. Na dwie, jasne drużyny.

194
00:15:36,760 --> 00:15:37,480
Słusznie.

195
00:15:37,960 --> 00:15:40,200
Dasz radę, Joe. Przesuń ją w dół.

196
00:15:40,280 --> 00:15:43,800
Nie potrzebujemy jej.
Dobra robota. Nie teraz.

197
00:15:43,880 --> 00:15:45,480
Idź. Brawo.

198
00:15:46,560 --> 00:15:50,240
Nie czuję się pewien siebie,
ale uświadomiłem sobie,

199
00:15:50,320 --> 00:15:55,120
nawet w moim zdezorientowanym stanie,
że średnie i krótkie deski

200
00:15:55,200 --> 00:15:57,680
mijają się z celem.
Używamy wyłącznie długich.

201
00:15:57,760 --> 00:15:58,560
Idź.

202
00:16:00,400 --> 00:16:02,400
I spróbuj przejść.

203
00:16:02,880 --> 00:16:09,760
Zostawili nam tylko jedną długą deskę.
Dasz radę. Odwagi. Dasz radę.

204
00:16:11,800 --> 00:16:12,640
Weź ją ode mnie.

205
00:16:14,760 --> 00:16:16,560
Za dużo na raz. Którą?

206
00:16:17,040 --> 00:16:23,960
Czuję się przytłoczona.
Powtarzam sobie: „Weź się w garść”.

207
00:16:25,240 --> 00:16:26,120
Pomóżcie jej.

208
00:16:26,720 --> 00:16:28,000
Wezmę. Pomóżcie jej.

209
00:16:28,760 --> 00:16:34,360
To ćwiczenia na dowodzenie? Tak.
Każdy je wygadany, stojąc na pontonie,

210
00:16:34,440 --> 00:16:39,120
ale gdy stopy ci się chyboczą
i usiłujesz rozwiązać problem,

211
00:16:39,200 --> 00:16:41,200
widzisz prawdziwą twarz.

212
00:16:42,800 --> 00:16:49,720
Shirley, chodź. Dasz radę. Chodź tu.
Dasz radę. Nie potrzebujesz mnie. Brawo.

213
00:16:51,200 --> 00:16:55,560
Mamy szczęście,
że nasza drużyna przeszła gładko.

214
00:16:55,640 --> 00:17:00,200
Byliśmy skupieni.
Brawo. Świetna robota. Dasz radę?

215
00:17:00,280 --> 00:17:01,120
Podaj kolejną.

216
00:17:01,600 --> 00:17:05,040
Nie widziałam drugiej drużyny,
ale ich słyszałam.

217
00:17:05,120 --> 00:17:06,280
Ta musi zniknąć.

218
00:17:06,360 --> 00:17:09,120
Nie przyda się? Wrzuć ją do…

219
00:17:09,200 --> 00:17:10,040
Może się przyda.

220
00:17:10,120 --> 00:17:12,520
Brzmieli dość chaotycznie.

221
00:17:12,600 --> 00:17:17,440
Dadzą radzę.
Weź to. Nie, zostaw. Wolno nam idzie.

222
00:17:17,520 --> 00:17:21,120
Potrzebujemy długiej deski.
Tu chodzi o wygraną.

223
00:17:21,200 --> 00:17:23,480
Musimy stworzyć własną ścieżkę.

224
00:17:24,080 --> 00:17:25,440
Zaufaj mi. Cofnij się.

225
00:17:26,000 --> 00:17:28,400
To był jakiś chaos.

226
00:17:28,480 --> 00:17:33,120
Nie możesz tego odwrócić.
Będziesz musiała użyć długiej…

227
00:17:33,600 --> 00:17:37,000
Panikowaliśmy.
Napięcie i temperatura rosły.

228
00:17:37,080 --> 00:17:38,480
Dam radę. Pomóż jej.

229
00:17:38,960 --> 00:17:42,080
Ale gdy grasz zespołowo,
wykorzystujesz to,

230
00:17:42,160 --> 00:17:46,080
w czym każdy jest mocny.
Zuu wydał mi rozkaz, wykonałam go.

231
00:17:46,800 --> 00:17:49,360
Cofnij się. Pójdziemy tamtędy.

232
00:17:50,560 --> 00:17:51,480
Do dzieła.

233
00:17:51,560 --> 00:17:54,760
Nie mieliśmy żadnych desek.
Gdy powiedziałem im,

234
00:17:54,840 --> 00:17:57,920
żebyśmy zmienili drogę,
skupiłem się na zadaniu.

235
00:17:58,000 --> 00:17:59,480
Idą teraz tędy.

236
00:18:04,240 --> 00:18:08,080
Idź dalej. Jestem tu. Brać deski z sobą?

237
00:18:08,160 --> 00:18:12,160
Potrzebujemy jeszcze jednej.
Zrobiło się nerwowo.

238
00:18:12,240 --> 00:18:18,640
Pięć osób musi przejść i zabrać flagę.
Byłam ostatnia, widziałam za sobą Zuu.

239
00:18:19,560 --> 00:18:20,560
Musimy iść dalej.

240
00:18:20,640 --> 00:18:24,680
Pamiętajcie,
ostatnia czwórka trafi na polowanie.

241
00:18:24,760 --> 00:18:26,520
Opłaca się wygrać.

242
00:18:27,760 --> 00:18:30,520
Bear powiedział, żebym ryzykowała.

243
00:18:30,600 --> 00:18:32,480
Mam je z sobą brać?

244
00:18:33,200 --> 00:18:34,280
Steph, jeszcze jedna.

245
00:18:36,920 --> 00:18:39,360
Nie możecie jej zabrać. Przykro mi.

246
00:18:42,040 --> 00:18:48,200
Wcale nie.
Zrobiłaś to celowo, miałaś to gdzieś.

247
00:18:48,280 --> 00:18:54,440
Widzę, jaka jesteś naprawdę.
Zgrywasz miłą i pokorną. To tylko maska.

248
00:18:56,520 --> 00:18:59,360
Chodźmy. Wiemy, na czym stoimy.

249
00:19:00,240 --> 00:19:05,560
Musiałam to zrobić. Uznałam to za słuszne,
w tamtym momencie. Mógł mnie popchnąć.

250
00:19:05,640 --> 00:19:08,360
Nie wiedziałam, co zrobi. Chciał wygrać.

251
00:19:10,720 --> 00:19:15,760
Nie dam rady. Dasz. Złap ją za rękę. Dawaj.

252
00:19:16,240 --> 00:19:20,800
Atmosfera zgęstniała.
Druga drużyna jest dość silna.

253
00:19:20,880 --> 00:19:25,160
Powtarzam sobie:
„Idź naprzód, nie poddawaj się”.

254
00:19:25,240 --> 00:19:27,040
Joe, podaj do mnie.

255
00:19:28,000 --> 00:19:31,240
Shirley, zachowaj równowagę. Dalej.

256
00:19:31,960 --> 00:19:36,560
Nie spiesz się.
Brawo. Dalej, Kola. Powoli.

257
00:19:39,760 --> 00:19:45,920
Dotarliśmy do mety dzięki jasnemu
myśleniu i strategii.

258
00:19:46,000 --> 00:19:49,520
Steph, idź dalej. Teraz Joe. Brawo.

259
00:19:50,200 --> 00:19:52,680
Działamy jako drużyna. I tyle.

260
00:19:58,280 --> 00:20:00,920
Jeden, ogromny krok dla ludzkości.

261
00:20:01,000 --> 00:20:02,160
Chodźmy.

262
00:20:03,000 --> 00:20:06,920
Czułam się jak w wojsku.
Kola kocha konkurencję.

263
00:20:07,000 --> 00:20:11,240
Danny zachowuje nieziemski spokój.
Steph była silna.

264
00:20:11,320 --> 00:20:14,320
A Joe i ja ciągnęliśmy własny ciężar,

265
00:20:14,400 --> 00:20:16,400
żeby dotrzeć do brzegu.

266
00:20:17,160 --> 00:20:19,720
Brawo, kochani. Dobra robota.

267
00:20:21,240 --> 00:20:21,840
Udało się.

268
00:20:22,400 --> 00:20:25,320
Cieszę się, że nie trafimy na polowanie.

269
00:20:26,840 --> 00:20:27,880
Dobra robota.

270
00:20:31,000 --> 00:20:32,400
Oni zwyczajnie oszukiwali.

271
00:20:32,880 --> 00:20:37,680
Wygrali, ale to nie było fair.
Nie mieli sportowego ducha.

272
00:20:37,760 --> 00:20:44,280
Zamiast dać nam szansę i się podzielić,
parli naprzód, zostawili nas w bagnie,

273
00:20:44,360 --> 00:20:45,760
mieli nas gdzieś.

274
00:20:45,840 --> 00:20:52,520
Co mówiłem? Żeby się podzielić na drużyny,
to marudzili. Mieli to gdzieś. Odpuść.

275
00:20:53,000 --> 00:20:58,720
Zuu powinien wyluzować.
W tym wyzwaniu liczyło się szczęście,

276
00:20:58,800 --> 00:21:01,000
które nam nie dopisało.

277
00:21:01,080 --> 00:21:01,800
Mają to gdzieś.

278
00:21:02,280 --> 00:21:04,240
Jest, jak jest.

279
00:21:04,320 --> 00:21:05,160
To żart.

280
00:21:06,040 --> 00:21:12,840
Widziałem, jak się łączyli w grupki.
Steph i Shirley, Danny z Kolą. Mel robi,

281
00:21:13,440 --> 00:21:16,160
co chce. Lottie i Una razem.

282
00:21:16,920 --> 00:21:23,560
Udają miłych, ale prawda wychodzi na jaw.
Steph zabrała nam deskę. Bez wahania.

283
00:21:23,640 --> 00:21:26,480
Spojrzała mi w oczy i ją zabrała.

284
00:21:26,560 --> 00:21:27,760
To nie przyjaźń.

285
00:21:27,840 --> 00:21:32,160
Zaczynają pokazywać prawdziwą twarz.
Od dziś żarty się skończyły.

286
00:21:32,240 --> 00:21:36,880
Nie ma już przyjaźni. Jesteśmy tu sami,
to wyzwanie to udowodniło.

287
00:21:37,960 --> 00:21:40,400
Minęłam cię. Jest dobrze.

288
00:21:41,040 --> 00:21:43,440
Brawo, daliście czadu. Spokojnie.

289
00:21:43,520 --> 00:21:46,080
Świetnie wam poszło. Gratulacje. Brawo.

290
00:21:47,640 --> 00:21:50,680
Bałam się, że mnie wepchniesz do bagna.
Nie zrobiłbym tego, ale luz.

291
00:21:50,760 --> 00:21:51,760
To gra.

292
00:21:53,840 --> 00:21:55,280
Stało się.

293
00:21:55,360 --> 00:22:02,080
Ludzie zmieniają się pod wpływem stresu.
Ja też. Postrzegam siebie jako hojną,

294
00:22:02,560 --> 00:22:07,000
życzę wszystkim dobrze,
ale w trakcie wyzwania

295
00:22:07,080 --> 00:22:09,000
muszę myśleć o sobie.

296
00:22:11,920 --> 00:22:12,560
Dobra robota.

297
00:22:13,040 --> 00:22:15,520
Brawo. Źle wieści, Mel…

298
00:22:16,480 --> 00:22:22,000
Zuu, Lottie,
Una – traficie jutro na polowanie.

299
00:22:22,080 --> 00:22:27,440
Już raz się stamtąd wydostałam.
Tym razem znam zasady, jestem gotowa.

300
00:22:27,920 --> 00:22:33,120
Nie jestem gotowa.
Pójście tam po raz drugi mnie przeraża,

301
00:22:33,200 --> 00:22:37,800
fizycznie.
Boję się. Muszę się dobrze przygotować.

302
00:22:37,880 --> 00:22:43,800
Dla niektórych będzie to pierwszy raz.
Lottie, jesteś gotowa? Wyglądasz jakbyś…

303
00:22:43,880 --> 00:22:47,400
Jestem przerażona.
Widziałam jak wszyscy wracali

304
00:22:47,480 --> 00:22:52,960
stamtąd przestraszeni. Jest, jak jest.
Najsilniejszy przejdzie dalej. Spróbujmy.

305
00:22:53,040 --> 00:22:58,400
Bear, jakaś rada dla Zuu?
Patrzę na ciebie i nie wyglądasz

306
00:22:58,880 --> 00:23:02,520
na szczęśliwego. Ano nie. Zapomnij o tym.

307
00:23:03,040 --> 00:23:05,640
To przeszłość.
Im bardziej patrzysz wstecz,

308
00:23:05,720 --> 00:23:08,280
tym bardziej jesteś zły,
obwiniasz innych,

309
00:23:08,360 --> 00:23:11,600
tracisz energię i będziesz mniej
skuteczny. Żyjemy dalej.

310
00:23:11,680 --> 00:23:15,120
Podoba mi się to nastawienie.
Wcielmy je w życie.

311
00:23:15,920 --> 00:23:19,320
Brawa dla zwycięzców. Świetnie wam poszło.

312
00:23:19,400 --> 00:23:23,040
Działaliście jako drużyna
i sobie pomagaliście.

313
00:23:23,520 --> 00:23:26,440
Proszę o brawa dla nich. Dobra robota.

314
00:23:27,680 --> 00:23:30,080
Nie idziemy do jamy Beara!

315
00:23:30,560 --> 00:23:32,920
Tylko ja i Joe tam jeszcze nie byliśmy.

316
00:23:34,080 --> 00:23:36,240
Możesz zająć tam jutro moje miejsce.

317
00:23:36,720 --> 00:23:37,600
Zaczekam.

318
00:23:38,080 --> 00:23:40,240
Nie była jeszcze. Powinna pójść.

319
00:23:40,960 --> 00:23:42,600
Kiedyś pójdzie.

320
00:23:44,120 --> 00:23:50,040
Odpocznijcie, widzimy się jutro.
Dziękuję. Brawa za dziś. Pa, dziękuję.

321
00:23:50,120 --> 00:23:54,560
Steph i jej drużyna, zrobili,
co musieli. Teraz to oni są bezpieczni,

322
00:23:55,120 --> 00:23:56,960
a my idziemy na polowanie.

323
00:23:57,040 --> 00:23:59,400
Zuu jest na mnie wściekły.

324
00:23:59,480 --> 00:24:02,880
Nie chcieli być drużyną.
Nikt nie mógł się zdecydować. Byłem…

325
00:24:03,440 --> 00:24:05,640
To jakaś kpina.

326
00:24:33,560 --> 00:24:34,480
Una, w porządku?

327
00:24:35,000 --> 00:24:38,720
Nie czuję się najlepiej. Jestem zmęczona.

328
00:24:39,800 --> 00:24:44,000
Idę wcześnie spać.
Czeka mnie jutro polowanie,

329
00:24:44,080 --> 00:24:49,920
drugi raz z rzędu. Jestem wykończona.
Czuję, że kroi się drama.

330
00:24:50,480 --> 00:24:53,720
To stresujące, kumam. Odpocznij.

331
00:24:54,280 --> 00:24:57,120
Zamierzam. Dziękuję. Trzymaj się.

332
00:25:00,200 --> 00:25:01,080
W porządku?

333
00:25:02,840 --> 00:25:04,520
Wiem, że wrócę jutro do domu.

334
00:25:04,600 --> 00:25:05,480
Czemu?

335
00:25:05,960 --> 00:25:07,720
To był fart. I?

336
00:25:07,800 --> 00:25:11,760
Polowanie jest przerażające.

337
00:25:12,840 --> 00:25:17,920
Bear mógł powiedzieć,
wiem, że wygraliście, ale wysyłam czwórkę,

338
00:25:18,000 --> 00:25:23,120
której jeszcze tam nie było. Co ty na to?

339
00:25:23,680 --> 00:25:29,240
Nie wiesz, jak ogromny jest ten las.
Jest olbrzymi. Nie podoba mi się,

340
00:25:29,320 --> 00:25:32,000
że Shirley tam jeszcze nie była.

341
00:25:32,080 --> 00:25:33,760
Wciąż możesz to zrobić, Bear.

342
00:25:35,800 --> 00:25:41,960
Jeśli proszę Mel, żeby dała mi deskę,
a ona nie chce, mam problem.

343
00:25:42,040 --> 00:25:44,680
Praca zespołowa to podstawa.

344
00:25:45,160 --> 00:25:46,760
Mówimy o dzisiejszym wyzwaniu.

345
00:25:46,840 --> 00:25:49,760
Nie mieliśmy szans. Wiesz,

346
00:25:49,840 --> 00:25:56,760
że twoja drużyna zabrała najdłuższe deski.
Tak, ale powiedzmy to szczerze

347
00:25:58,200 --> 00:26:01,160
– nie było żadnych zasad.

348
00:26:01,240 --> 00:26:03,600
Co zrobili dobrze, a co źle?

349
00:26:05,800 --> 00:26:11,440
Zuu wyraził się jasno, że uważa,
że to nie fair. Niech wyrzuci to z głowy,

350
00:26:11,520 --> 00:26:15,600
bo jutro musi być przygotowany,
a nie sądzę, żeby był.

351
00:26:15,680 --> 00:26:19,440
Zrobiliście swoje.
Mogę winić tylko siebie.

352
00:26:19,520 --> 00:26:25,920
Postawiłem na przyjaźń i gdzie mnie to
doprowadziło? Nie ma już przyjaźni.

353
00:26:26,000 --> 00:26:29,320
Jesteśmy dla siebie mili,
ale… Nie siedzieliśmy tam ot tak,

354
00:26:29,400 --> 00:26:31,880
jesteśmy drużyną.

355
00:26:32,840 --> 00:26:36,200
Uformowaliście drużynę.

356
00:26:36,840 --> 00:26:40,000
Kto powiedział, żeby nie robić drużyn,
żeby było sprawiedliwie?

357
00:26:40,080 --> 00:26:41,720
Każdy tam kiedyś trafi, Shirley.

358
00:26:41,800 --> 00:26:42,440
Słucham?

359
00:26:43,000 --> 00:26:45,200
Nikt mnie nie posłuchał. Też tam trafisz.

360
00:26:45,880 --> 00:26:49,640
Nikt mnie nie posłuchał.
Co z tobą? Każdy tam trafi.

361
00:26:49,720 --> 00:26:53,480
Nie zamierzam narzekać,
stękać, jęczeć ani marudzić.

362
00:26:53,560 --> 00:26:56,080
Wiem, ale wszyscy muszą tam pójść.

363
00:26:56,160 --> 00:27:01,680
Nie boję się tego,
więc nie wiem, o co ci chodzi. Rozmawiam.

364
00:27:02,600 --> 00:27:06,640
Nie rozmawiasz,
wypluwasz słowa w moją stronę.

365
00:27:06,720 --> 00:27:08,920
Jestem, jaka jestem.

366
00:27:09,000 --> 00:27:11,880
Twoja wiadomość nie dociera najlepiej.
Ani twoja.

367
00:27:13,240 --> 00:27:17,640
Czuć rosnące napięcie.
Zawsze obwinia się tego drugiego,

368
00:27:17,720 --> 00:27:22,400
zawsze to czyjaś wina.
Parę osób wzięło to sobie do serca

369
00:27:22,480 --> 00:27:27,160
z przegrywającej drużyny.
Zamiast przyjąć to z wdziękiem i

370
00:27:27,240 --> 00:27:29,800
się zastanowić, zaczęli nawijać.

371
00:27:29,880 --> 00:27:33,560
To ty podniosłeś deskę i
stworzyłeś własną drużynę.

372
00:27:33,640 --> 00:27:38,480
Nie rozgrzebujmy tego.
Przykro mi. Stało się.

373
00:27:38,560 --> 00:27:42,960
Muszę się popsikać sprayem na owady.
Chciałem, żebyśmy grali fair.

374
00:27:46,840 --> 00:27:51,880
Kocham rywalizację. Okazało się,
że Mel B także, ale i wie, gdzie uderzyć.

375
00:27:51,960 --> 00:27:57,040
Nikt nie chce wrócić do domu,
więc martwię się,

376
00:27:57,120 --> 00:28:00,080
gdy sprawy przybierają taki obrót.

377
00:28:16,840 --> 00:28:19,880
Słusznie, że poszedłeś spać. Też powinnam.

378
00:28:19,960 --> 00:28:21,120
Chodzi o Zuu i Mel?

379
00:28:21,680 --> 00:28:23,280
O wyzwanie.

380
00:28:34,520 --> 00:28:35,400
W porządku?

381
00:28:35,480 --> 00:28:36,280
Tak.

382
00:28:38,240 --> 00:28:39,080
Dobrze.

383
00:28:39,160 --> 00:28:40,200
Nie spiesz się.

384
00:28:41,120 --> 00:28:44,680
Myślałem nad planem.
Teraz muszę go tylko wykonać.

385
00:28:46,000 --> 00:28:50,240
Martwię się.
Kilka ostatnich dni dało mi w kość. Wiem,

386
00:28:50,320 --> 00:28:56,720
że muszę chronić siebie i swoją energię i
być miłym dla innych, ale czeka mnie gra.

387
00:28:56,800 --> 00:28:57,560
Dzień dobry.

388
00:28:58,040 --> 00:28:59,040
Dobry.

389
00:29:00,000 --> 00:29:03,360
Chciałem się dziś skupić
na sobie i na tym,

390
00:29:03,440 --> 00:29:06,680
co muszę zrobić, żeby dotrwać do końca.

391
00:29:13,280 --> 00:29:14,720
Czym się zajmowałaś?

392
00:29:15,200 --> 00:29:16,120
Napisałam thriller.

393
00:29:16,600 --> 00:29:18,800
Serio? Lubię psychologiczne

394
00:29:18,880 --> 00:29:22,080
kryminały i thrillery. A przedtem?

395
00:29:22,560 --> 00:29:24,120
Byłam dziennikarką.

396
00:29:25,600 --> 00:29:26,840
Kto ci udzielił wywiadu?

397
00:29:26,920 --> 00:29:28,560
Donald Trump. Jak było?

398
00:29:29,120 --> 00:29:33,280
Zakazali mi pytać o jego byłą
żonę i włosy. Nie kusiło cię?

399
00:29:33,360 --> 00:29:37,640
Zapytałam:
„Co pańska była uważa o pana włosach?”.

400
00:29:39,800 --> 00:29:45,720
Co chcesz robić dalej w życiu? Chciałabym,
żeby dziewczyny wróciły na trasę.

401
00:29:46,360 --> 00:29:48,280
To moja misja. Kocham występować.

402
00:29:48,760 --> 00:29:54,800
Z nimi. To elektryzuje.
Byliśmy na 50-tce Victorii, jej syn, Cruz,

403
00:29:54,880 --> 00:29:59,560
zaczął grać naszą piosenkę na gitarze.
Niesamowite.

404
00:29:59,640 --> 00:30:04,320
David nas zachęcał. Śpiewałyśmy w piątkę,

405
00:30:04,400 --> 00:30:09,120
a Tom Cruise wykonał taniec
z tamtego filmu.

406
00:30:11,640 --> 00:30:15,920
Zaczął robić… Z pewnego powodu… Boże.

407
00:30:16,000 --> 00:30:21,280
Wszyscy tańczyliśmy.
Podszedł. Zaczął tańczyć w kole.

408
00:30:21,360 --> 00:30:25,600
Zaczął wyrabiać coś takiego.
Boże. Przestań.

409
00:30:25,680 --> 00:30:30,040
Wtedy wyszłam z kółeczka. Co to było?

410
00:30:30,120 --> 00:30:34,600
Najdziwniejszy taniec. Wyobraź to sobie.

411
00:30:35,080 --> 00:30:39,760
Nauczyłam go tańczyć na rocznicę
jego żony. Bez jaj.

412
00:30:40,240 --> 00:30:45,200
Nie wyszło,
bo taniec w kółeczku był katastrofą.

413
00:30:55,000 --> 00:31:00,040
Idziemy,
dziewczyny. Damy radę. Trzy babki.

414
00:31:04,200 --> 00:31:07,920
Ja się później przejdę. I zdrzemnę.

415
00:31:08,000 --> 00:31:10,320
O co chodzi? Nie robiłaś tak.

416
00:31:10,400 --> 00:31:12,080
W życiu nie drzemałam.

417
00:31:12,160 --> 00:31:14,400
My to robimy ciągle. Wiem.

418
00:31:17,080 --> 00:31:21,640
Próbujemy się nastawić,
a oni sobie urządzają pogaduszki.

419
00:31:22,120 --> 00:31:26,160
Jak interes? Klienci marnie płacą.

420
00:31:26,240 --> 00:31:31,800
Postanowiłaś się budować na wyspie
z dziewięcioma mieszkańcami.

421
00:31:34,360 --> 00:31:37,520
Im bardziej się śmieją,
tym bardziej mnie to dotyka.

422
00:31:37,600 --> 00:31:42,400
Wasz śmiech jest frustrujący.
Jesteśmy śmiertelnie poważni,

423
00:31:42,480 --> 00:31:44,440
a słyszymy to. To trudne.

424
00:31:44,520 --> 00:31:48,960
Wybacz. Będziemy ciszej.
Jesteśmy w salonie fryzjerskim.

425
00:31:49,040 --> 00:31:52,000
Przepraszam. Wybacz. Wszystko gra.

426
00:31:52,880 --> 00:31:54,440
To dla nich stresujące.

427
00:31:55,320 --> 00:31:56,240
Jama Beara.

428
00:31:58,040 --> 00:31:59,680
Działa tak na wszystkich.

429
00:32:01,800 --> 00:32:06,560
Idę tam po raz drugi,
a ledwo wydobrzałam po pierwszym.

430
00:32:06,640 --> 00:32:12,880
Weszłam w tryb rywalizacji i widzę inną
stronę Zuu. Był innym człowiekiem,

431
00:32:13,360 --> 00:32:15,720
skoncentrowanym. Chce wygrać.

432
00:32:16,440 --> 00:32:20,160
Czekałem na wyzwanie,
które pokaże ich prawdziwe twarze,

433
00:32:20,240 --> 00:32:24,160
odbyło się wczoraj.
Nie przyjaźnimy się. Wyjdę z uśmiechem.

434
00:32:24,240 --> 00:32:26,080
„Zgadnijcie, kto wrócił?”.

435
00:32:32,840 --> 00:32:37,160
Po zabraniu Laurence'a,
wczorajszym wyzwaniu na bagnie

436
00:32:37,240 --> 00:32:41,640
i szokującym odejściu Borisa,
pora na kolejną czwórkę.

437
00:32:44,000 --> 00:32:45,520
Witajcie. Cześć.

438
00:32:46,120 --> 00:32:48,520
Chodźcie. Czas na ognisko.

439
00:32:48,600 --> 00:32:53,000
Są tam przeze mnie.
Źle mi z tym ale musiałam to zrobić.

440
00:32:53,480 --> 00:32:57,640
To była gra. Mam to gdzieś.

441
00:33:01,280 --> 00:33:04,960
Jesteśmy już w połowie drogi.

442
00:33:05,680 --> 00:33:07,760
Udało się! W połowie? To świetnie.

443
00:33:07,840 --> 00:33:09,840
Czas leci, gdy ściga cię niedźwiedź.

444
00:33:10,920 --> 00:33:16,120
Mel, Lottie,
Una i Zuu, wejdziecie do środka.

445
00:33:16,200 --> 00:33:21,600
Musicie przeczekać Beara,
albo wydostać się sami.

446
00:33:21,680 --> 00:33:25,960
Spędzicie tam godzinę. Są trzy wyjścia.

447
00:33:26,040 --> 00:33:32,960
Każde, może być użyte tylko raz.
Pamiętajcie, by uważać nie tylko na Beara,

448
00:33:34,480 --> 00:33:36,920
ale i pułapki. Każdemu,

449
00:33:37,000 --> 00:33:40,920
złapanemu przez Beara lub w pułapkę,

450
00:33:41,000 --> 00:33:46,320
grozi eliminacja.
Jedno z was wróci do domu.

451
00:33:47,840 --> 00:33:52,600
Życzę wam powodzenia.
Czas przejść przez wrota.

452
00:33:52,680 --> 00:33:55,840
Zmykajcie. Powodzenia. Do dzieła.

453
00:33:55,920 --> 00:33:57,000
Chodźmy.

454
00:34:02,360 --> 00:34:06,760
Wchodzę tam po raz drugi.
Czuję się nabuzowana,

455
00:34:06,840 --> 00:34:09,160
gotowa walczyć o swoje.

456
00:34:13,840 --> 00:34:17,800
Idę tam po raz pierwszy,
bo Steph zabrała mi deskę.

457
00:34:17,880 --> 00:34:20,680
Jestem gotów na wszystko, by wygrać.

458
00:34:23,960 --> 00:34:30,880
Stresuję się. Muszę udowodnić sobie,
że jestem silna, i że dam radę.

459
00:34:32,080 --> 00:34:39,040
Wszystko się może zdarzyć. Nie mam planu,
ale jestem Straszną Spicetką. Przetrwam.

460
00:34:48,160 --> 00:34:51,360
Skup się. Mapa. Dobra.

461
00:34:57,640 --> 00:35:00,440
Tunel, auto, drabina.

462
00:35:03,400 --> 00:35:06,800
Każde z trzech wyjść jest
otwierane specjalnym

463
00:35:06,880 --> 00:35:09,520
narzędziem. Uczestnicy dowiedzą się,

464
00:35:09,600 --> 00:35:13,280
gdzie je ukryto,
dopiero, gdy dotrą do wyjścia.

465
00:35:13,360 --> 00:35:14,600
Zapomnij narzędzia,

466
00:35:14,680 --> 00:35:17,480
a stracisz szansę na bezpieczne wyjście.

467
00:35:19,600 --> 00:35:22,920
Mówimy sobie, co kto planuje, czy nie?

468
00:35:23,400 --> 00:35:26,880
Możemy. Nie musisz, po prostu idź.

469
00:35:26,960 --> 00:35:28,360
Powiedzieć? Powiem.

470
00:35:28,920 --> 00:35:30,360
Idę do wyjścia tunelem.

471
00:35:31,280 --> 00:35:36,440
Wydaje się, jakby sporo się tu działo,
ale nie ma już pracy zespołowej.

472
00:35:36,520 --> 00:35:39,520
Jestem ja kontra Bear i zamierzam wygrać.

473
00:35:40,080 --> 00:35:43,480
Ja do drabiny. Ja chciałam.

474
00:35:44,920 --> 00:35:48,080
Poszłabym po auto,
bo wiem, gdzie jest, ale…

475
00:35:48,640 --> 00:35:50,600
To już całkiem sporo.

476
00:35:51,120 --> 00:35:55,600
Czuję się pewniej,
bo już tu byłam. Wypatrzyłam drabinę,

477
00:35:55,680 --> 00:35:59,360
ale Lottie ją zaklepała.
To jej pierwszy raz.

478
00:35:59,440 --> 00:36:01,200
Pójdę w znane miejsce.

479
00:36:02,520 --> 00:36:04,560
Chcesz go, bo to twój pierwszy raz…

480
00:36:04,640 --> 00:36:06,480
Spróbuję z drabiną.

481
00:36:06,960 --> 00:36:13,880
Jestem wdzięczna Unie, ale wie,
gdzie jest auto, a to spora przewaga.

482
00:36:15,600 --> 00:36:18,360
Ja nie wiem, i tak zawsze się gubię.

483
00:36:20,040 --> 00:36:25,520
Mam gdzieś pozostałych.
To misja solo, nie jesteśmy drużyną.

484
00:36:25,600 --> 00:36:32,200
W najlepszym razie się wydostanę.
Może spróbuję tunelu. Wiem, co robię.

485
00:36:34,120 --> 00:36:35,280
Nie wiem.

486
00:36:37,400 --> 00:36:40,120
Polowanie czas zacząć.

487
00:36:44,720 --> 00:36:46,240
Idziesz tędy, to ja tamtędy.

488
00:36:55,560 --> 00:36:59,480
Pójdę prosto jednym ze szlaków.
Będą zajęci ucieczką,

489
00:36:59,560 --> 00:37:04,320
próbując nadrobić straty.
Spróbuję zmniejszyć nieco ten dystans.

490
00:37:04,400 --> 00:37:05,280
Chodźmy.

491
00:37:13,000 --> 00:37:13,920
Uważam.

492
00:37:16,280 --> 00:37:19,800
Zwracam uwagę na otoczenie.
Liście są głośne.

493
00:37:19,880 --> 00:37:21,960
Idę do tunelu. Jest w rogu,

494
00:37:22,040 --> 00:37:25,640
z dala od wszystkich.
Zrobię swoje. Zobaczymy,

495
00:37:25,720 --> 00:37:28,960
jak z narzędziami. Nie chcę po nie biec.

496
00:37:31,280 --> 00:37:33,760
Tunel wydaje się rozsądnym wyborem,

497
00:37:33,840 --> 00:37:39,200
ale potrzebne do niego klucze znajdują
się w zastawionej przez Beara pułapce.

498
00:37:45,720 --> 00:37:49,200
Tunel musi być tam. Idę.

499
00:37:50,560 --> 00:37:55,760
Nie jestem pewna siebie. Panikuję,
boję się, jak za pierwszym razem,

500
00:37:55,840 --> 00:37:58,440
ale jestem silniejsza, niż sądzę.

501
00:38:00,840 --> 00:38:06,480
Mel idzie do tego samego wyjścia,
co Zuu. Czeka ich wyścig łeb w łeb.

502
00:38:06,560 --> 00:38:10,080
Ktokolwiek dotrze pierwszy,
zyska przewagę.

503
00:38:10,160 --> 00:38:12,960
Mam tędy iść? Tak.

504
00:38:20,440 --> 00:38:27,320
Szłam tędy poprzednio? Kojarzę tę drogę.
Idę po auto, widziałam je już.

505
00:38:28,880 --> 00:38:32,200
Oby to była słuszna decyzja.

506
00:38:36,360 --> 00:38:40,600
Auto to najbliższe wyjście,
ale narzędzie znajduje

507
00:38:40,680 --> 00:38:44,120
się w stawie kajmanów. I ma towarzystwo.

508
00:38:51,000 --> 00:38:56,720
Muszę iść. Nie wiem,
dokąd. Idę po drabinę. Muszę się skupić.

509
00:38:56,800 --> 00:38:59,720
Zamierzam to zrobić i to szybko.

510
00:39:01,760 --> 00:39:06,440
Tędy. Czy tamtędy? Tędy, w górę.

511
00:39:08,320 --> 00:39:09,120
Boże.

512
00:39:11,720 --> 00:39:12,640
Coś tam jest.

513
00:39:15,480 --> 00:39:16,320
Jakieś belki.

514
00:39:20,280 --> 00:39:21,680
Nie wiem, po co to jest…

515
00:39:22,360 --> 00:39:26,240
Natknęłam się na jakieś belki,
pewnie do drabiny.

516
00:39:26,840 --> 00:39:27,640
Więc…

517
00:39:28,920 --> 00:39:29,800
wezmę…

518
00:39:31,200 --> 00:39:33,080
trzy, które wyglądają stabilnie.

519
00:39:37,920 --> 00:39:42,200
Dowie się,
czy się nadadzą, dopiero przy drabinie.

520
00:39:45,280 --> 00:39:49,240
Chyba robię mnóstwo hałasu.

521
00:39:53,680 --> 00:39:54,920
Widziałam kogoś.

522
00:39:55,800 --> 00:39:59,040
Jakby miał tu przyjść i na mnie wskoczyć.

523
00:39:59,600 --> 00:40:05,840
Nie wiem, jakiego narzędzia potrzebuję,
ale idziemy tam. Dostanę się tam.

524
00:40:15,160 --> 00:40:18,440
Uczestniczy nieźle się poruszają.

525
00:40:20,880 --> 00:40:27,800
Jeśli wejdę głębiej,
będę wyraźniej słyszał nagłe ruchy.

526
00:40:29,080 --> 00:40:34,040
DO WYJŚCIA – 43 M, DO BEARA – 39 M

527
00:40:42,480 --> 00:40:43,560
Jest i Una.

528
00:40:46,680 --> 00:40:47,320
To klatka.

529
00:40:49,720 --> 00:40:51,320
Jest w niej klucz, ale…

530
00:40:53,360 --> 00:40:57,560
Ciekawe,
czy potrzebuję go do auta. Pewnie tak.

531
00:41:02,640 --> 00:41:06,120
Zasada numer jeden – niczego nie zakładaj.

532
00:41:07,000 --> 00:41:09,840
Mam 30 sekund, żeby zdobyć klucz do auta.

533
00:41:10,520 --> 00:41:17,160
W wyzwaniu chodzi o myślenie jasno
pod presją. To nie kluczyki od auta.

534
00:41:18,840 --> 00:41:25,760
Una niepotrzebnie ryzykuje.
Jeśli popełni błąd, zapłaci za niego.

535
00:41:34,160 --> 00:41:36,240
Rety. Jak trudno.

536
00:41:38,600 --> 00:41:41,120
Ciężko poluźnić więzy.

537
00:41:43,880 --> 00:41:44,680
Boże.

538
00:41:45,160 --> 00:41:46,280
Ale trudno.

539
00:41:47,760 --> 00:41:49,840
Nie dam rady. Nie!

540
00:41:54,920 --> 00:41:59,080
Jestem wściekła i rozczarowana,
że mnie złapali.

541
00:41:59,160 --> 00:42:03,120
Mogłam iść sama na drabinę,
tak jak chciałam.

542
00:42:03,640 --> 00:42:08,760
Una miała odwagę spróbować,
ale dała się złapać na marne.

543
00:42:08,840 --> 00:42:14,400
Będzie jej jeszcze bardziej przykro,
że byłem tego świadkiem.

544
00:42:27,640 --> 00:42:31,720
Jest rozjuszony. Chwyciłem go za głowę.

545
00:42:31,800 --> 00:42:37,680
Dlatego Una nie powinna się
martwić wyłącznie pułapkami.

546
00:42:37,760 --> 00:42:43,520
Niedźwiedzia jama jest niebezpieczna.
Przytrzymam go.

547
00:42:45,360 --> 00:42:45,960
Chodźmy.

548
00:42:48,640 --> 00:42:50,320
Co zrobiłaś? Mówiłem,

549
00:42:50,400 --> 00:42:54,600
żebyś trzymała się z dala od
błyszczących przedmiotów,

550
00:42:54,680 --> 00:42:58,240
chyba,
że wiesz, co robisz. Wrócę po ciebie.

551
00:43:01,800 --> 00:43:06,760
Jestem zła, że zachowałam sie jak idiotka.
Pracowałam wczoraj ciężko,

552
00:43:06,840 --> 00:43:08,880
żeby wleźć dziś do pułapki.

553
00:43:10,280 --> 00:43:13,960
Jedna złapana. Nieźle. Chodźmy.

554
00:43:17,320 --> 00:43:18,640
Co? Jezu.

555
00:43:19,600 --> 00:43:20,840
Złapali kogoś.

556
00:43:21,320 --> 00:43:22,120
Boże.

557
00:43:23,080 --> 00:43:27,840
Szybko. To musi być Big Zuu.
Nie będzie zachwycony.

558
00:43:33,520 --> 00:43:39,280
Una wpadła w pułapkę,
ale na wolności jest nadal trójka.

559
00:43:39,840 --> 00:43:44,000
Muszę wejść wyżej, żeby mieć przewagę.

560
00:43:48,280 --> 00:43:55,200
Chcę się dostać do tunelu.
Spójrzmy na mapę. Jestem w dobrym miejscu.

561
00:43:55,760 --> 00:43:57,680
Tunel jest tutaj.

562
00:44:14,360 --> 00:44:17,160
Chodzenie w nieznane jest przerażające.

563
00:44:17,240 --> 00:44:20,600
Dajesz z siebie wszystko
fizycznie i psychicznie.

564
00:44:21,160 --> 00:44:22,240
Zeszłam z trasy.

565
00:44:23,840 --> 00:44:28,120
Musisz umieć czytać mapy,
czego nie potrafię.

566
00:44:30,000 --> 00:44:34,480
Jestem po złej stronie. Zgubiłam się.

567
00:44:35,480 --> 00:44:37,960
ODLEGŁOŚĆ DO WYJŚCIA – 202 M

568
00:44:38,440 --> 00:44:41,920
ODLEGŁOŚĆ DO WYJŚCIA – 12 M

569
00:44:45,200 --> 00:44:45,920
Drabina.

570
00:44:47,480 --> 00:44:48,280
Boże.

571
00:44:49,200 --> 00:44:53,040
Mam drabinę.
Nie wierzę. Jestem przeszczęśliwa.

572
00:44:56,600 --> 00:44:57,400
Boże.

573
00:44:59,880 --> 00:45:01,160
Czuję, że nadchodzi.

574
00:45:03,000 --> 00:45:05,040
A to? Idealnie.

575
00:45:05,520 --> 00:45:09,400
Potrzebuję czterech stopni.

576
00:45:09,880 --> 00:45:15,920
Ten? Za duży.
Nie. Chyba żartujecie. Muszę się wrócić.

577
00:45:16,000 --> 00:45:22,920
Namieszałam. Dwa pasują,
potrzebuję jeszcze dwóch. Muszę wracać.

578
00:45:23,720 --> 00:45:25,440
Wiem, gdzie są. Dam radę.

579
00:45:26,080 --> 00:45:28,120
Nie poddałam się.

580
00:45:40,200 --> 00:45:41,200
Są tam na dole?

581
00:45:50,960 --> 00:45:52,400
Jestem na widoku.

582
00:45:54,040 --> 00:45:54,840
Boże.

583
00:45:59,960 --> 00:46:02,760
Kto tam jest? To Bear.

584
00:46:06,120 --> 00:46:07,440
Przysięgam.

585
00:46:12,360 --> 00:46:13,960
Będę musiała się kiedyś ruszyć.

586
00:46:20,040 --> 00:46:21,120
To chyba nie on.

587
00:46:26,480 --> 00:46:33,160
Widziałem błysk w brązowej trawie.
Wyglądało na Mel. Jest tam ktoś jeszcze.

588
00:46:38,400 --> 00:46:39,280
To Zuu.

589
00:46:41,240 --> 00:46:45,480
Skoro oboje tam są,
muszą iść do wyjścia tunelem.

590
00:46:45,560 --> 00:46:46,960
Będzie ciekawie.

591
00:46:51,600 --> 00:46:55,480
Mam ich na oku.
Wydarzy się jedna z kilku rzeczy.

592
00:46:55,560 --> 00:47:01,440
Jedno z nich się potknie i go dorwę,
albo mnie dostrzegą i jedno ucieknie.

593
00:47:01,520 --> 00:47:05,920
Tak czy inaczej,
mam spore szanse dorwać jedno z nich.

594
00:47:14,840 --> 00:47:21,520
Jest tam. Boże.
Musiałam zdobyć więcej belek. Udało się.

595
00:47:27,640 --> 00:47:28,720
Potrzebuję chwili.

596
00:47:31,080 --> 00:47:37,920
Boże. Te dwie są spore.
Zostawię te małe i wezmę duże.

597
00:47:39,080 --> 00:47:45,520
Teraz muszę się wspiąć.
Ale ciężko. Chryste.

598
00:47:46,840 --> 00:47:50,360
Nie kłamali,
mówiąc, że będzie intensywnie.

599
00:47:52,920 --> 00:47:57,720
Przepraszam.
To było ohydne. Zzaraz zwymiotuję…

600
00:48:00,440 --> 00:48:06,440
Lottie zmierza do wyjścia z drabiną,
a Bear wciąż obserwuje Mel i Big Zuu.

601
00:48:10,680 --> 00:48:16,160
Jestem wykończona.
To najtrudniejsze, co zrobiłam.

602
00:48:18,160 --> 00:48:21,920
To nie żarty.
Nawet chowanie się jest trudne.

603
00:48:30,720 --> 00:48:36,160
Jestem spory, mamy upał. Jest ciężko.

604
00:48:54,480 --> 00:49:00,720
Mel wraca się w dół wzgórza.
Zuu idzie w stronę wyjścia tunelem.

605
00:49:00,800 --> 00:49:07,000
Nie widział mnie jeszcze.
Wygląda na zmęczonego. Czas się ruszyć.

606
00:49:16,080 --> 00:49:21,280
Jestem,
wyjście. Boże. Gdzies tu musi być kluczyk.

607
00:49:25,000 --> 00:49:30,640
Kluczyki otwierające tunel są w sawannie,
uwięzione w pułapce,

608
00:49:30,720 --> 00:49:33,720
która schwytała już jedną ofiarę.

609
00:49:34,280 --> 00:49:35,040
Chodźmy.

610
00:49:35,520 --> 00:49:38,240
Muszę się bardziej postarać.

611
00:49:42,120 --> 00:49:43,600
Pora uderzyć.

612
00:49:50,120 --> 00:49:52,800
Widzę go. Widzę Beara.

613
00:49:56,040 --> 00:49:56,840
Nie.

614
00:50:06,400 --> 00:50:11,000
Kusi mnie,
żeby pobiec, ale lepiej się wstrzymam.

615
00:50:11,080 --> 00:50:15,640
Oboje są w suchym korycie rzeki.
Zuu musi tędy wrócić,

616
00:50:15,720 --> 00:50:20,480
idąc do wyjścia tunelem. To chwilę potrwa.

617
00:50:21,520 --> 00:50:22,400
Było blisko.

618
00:50:22,920 --> 00:50:25,800
Co czyni Mel nowym celem.

619
00:50:32,480 --> 00:50:39,280
Mam szczeble, żeby wejść po drabinie.
Czułam, że jestem coraz bliżej.

620
00:50:43,960 --> 00:50:49,520
Jestem wykończona,
przytłoczona. Oby udało mi się dziś wyjść.

621
00:50:50,000 --> 00:50:56,840
Nie dam już rady. Jeśli nie pasują…
Duże były za duże, małe za…

622
00:50:58,520 --> 00:51:00,560
Nie dam rady, jeśli nie pasują.

623
00:51:05,000 --> 00:51:06,280
Nie mogę.

624
00:51:06,360 --> 00:51:13,360
Wróciłam do drabiny, znów nie pasowały.
Zużyłam całą energię na poważny błąd.

625
00:51:16,440 --> 00:51:21,080
Nie ma dla mnie nadziei. To koniec.

626
00:51:23,680 --> 00:51:30,080
Nie dam tak dłużej rady. Muszę się ukryć.
Szłam i wracała dwukrotnie. Padam.

627
00:51:30,160 --> 00:51:31,280
Nie dam rady.

628
00:51:37,200 --> 00:51:39,600
Liczę, że Bear mnie złapie.

629
00:51:50,880 --> 00:51:57,440
Boże. Co tu się dzieje? To chyba klatka,
a w niej Una. Rzucisz mi kluczyki?

630
00:51:59,240 --> 00:52:01,600
Mam jeden. Możesz go sobie wziąć.

631
00:52:01,680 --> 00:52:02,720
Dziękuję.

632
00:52:02,800 --> 00:52:04,880
Są trzy. Dasz mi je?

633
00:52:06,240 --> 00:52:07,400
Dziękuję bardzo.

634
00:52:10,200 --> 00:52:11,040
To drugi.

635
00:52:11,600 --> 00:52:12,480
Dzięki.

636
00:52:13,040 --> 00:52:16,080
Una ma złote serca.
Gdyby to był ktoś inny,

637
00:52:16,160 --> 00:52:21,520
wątpię, żeby dał mi kluczyki. To pokazuje,
jak cudownym jest człowiekiem.

638
00:52:21,600 --> 00:52:22,680
Dziękuję.

639
00:52:22,760 --> 00:52:23,480
Powodzenia, Zuu.

640
00:52:25,920 --> 00:52:27,840
ODLEGŁOŚĆ DO WYJŚCIA – 193 M

641
00:52:27,920 --> 00:52:31,640
ODLEGŁOŚĆ DO BEARA – 78 M

642
00:52:34,440 --> 00:52:39,120
Mam Mel. Niemal czuję jej strach.

643
00:52:41,040 --> 00:52:42,320
Poruszyła się.

644
00:53:02,520 --> 00:53:03,240
Jest tam.

645
00:53:03,800 --> 00:53:04,960
Czas na mój ruch.

