1
00:00:12,600 --> 00:00:14,200
<i>Pęknie.</i>

2
00:00:21,760 --> 00:00:24,240
Obiecuję, pomogę ci.

3
00:00:34,400 --> 00:00:36,000
<i>- Gotowa?
- Kontynuuj.</i>

4
00:00:44,320 --> 00:00:45,480
<i>Dokąd idziesz?</i>

5
00:00:46,160 --> 00:00:47,240
Lady Belle!

6
00:01:01,480 --> 00:01:02,680
Sneed.

7
00:01:05,040 --> 00:01:06,160
Rainsford, błagam.

8
00:01:07,320 --> 00:01:09,400
Nie pozwól, by matka zabroniła mi nauki.

9
00:01:09,480 --> 00:01:11,280
- Co jej powiesz?
- Prawdę.

10
00:01:34,720 --> 00:01:36,440
Szlag. Dziabnęła.

11
00:01:38,040 --> 00:01:39,920
Nie jest w stanie niczego dziabnąć.

12
00:01:40,560 --> 00:01:41,560
Faginie.

13
00:01:42,840 --> 00:01:45,920
Nikt ci nie mówił,
żeby się nie podkradać w kostnicy?

14
00:01:47,160 --> 00:01:49,320
Nie. Co knujesz?

15
00:01:51,720 --> 00:01:53,720
Kosz splatam, nie widać?

16
00:01:53,800 --> 00:01:55,280
Pali jak szatan.

17
00:01:55,360 --> 00:01:56,360
To płyn do balsamacji.

18
00:01:56,840 --> 00:01:58,960
Wypala gardło żywym ogniem.

19
00:01:59,040 --> 00:02:01,720
Pora na mnie.

20
00:02:03,400 --> 00:02:07,400
Mam spotkanie z Elizabeth Maxwell,
najbogatszą damą w mieście.

21
00:02:07,480 --> 00:02:09,560
Ponoć ma chrapkę na naszą ziemię.

22
00:02:09,640 --> 00:02:11,480
Załatwi nam wujaszka.

23
00:02:12,680 --> 00:02:13,680
A mnie – wolność.

24
00:02:13,760 --> 00:02:15,760
Tak, tak. Wolność.

25
00:02:16,520 --> 00:02:19,520
Doprawdy godny napitek.

26
00:02:21,360 --> 00:02:22,720
A to co?

27
00:02:24,240 --> 00:02:25,360
Nie radzę.

28
00:02:30,360 --> 00:02:32,600
Dlaczego podjęła się operacji?

29
00:02:32,680 --> 00:02:35,560
- Zapewniam, nie wiedziałem.
- Musiałam coś zrobić.

30
00:02:36,160 --> 00:02:39,040
Miała tętniaka. Znam to uczucie.

31
00:02:39,120 --> 00:02:41,480
Ból, panikę, lęk.

32
00:02:41,560 --> 00:02:43,840
Trzeba było poszukać lekarza.

33
00:02:43,920 --> 00:02:47,160
Tego, który moje cierpienie
zbył jako histerię i kobiece bolączki?

34
00:02:48,080 --> 00:02:51,200
Tylko ja w kolonii
potrafię to diagnozować i leczyć.

35
00:02:52,880 --> 00:02:57,400
Doktorze, osobiście wypłacę
rodzinie zmarłej odszkodowanie.

36
00:02:58,200 --> 00:03:01,080
A przyuczanie mojej córki
niniejszym się kończy.

37
00:03:02,480 --> 00:03:04,240
- Ma pan coś do dodania?
- Tak.

38
00:03:06,320 --> 00:03:08,280
Mylisz się, pani.

39
00:03:10,760 --> 00:03:12,560
Lady Belle podjęła słuszną decyzję.

40
00:03:13,680 --> 00:03:18,200
W obliczu braku innych lekarzy
postanowiła przeprowadzić

41
00:03:18,720 --> 00:03:21,320
ratujący życie zabieg.
Większość by się nie odważyła.

42
00:03:21,400 --> 00:03:24,040
Mimo to pacjentka nie żyje. Dlaczego?

43
00:03:24,920 --> 00:03:26,760
Bo to się czasami zdarza.

44
00:03:27,640 --> 00:03:30,520
Im więcej lekarzy,
tym większa szansa na przetrwanie.

45
00:03:32,200 --> 00:03:35,040
- To nie jej wina.
- A czyja?

46
00:03:35,120 --> 00:03:37,360
Z całym szacunkiem, lecz twoja, pani.

47
00:03:37,960 --> 00:03:38,960
Gubernatora.

48
00:03:41,120 --> 00:03:42,120
Moja.

49
00:03:43,640 --> 00:03:44,640
Idziemy na dno.

50
00:03:45,880 --> 00:03:48,680
Szpital potrzebuje
każdego bystrego umysłu.

51
00:03:49,400 --> 00:03:50,840
A umysł lady Belle jest

52
00:03:52,640 --> 00:03:53,680
wyjątkowy.

53
00:03:55,240 --> 00:03:58,680
Jeśli jej to odbierzemy,
więcej osób straci życie.

54
00:04:02,040 --> 00:04:03,520
Proszę to przemyśleć.

55
00:04:07,280 --> 00:04:11,320
SPRYCIARZ

56
00:04:17,440 --> 00:04:20,520
{\an8}Wezwałem cię tu dziś,
bowiem słyszałem plotki,

57
00:04:20,600 --> 00:04:24,120
iż twoja wiara może się chwiać.

58
00:04:24,800 --> 00:04:27,240
W życiu. Jam pobożny.

59
00:04:28,360 --> 00:04:29,560
Porządny.

60
00:04:33,240 --> 00:04:35,240
{\an8}FAGIN & SYN
ZIEMIA NA SPRZEDAŻ

61
00:04:35,320 --> 00:04:38,800
{\an8}„Ziemia płodna jak twe ambicje”.

62
00:04:41,960 --> 00:04:44,400
Przeklęty krętacz, zakichany...

63
00:04:44,480 --> 00:04:46,920
Bracie, cóż to za wybuch?

64
00:04:47,600 --> 00:04:51,200
Drzewiej i mną targały wątpliwości.

65
00:04:51,920 --> 00:04:53,320
- Doprawdy?
- Tak.

66
00:04:53,880 --> 00:04:58,280
Ale gdy stałem już na krawędzi,
w mym życiu pojawił się pasterz.

67
00:04:58,880 --> 00:05:01,000
Człowiek wielkiej wiary.

68
00:05:01,600 --> 00:05:05,200
Kazał mi się modlić,
mając w sercu to brzemię.

69
00:05:05,280 --> 00:05:09,120
Me myśli cudem się przejaśniły.

70
00:05:10,160 --> 00:05:12,680
Zaprawdę, bracie, zrób to samo.

71
00:05:13,880 --> 00:05:14,880
Módl się.

72
00:05:16,880 --> 00:05:18,040
Tak, tak.

73
00:05:36,000 --> 00:05:38,880
Boże, jeśli tam jesteś,

74
00:05:39,520 --> 00:05:41,520
a obaj wiemy, że to wątpliwe,

75
00:05:43,560 --> 00:05:49,800
pomóż mi zmiażdżyć Fagina
jak parszywego karalucha, którym jest.

76
00:05:54,560 --> 00:05:55,560
Amen.

77
00:05:58,200 --> 00:05:59,240
Panie Faginie.

78
00:06:03,440 --> 00:06:04,920
Potrzebuję odpowiedzi, milady.

79
00:06:05,000 --> 00:06:07,840
Swoje pan już dziś powiedział.

80
00:06:07,920 --> 00:06:09,320
- Lady Fanny.
- Tak.

81
00:06:09,400 --> 00:06:10,680
Dzień dobry.

82
00:06:13,160 --> 00:06:14,480
Coś wspaniałego.

83
00:06:14,560 --> 00:06:16,080
Nieprawdaż?

84
00:06:16,160 --> 00:06:18,520
Powiedziałam znajomkom, a oni swoim.

85
00:06:18,600 --> 00:06:20,760
Większej szachrajki nie widziałem.

86
00:06:20,840 --> 00:06:23,480
- Kiedy przyjdzie ta cała Maxwell?
- Teraz.

87
00:06:24,600 --> 00:06:27,200
Ja do niejakiego Fagina.

88
00:06:28,960 --> 00:06:30,560
Tędy, szanowna pani.

89
00:06:30,640 --> 00:06:32,200
Lady Fanny.

90
00:06:32,720 --> 00:06:34,600
Plotki nie kłamią.

91
00:06:35,800 --> 00:06:38,240
Nóż nie jest jej obcy,
więc zważaj na słowa.

92
00:06:38,320 --> 00:06:40,760
Rozluźnij się.

93
00:06:41,400 --> 00:06:43,640
Dotąd byłem rozluźniony.

94
00:06:43,720 --> 00:06:44,720
FAGIN & SYN

95
00:06:52,040 --> 00:06:55,080
Oto pan Fagin.

96
00:06:57,640 --> 00:06:58,760
Pani Maxwell.

97
00:06:59,880 --> 00:07:02,400
Ponoć dysponuje pan wielce płodną ziemią.

98
00:07:03,760 --> 00:07:05,680
Niemalże do bólu.

99
00:07:06,240 --> 00:07:09,200
Wciąż mam pod paznokciami tę żyzną glebę.

100
00:07:10,000 --> 00:07:11,160
Są tam pastwiska?

101
00:07:11,240 --> 00:07:12,440
Bezkresne.

102
00:07:12,520 --> 00:07:14,480
Jak okiem sięgnąć. I dalej.

103
00:07:15,240 --> 00:07:20,240
Wie pan, na czym zbił fortunę
mój świętej pamięci mąż?

104
00:07:20,720 --> 00:07:22,360
Nauczał manier, jak mniemam.

105
00:07:25,920 --> 00:07:29,240
Nikt tak sprawnie jak on
nie kastrował merynosów.

106
00:07:33,160 --> 00:07:34,240
To jego nóż.

107
00:07:36,520 --> 00:07:38,120
Chcę nabyć pańską ziemię,

108
00:07:38,600 --> 00:07:43,320
bowiem jeśli to prawda, co pan mówi,
a wierzę, jeśli lady Fanny za pana ręczy,

109
00:07:44,040 --> 00:07:46,680
to nie chcę, by wpadła w cudze łapska.

110
00:07:48,400 --> 00:07:49,920
Proszę się zbliżyć.

111
00:07:50,520 --> 00:07:53,240
Jeśli mnie pan oszuka...

112
00:07:58,040 --> 00:08:00,440
Takiego losu się spodziewam.

113
00:08:05,720 --> 00:08:07,920
Kupię 2000 akrów.

114
00:08:11,360 --> 00:08:13,520
Resztę pan dostanie, gdy ujrzę te ziemie.

115
00:08:33,440 --> 00:08:36,600
Wujaszku, doszły mnie pewne słuchy.

116
00:08:37,120 --> 00:08:40,120
Elity tłumnie kupują ziemię
w centralnej Australii.

117
00:08:40,680 --> 00:08:43,400
Nie oddałeś jeszcze kontynentu koronie?

118
00:08:43,480 --> 00:08:44,480
Co takiego?

119
00:08:46,120 --> 00:08:48,520
Nie, tam jeszcze nie byliśmy.

120
00:08:49,120 --> 00:08:50,960
Nawet Elizabeth Maxwell coś nabyła.

121
00:08:51,040 --> 00:08:52,400
Pani Maxwell?

122
00:08:54,000 --> 00:08:55,680
Słyszałem, że ją warto naśladować.

123
00:08:57,360 --> 00:08:58,920
Inspektor Boxer.

124
00:08:59,000 --> 00:09:01,240
Całe szczęście.

125
00:09:01,320 --> 00:09:02,320
Przepraszam.

126
00:09:02,960 --> 00:09:05,280
- Możemy pomówić na osobności?
- Nie.

127
00:09:06,160 --> 00:09:07,480
Śmiało.

128
00:09:12,760 --> 00:09:13,960
Znaleziono Phineasa.

129
00:09:15,640 --> 00:09:17,040
- Nie żyje.
- O nie.

130
00:09:17,120 --> 00:09:19,240
Moi ludzie znaleźli go dziś w Łokciu.

131
00:09:20,600 --> 00:09:21,960
Zakrztusiłaś się?

132
00:09:22,880 --> 00:09:25,160
Nie do wiary.

133
00:09:26,760 --> 00:09:28,720
Koktajle robił wyśmienite.

134
00:09:29,280 --> 00:09:30,280
Tak.

135
00:09:31,360 --> 00:09:32,600
To napad rabunkowy?

136
00:09:33,160 --> 00:09:36,120
Nie, wyrachowane morderstwo.
Ciało skrzętnie ukryto.

137
00:09:37,160 --> 00:09:39,080
Wypłynęło z kanałów.

138
00:09:40,200 --> 00:09:41,960
- Przepraszam.
- Dobry Boże.

139
00:09:42,680 --> 00:09:44,480
Mieszkaniec mego domostwa.

140
00:09:44,560 --> 00:09:45,680
Owszem.

141
00:09:45,760 --> 00:09:49,600
Do czasu znalezienia zabójcy radzę,
aby lady Belle zaniechała pomocy

142
00:09:49,680 --> 00:09:51,680
- w Łokciu Diabła.
- Co takiego?

143
00:09:54,400 --> 00:09:57,640
Myślałam, że rozdajesz opatrunki
na placu targowym.

144
00:09:57,720 --> 00:09:59,640
Łokieć potrzebuje ich bardziej.

145
00:09:59,720 --> 00:10:02,720
Może powiesz coś córce?

146
00:10:03,840 --> 00:10:05,120
- Edmundzie.
- Proszę?

147
00:10:06,360 --> 00:10:07,360
No tak.

148
00:10:07,840 --> 00:10:10,680
Koniec z opatrunkami na placu.

149
00:10:12,000 --> 00:10:15,560
Inspektorze,
gdzie będzie najbezpieczniejsza?

150
00:10:15,640 --> 00:10:17,800
Nie chcę jej stracić.

151
00:10:17,880 --> 00:10:19,480
Proponuję miejsce,

152
00:10:19,560 --> 00:10:21,600
w którym jej duch i intelekt rozkwitną.

153
00:10:27,120 --> 00:10:29,240
Proszę odprowadzić ją do szpitala.

154
00:10:29,320 --> 00:10:33,280
Wznowi pracę
pod czujnym okiem doktora Sneeda.

155
00:10:34,560 --> 00:10:37,720
Wieczorem oczekuję informacji
na temat śledztwa.

156
00:10:38,280 --> 00:10:40,480
- Dziękuję.
- Nie zrozum mnie źle.

157
00:10:41,040 --> 00:10:44,000
To dlatego, żebyś nie chodziła do Łokcia.

158
00:10:44,560 --> 00:10:46,640
Skłam, a to stracisz.

159
00:10:47,360 --> 00:10:49,240
Poproszę mleko.

160
00:10:55,600 --> 00:10:56,600
Dziękuje.

161
00:11:01,320 --> 00:11:05,480
Tak. Dwa tysiące akrów.

162
00:11:05,560 --> 00:11:08,280
A wszyscy zawsze we mnie wątpili.

163
00:11:08,360 --> 00:11:10,560
- Co za radosny dzień!
- Dzięki wytrwałości...

164
00:11:10,640 --> 00:11:12,560
- Przybył tu.
- Kto?

165
00:11:12,640 --> 00:11:16,880
Ludwig Leichhardt!
Największy odkrywca w historii!

166
00:11:23,840 --> 00:11:25,000
Port Victory!

167
00:11:26,560 --> 00:11:30,280
Tu jest moje miejsce, przyjaciele.

168
00:11:30,360 --> 00:11:35,360
Przybyłem z niezbadanego serca Australii.

169
00:11:35,880 --> 00:11:38,600
Zostało zbadane!

170
00:11:41,280 --> 00:11:42,280
O rety.

171
00:11:42,360 --> 00:11:43,920
Jak wygląda?

172
00:11:44,000 --> 00:11:46,320
To mroźne piekło.

173
00:11:46,400 --> 00:11:48,560
Pełne zamieci i lodowców.

174
00:11:49,680 --> 00:11:53,400
Żarłocznych bestii.
Straciłem wielu towarzyszy.

175
00:11:53,480 --> 00:11:55,000
Kiepskie miejsce dla owiec.

176
00:11:55,080 --> 00:11:56,200
Zewrzyjże jadaczkę!

177
00:11:56,280 --> 00:12:02,280
Mieszkać się tam nie da.
Wszędzie lód i śnieg.

178
00:12:02,360 --> 00:12:04,560
Jakby mi do herbaty nasrał.

179
00:12:04,640 --> 00:12:11,000
Teraz i wy możecie
wyruszyć ze mną w tę podróż.

180
00:12:11,640 --> 00:12:15,840
<i>Niezbadany ląd:
przygody Ludwiga Leichhardta!</i>

181
00:12:17,960 --> 00:12:19,800
Komu, komu, bo idę do domu?

182
00:12:28,960 --> 00:12:30,040
Nie.

183
00:12:36,840 --> 00:12:38,320
Ma ojciec w pieczy ubogich?

184
00:12:42,800 --> 00:12:44,920
Tak, pani.

185
00:12:46,240 --> 00:12:50,120
To dobrze.
Zwykle bywam u naszego kapelana.

186
00:12:50,960 --> 00:12:53,360
Czy ojca kościół udziela rozgrzeszenia

187
00:12:53,440 --> 00:12:55,920
w zamian za niewielką darowiznę?

188
00:12:59,360 --> 00:13:00,600
Ależ oczywiście.

189
00:13:01,680 --> 00:13:05,600
Im większą, tym szybciej.

190
00:13:06,280 --> 00:13:08,800
Jack, prędko.

191
00:13:08,880 --> 00:13:11,320
- Jestem zajęty.
- Chodzi o Fagina.

192
00:13:11,400 --> 00:13:13,320
Kiepska sprawa.

193
00:13:16,440 --> 00:13:18,240
Wybacz. Tak?

194
00:13:20,120 --> 00:13:24,120
Weź choć kęs, Norbercie. Szeroko.

195
00:13:31,120 --> 00:13:32,280
Myślałem, że umiera.

196
00:13:32,840 --> 00:13:33,840
Jego marzenia umarły.

197
00:13:33,920 --> 00:13:36,280
Jak i moja działka w tym przekręcie.

198
00:13:37,440 --> 00:13:40,360
Dostał racuchy, wędzone śledzie i nic.
Chyba już po nim.

199
00:13:40,440 --> 00:13:42,440
Nic mu nie jest. Idę.

200
00:13:42,520 --> 00:13:45,200
Jesteśmy skończeni.

201
00:13:46,000 --> 00:13:48,800
Nigdy nie zrzucisz tych okowów.

202
00:13:51,200 --> 00:13:53,600
Coś narobił?

203
00:13:54,080 --> 00:13:57,280
Sprzedałem 2000 akrów za 1000 funtów.

204
00:13:58,560 --> 00:13:59,720
To chyba dobrze?

205
00:14:00,400 --> 00:14:02,080
Nie. Wszystko stracone.

206
00:14:03,080 --> 00:14:06,240
Do miasta zajechał odkrywca. Był tam.

207
00:14:06,320 --> 00:14:08,240
Te ziemie to mrzonki.

208
00:14:08,320 --> 00:14:12,000
Fundament naszej fortuny legł w gruzach.

209
00:14:13,040 --> 00:14:14,400
Kto by się spodziewał?

210
00:14:14,480 --> 00:14:17,600
W centrum Australii nie ma żyznych ziem.

211
00:14:17,680 --> 00:14:19,840
Tylko lód i mroźny wicher.

212
00:14:19,920 --> 00:14:20,920
Zaczekaj.

213
00:14:21,560 --> 00:14:23,560
Ty sprzedajesz tam ziemię,

214
00:14:23,640 --> 00:14:25,400
ale pojawił się ktoś, kto tam był?

215
00:14:25,480 --> 00:14:29,440
Zjawił się bezczelnie na placu targowym.

216
00:14:29,520 --> 00:14:32,960
I zamiast poinformować
Towarzystwo Geograficzne czy Kompanię,

217
00:14:33,040 --> 00:14:35,800
postanowił ogłosić to tutaj?

218
00:14:36,280 --> 00:14:38,440
Uszu nie umyłeś?

219
00:14:39,200 --> 00:14:40,720
Skąd wiesz, że tam był?

220
00:14:40,800 --> 00:14:43,280
Tak powiedział.

221
00:14:46,240 --> 00:14:48,240
Mam ci przeliterować?

222
00:14:53,480 --> 00:14:55,560
- On kłamie!
- Tak.

223
00:14:55,640 --> 00:14:57,480
To ci parszywiec!

224
00:14:58,160 --> 00:15:00,560
Resztek godności nie ma.

225
00:15:00,640 --> 00:15:04,480
Zapchlony obszczymur
cuchnący niczym zgniły kuter!

226
00:15:05,560 --> 00:15:06,880
Rób swoje.

227
00:15:06,960 --> 00:15:09,720
Platyna przepadła. Potrzebuję gotówki.

228
00:15:09,800 --> 00:15:11,560
A tego kanciarza rozpracuj.

229
00:15:12,080 --> 00:15:13,360
Byle mądrze.

230
00:15:13,440 --> 00:15:14,560
Czyli subtelnie.

231
00:15:15,480 --> 00:15:16,640
Subtelnie.

232
00:15:17,280 --> 00:15:19,160
To moje drugie imię!

233
00:15:19,240 --> 00:15:20,320
Zaczekaj.

234
00:15:23,360 --> 00:15:25,320
Nie działaj pochopnie.

235
00:15:25,400 --> 00:15:28,320
- Nigdy w życiu.
- Uważaj, co powiesz.

236
00:15:28,400 --> 00:15:31,400
Leichhardt! Na słówko!

237
00:15:32,400 --> 00:15:33,400
Wyłaź!

238
00:15:36,240 --> 00:15:37,400
Tak.

239
00:15:37,480 --> 00:15:41,120
Wielki Leichhardt to nie tylko kłamca,
ale też tchórz.

240
00:15:41,200 --> 00:15:44,600
Boi się stawić czoła człowiekowi,
który odwiedził te ziemie

241
00:15:44,680 --> 00:15:46,240
i odniósł zgoła inne wrażenie.

242
00:15:46,720 --> 00:15:48,320
Przepraszam.

243
00:15:48,400 --> 00:15:52,120
Udzielałem lekcji botaniki.

244
00:15:53,120 --> 00:15:55,360
Pan też jest odkrywcą?

245
00:15:55,440 --> 00:15:57,680
Czcigodny Norbert Fagin.

246
00:15:57,760 --> 00:16:00,360
Słyszał pan zapewne
o moich wyprawach po Lewancie.

247
00:16:01,480 --> 00:16:02,480
Nie.

248
00:16:02,560 --> 00:16:04,400
Dostał pan już egzemplarz

249
00:16:04,480 --> 00:16:07,520
moich <i>Przygód Ludwiga Leichhardta?</i>

250
00:16:07,600 --> 00:16:10,520
Tyłka wisielcowi
bym tym ścierwem nie podtarł.

251
00:16:10,600 --> 00:16:13,160
Głosisz pan blagę o tych ziemiach,

252
00:16:13,240 --> 00:16:14,560
a my na to nie pozwolimy!

253
00:16:15,560 --> 00:16:17,120
Był pan tam?

254
00:16:17,200 --> 00:16:19,280
Po wielokroć.

255
00:16:19,360 --> 00:16:22,800
Widziałem olbrzymie pola.
Oddychałem czystym powietrzem.

256
00:16:22,880 --> 00:16:26,160
Nikt się nie nabierze
na te tanie sztuczki!

257
00:16:26,240 --> 00:16:29,360
Sam diabeł wstydziłby się
takiego pośmiewiska!

258
00:16:29,440 --> 00:16:32,080
Proszę uważać, to <i>Dendrocnide moroides.</i>

259
00:16:32,160 --> 00:16:33,400
{\an8}NIE DOTYKAĆ

260
00:16:33,480 --> 00:16:36,480
{\an8}Sroides. Co to za dyrdymały?

261
00:16:36,960 --> 00:16:38,000
{\an8}Spójrzcie, ludziska.

262
00:16:38,080 --> 00:16:41,400
{\an8}Wielki odkrywca drży przed byle chwastem.

263
00:16:41,480 --> 00:16:43,760
{\an8}Z takimi sztuczkami
to do przydrożnej karczmy.

264
00:16:43,840 --> 00:16:47,480
{\an8}Patrzcie i podziwiajcie.

265
00:16:53,240 --> 00:16:56,120
Chwaścior zafajdany!

266
00:16:56,200 --> 00:16:57,480
Chwalmy Pana.

267
00:17:13,880 --> 00:17:17,120
Dziękuję za wstawiennictwo.

268
00:17:18,240 --> 00:17:20,760
Nie ciesz się tak.

269
00:17:20,840 --> 00:17:22,440
Szpital cię potrzebuje.

270
00:17:23,040 --> 00:17:25,480
Mówiłeś, że kobiety
nie mogą być lekarzami.

271
00:17:25,560 --> 00:17:28,560
Tak twierdzę.
Ale ty jesteś zdolniejsza od pielęgniarki.

272
00:17:29,400 --> 00:17:32,640
Będziesz moją studentką. Podległą mnie.

273
00:17:35,280 --> 00:17:36,280
A jak zadbać o to,

274
00:17:37,880 --> 00:17:40,240
żebym nie widywała doktora Dawkinsa?

275
00:17:41,760 --> 00:17:43,840
Jeśli chodzi o twoją matkę,

276
00:17:43,920 --> 00:17:46,720
zaplanuję harmonogram tak,
abyście się nie widywali.

277
00:17:46,800 --> 00:17:48,320
Jak to ma pomóc szpitalowi?

278
00:17:49,160 --> 00:17:52,160
Życie to nieustanna walka z ryzykiem.

279
00:17:53,000 --> 00:17:56,000
Potrzebuję wszelkiej pomocy,
by choć trochę opanować chaos.

280
00:17:57,120 --> 00:18:00,520
To ty musisz uważać.

281
00:18:01,760 --> 00:18:05,000
Jeśli was przyłapią, ja nic nie wiem.

282
00:18:11,120 --> 00:18:13,680
Tim, tamto pituri...

283
00:18:13,760 --> 00:18:15,160
- Zadziałało?
- Tak.

284
00:18:15,240 --> 00:18:17,000
Dodało energii i odwagi.

285
00:18:17,840 --> 00:18:20,440
- Mówiłem.
- Masz tego więcej?

286
00:18:20,520 --> 00:18:22,760
Sypiam po mniej niż trzy godziny.

287
00:18:23,520 --> 00:18:24,520
Proszę ze mną.

288
00:18:34,840 --> 00:18:35,840
Tutaj.

289
00:18:40,520 --> 00:18:41,520
Co tu robisz?

290
00:18:41,600 --> 00:18:43,640
Decyzja matki. I Sneeda, uwierzysz?

291
00:18:43,720 --> 00:18:45,200
- Co?
- Mogę tu bywać.

292
00:18:45,760 --> 00:18:47,880
Ale nie mogą nas razem widywać.

293
00:18:47,960 --> 00:18:50,440
Choć Sneed przymknie oko.

294
00:18:50,520 --> 00:18:51,520
Naprawdę?

295
00:18:52,360 --> 00:18:55,040
Zatem pozostaje tylko profesor.

296
00:18:55,520 --> 00:18:58,040
Nic prostszego.
Postawię kogoś przy wejściu

297
00:18:58,120 --> 00:19:00,440
na wypadek wizyty Boxera czy twojej matki.

298
00:19:00,520 --> 00:19:03,080
Tu jesteśmy bezpieczni.

299
00:19:06,520 --> 00:19:09,040
Chyba wyciągnąłeś tę rzęsę.

300
00:19:09,120 --> 00:19:11,360
- Tak.
- Darujcie sobie.

301
00:19:11,440 --> 00:19:12,520
Martha się obudziła.

302
00:19:14,320 --> 00:19:15,320
Kto to?

303
00:19:16,520 --> 00:19:17,520
Twoja pacjentka.

304
00:19:33,520 --> 00:19:34,520
W porządku?

305
00:19:35,520 --> 00:19:37,080
Tak. A co?

306
00:19:38,520 --> 00:19:41,120
Zaraz sobie rękę wykręcisz.

307
00:19:42,200 --> 00:19:44,240
Lepiej ty się nią zajmij.

308
00:19:44,320 --> 00:19:45,520
Belle.

309
00:19:48,840 --> 00:19:49,880
Utrata pacjenta

310
00:19:52,320 --> 00:19:53,520
to wielki ciężar.

311
00:19:56,320 --> 00:19:58,320
Myślałam, że wiem, co robię, ale...

312
00:20:00,720 --> 00:20:02,960
- A jeśli znów...
- Przestań.

313
00:20:04,520 --> 00:20:06,760
To ci odbierze pewność siebie.

314
00:20:09,520 --> 00:20:11,040
Zaufaj przeczuciu.

315
00:20:11,120 --> 00:20:13,400
- Wtedy się myliło.
- Nie.

316
00:20:13,480 --> 00:20:15,360
Wykonałem sekcję zwłok.

317
00:20:16,040 --> 00:20:18,720
Diagnoza była trafna.

318
00:20:19,640 --> 00:20:21,760
Ale nie zawsze możemy wygrać ze śmiercią.

319
00:20:21,840 --> 00:20:23,600
A jeśli stracimy pewność siebie,

320
00:20:25,040 --> 00:20:27,200
poddamy się, zanim spróbujemy.

321
00:20:46,840 --> 00:20:48,440
Nic pani nie będzie.

322
00:20:48,520 --> 00:20:49,880
Wszystko w porządku.

323
00:20:49,960 --> 00:20:51,080
Doktor się zna.

324
00:20:53,520 --> 00:20:54,720
Czemu ma suknię?

325
00:20:54,800 --> 00:20:57,240
Nie pozwoliła nam jej zdjąć.

326
00:21:02,720 --> 00:21:04,520
Dzień dobry.

327
00:21:05,680 --> 00:21:08,120
Jestem lady Belle. Studiuję medycynę.

328
00:21:10,760 --> 00:21:13,440
Czy zataiła coś pani przed lekarzami?

329
00:21:14,040 --> 00:21:15,320
Mężczyznami.

330
00:21:16,280 --> 00:21:18,800
Nie jestem w ciąży. To niemożliwe.

331
00:21:19,560 --> 00:21:21,720
Ale kaznodzieja powiedział,

332
00:21:21,800 --> 00:21:24,440
że Bóg objawia gniew
poprzez dolegliwości cielesne.

333
00:21:24,520 --> 00:21:26,600
- Dolegliwości?
- To moja wina.

334
00:21:26,680 --> 00:21:28,480
Ukradłam tę suknię.

335
00:21:29,080 --> 00:21:31,960
Jest taka piękna. Mnie na nią nie stać.

336
00:21:32,760 --> 00:21:34,520
Pokażesz mi te dolegliwości?

337
00:21:36,280 --> 00:21:37,520
Proszę.

338
00:21:52,080 --> 00:21:53,840
Wiem, że cierpisz.

339
00:22:01,600 --> 00:22:02,720
Boże drogi.

340
00:22:10,240 --> 00:22:12,120
Ślady jak wzór na sukni.

341
00:22:12,960 --> 00:22:14,720
Jak to możliwe?

342
00:22:17,040 --> 00:22:18,760
Zielony barwnik zawiera arszenik.

343
00:22:20,040 --> 00:22:22,200
- Arszenik?
- Doprawdy?

344
00:22:23,240 --> 00:22:24,520
Otruła ją suknia?

345
00:22:25,360 --> 00:22:27,960
Bujdy dla dzieci.

346
00:22:28,680 --> 00:22:30,560
Dochodziło już do zatrucia...

347
00:22:30,640 --> 00:22:34,240
Czytałem te prace. Ale nie przez suknie.

348
00:22:35,680 --> 00:22:37,880
Pozwoliła mi się zbadać.

349
00:22:37,960 --> 00:22:40,760
Ślady pokrywają się ze wzorem na tkaninie.

350
00:22:40,840 --> 00:22:43,240
To nie od ciąży.

351
00:22:43,320 --> 00:22:46,960
Nie możemy ryzykować
niebezpiecznej operacji.

352
00:22:47,040 --> 00:22:48,520
Mamy pewność.

353
00:22:50,880 --> 00:22:52,320
Proszę o godzinę.

354
00:22:52,400 --> 00:22:54,680
Lady Belle zdoła to udowodnić.

355
00:22:57,400 --> 00:22:58,520
Prawda?

356
00:23:01,520 --> 00:23:02,520
Tak.

357
00:23:15,600 --> 00:23:17,040
Ładna fryzura.

358
00:23:19,080 --> 00:23:23,000
Stanowi doskonałą oprawę dla lica.

359
00:23:24,720 --> 00:23:26,680
Cuchniesz alkoholem.

360
00:23:26,760 --> 00:23:29,480
Dickie, stary druhu. Znalazłem.

361
00:23:30,520 --> 00:23:31,720
Zagramy w gęś.

362
00:23:32,360 --> 00:23:37,120
Strategia, konsekwencje
i walka bez pardonu.

363
00:23:37,200 --> 00:23:39,720
Zawsze z tobą wygrywałem, Edders.

364
00:23:39,800 --> 00:23:43,280
Może z wiekiem los się odmienił.

365
00:23:43,360 --> 00:23:44,440
To się okaże.

366
00:23:45,080 --> 00:23:47,720
Zamierzasz dziś w ogóle zarządzać kolonią?

367
00:23:47,800 --> 00:23:49,680
Przestań, Janey.

368
00:23:49,760 --> 00:23:51,720
Dżentelmen w piątek nie zarządza.

369
00:23:54,800 --> 00:23:57,120
To co, o funta?

370
00:23:57,200 --> 00:23:59,000
O dwadzieścia. Brandy?

371
00:23:59,800 --> 00:24:01,000
Prawdziwy z ciebie diabeł.

372
00:24:01,520 --> 00:24:02,520
O tak.

373
00:24:05,560 --> 00:24:06,560
To prawda.

374
00:24:08,760 --> 00:24:12,160
{\an8}NIEZBADANY LĄD:
PRZYGODY LUDWIGA LEICHHARDTA

375
00:24:12,240 --> 00:24:13,840
Nadają się na prezent.

376
00:24:14,440 --> 00:24:18,400
Dla kochanków, dzieci i rodziców.

377
00:24:22,240 --> 00:24:27,120
Sam Duch Święty mi pana zesłał.

378
00:24:28,440 --> 00:24:31,960
Pomoże mi pan ukręcić łeb
czającemu się wśród nas wężowi.

379
00:24:34,280 --> 00:24:35,640
Norbertowi Faginowi.

380
00:24:37,600 --> 00:24:41,200
W rzeczy samej, odstrasza mi klientów.

381
00:24:41,680 --> 00:24:43,000
Sieje wątpliwość.

382
00:24:43,720 --> 00:24:45,360
Nie chcemy wątpliwości.

383
00:24:45,440 --> 00:24:49,360
Te szkodzą datkom i sprzedaży.

384
00:24:50,440 --> 00:24:53,040
Mamy zatem wspólny interes.

385
00:24:55,480 --> 00:24:58,600
Pragmatyczny ojciec jak na kaznodzieję.

386
00:24:59,240 --> 00:25:00,760
Co ojciec proponuje?

387
00:25:01,440 --> 00:25:05,360
Zorganizuje pan debatę na temat tych ziem.

388
00:25:05,440 --> 00:25:07,680
Przywróci pan ludziom wiarę.

389
00:25:09,960 --> 00:25:14,280
Pan Fagin, choć niedomaga,
potrafi być przekonujący.

390
00:25:14,880 --> 00:25:15,920
To bez znaczenia.

391
00:25:16,880 --> 00:25:19,080
Mam doskonałego świadka,

392
00:25:19,160 --> 00:25:22,320
którego słowa podważą jego wiarygodność.

393
00:25:23,160 --> 00:25:26,680
Ujawnię go po południu.

394
00:25:28,200 --> 00:25:31,880
Za niewielką darowiznę z kościoła.

395
00:25:46,920 --> 00:25:49,520
Pracowałem
nad ciekawym przypadkiem z Belle,

396
00:25:49,600 --> 00:25:51,160
zanim się zjawiłeś.

397
00:25:52,240 --> 00:25:55,160
Masz ty w sobie iskrę człowieczeństwa?

398
00:25:55,880 --> 00:25:58,840
Zaatakowała mnie potworna roślina.

399
00:25:59,920 --> 00:26:02,920
Kreatura zrodzona z diabelskiego łona.

400
00:26:03,800 --> 00:26:05,280
Choć z Leichhardtem wygrałem.

401
00:26:06,120 --> 00:26:08,520
- Możesz poruszać kończynami?
- Tylko ustami.

402
00:26:09,080 --> 00:26:10,080
Szkoda.

403
00:26:11,600 --> 00:26:14,600
Jak się czuje mój druh? Martwię się.

404
00:26:15,200 --> 00:26:17,440
Dobrze, lecz nie może mówić.

405
00:26:17,520 --> 00:26:18,840
Podałem mu środek,

406
00:26:18,920 --> 00:26:21,560
który rozluźnia mięśnie szczęki.

407
00:26:22,440 --> 00:26:23,640
To moja wina.

408
00:26:23,720 --> 00:26:26,560
Po co ja tam postawiłem
tę szatańską roślinę?

409
00:26:27,200 --> 00:26:32,080
Pragnę jednak rozwiązać nasz spór
w dobrej wierze.

410
00:26:32,160 --> 00:26:34,360
Dziś po południu, w debacie.

411
00:26:35,600 --> 00:26:36,600
Bez sztuczek.

412
00:26:36,680 --> 00:26:40,160
Niech to będzie
dżentelmeńska rozmowa o odkryciach.

413
00:26:40,240 --> 00:26:43,080
Niech ludzie sami zdecydują.

414
00:26:47,000 --> 00:26:48,200
Wyzdrowieje?

415
00:26:51,120 --> 00:26:52,200
Tak.

416
00:27:06,440 --> 00:27:08,440
Niech doda ci sił.

417
00:27:20,560 --> 00:27:21,560
Dzień dobry.

418
00:27:28,360 --> 00:27:31,000
Dodaję kwas solny do próbki sukni.

419
00:27:38,560 --> 00:27:40,720
Nic. To normalne?

420
00:27:41,880 --> 00:27:42,920
Dla wyniku ujemnego.

421
00:27:44,200 --> 00:27:45,200
Myliłam się.

422
00:27:46,680 --> 00:27:47,920
Znowu.

423
00:27:48,000 --> 00:27:51,560
Albo arszeniku w próbce jest za mało.

424
00:27:55,760 --> 00:27:58,080
- Nic.
- No tak.

425
00:27:58,520 --> 00:27:59,800
Przystąpimy do operacji.

426
00:27:59,880 --> 00:28:02,520
Pomożesz mi w laparotomii?

427
00:28:02,600 --> 00:28:04,480
Nie będę ciąć.

428
00:28:06,200 --> 00:28:09,280
Jestem pewna, że to zła diagnoza.
Operacja ją zabije.

429
00:28:11,000 --> 00:28:12,200
Broniłem cię.

430
00:28:13,080 --> 00:28:15,280
Najwyraźniej niepotrzebnie,

431
00:28:15,360 --> 00:28:17,200
skoro tchórzysz.

432
00:28:17,960 --> 00:28:21,520
Profesorze, proszę o pomoc w laparotomii.

433
00:28:21,600 --> 00:28:23,080
Dopiszemy ją do listy.

434
00:28:42,120 --> 00:28:43,240
Wszystko w porządku?

435
00:28:43,320 --> 00:28:46,680
Tak. Nie. A co?

436
00:28:47,880 --> 00:28:52,240
Siedzisz na ziemi,
kłócąc się ze sobą po łacinie.

437
00:28:54,600 --> 00:28:55,680
Próba nie wyszła.

438
00:28:56,680 --> 00:28:58,160
Zaraz ją otworzą.

439
00:29:00,280 --> 00:29:02,240
- Sądzisz, że to arszenik?
- Tak.

440
00:29:02,800 --> 00:29:05,080
Ale nie zrobię kolejnej próby, bo...

441
00:29:12,600 --> 00:29:13,640
Myliłam się.

442
00:29:13,720 --> 00:29:15,480
Czyli jest w ciąży?

443
00:29:15,560 --> 00:29:16,960
Oczywiście, że nie.

444
00:29:17,040 --> 00:29:20,000
To nie ostre zatrucie, ale długotrwałe.

445
00:29:20,720 --> 00:29:23,840
To nie była jedna duża dawka arszeniku,

446
00:29:23,920 --> 00:29:27,080
ale częste niewielkie dawki.

447
00:29:27,160 --> 00:29:29,040
Dlatego próba niczego nie wykazała.

448
00:29:29,120 --> 00:29:31,200
- To trwało tygodniami.
- Tak.

449
00:29:31,280 --> 00:29:32,640
Arszenik się gromadził.

450
00:29:32,720 --> 00:29:36,720
Ciało sobie z tym radziło,
ale suknia przelała czarę.

451
00:29:37,320 --> 00:29:39,320
Musimy znaleźć źródło arszeniku.

452
00:29:40,560 --> 00:29:42,560
- I je zbadać.
- Tak.

453
00:29:49,640 --> 00:29:52,000
Martho, gdzie pracujesz?

454
00:29:52,600 --> 00:29:53,960
W szwalni pani Knag.

455
00:29:54,520 --> 00:29:56,120
Stamtąd wzięłaś suknię?

456
00:29:56,200 --> 00:29:58,640
- Opóźnisz Sneeda?
- Spróbuję, ale na krótko.

457
00:29:58,720 --> 00:30:00,560
Zacznij leczenie zatrucia arszenikiem.

458
00:30:00,640 --> 00:30:04,120
Trzy dramy nawodnionego nadtlenku żelaza.
Mleko z solą i cukrem na toksyny.

459
00:30:04,200 --> 00:30:06,560
Tim pomoże nam z próbą Marsha.

460
00:30:06,640 --> 00:30:09,120
Ty jesteś tu potrzebny.
Wiem, co robić. Tim.

461
00:30:10,360 --> 00:30:13,360
Tim, co podałeś Sneedowi na pobudzenie?

462
00:30:13,440 --> 00:30:15,200
Pituri. Sposób mojego ludu.

463
00:30:15,280 --> 00:30:17,320
Ale niebezpieczny w nadmiarze.

464
00:30:17,400 --> 00:30:20,880
Jak zadziała na człowieka
żywiącego się cebulą i octem,

465
00:30:20,960 --> 00:30:23,480
który poparzył się rośliną?

466
00:30:23,560 --> 00:30:24,640
Ogólnie dobrze.

467
00:30:25,440 --> 00:30:27,000
- Przyda ci się.
- Dzięki.

468
00:30:32,800 --> 00:30:34,200
Trzymaj, Smike.

469
00:30:34,280 --> 00:30:36,120
Dzięki, Sprytny!

470
00:30:36,200 --> 00:30:37,280
Powoli.

471
00:30:39,160 --> 00:30:40,360
Nawet smakowite.

472
00:30:40,440 --> 00:30:43,880
Świetnie, to jedz. Dam ci więcej.

473
00:30:43,960 --> 00:30:46,720
Ja i Flashbang włamiemy się
do wozu Leichhardta.

474
00:30:46,800 --> 00:30:49,280
Znajdziemy dowód na oszustwo.

475
00:30:49,360 --> 00:30:53,160
Tymczasem graj na czas.

476
00:30:53,240 --> 00:30:56,080
Nie dam rady
mielić ozorem w nieskończoność.

477
00:30:56,160 --> 00:30:58,200
Twoim znakiem rozpoznawczym

478
00:30:58,280 --> 00:31:00,840
jest rwący potok bredni
płynący z tych ust.

479
00:31:01,360 --> 00:31:02,640
Dziękuję, Rotty.

480
00:31:02,720 --> 00:31:05,520
Ostatni raz byłaś tak miła w Londynie,

481
00:31:05,600 --> 00:31:08,000
gdy zgasiłaś moją płonącą brodę nocnikiem.

482
00:31:08,080 --> 00:31:09,600
- Pamiętasz?
- Tak.

483
00:31:09,680 --> 00:31:11,720
Nachyliłem się zbyt blisko świecy,

484
00:31:11,800 --> 00:31:14,080
wypiwszy o kilka głębszych za dużo.

485
00:31:22,480 --> 00:31:23,520
Wygrałem!

486
00:31:23,600 --> 00:31:25,480
Prosto na gąskę.

487
00:31:26,480 --> 00:31:30,480
W dzieciństwie ze mną wygrywałeś,
ale teraz wszystko się zmieniło.

488
00:31:32,320 --> 00:31:33,320
Zabawne.

489
00:31:34,520 --> 00:31:36,720
Na planszy odnosisz sukcesy,

490
00:31:36,800 --> 00:31:40,800
lecz zdobyć nowych ziem
dla kolonii nie potrafisz.

491
00:31:42,120 --> 00:31:44,000
Przestań, to tylko zabawa.

492
00:31:44,080 --> 00:31:45,920
Zachowaj pieniądze.

493
00:31:46,000 --> 00:31:49,240
Momencik. Co masz na myśli?

494
00:31:52,080 --> 00:31:53,280
Nic, kumie drogi.

495
00:31:53,360 --> 00:31:55,880
To tylko miły gest.

496
00:31:55,960 --> 00:31:58,000
Nie chcę twoich pieniędzy!

497
00:31:58,080 --> 00:32:00,280
Nie mówię przecież...

498
00:32:02,280 --> 00:32:03,600
Dickie, zagraliśmy i tyle.

499
00:32:03,680 --> 00:32:05,520
Nie ma się co przejmować.

500
00:32:05,600 --> 00:32:07,080
W tym twój problem.

501
00:32:07,600 --> 00:32:09,560
Niczym się nie przejmujesz.

502
00:32:09,640 --> 00:32:12,680
Nie wiesz nawet, co jest za górami.

503
00:32:12,760 --> 00:32:15,680
A teraz ktoś sprzedaje tę ziemię
tuż pod twoim nosem!

504
00:32:15,760 --> 00:32:18,640
Dużo wypiliśmy, stary druhu.

505
00:32:18,720 --> 00:32:20,240
Pora zakończyć ten wieczór,

506
00:32:20,320 --> 00:32:23,720
- zanim powiemy coś...
- Czego ty chcesz?

507
00:32:24,520 --> 00:32:30,160
Co robisz z tą olbrzymią fortuną,
która wpadła ci w ręce?

508
00:32:30,240 --> 00:32:32,080
Nic mi samo nie wpadło!

509
00:32:33,440 --> 00:32:35,400
Mam żonę, którą kocham.

510
00:32:35,480 --> 00:32:37,800
Mam dwie piękne córki.

511
00:32:38,640 --> 00:32:39,640
Jestem gubernatorem.

512
00:32:39,720 --> 00:32:41,080
- Gubernatorem?
- Tak.

513
00:32:42,320 --> 00:32:43,600
Czego?

514
00:32:44,080 --> 00:32:47,920
Twoja żona rządzi za ciebie!
Gdybym ja był gubernatorem...

515
00:32:48,000 --> 00:32:50,000
Nie jesteś!

516
00:32:53,560 --> 00:32:56,320
Obaj wiemy,
że straciłeś trzy ostatnie posady.

517
00:32:56,400 --> 00:32:59,000
Teraz ukrywasz się tu i liżesz rany.

518
00:32:59,080 --> 00:33:00,600
Żyjesz na mój koszt.

519
00:33:02,720 --> 00:33:04,320
Dopóki tu jesteś,

520
00:33:06,240 --> 00:33:07,920
zważaj na słowa.

521
00:33:17,760 --> 00:33:18,920
Wiesz...

522
00:33:21,680 --> 00:33:23,720
Nie byłeś jej pierwszym wyborem.

523
00:33:35,760 --> 00:33:36,760
Bracia!

524
00:33:37,600 --> 00:33:39,000
Drodzy bracia.

525
00:33:39,080 --> 00:33:41,600
Bracia i siostry.

526
00:33:43,760 --> 00:33:48,520
Dziś rozstrzygniemy,
co czeka w sercu Australii.

527
00:33:50,840 --> 00:33:55,400
Staną przed wami dwaj odkrywcy.
Zdania mają różne,

528
00:33:56,120 --> 00:33:57,480
lecz prawda jest jedna.

529
00:33:59,040 --> 00:34:03,320
Po mojej prawicy stoi
szanowany doktor Ludwig Leichhardt.

530
00:34:05,000 --> 00:34:06,760
Człowiek uczony.

531
00:34:06,840 --> 00:34:12,880
Twierdzi on, że na tamtych ziemiach
czeka jedynie lód i śmierć.

532
00:34:13,520 --> 00:34:14,520
Ja mu wierzę.

533
00:34:15,000 --> 00:34:16,080
Po mojej lewej...

534
00:34:18,560 --> 00:34:20,280
Norbert Fagin.

535
00:34:22,360 --> 00:34:24,840
Były skazaniec o szemranej przeszłości.

536
00:34:24,920 --> 00:34:28,000
Znany z brutalności i fałszu.

537
00:34:29,040 --> 00:34:34,240
Pragnie on nas przekonać,
że w sercu kontynentu czeka raj,

538
00:34:34,320 --> 00:34:37,160
do którego tylko on posiada klucz.

539
00:34:39,120 --> 00:34:43,320
Skoro nie ma wprowadzeń,

540
00:34:44,040 --> 00:34:45,120
możemy zaczynać.

541
00:34:45,200 --> 00:34:47,280
Chwileczkę.

542
00:34:47,360 --> 00:34:49,840
Ja chcę coś powiedzieć.

543
00:34:52,360 --> 00:34:53,920
Panie i panowie.

544
00:34:54,720 --> 00:34:58,520
Pan Leichhardt to oszust.

545
00:34:58,600 --> 00:35:01,240
Cuchnąca, bezwartościowa żmija.

546
00:35:01,320 --> 00:35:03,880
Pogardy godny tchórz.

547
00:35:06,080 --> 00:35:07,400
Teraz możemy zaczynać.

548
00:35:17,360 --> 00:35:18,360
Wchodź.

549
00:35:27,080 --> 00:35:28,080
Sprytny.

550
00:35:37,880 --> 00:35:39,200
Panie Fagin.

551
00:35:41,480 --> 00:35:45,120
Zna pan skład mineralny tamtejszych gleb?

552
00:35:45,520 --> 00:35:48,880
Mineralny? Oczywiście.

553
00:35:49,480 --> 00:35:51,600
Wszystko zależy od pogody.

554
00:35:51,680 --> 00:35:54,960
Pory roku bowiem, jak i wiatry i wody...

555
00:35:55,040 --> 00:35:57,880
Wapień? Może kwarc?

556
00:35:58,360 --> 00:36:01,120
Żelaziste piaskowce?

557
00:36:02,720 --> 00:36:05,480
O tak. Wszystkiego po trochu.

558
00:36:05,560 --> 00:36:09,120
To gleba ze wszech miar płodna.

559
00:36:10,560 --> 00:36:13,080
Uczynna, usłużna wręcz.

560
00:36:13,560 --> 00:36:15,640
Nikomu nie odmawia.

561
00:36:16,240 --> 00:36:17,760
Niezwykłe.

562
00:36:17,840 --> 00:36:21,480
Kraina pełna wszelkich znanych minerałów.

563
00:36:23,760 --> 00:36:27,320
Proszę opowiedzieć,
jaką drogą pan tam dotarł.

564
00:36:27,400 --> 00:36:29,560
Drogą? Ależ proszę.

565
00:36:32,320 --> 00:36:35,920
W górę głównie. I na zachód.

566
00:36:36,760 --> 00:36:38,640
Nie zawsze, no ale i czasem.

567
00:36:39,560 --> 00:36:41,280
Proszę ze szczegółami.

568
00:36:43,640 --> 00:36:47,640
Nie chcę zdradzać sekretów
spółki Fagin & Syn

569
00:36:47,720 --> 00:36:51,200
byle włóczykijowi,
co by chciał się ziemi nachapać.

570
00:37:17,720 --> 00:37:19,720
SZWALNIA

571
00:37:35,000 --> 00:37:37,000
Zieleń Scheelego. Mamy to.

572
00:37:39,600 --> 00:37:40,600
A co to?

573
00:37:41,080 --> 00:37:44,040
Moja nadzieja. Ale tylko nadzieja.

574
00:37:44,120 --> 00:37:46,200
Przyspieszy wykrycie arsenu?

575
00:37:46,280 --> 00:37:47,600
Albo wybuchnie.

576
00:37:48,240 --> 00:37:50,080
- Sprawdzimy tkaninę?
- Nie, barwnik.

577
00:37:50,920 --> 00:37:52,360
Obyśmy mieli rację.

578
00:37:52,440 --> 00:37:54,600
To może zagrażać
pracownikom i setkom kobiet.

579
00:37:56,600 --> 00:37:58,880
{\an8}ZIELEŃ SCHEELEGO

580
00:38:09,120 --> 00:38:12,840
„Niemiecki odkrywca Ludwig Leichhardt
wyrusza na wyprawę

581
00:38:12,920 --> 00:38:14,400
{\an8}z pisarzem Cecilem Blandem”.

582
00:38:15,000 --> 00:38:16,400
{\an8}To nie Leichhardt.

583
00:38:20,480 --> 00:38:21,640
{\an8}Mamy go.

584
00:38:23,720 --> 00:38:26,720
Cecil Bland. Przeklęty oszust.

585
00:38:27,400 --> 00:38:28,520
To tylko pisarz.

586
00:38:29,880 --> 00:38:34,520
Historia pana Fagina
cierpi na brak szczegółowości.

587
00:38:35,440 --> 00:38:38,000
A oto dowód moich odkryć!

588
00:38:38,640 --> 00:38:43,320
Ząb lodowej bestii,
z którą walczyłem siedem długich nocy.

589
00:38:43,400 --> 00:38:47,600
A także lód zebrany z górskiego zbocza.

590
00:38:47,680 --> 00:38:50,160
- Toż to wiadro.
- Przecie to wiadro.

591
00:38:50,800 --> 00:38:52,560
Owszem. Lód się topi.

592
00:38:54,080 --> 00:38:58,600
Panie i panowie, rozejrzyjcie się.

593
00:38:59,640 --> 00:39:03,440
Co czuliście, idąc tutaj?
Nie słońce palące ramiona,

594
00:39:03,520 --> 00:39:05,920
pot cieknący strużką po plecach?

595
00:39:06,000 --> 00:39:07,800
To namacalne dowody.

596
00:39:08,680 --> 00:39:12,400
A ten człowiek wmawia wam,
że na tych ziemiach jest jeno lód.

597
00:39:13,240 --> 00:39:15,840
Cóż wam dziś pokazał?

598
00:39:15,920 --> 00:39:18,280
Ząb i wiadro.

599
00:39:21,600 --> 00:39:26,200
Kłamie, aby zachować raj dla siebie.

600
00:39:26,280 --> 00:39:28,680
Ja natomiast pragnę się dzielić.

601
00:39:28,760 --> 00:39:31,400
I to za rozsądną cenę.

602
00:39:34,240 --> 00:39:35,240
Wspaniale.

603
00:39:36,400 --> 00:39:38,800
Jakże poetycko.

604
00:39:42,080 --> 00:39:43,600
Niestety

605
00:39:44,200 --> 00:39:47,600
mam dowody, które pogrążą pana Fagina.

606
00:39:49,560 --> 00:39:51,400
Wzywam lady Fanny.

607
00:39:54,960 --> 00:39:59,200
Zezna, co uknuł.

608
00:40:01,800 --> 00:40:02,960
Pani.

609
00:40:15,640 --> 00:40:18,400
- Przepraszam.
- Nagły wypadek!

610
00:40:18,480 --> 00:40:20,200
Jestem lekarzem! Przejście!

611
00:40:22,160 --> 00:40:27,480
Poproszono mnie, bym powiedziała,
co wiem o poczynaniach pana Fagina.

612
00:40:29,600 --> 00:40:33,600
Postanowiłam...

613
00:40:33,960 --> 00:40:36,440
- Faginie.
- Jako dama

614
00:40:36,520 --> 00:40:39,440
nie mogę mieszać się w sprawy mężczyzn.

615
00:40:40,680 --> 00:40:42,920
Zwłaszcza tak szlachetne, godne

616
00:40:43,000 --> 00:40:44,960
i intratne jak interesy pana Fagina.

617
00:40:54,440 --> 00:40:56,520
Czemuś mnie opuścił?

618
00:40:58,520 --> 00:41:01,800
To prawdziwy Leichhardt, a to on.

619
00:41:02,360 --> 00:41:05,240
Byle pisarzyna. Ukradł jego tożsamość.

620
00:41:06,520 --> 00:41:09,120
To doprawdy piękny dzień.

621
00:41:15,560 --> 00:41:17,320
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

622
00:41:17,400 --> 00:41:18,440
Witaj, Cecilu.

623
00:41:23,360 --> 00:41:25,120
Chcę odzyskać kościelne środki.

624
00:41:25,200 --> 00:41:26,920
Nie.

625
00:41:27,000 --> 00:41:29,920
Pan Leichhardt
jest tak pewny mego odkrycia,

626
00:41:30,000 --> 00:41:32,960
że zainwestuje majątek w moją spółkę.

627
00:41:33,040 --> 00:41:38,000
Inaczej powiem gawiedzi,
że nazywasz się Cecil Bland.

628
00:41:38,080 --> 00:41:42,880
A ty, Dariusie, będziesz koniem,
na którym go wypędzą.

629
00:41:43,760 --> 00:41:48,480
Bracie. Oto człowiek,
który przywrócił mi wiarę.

630
00:41:48,560 --> 00:41:50,040
Tak.

631
00:41:51,400 --> 00:41:55,360
Fagin to ojca duchowy przewodnik?

632
00:41:55,440 --> 00:41:56,600
- Tak.
- Tak.

633
00:41:56,680 --> 00:41:59,680
Sprzyjają mi niebiosa i aniołowie.

634
00:41:59,760 --> 00:42:01,760
Tak że sio,

635
00:42:01,840 --> 00:42:04,760
zanim kolejne zajęcie stracisz.

636
00:42:13,160 --> 00:42:14,520
Zmywaj się.

637
00:42:17,360 --> 00:42:18,360
Dobrze się pan miewa?

638
00:42:18,440 --> 00:42:20,680
- Tak. A ojciec?
- Doskonale.

639
00:42:28,160 --> 00:42:30,080
Mamy odczyn dodatni. Barwnik.

640
00:42:30,160 --> 00:42:31,680
Biegnij przerwać operację.

641
00:42:31,760 --> 00:42:34,000
- Ja wszystkim powiem.
- Przepraszam.

642
00:42:36,360 --> 00:42:37,960
Uwaga, z drogi!

643
00:42:39,960 --> 00:42:40,960
Przepraszam!

644
00:42:44,400 --> 00:42:45,760
Bardzo przepraszam.

645
00:42:47,560 --> 00:42:48,560
Nie tnijcie!

646
00:42:51,800 --> 00:42:54,120
To nie ciąża pozamaciczna.

647
00:42:54,200 --> 00:42:56,640
To arszenik. Mam dowód.

648
00:43:00,800 --> 00:43:03,560
Mów. Panowie wybaczą.

649
00:43:15,760 --> 00:43:18,920
Zatem to była blaga.

650
00:43:19,000 --> 00:43:22,360
Przedstawienie,
aby zwiększyć zainteresowanie,

651
00:43:22,440 --> 00:43:24,960
a zarazem wartość inwestycji.

652
00:43:26,320 --> 00:43:28,760
- Tak.
- Proste, ale skuteczne.

653
00:43:29,400 --> 00:43:31,440
Takie interesy lubię.

654
00:43:33,920 --> 00:43:34,920
No!

655
00:43:36,920 --> 00:43:38,320
Kto tu rządzi?

656
00:43:45,440 --> 00:43:46,840
Pan Fagin.

657
00:43:46,920 --> 00:43:47,960
Tak.

658
00:43:50,560 --> 00:43:54,320
Chcę kupić ziemię.

659
00:43:57,600 --> 00:44:00,680
Co dostanę za 20 000 funtów?

660
00:44:01,960 --> 00:44:02,960
Proszę.

661
00:44:04,760 --> 00:44:05,880
Pan siada.

662
00:44:06,960 --> 00:44:10,520
Mam doskonały teren, wasza miłość.

663
00:44:23,360 --> 00:44:26,720
Jeszcze zdąży pani podbić stawkę.

664
00:44:45,920 --> 00:44:47,280
Miała rację, prawda?

665
00:44:49,880 --> 00:44:50,880
Tak.

666
00:44:51,440 --> 00:44:53,440
Ocaliła dziś wiele żyć.

667
00:44:59,320 --> 00:45:01,160
Jak naprawdę wygląda serce Australii?

668
00:45:04,440 --> 00:45:05,560
Nie wiem.

669
00:45:07,080 --> 00:45:09,760
Ale starsi powiadają,
że słońce świeci tam mocniej,

670
00:45:10,680 --> 00:45:12,640
a noce są jasne i pełne gwiazd.

671
00:45:14,520 --> 00:45:17,280
Nasze legendy są rozpostarte na niebie.

672
00:45:18,960 --> 00:45:20,720
Mam nadzieję, że kiedyś tam dotrę.

673
00:45:23,680 --> 00:45:25,400
Oraz większą, że wy nie dotrzecie.

674
00:45:30,160 --> 00:45:31,160
Ja także.

675
00:45:44,240 --> 00:45:46,000
Czuję twoją obecność, Phineasie.

676
00:45:48,360 --> 00:45:51,920
W kwiatach, w motylach,

677
00:45:53,680 --> 00:45:56,360
w śledziach, które tak uwielbiałeś.

678
00:45:59,360 --> 00:46:00,600
Żałuję, że już nigdy

679
00:46:00,680 --> 00:46:03,960
nie obudzę się przy twoim kocim oddechu
jako twoja żona.

680
00:46:06,280 --> 00:46:07,680
Nasze niedokończone dzieło.

681
00:46:16,080 --> 00:46:17,200
Zachowaj je.

682
00:46:19,120 --> 00:46:20,640
Nie winię cię,

683
00:46:21,360 --> 00:46:23,680
choć twoja śmierć mnie zasmuciła

684
00:46:23,760 --> 00:46:26,680
i narobiła mi kłopotów.

685
00:46:27,720 --> 00:46:30,720
Dziękuje ci jednak,

686
00:46:32,040 --> 00:46:35,520
iż wskazałeś mi drogę,
którą dawno powinnam była podążyć.

687
00:46:47,640 --> 00:46:49,320
Drogą niepohamowanego bezprawia.

688
00:46:52,440 --> 00:46:55,040
<i>Lepiej, byś tego nie mówił</i>

689
00:46:55,120 --> 00:46:57,960
<i>I tak odejdziesz</i>

690
00:46:59,640 --> 00:47:04,720
<i>Lepiej, byś nie mówił jej
Tego, co mówiłeś mnie</i>

691
00:47:09,920 --> 00:47:11,560
Mleko na arszenik.

692
00:47:19,120 --> 00:47:20,400
Byłaś genialna.

693
00:47:28,800 --> 00:47:30,600
Zahaczyłam o aortę, prawda?

694
00:47:33,320 --> 00:47:34,320
Tak.

695
00:47:35,840 --> 00:47:37,120
Ale jak?

696
00:47:38,760 --> 00:47:41,120
- Uważałam.
- To nie twoja wina.

697
00:47:43,720 --> 00:47:45,080
Miała wątłe żyły.

698
00:47:49,720 --> 00:47:51,440
Medycyna to nieidealna sztuka.

699
00:47:54,320 --> 00:47:55,960
Myśl o tym, co się udaje.

700
00:47:57,320 --> 00:47:59,320
Ucz się na tym, czego nie kontrolujesz.

701
00:48:01,720 --> 00:48:03,320
Tak oddasz cześć pacjentom.

702
00:48:08,680 --> 00:48:11,160
Ocaliłaś dziś setki żyć.

703
00:48:11,360 --> 00:48:14,880
<i>Słodkie były kłamstwa twe</i>

704
00:48:14,960 --> 00:48:18,400
<i>Słodkie jak miód</i>

705
00:48:18,520 --> 00:48:21,800
<i>Lepszy gorzki posmak
Twojego pocałunku</i>

706
00:48:21,920 --> 00:48:23,680
<i>Jesteś jak miód...</i>

707
00:48:23,760 --> 00:48:28,920
<i>Jesteś jak miód...
Słodkie były kłamstwa twe</i>

708
00:48:29,000 --> 00:48:32,440
<i>Słodkie jak miód</i>

709
00:48:32,520 --> 00:48:36,040
<i>Lepszy gorzki posmak
Twojego pocałunku</i>

710
00:48:36,120 --> 00:48:38,080
<i>Jesteś jak miód...</i>

711
00:48:40,920 --> 00:48:41,920
Pani.

712
00:48:43,800 --> 00:48:45,640
Jak zmarł Phineas?

713
00:48:47,520 --> 00:48:48,560
Skręcił kark.

714
00:48:49,520 --> 00:48:51,520
To zupełnie inne <i>modus operandi.</i>

715
00:48:52,080 --> 00:48:55,520
Poprzednie ofiary zmarły
wskutek nieudanych amatorskich operacji.

716
00:48:56,320 --> 00:48:57,720
Kogo pan podejrzewa?

717
00:48:59,200 --> 00:49:01,960
Obecnie doktora Dawkinsa.

718
00:49:03,400 --> 00:49:04,480
Nie moją córkę?

719
00:49:05,120 --> 00:49:06,600
Myślałem o tym, lecz nie.

720
00:49:10,560 --> 00:49:14,520
Belle ma silną wolę.
Jest genialna, lecz krótkowzroczna.

721
00:49:16,240 --> 00:49:19,760
Obawiam się, że ją rozpieściłam.
Dałam jej wolność, której ja nie miałam.

722
00:49:26,640 --> 00:49:30,160
Potrzebuje męża, przy którym rozkwitnie,

723
00:49:30,240 --> 00:49:31,880
który uchroni ją przed upadkiem.

724
00:49:36,920 --> 00:49:38,240
Pani wybaczy...

725
00:49:38,320 --> 00:49:40,560
Widzę, jak pan na nią patrzy.

726
00:49:46,960 --> 00:49:50,640
Podziwiam ją, przyznaję.

727
00:49:53,040 --> 00:49:55,560
Proszę zatem wiedzieć,

728
00:49:56,320 --> 00:49:58,320
że gubernator
udzieli panu błogosławieństwa.

729
00:50:06,400 --> 00:50:10,560
Proszę zebrać dowody przeciwko Dawkinsowi.
Pora zamknąć tę sprawę.

730
00:51:05,480 --> 00:51:07,480
Napisy: Konrad Szabowicz

