1
00:00:02,840 --> 00:00:07,600
PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ

2
00:00:31,000 --> 00:00:33,520
Pójdziesz z nami, morderco!

3
00:00:33,600 --> 00:00:34,720
Zaczekajcie.

4
00:00:34,800 --> 00:00:36,160
- Ruchy!
- Nie!

5
00:00:37,000 --> 00:00:38,440
Bandzior!

6
00:00:38,520 --> 00:00:41,600
Zostawcie go!

7
00:00:43,520 --> 00:00:47,400
Nie chcę umierać. Nie zabiłem Gainesa.

8
00:00:52,240 --> 00:00:54,760
- Na szubienicę z nim.
- Nie!

9
00:00:56,680 --> 00:01:00,200
Belle, zaczekaj!
Nie możesz chodzić po Łokciu Diabła!

10
00:01:00,280 --> 00:01:03,480
Znam świadka, który może go ocalić!

11
00:01:06,440 --> 00:01:07,440
Spokój!

12
00:01:09,560 --> 00:01:12,400
Przepraszam! Z drogi!

13
00:01:12,960 --> 00:01:14,080
Ostrożnie, panienko.

14
00:01:14,160 --> 00:01:17,120
ŁOKIEĆ DIABŁA

15
00:01:24,760 --> 00:01:27,120
Szukam praczki, panny Linnet!

16
00:01:37,680 --> 00:01:40,760
Jeśli jej nie znajdę,
doktor Jack zawiśnie!

17
00:01:40,840 --> 00:01:41,840
To ja.

18
00:01:51,680 --> 00:01:54,400
Gainesa zastrzeliła kobieta,
sama żem widziała.

19
00:01:54,480 --> 00:01:57,960
- Dlaczego pani nie mówiła?
- Mówiłam, wyście nie słuchali.

20
00:01:58,440 --> 00:02:00,120
Belle!

21
00:02:00,520 --> 00:02:03,120
Powieszą go jednak dzisiaj!

22
00:02:03,200 --> 00:02:05,600
O Boże. Nie!

23
00:02:10,640 --> 00:02:11,640
To Jack!

24
00:02:16,440 --> 00:02:18,360
Doktorze!

25
00:02:27,080 --> 00:02:30,280
Właź. Pora na spotkanie ze Stwórcą.

26
00:02:44,400 --> 00:02:45,400
Z drogi!

27
00:02:53,120 --> 00:02:55,320
Przerwać to! Jack!

28
00:02:55,400 --> 00:02:57,400
Nie! Przerwijcie to!

29
00:02:57,920 --> 00:03:00,800
Nie możecie!

30
00:03:01,720 --> 00:03:04,400
Wysłuchajcie mnie!

31
00:03:46,000 --> 00:03:47,440
Co oni ci zrobili?

32
00:03:49,480 --> 00:03:50,480
O nie.

33
00:04:01,240 --> 00:04:02,640
Znaleźć lekarza!

34
00:04:07,800 --> 00:04:12,360
SPRYCIARZ

35
00:04:22,480 --> 00:04:24,520
- Dzięki.
- Ojcowski obowiązek.

36
00:04:24,600 --> 00:04:27,000
- Po co przyspieszyli egzekucję?
- Nie wiem.

37
00:04:27,080 --> 00:04:29,040
- Nie oglądaj się za nią.
- Z drogi!

38
00:04:29,120 --> 00:04:31,320
Kapitan Fettiplace przygotował łódź.

39
00:04:31,400 --> 00:04:33,880
Zeskoczysz z ostatniego pachoła,
kapitan cię zgarnie

40
00:04:33,960 --> 00:04:36,360
i wsadzi na statek płynący do Londynu.

41
00:04:36,440 --> 00:04:38,800
- Nie zostawię Belle.
- Ona cię zostawiła.

42
00:04:39,680 --> 00:04:41,800
Naprawdę nie pisała ani nic?

43
00:04:41,880 --> 00:04:43,480
Naprawdę. Leć.

44
00:04:43,560 --> 00:04:46,120
Ja muszę coś jeszcze buchnąć tu i tam.

45
00:04:46,200 --> 00:04:47,760
Leć i nie patrz za siebie.

46
00:04:49,400 --> 00:04:50,400
Nie patrz.

47
00:05:06,680 --> 00:05:07,720
Uwaga!

48
00:05:12,120 --> 00:05:13,640
Nie może wskoczyć do wody!

49
00:05:13,720 --> 00:05:17,000
- Ruchy!
- Tam pobiegł!

50
00:05:20,040 --> 00:05:21,040
Dalej.

51
00:05:31,400 --> 00:05:33,280
- Nie zrobiłem tego!
- Stul dziób!

52
00:05:33,360 --> 00:05:35,120
Inspektor Boxer z Londynu.

53
00:05:35,200 --> 00:05:37,000
Zastąpię kapitana Gainesa.

54
00:05:38,800 --> 00:05:40,600
Proszę zabrać skazanego.

55
00:05:40,680 --> 00:05:44,360
Na pomoc! Rekin go użarł! Lekarza!

56
00:05:44,440 --> 00:05:46,680
Jestem chirurgiem. Pomogę mu.

57
00:05:47,240 --> 00:05:48,600
Proszę mu nie wierzyć.

58
00:05:48,680 --> 00:05:49,760
- Nie.
- Chwileczkę.

59
00:05:50,360 --> 00:05:52,880
Służyłem w marynarce jako porucznik.

60
00:05:52,960 --> 00:05:55,520
Słowo oficera, że nie ucieknę.

61
00:05:56,160 --> 00:05:58,560
On bez pomocy się wykrwawi.

62
00:05:58,640 --> 00:06:00,280
- Ratunku!
- Lekarza!

63
00:06:01,920 --> 00:06:03,400
Słowo oficera.

64
00:06:11,440 --> 00:06:13,560
- Moja noga!
- Przepuśćcie mnie.

65
00:06:13,640 --> 00:06:16,000
- Wyjdziesz z tego.
- Przejście.

66
00:06:16,520 --> 00:06:17,840
- Dajcie jakąś szmatę.
- Boże.

67
00:06:18,720 --> 00:06:19,960
Nie przeżyje.

68
00:06:21,400 --> 00:06:23,840
Musi jechać do szpitala.
Zajmę się nim po drodze.

69
00:06:23,920 --> 00:06:27,080
- Sprowadź wóz.
- Wszystko będzie dobrze.

70
00:06:28,360 --> 00:06:29,520
Uwaga!

71
00:06:32,480 --> 00:06:33,520
Wio!

72
00:06:34,920 --> 00:06:37,080
Szybko, wykrwawi się.

73
00:06:37,680 --> 00:06:38,760
Jack?

74
00:06:43,920 --> 00:06:46,960
Zapraszam serdecznie!

75
00:06:54,320 --> 00:06:56,320
Opowiadałem ci, jak ja i Dickie...

76
00:06:56,400 --> 00:06:57,400
Tak.

77
00:06:58,040 --> 00:07:01,280
- Nie dałaś mi skończyć.
- I tak znam tę historię.

78
00:07:02,680 --> 00:07:06,960
W tych okolicznościach
mogłabyś okazać wyrozumiałość.

79
00:07:07,560 --> 00:07:09,280
Jakich okolicznościach?

80
00:07:09,360 --> 00:07:12,800
Przez ciebie musi na nas czekać.
Po miesiącach na morzu.

81
00:07:13,200 --> 00:07:14,520
Poradzi sobie.

82
00:07:16,120 --> 00:07:19,040
Szybko, musi trafić na stół.

83
00:07:22,040 --> 00:07:24,440
Boże drogi, Belle?

84
00:07:25,160 --> 00:07:28,440
Zatamujcie krwotok.
Niech ktoś mu poda morfinę.

85
00:07:30,120 --> 00:07:31,120
Dzięki.

86
00:07:31,200 --> 00:07:33,040
Przywieźli ugryzionego przez rekina.

87
00:07:33,600 --> 00:07:36,680
Dłonie mam tylko dwie.

88
00:07:37,920 --> 00:07:39,200
Ja pójdę.

89
00:07:46,320 --> 00:07:47,600
Połóżmy go na stole.

90
00:07:51,240 --> 00:07:54,200
Wszystko będzie dobrze. Dzięki, Hetty.

91
00:07:54,280 --> 00:07:57,000
- Cieszę się, że cię nie powiesili.
- Jeszcze.

92
00:07:58,720 --> 00:08:00,640
Proszę. Oddychaj.

93
00:08:06,280 --> 00:08:08,040
- Z drogi.
- Nie radzę.

94
00:08:08,120 --> 00:08:10,280
To córka gubernatora. Wścibska.

95
00:08:10,360 --> 00:08:12,200
Błagam, to bardzo ważne.

96
00:08:14,560 --> 00:08:15,880
Przepuścić ją.

97
00:08:30,520 --> 00:08:32,840
- A to za co?
- Myślałam, że nie żyjesz.

98
00:08:32,920 --> 00:08:35,080
- Zostawiłaś mnie.
- Próbowałam wszystkiego.

99
00:08:38,280 --> 00:08:41,080
- Podwiążę tętnice.
- Ja mam zwinniejsze dłonie.

100
00:08:41,160 --> 00:08:42,600
A ja szczuplejsze palce.

101
00:08:43,960 --> 00:08:44,960
Dobrze.

102
00:08:48,320 --> 00:08:50,040
Jak się wydostałeś?

103
00:08:52,480 --> 00:08:53,480
Dzięki Faginowi.

104
00:08:54,320 --> 00:08:55,760
- To Jack!
- Jack!

105
00:09:06,840 --> 00:09:08,040
Zaatakowano nas!

106
00:09:08,120 --> 00:09:10,400
- Kto do nas strzela?
- Padnij!

107
00:09:11,960 --> 00:09:14,040
- Na miejsca!
- Znaleźć sprawcę!

108
00:09:20,360 --> 00:09:21,480
Jesteś pewien?

109
00:09:28,120 --> 00:09:29,880
I ktoś zawisnął za ciebie?

110
00:09:29,960 --> 00:09:31,360
Zabił cztery osoby.

111
00:09:32,440 --> 00:09:33,720
Ugotował je.

112
00:09:33,800 --> 00:09:37,240
Po prostu wolał szybką śmierć od zesłania.

113
00:09:38,120 --> 00:09:39,320
Byłeś niewinny.

114
00:09:40,160 --> 00:09:41,520
Wszystko zepsułeś.

115
00:09:41,600 --> 00:09:44,440
Jak mamy być razem,
skoro zostałeś przestępcą?

116
00:09:45,920 --> 00:09:49,360
Masz więcej żyć niż kot, Dawkins.
Co tu mamy?

117
00:09:49,440 --> 00:09:51,680
Znaczne uszkodzenia kończyny dolnej.

118
00:09:51,760 --> 00:09:54,960
- Usuniemy uszkodzone tkanki...
- Nie. Zszywamy go.

119
00:09:55,560 --> 00:09:59,040
- Przecież rana jest brudna.
- Zasada Huntera.

120
00:09:59,120 --> 00:10:01,200
- Czyszczenie szkodzi bardziej.
- Bzdura.

121
00:10:01,280 --> 00:10:02,800
Musimy oczyścić ranę.

122
00:10:02,880 --> 00:10:05,400
Fenol spowolni infekcję,
a reszta wypłynie z ropą.

123
00:10:05,480 --> 00:10:07,200
- Wszystko masz w książkach.
- Nie.

124
00:10:07,280 --> 00:10:09,120
- To go zabije.
- Przestań.

125
00:10:09,880 --> 00:10:10,920
Dobry Boże.

126
00:10:11,000 --> 00:10:12,080
Moja droga.

127
00:10:14,120 --> 00:10:18,120
Doktorze, proszę słuchać pana doktora.

128
00:10:21,000 --> 00:10:22,240
Nowy Gaines?

129
00:10:22,680 --> 00:10:26,440
Tak jest. Inspektor Henry Boxer,
policja stołeczna.

130
00:10:26,520 --> 00:10:29,080
- Proszę go zabrać.
- Jack jest niewinny.

131
00:10:29,160 --> 00:10:31,880
- Już to słyszeliśmy.
- Udowodnię to.

132
00:10:31,960 --> 00:10:33,000
Mam świadka.

133
00:10:34,440 --> 00:10:37,920
Należy przeanalizować nowe dowody.

134
00:10:45,680 --> 00:10:47,280
Nie przy nim.

135
00:10:49,960 --> 00:10:53,320
Będziemy podważać wyroki
przez każdą byle praczkę?

136
00:10:53,400 --> 00:10:56,680
To też człowiek. I ma oczy.
Po co miałaby kłamać?

137
00:10:57,840 --> 00:10:59,880
Proszę, ojcze.

138
00:11:01,880 --> 00:11:02,880
Ja go kocham.

139
00:11:06,600 --> 00:11:10,160
Zważywszy na zaistniałe okoliczności...

140
00:11:10,240 --> 00:11:14,320
Nawet jeśli nikogo nie zabił,
to uciekł z transportu.

141
00:11:14,400 --> 00:11:17,280
Za to również grozi szubienica, prawda?

142
00:11:19,200 --> 00:11:23,400
Owszem. A prawo musi
traktować wszystkich sprawiedliwie.

143
00:11:23,480 --> 00:11:25,360
To jakiś absurd. Dość.

144
00:11:26,200 --> 00:11:27,600
Nie możecie go powiesić.

145
00:11:28,520 --> 00:11:29,960
Mam zbyt dużo pracy.

146
00:11:31,520 --> 00:11:34,360
Potrzebuję go tu,
inaczej będzie umierać więcej osób.

147
00:11:35,840 --> 00:11:37,760
Martwy nam nie pomoże.

148
00:11:39,800 --> 00:11:41,520
Dostrzegam pewną możliwość.

149
00:11:42,040 --> 00:11:43,480
Jaką?

150
00:11:44,040 --> 00:11:46,560
Czasami dopuszcza się
zwolnienie warunkowe,

151
00:11:46,640 --> 00:11:48,720
jeśli skazany
jest potrzebny społeczeństwu.

152
00:11:48,800 --> 00:11:49,920
A jest.

153
00:11:50,000 --> 00:11:52,480
Musi zamieszkać z krewnym,
moralnym wzorem.

154
00:11:52,560 --> 00:11:54,320
Ma wuja. Pana Fagina.

155
00:11:55,440 --> 00:11:59,040
Bramwell wspominał, że pan Fagin
ostrzegł nas o możliwości ucieczki.

156
00:11:59,880 --> 00:12:01,800
Dlatego przyspieszono egzekucję.

157
00:12:01,880 --> 00:12:06,000
Tak, to uczciwy człowiek. Altruista.

158
00:12:08,760 --> 00:12:09,920
Powiedz mu, co myślę.

159
00:12:10,000 --> 00:12:13,560
Dwa lata pracy w szpitalu
pod nadzorem Sneeda.

160
00:12:13,640 --> 00:12:16,080
Zamieszka z panem Faginem.
Inspektor za niego odpowie.

161
00:12:16,160 --> 00:12:17,680
Dziękuję, mamo. Inspektorze.

162
00:12:17,760 --> 00:12:21,760
Kara śmierci zostanie wykonana,
jeśli Dawkins złamie warunki.

163
00:12:22,320 --> 00:12:25,480
Nie wolno mu widywać się z moją córką,

164
00:12:25,560 --> 00:12:29,240
która z kolei nie będzie pojawiać się
w szpitalu ani operować.

165
00:12:29,320 --> 00:12:31,800
- Spokojnie...
- To potwornie niesprawiedliwe.

166
00:12:31,880 --> 00:12:34,560
Takie są warunki.

167
00:12:39,440 --> 00:12:40,640
Nieprawdaż?

168
00:12:43,840 --> 00:12:44,920
No cóż...

169
00:12:47,840 --> 00:12:48,840
- Tak.
- Tak.

170
00:12:49,880 --> 00:12:51,240
No dobrze.

171
00:12:51,320 --> 00:12:54,560
To jakaś farsa.
W całej kolonii nie ma lepszego chirurga.

172
00:12:55,640 --> 00:12:59,480
Ocaliłem waszą córkę.
Wykonałem ten zabieg jako pierwszy.

173
00:12:59,560 --> 00:13:03,120
A wy odwróciliście się do mnie plecami.
Wszystko mi odebraliście.

174
00:13:03,200 --> 00:13:05,200
Za to, że znam się na robocie?

175
00:13:05,280 --> 00:13:07,960
Czy za to, że pokochałem jedną z was

176
00:13:08,040 --> 00:13:10,520
i pomyślałem, że mogę być jej godzien?

177
00:13:10,600 --> 00:13:11,680
Jack.

178
00:13:13,960 --> 00:13:17,880
Idź do pana Fagina i wróć za godzinę.

179
00:13:17,960 --> 00:13:19,400
Zabieraj łapska.

180
00:13:32,240 --> 00:13:35,440
Pot cieknie mi po plecach
na sam dół, Phineasie.

181
00:13:36,000 --> 00:13:37,440
Przykro mi, panie.

182
00:13:39,760 --> 00:13:44,040
- Zapomnieli o nas?
- Na to wygląda.

183
00:13:50,000 --> 00:13:53,080
Długo zabawimy na tej dziwacznej ziemi?

184
00:13:53,560 --> 00:13:57,800
Zależy, jak szybko ją... uwiodę.

185
00:14:03,840 --> 00:14:05,760
Mikry jakiś.

186
00:14:15,120 --> 00:14:18,240
Bardzo cię przepraszam za spóźnienie.

187
00:14:18,320 --> 00:14:20,760
Już myślałem, że mnie tu nie chcecie.

188
00:14:20,840 --> 00:14:24,160
- Skąd ten pomysł?
- Gdzieżby, Dicketry.

189
00:14:24,240 --> 00:14:26,480
Cudownie znów cię widzieć.

190
00:14:26,560 --> 00:14:29,080
Fanny planuje wyjątkowe powitanie.

191
00:14:29,160 --> 00:14:32,880
A ja mam dla ciebie wyśmienitą marmoladę.

192
00:14:32,960 --> 00:14:34,920
Jak u kuchmistrzyni.

193
00:14:35,000 --> 00:14:36,120
- U kuchmistrzyni?
- Tak.

194
00:14:36,200 --> 00:14:39,040
- A pamiętasz, jak wsadziłem jej...
- Mysz do czapki?

195
00:14:39,120 --> 00:14:40,120
Tak.

196
00:14:40,880 --> 00:14:42,040
To ci dopiero.

197
00:14:43,480 --> 00:14:44,480
Zaraz wracam.

198
00:14:46,160 --> 00:14:47,440
Posiwiałeś.

199
00:14:47,520 --> 00:14:49,480
- Wydajesz się zmęczona.
- Co tu robisz?

200
00:14:50,400 --> 00:14:52,680
- Rodzinę odwiedzam.
- Doprawdy?

201
00:14:53,320 --> 00:14:54,640
Pieniądze ci się skończyły?

202
00:14:55,360 --> 00:14:58,120
Myślałam, że tamten tysiąc wystarczy.

203
00:14:58,200 --> 00:15:02,400
Na starość chcę być przy ludziach
bliskich memu sercu, Janey.

204
00:15:02,480 --> 00:15:03,480
Dickie.

205
00:15:05,560 --> 00:15:06,840
I jak?

206
00:15:10,920 --> 00:15:12,000
Coś wspaniałego.

207
00:15:14,000 --> 00:15:16,120
Mam tego więcej.

208
00:15:17,320 --> 00:15:20,880
Chodź. Coś ci pokażę.

209
00:15:35,560 --> 00:15:37,280
Rad jestem, że dychasz.

210
00:15:37,360 --> 00:15:40,720
Słyszałem, żeś mi nowym parobkiem,

211
00:15:40,800 --> 00:15:42,800
a martwy parobek mi zbędny.

212
00:15:42,880 --> 00:15:44,960
Po co przyspieszyłeś egzekucję?

213
00:15:45,800 --> 00:15:49,760
Po to. Słyszałem, że ma tu przypłynąć
człowiek bogaty tak, że aż kiszki wykręca.

214
00:15:49,840 --> 00:15:53,360
Wykorzystałem twoją ucieczkę
i gwizdnąłem mu gotówkę.

215
00:15:53,440 --> 00:15:55,040
Ognicho jedno, a pieczenie dwie.

216
00:15:56,840 --> 00:15:57,840
Żartujesz sobie?

217
00:15:59,960 --> 00:16:01,080
Belle znalazła świadka.

218
00:16:02,040 --> 00:16:05,560
Uniewinniliby mnie,
gdybyś się nie wtrącił.

219
00:16:08,000 --> 00:16:09,160
Co takiego?

220
00:16:10,000 --> 00:16:12,520
Do reszty ci na mózg padło?

221
00:16:12,600 --> 00:16:16,200
Z nimi nie wygrasz. A jak wygrasz,
to zaraz nagną zasady.

222
00:16:16,280 --> 00:16:17,720
Nie mam nic do stracenia.

223
00:16:17,800 --> 00:16:19,800
Ale żyjesz, nie? Tędy.

224
00:16:20,600 --> 00:16:24,400
Pod twoim butem.
I pod butami Sneeda i tego inspektorka.

225
00:16:24,480 --> 00:16:28,480
Jojczysz jak przytrzaśnięta drzwiami mysz.

226
00:16:28,560 --> 00:16:30,560
Mamy większe problemy.

227
00:16:30,640 --> 00:16:32,120
- Jakie?
- Takie.

228
00:16:33,320 --> 00:16:35,200
To należy do brata gubernatora.

229
00:16:36,160 --> 00:16:39,440
Właśnie uniknąłem dwóch wyroków.
Wstrzymajmy się z trzecim do obiadu.

230
00:16:39,520 --> 00:16:41,840
Myślałem, że zwiejemy za to do Londynu,

231
00:16:41,920 --> 00:16:43,400
ale wolisz zgrywać chojraka.

232
00:16:43,480 --> 00:16:47,160
Ale teraz mamy coś,
co jego spięta mość zechce odzyskać.

233
00:16:47,240 --> 00:16:49,040
- To nie mój problem.
- Ależ twój.

234
00:16:49,120 --> 00:16:52,200
Przydzielono mi opiekę nad tobą,
więc jeśli nie chcesz chłosty,

235
00:16:52,280 --> 00:16:54,720
to będziesz mnie słuchać.

236
00:16:54,800 --> 00:16:56,280
Oto twój nowy dom.

237
00:16:56,360 --> 00:16:58,760
Wskazany przez sąd, napomknę.

238
00:16:58,840 --> 00:17:01,920
Właśnie o takim marzyłem.
Darius ci go sprzedał?

239
00:17:02,000 --> 00:17:05,200
Nie. Aputi rozmawiał z nim
przy pile do kości.

240
00:17:05,280 --> 00:17:07,080
Postanowił nam oddać nieruchomość.

241
00:17:07,160 --> 00:17:09,520
Czyli zamieszkam w domu wariata,

242
00:17:09,600 --> 00:17:11,040
który chciał odrąbać mi dłonie

243
00:17:11,120 --> 00:17:13,360
i którego okradłeś dzięki moim narzędziom.

244
00:17:13,440 --> 00:17:14,800
Tak też można to ująć.

245
00:17:23,160 --> 00:17:24,320
Tu masz ciuchy.

246
00:17:26,120 --> 00:17:28,640
- Wróci tu, wiesz?
- Nie.

247
00:17:29,320 --> 00:17:31,920
Nic już nie zrobi. Ukrywa się,

248
00:17:32,000 --> 00:17:34,920
kradnąc drobne z tacy
u ojczulka Crooky'ego.

249
00:17:35,000 --> 00:17:36,880
Pracuje w kościele?

250
00:17:36,960 --> 00:17:38,120
Tylko kradnie.

251
00:17:38,200 --> 00:17:43,200
Ale nie przejmuj się,
to chuchro już nam nie zagraża.

252
00:17:46,760 --> 00:17:48,360
Co jest w torbie?

253
00:17:48,440 --> 00:17:53,160
Bez twoich zwinnych paluszków
się nie dowiem.

254
00:17:56,160 --> 00:17:59,160
Coś czuję, że to banknoty.

255
00:18:00,880 --> 00:18:03,040
O tak.

256
00:18:06,440 --> 00:18:09,440
Spójrz tylko.
Wielkie ryzyko, nagrody brak. Brawo.

257
00:18:09,520 --> 00:18:10,720
Listy.

258
00:18:11,840 --> 00:18:13,640
Nie tego oczekiwałem.

259
00:18:21,200 --> 00:18:24,360
Moment. A jednak tego.

260
00:18:26,000 --> 00:18:29,360
Toż to banknot warty 20 000 funtów.

261
00:18:29,440 --> 00:18:32,400
- Nie chrzań, to list.
- Uprawniający posiadacza

262
00:18:32,480 --> 00:18:35,400
do wydania 20 000 sztuk
królewskiej mamony na inwestycje.

263
00:18:35,480 --> 00:18:37,640
A jakie ty masz inwestycje?

264
00:18:37,720 --> 00:18:40,040
- Żadne.
- No to wspaniały początek.

265
00:18:40,120 --> 00:18:41,920
Póki co. Ale znajdę.

266
00:18:49,000 --> 00:18:51,160
- W porządku, Belle?
- Tak.

267
00:18:51,720 --> 00:18:52,840
Belle.

268
00:18:52,920 --> 00:18:56,000
Boję się, że nie dość dokładnie
sprawdziliśmy żyłę piszczelową.

269
00:18:56,080 --> 00:18:57,960
Jack nie umie usuwać tkanek.

270
00:18:58,560 --> 00:19:00,480
Nie możesz się z nim spotkać?

271
00:19:00,560 --> 00:19:02,560
Nie. A że Jack kiepsko czyta,

272
00:19:02,640 --> 00:19:06,680
rysuję wszystko, co musi wiedzieć.
Tak ratuje ludzi beze mnie.

273
00:19:06,760 --> 00:19:10,080
- Mogę ci jakoś pomóc?
- Potrzebne mi zwłoki.

274
00:19:11,040 --> 00:19:12,840
- Tych akurat nie mam.
- Szkoda.

275
00:19:12,920 --> 00:19:14,280
Powiedz, co cię trapi.

276
00:19:15,920 --> 00:19:18,080
Pozwolił, bym myślała, że zginął.

277
00:19:20,920 --> 00:19:24,520
- A potem bez słowa uciekł.
- Tak mi przykro.

278
00:19:24,920 --> 00:19:26,800
Pisałam przecież, że go wyciągnę.

279
00:19:27,440 --> 00:19:30,120
Przekazałaś panu Faginowi listy?

280
00:19:30,200 --> 00:19:33,720
- Tak, wszystkie.
- A Jack przekreślił naszą przyszłość.

281
00:19:35,560 --> 00:19:38,800
Pozwolił mi uwierzyć w egzekucję.
Chciał opuścić kolonię.

282
00:19:38,880 --> 00:19:40,480
To wiele mówi.

283
00:19:40,560 --> 00:19:42,320
Będzie dobrze.

284
00:19:42,920 --> 00:19:43,920
Niby jak?

285
00:19:46,040 --> 00:19:47,360
Nie wiem.

286
00:19:49,160 --> 00:19:50,800
Przyniosłam herbatę.

287
00:19:52,400 --> 00:19:53,520
Czego chcesz?

288
00:19:53,600 --> 00:19:55,480
Pomówić o twojej karierze.

289
00:19:55,560 --> 00:19:58,000
Po co? Sama ją zakończyłaś.

290
00:19:59,000 --> 00:20:00,200
Niekoniecznie.

291
00:20:06,520 --> 00:20:08,960
Dawali ci w więzieniu
wołowinę z warzywami?

292
00:20:09,800 --> 00:20:10,880
To twoja sprawka?

293
00:20:12,120 --> 00:20:14,360
- Dzięki.
- Nie rozczulaj się.

294
00:20:14,440 --> 00:20:16,920
Musiałem o ciebie zadbać,
na wypadek gdybyś wyszedł.

295
00:20:17,000 --> 00:20:18,560
Potrzebuję tego na rano.

296
00:20:19,680 --> 00:20:21,560
To z sześć operacji.

297
00:20:21,640 --> 00:20:25,480
Masz się zameldować punktualnie.

298
00:20:25,560 --> 00:20:26,840
Wszystko w porządku?

299
00:20:27,720 --> 00:20:29,120
Zaraz zemdlejesz.

300
00:20:30,120 --> 00:20:31,400
- Prześpij się.
- Nie.

301
00:20:32,600 --> 00:20:34,640
Nie ma szans.

302
00:20:36,120 --> 00:20:37,120
Mamy tłok.

303
00:20:38,280 --> 00:20:41,600
A na razie mamy
tylko jednego chirurga. Mnie.

304
00:20:42,960 --> 00:20:45,160
A co z profesorem? Źle?

305
00:20:46,080 --> 00:20:48,280
Nie pije, przez co jest z nim gorzej.

306
00:20:48,880 --> 00:20:51,920
Zostawiam mu płatne wizyty,
żeby nie musiał ciąć.

307
00:20:52,000 --> 00:20:55,000
- Płatne wizyty?
- Majętne wdowy są zadowolone.

308
00:20:55,080 --> 00:20:56,200
Nie o to mi chodzi.

309
00:20:56,280 --> 00:20:59,440
Są dwie kolejki?
Dla snobów i dla naprawdę chorych?

310
00:20:59,520 --> 00:21:01,320
Myśl sobie, co chcesz.

311
00:21:02,200 --> 00:21:04,640
Profesor zadłużył szpital.

312
00:21:05,200 --> 00:21:06,880
A ja muszę to jakoś uporządkować.

313
00:21:07,520 --> 00:21:11,640
Za darmo leczymy nagłe przypadki.
Pozostali muszą płacić.

314
00:21:19,600 --> 00:21:23,000
Zapraszam wszystkich,
których nie stać na wizytę.

315
00:21:23,080 --> 00:21:24,160
Dziękuję.

316
00:21:24,960 --> 00:21:26,280
Przyznaję,

317
00:21:27,560 --> 00:21:30,880
do dziś byłam przekonana,
że to jedynie kaprys.

318
00:21:30,960 --> 00:21:33,600
Kaprys? Ja tym żyję.

319
00:21:33,680 --> 00:21:34,840
Widzę.

320
00:21:36,600 --> 00:21:40,160
Dziś pokazałaś,
że radzisz sobie doskonale.

321
00:21:40,760 --> 00:21:43,960
Wiem, jakie to uczucie,
gdy ktoś tłamsi twój talent.

322
00:21:44,040 --> 00:21:46,160
Nawet tak niekobiecy.

323
00:21:46,240 --> 00:21:47,520
Czego chcesz?

324
00:21:50,680 --> 00:21:55,120
Dawkins cię szkolił, ale nie uczyni cię
pierwszą lekarką. Ja natomiast mogę.

325
00:21:55,920 --> 00:21:59,920
To wymaga zmian społecznych,
nowych praw, przekonanych komisji.

326
00:22:00,000 --> 00:22:02,160
Tylko my mamy taką władzę.

327
00:22:03,320 --> 00:22:05,560
Oto listy polecające
do wszystkich podmiotów,

328
00:22:05,640 --> 00:22:09,080
od Królewskiej Rady Chirurgów
po samego premiera.

329
00:22:09,160 --> 00:22:10,600
- Dziękuję.
- Jeszcze nie.

330
00:22:11,560 --> 00:22:13,840
Przez te dwa lata będziesz się uczyć.

331
00:22:13,920 --> 00:22:15,560
Będziesz też unikać Dawkinsa.

332
00:22:15,640 --> 00:22:18,360
Wtedy wyślę te listy.

333
00:22:18,440 --> 00:22:19,520
A jak się spotkamy?

334
00:22:20,040 --> 00:22:22,760
On zawiśnie, a listy skończą w kominku.

335
00:22:23,360 --> 00:22:24,680
Nie zostaniesz lekarką.

336
00:22:29,880 --> 00:22:32,920
Ty musisz mieć
nad wszystkim kontrolę, prawda?

337
00:22:33,000 --> 00:22:35,720
Ty przy nim tracisz ją nawet nad sobą.

338
00:22:35,800 --> 00:22:36,880
Nie mów tak.

339
00:22:37,400 --> 00:22:40,400
Nie dostrzegasz tego,
ale robię to z miłości.

340
00:22:41,160 --> 00:22:44,120
Chcę mieć pewność,
że porzucasz socjetę na rzecz trupów

341
00:22:44,200 --> 00:22:47,120
dla siebie, a nie dla niego.

342
00:22:47,200 --> 00:22:48,520
Mam gdzieś socjetę.

343
00:22:48,600 --> 00:22:52,600
I możesz mieć, bo dzięki ojcu
masz życie pełne przywilejów.

344
00:22:53,280 --> 00:22:54,720
Inne muszą znaleźć męża.

345
00:22:54,800 --> 00:22:56,520
- Kiedyś wyjdę za mąż.
- To dobrze.

346
00:22:56,600 --> 00:22:58,000
Inspektor Boxer to wdowiec.

347
00:22:58,080 --> 00:23:00,520
Ma też wyjątkowo szlachetne korzenie.

348
00:23:00,600 --> 00:23:02,760
- Wyjdę, ale za Jacka.
- Obudźże się!

349
00:23:02,840 --> 00:23:04,560
To skazaniec bez grosza przy duszy.

350
00:23:05,040 --> 00:23:07,960
Pomijając skandal, z czego byście żyli?

351
00:23:08,720 --> 00:23:09,800
Nie wiem.

352
00:23:10,560 --> 00:23:15,240
Zauroczenie łatwo pomylić z miłością.

353
00:23:15,320 --> 00:23:16,880
To nie zauroczenie.

354
00:23:17,440 --> 00:23:20,840
Małżeństwo to partnerstwo oparte

355
00:23:21,400 --> 00:23:24,440
o stabilność, komfort i dom.

356
00:23:26,400 --> 00:23:27,800
Czy on może ci to dać?

357
00:23:27,880 --> 00:23:29,840
- Ja dam to jemu.
- Nie.

358
00:23:30,400 --> 00:23:32,720
Majątek i tytuł zawdzięczasz tylko ojcu.

359
00:23:32,800 --> 00:23:34,680
Nie masz nic własnego.

360
00:23:35,520 --> 00:23:38,200
A jeśli nie znajdziesz odpowiedniego męża,

361
00:23:38,280 --> 00:23:40,360
jako stara panna

362
00:23:40,440 --> 00:23:43,000
zmuszona będziesz do posłuszeństwa.

363
00:23:44,280 --> 00:23:45,520
W klatce.

364
00:23:46,600 --> 00:23:50,000
Może i tak, ale za to w złotej.

365
00:24:12,120 --> 00:24:13,800
Ma jakiś krwotok.

366
00:24:15,280 --> 00:24:16,480
Możesz go otworzyć?

367
00:24:17,200 --> 00:24:19,040
W zasadzie tak.

368
00:24:19,720 --> 00:24:22,240
Ale to by było niebezpieczne.

369
00:24:22,880 --> 00:24:24,120
Może się wykrwawić.

370
00:24:26,520 --> 00:24:27,680
- Chyba że...
- Tak?

371
00:24:29,280 --> 00:24:32,280
W marynarce słyszałem,
że Amerykanie dokonują transfuzji.

372
00:24:32,360 --> 00:24:34,120
Choć nigdy tego nie widziałem.

373
00:24:36,240 --> 00:24:38,520
Ale transfuzja mogłaby mu pomóc.

374
00:24:38,600 --> 00:24:39,760
Jak ją przeprowadzić?

375
00:24:41,040 --> 00:24:42,240
Nie wiem.

376
00:24:43,400 --> 00:24:44,400
Potrzebna mi Belle.

377
00:24:57,200 --> 00:24:58,280
Co?

378
00:25:13,360 --> 00:25:16,560
- To zbyt niebezpieczne.
- Co wiesz o transfuzji krwi?

379
00:25:19,400 --> 00:25:21,480
O tym chcesz rozmawiać?

380
00:25:22,080 --> 00:25:24,840
O pacjencie? Nie o porannej rozmowie?

381
00:25:24,920 --> 00:25:27,920
Powiedziałaś wprost,
że nie chcesz mnie widzieć przez dwa lata.

382
00:25:28,000 --> 00:25:29,680
Walczę o naszą przyszłość.

383
00:25:29,760 --> 00:25:32,200
Pozwoliłaś mi gnić w celi miesiącami.

384
00:25:32,280 --> 00:25:35,040
Nie wpuszczali mnie do ciebie.
Robiłam, co mogłam.

385
00:25:35,120 --> 00:25:37,520
Czyli nie wiesz nic o transfuzji?

386
00:25:40,720 --> 00:25:42,440
Blundell próbował jej w 1818 roku.

387
00:25:43,040 --> 00:25:46,720
Doktorowi Lane’owi udało się to w 1840.
Ale potrzebujesz ludzkiej krwi.

388
00:25:46,800 --> 00:25:49,240
Doktor Lower wziął owczą,
ty też byłbyś w stanie.

389
00:25:50,360 --> 00:25:53,840
- Potrzebujesz aparatu Blundella.
- Jak wygląda?

390
00:26:01,120 --> 00:26:02,600
Tim sobie poradzi.

391
00:26:07,760 --> 00:26:09,040
Nie waż się odchodzić.

392
00:26:09,120 --> 00:26:12,240
- Rozkazujesz mi, milady?
- Jeśli trzeba.

393
00:26:14,280 --> 00:26:16,480
Transfuzja pomoże,

394
00:26:16,560 --> 00:26:18,040
ale to wciąż nie wystarczy.

395
00:26:18,600 --> 00:26:21,680
Trzeba usunąć źródło krwotoku
i oczyścić ranę, by uniknąć infekcji.

396
00:26:24,400 --> 00:26:26,680
Dlatego ta rozłąka jest bez sensu.

397
00:26:27,520 --> 00:26:28,800
Po co w to brniemy?

398
00:26:28,880 --> 00:26:30,440
Żeby cię nie powieszono.

399
00:26:31,520 --> 00:26:32,920
Damy radę, Jack.

400
00:26:33,840 --> 00:26:35,400
To tylko dwa lata.

401
00:26:35,480 --> 00:26:38,080
Potem zostanę lekarką, otworzymy klinikę

402
00:26:38,160 --> 00:26:40,000
i będziemy pracować razem.

403
00:26:41,040 --> 00:26:42,880
Zarobimy na życie.

404
00:26:45,880 --> 00:26:47,160
Nie myślę o przyszłości.

405
00:26:49,560 --> 00:26:52,760
Niemal dziś zginąłem.
Całe życie wymykam się śmierci.

406
00:26:54,440 --> 00:26:56,280
Nie mam dwóch lat.

407
00:26:57,120 --> 00:26:59,720
Mam tylko tu i teraz. I teraz cię kocham.

408
00:27:01,560 --> 00:27:02,960
Dlaczego uciekłeś?

409
00:27:04,760 --> 00:27:08,920
Byłam o krok od uniewinnienia cię.

410
00:27:09,880 --> 00:27:13,520
Moi rodzice zobaczyliby,
że możemy być małżeństwem.

411
00:27:14,200 --> 00:27:17,400
Pokazałeś, że ich uprzedzenia są słuszne.
Ty i Fagin wszystko...

412
00:27:17,480 --> 00:27:19,520
Fagin?

413
00:27:21,040 --> 00:27:24,720
On mnie ocalił od stryczka.
Ty mnie zostawiłaś.

414
00:27:26,360 --> 00:27:30,240
Wiedziałeś,
że miałam jutro przyjść z odsieczą.

415
00:27:36,280 --> 00:27:38,240
Fagin nie przekazał ci listów?

416
00:27:43,480 --> 00:27:47,280
- Jakich listów?
- Pisałam każdego dnia.

417
00:27:48,920 --> 00:27:52,640
Fanny dawała listy Faginowi.
Pisałam, że chcę cię uniewinnić.

418
00:27:58,000 --> 00:27:59,760
Niczego mi nie przekazał.

419
00:28:02,440 --> 00:28:03,440
Boże.

420
00:28:05,960 --> 00:28:07,400
Mówił, że mnie porzuciłaś.

421
00:28:11,200 --> 00:28:13,840
Nigdy bym tego nie zrobiła.

422
00:28:15,920 --> 00:28:18,880
Myślałam, że mi nie ufałeś. Że odszedłeś.

423
00:28:19,720 --> 00:28:20,720
Co takiego?

424
00:28:23,160 --> 00:28:24,240
Nigdy.

425
00:28:26,280 --> 00:28:27,280
Nigdy w życiu.

426
00:28:44,440 --> 00:28:46,120
Możemy być razem w tajemnicy?

427
00:28:47,560 --> 00:28:49,000
Nie chcę być twoją kochanką.

428
00:28:49,640 --> 00:28:51,320
Nie chciałbym tego.

429
00:28:52,400 --> 00:28:53,840
To czym bym była?

430
00:28:54,840 --> 00:28:55,880
Ukochaną.

431
00:29:02,440 --> 00:29:04,640
Pomogę ci go ocalić.

432
00:29:06,480 --> 00:29:08,600
Ale dalej niczego nie mogę obiecać.

433
00:29:14,120 --> 00:29:15,360
Kiedy się spotkamy?

434
00:29:17,840 --> 00:29:20,440
Przyślę powóz o 20.

435
00:29:40,280 --> 00:29:42,360
Ruszże mózgownicą, Flashy.

436
00:29:42,440 --> 00:29:44,840
Gdy Dickie się pokapuje,
że buchnęliśmy mu torbę...

437
00:29:44,920 --> 00:29:47,360
- Ja nie buchnąłem.
- A jednak.

438
00:29:47,440 --> 00:29:48,720
Wcale nie.

439
00:29:49,520 --> 00:29:51,440
Tu się nie zgodzimy.

440
00:29:51,520 --> 00:29:53,880
Bo ja widzę, że w naszym posiadaniu

441
00:29:53,960 --> 00:29:56,520
znajduje się cacko
niezbyt legalnego pochodzenia,

442
00:29:56,600 --> 00:29:59,040
które należy migusiem zwrócić.

443
00:29:59,120 --> 00:30:00,600
Ja tam nie wrócę.

444
00:30:01,560 --> 00:30:04,520
Użytecznyś jak tupecik na rybim łbie.

445
00:30:04,600 --> 00:30:05,600
Aputi.

446
00:30:06,880 --> 00:30:11,080
Wydumałeś może,
jak oddamy jego sepleniącej mości torbę?

447
00:30:11,160 --> 00:30:14,000
Wybacz, ale muszę pilnie pomóc Jackowi.

448
00:30:15,120 --> 00:30:16,640
A co dokładnie masz zrobić?

449
00:30:18,320 --> 00:30:20,400
Odebrać damulkę trupowozem.

450
00:30:25,320 --> 00:30:27,800
Aputi, twój intelekt poraża.

451
00:30:27,880 --> 00:30:28,960
- Naprawdę?
- Nie.

452
00:30:29,520 --> 00:30:32,840
Jeśli się wymknie z domu,
jej pokój będzie pusty.

453
00:30:32,920 --> 00:30:36,120
Wejdę nim do posiadłości
i zwrócę torebunię. A wy...

454
00:30:36,200 --> 00:30:39,280
- Ale zapłacisz nam niedługo?
- Nie kłopocz się.

455
00:30:40,080 --> 00:30:44,200
Twoja obsesja na punkcie pieniędzy
bywa doprawdy odpychająca. Za mną.

456
00:30:51,600 --> 00:30:56,240
Jedyna potrzebna mi torba,
a ty akurat ją zgubiłeś.

457
00:30:56,960 --> 00:30:59,400
Na pewno się znajdzie, panie.

458
00:31:02,240 --> 00:31:03,240
Znajdzie się?

459
00:31:05,040 --> 00:31:08,640
Cóż to za odpowiedź?

460
00:31:14,160 --> 00:31:15,320
Precz mi z oczu.

461
00:31:32,080 --> 00:31:35,720
Mam w ścianie mysz, już od jakiegoś czasu.

462
00:31:37,760 --> 00:31:40,640
Dickie ma pot, ale w portkach.

463
00:31:41,560 --> 00:31:43,800
To mamy wiele wspólnego.

464
00:32:10,640 --> 00:32:13,320
Gotowa, Belle? Kolacja.

465
00:32:20,080 --> 00:32:23,080
- Ktoś umarł?
- Jeszcze nie.

466
00:32:23,800 --> 00:32:26,240
Możesz mnie kryć? Muszę pomóc w operacji.

467
00:32:27,040 --> 00:32:29,680
- Na pewno?
- Inaczej pacjent umrze.

468
00:32:29,760 --> 00:32:32,600
Tak też może. Co dalej?

469
00:32:32,680 --> 00:32:34,040
Nie wiem.

470
00:32:34,120 --> 00:32:36,760
To zbyt lekkomyślne.
Da się powiesić za pocałunek.

471
00:32:37,240 --> 00:32:39,240
To nawet romantyczne.

472
00:32:40,040 --> 00:32:41,720
No i godne pogardy.

473
00:32:42,760 --> 00:32:46,680
Zawsze będę cię wspierać,
ale uważaj na siebie.

474
00:32:47,520 --> 00:32:50,320
Wy dwoje jesteście
jak ogień i beczka prochu.

475
00:32:52,360 --> 00:32:53,680
Co ja powiem matce?

476
00:32:54,920 --> 00:32:55,960
Że źle się czuję.

477
00:33:12,080 --> 00:33:13,680
Czołem, damulko.

478
00:33:13,760 --> 00:33:14,960
Nie nazywaj mnie tak.

479
00:33:15,360 --> 00:33:18,040
Dlaczego zataiłeś przed nim listy?
Mogłam mu pomóc.

480
00:33:18,120 --> 00:33:23,240
Mogłaś? Przypuszczasz. Od kiedy to
znasz się na ucieczkach, laleczko?

481
00:33:24,800 --> 00:33:26,640
O co ci chodzi?

482
00:33:26,720 --> 00:33:27,920
Nie lubię cię.

483
00:33:29,120 --> 00:33:31,360
No to z wzajemnością.

484
00:33:31,440 --> 00:33:33,440
Nie jesteś go godna.

485
00:33:33,520 --> 00:33:36,680
- Ja jego?
- O właśnie.

486
00:33:37,520 --> 00:33:39,720
Wyszła z ciebie snobka.

487
00:33:40,720 --> 00:33:42,240
Nie widzisz w nim równego sobie,

488
00:33:42,320 --> 00:33:45,040
a on jest wart trzy razy tyle co ty.

489
00:33:45,120 --> 00:33:47,760
Nie oddam go damulce,

490
00:33:47,840 --> 00:33:50,640
która pójdzie w diabły,
jak jej związek zacznie ciążyć.

491
00:33:50,720 --> 00:33:53,760
Ciekawe. Ja nie porzuciłam go
w dzieciństwie.

492
00:33:53,840 --> 00:33:56,640
Nie, tylko jako dorosłego,
gdy zrobiło się gorąco.

493
00:33:57,880 --> 00:34:01,000
A całej historii nie znasz.
Wskakuj do trumny.

494
00:34:03,240 --> 00:34:04,360
Mowy nie ma.

495
00:34:05,120 --> 00:34:07,280
Prędzej sczeznę, niż ci zaufam.

496
00:34:07,360 --> 00:34:10,120
Tylko tak dotrzesz na miejsce. Właź.

497
00:34:10,680 --> 00:34:13,200
Przysłał mnie doktor Jack.

498
00:34:15,240 --> 00:34:19,160
Ocaliłaś mnie kiedyś, pani.
Nie dam cię skrzywdzić.

499
00:34:30,280 --> 00:34:31,320
Torba, Flashy.

500
00:34:45,840 --> 00:34:46,960
Fanny.

501
00:34:47,040 --> 00:34:48,240
Gdzie jest Belle?

502
00:34:49,720 --> 00:34:50,880
Wyczerpana. Wypoczywa.

503
00:34:50,960 --> 00:34:54,560
Jakiś czas w Londynie
dobrze by jej zrobił.

504
00:34:55,280 --> 00:34:59,080
- Odrobina kultury...
- Poradzimy sobie, dziękuję.

505
00:35:01,600 --> 00:35:03,360
Zajrzę do niej.

506
00:35:04,480 --> 00:35:06,800
Jeśli wystąpi taka możliwość.

507
00:35:07,480 --> 00:35:10,520
Mogę ją ugościć po powrocie.

508
00:35:55,040 --> 00:35:56,040
Panie Faginie!

509
00:35:57,040 --> 00:35:58,040
To ja.

510
00:35:58,600 --> 00:36:01,640
- Co pan tu robi?
- Mogę to wyjaśnić.

511
00:36:36,360 --> 00:36:39,960
Coś mi tu śmierdzi, ale nie wiem co.

512
00:36:40,040 --> 00:36:41,320
Doszło do pomyłki.

513
00:36:41,400 --> 00:36:44,240
Niechcący zabrałem torbę panienki wuja.

514
00:36:44,320 --> 00:36:46,560
A że łatwo o szybki osąd,

515
00:36:46,640 --> 00:36:49,760
postanowiłem czym prędzej ją zwrócić,
choć mi nie po drodze.

516
00:36:49,840 --> 00:36:51,880
To miłe.

517
00:36:51,960 --> 00:36:56,000
Proszę to zanieść do jego pokoju.

518
00:36:56,080 --> 00:36:59,000
Ale jeszcze pomogłaby mi panienka wyjść.

519
00:36:59,080 --> 00:37:01,200
Kolana już nie te.

520
00:37:05,520 --> 00:37:06,680
Żyła piszczelowa.

521
00:37:09,960 --> 00:37:11,480
- Dosięgniesz?
- Staram się.

522
00:37:15,600 --> 00:37:17,840
Umiera. Tętno szybkie i urywane.

523
00:37:18,880 --> 00:37:21,480
- Zemdlejesz.
- Tylko tak ma szansę.

524
00:37:34,640 --> 00:37:36,240
- Masz?
- Próbuję.

525
00:37:39,960 --> 00:37:42,120
Mam. Podwiązuję.

526
00:37:45,200 --> 00:37:46,360
Gotowe.

527
00:37:49,280 --> 00:37:50,720
Tętno stabilne.

528
00:37:52,840 --> 00:37:53,840
Oddech też.

529
00:37:58,920 --> 00:38:00,000
Brawo.

530
00:38:01,160 --> 00:38:02,160
Pani doktor.

531
00:38:04,520 --> 00:38:05,880
Jeszcze nie jestem lekarką.

532
00:38:15,400 --> 00:38:17,840
- Śpi.
- Doskonale.

533
00:38:19,280 --> 00:38:20,920
Sen dobrze jej zrobi.

534
00:38:21,720 --> 00:38:23,200
Wciąż liże rany.

535
00:38:23,880 --> 00:38:27,280
Musimy jej pomóc, żeby się nie wytężała.

536
00:38:30,320 --> 00:38:31,960
Gdy byłem w więzieniu,

537
00:38:33,480 --> 00:38:36,720
często śniłem,
że twoja operacja się nie powiodła.

538
00:38:40,760 --> 00:38:44,080
Wykrwawiałaś się,
a ja nie mogłem ci pomóc.

539
00:38:48,040 --> 00:38:50,760
Gdy się budziłem,
koszmar mnie nie opuszczał.

540
00:38:53,880 --> 00:38:56,160
Nie wiedziałem, czy żyjesz.

541
00:38:59,800 --> 00:39:01,040
Żyję.

542
00:39:02,640 --> 00:39:03,640
Dzięki tobie.

543
00:39:14,840 --> 00:39:15,840
Jack.

544
00:39:17,040 --> 00:39:18,760
Proszę cię.

545
00:39:19,880 --> 00:39:22,200
Zostańmy tak jeszcze chwilę.

546
00:39:22,280 --> 00:39:24,120
Nie zginiesz przeze mnie.

547
00:39:25,800 --> 00:39:26,920
Coś wymyślimy.

548
00:39:28,160 --> 00:39:29,280
Będziemy ostrożni.

549
00:39:33,760 --> 00:39:36,800
Zanim cię poznałam,
czaiła się we mnie śmierć.

550
00:39:37,840 --> 00:39:39,920
Nie wiedziałam, kiedy uderzy.

551
00:39:42,800 --> 00:39:44,400
A potem zjawiłeś się ty.

552
00:39:45,640 --> 00:39:50,800
Rozjaśniłeś mój świat
niczym nocne ognisko.

553
00:39:52,760 --> 00:39:54,320
Dałeś mi życie.

554
00:39:55,560 --> 00:39:59,560
Dzięki tobie mogę marzyć o przyszłości.

555
00:40:01,240 --> 00:40:03,320
Ale pojawił się też nowy lęk.

556
00:40:06,200 --> 00:40:08,840
Własnej śmierci byłabym nieświadoma.

557
00:40:09,560 --> 00:40:11,080
Ale stracić ciebie...

558
00:40:14,440 --> 00:40:16,880
Czekałaby mnie wieczność w mroku.

559
00:40:20,320 --> 00:40:22,440
- Coś wymyślimy.
- Nie.

560
00:40:25,320 --> 00:40:27,080
Znam już to uczucie.

561
00:40:28,200 --> 00:40:32,520
Poznałam je, myśląc, że cię powiesili.
Nie mogłam tego znieść.

562
00:40:36,960 --> 00:40:40,320
Nie mogę żyć ze świadomością,
że mój dotyk może cię zabić.

563
00:40:43,400 --> 00:40:44,520
Kocham cię.

564
00:40:46,600 --> 00:40:48,960
- I zawsze będę.
- A ja ciebie.

565
00:40:49,040 --> 00:40:50,800
Ale teraz musimy się pożegnać.

566
00:40:51,480 --> 00:40:52,840
- Na dwa lata.
- Proszę, nie.

567
00:40:52,920 --> 00:40:55,200
Nie dbasz o swoje życie.

568
00:40:56,600 --> 00:41:00,960
Nie będę powodem twojej śmierci.
Za bardzo cię kocham.

569
00:41:11,720 --> 00:41:15,400
Odpracuj swoje. Uważaj na siebie.

570
00:41:16,280 --> 00:41:17,840
A potem będziemy razem.

571
00:41:24,160 --> 00:41:26,000
Belle.

572
00:41:28,080 --> 00:41:29,080
Proszę cię.

573
00:41:48,440 --> 00:41:52,760
Sprytny! Nie waż się wracać z zaświatów
i robić mi awantur.

574
00:41:52,840 --> 00:41:56,920
- Wszystko gra.
- Nic tu nie gra, stary kanciarzu.

575
00:41:58,160 --> 00:42:01,080
Zataiłeś przede mną listy. Kłamałeś.

576
00:42:01,720 --> 00:42:03,440
Nie porzuciła mnie.

577
00:42:03,880 --> 00:42:05,000
O to chodzi.

578
00:42:05,760 --> 00:42:08,040
Stań między nami jeszcze raz, a cię potnę.

579
00:42:08,960 --> 00:42:10,520
I to nie z chirurgiczną precyzją.

580
00:42:18,480 --> 00:42:20,560
Gdyby nie ja,

581
00:42:21,600 --> 00:42:26,160
dałbyś się omamić snobistycznym dyrdymałom
i zawisnąłbyś jak żyrandol.

582
00:42:26,240 --> 00:42:29,840
Jako ojciec
muszę cię chronić przed stryczkiem,

583
00:42:29,920 --> 00:42:32,080
a twoja panienka to do niego prosta droga.

584
00:42:32,160 --> 00:42:34,680
Już nie jest moja.
Dzięki tobie i jej matce.

585
00:42:34,760 --> 00:42:38,360
Przeprosiłbym, ale nieszczerze.

586
00:42:40,520 --> 00:42:44,880
- Chcę ci tylko pomóc.
- Wbijając mi nóż w plecy?

587
00:42:44,960 --> 00:42:47,840
Sam właśnie groziłeś mi nożem.

588
00:42:47,920 --> 00:42:50,360
Siadaj, napij się, zjedz placek...

589
00:42:50,440 --> 00:42:53,320
Nie chcę żadnego placka!
Chcę odzyskać wolność.

590
00:42:53,400 --> 00:42:54,480
Odzyskać Belle.

591
00:42:56,080 --> 00:42:58,840
Zbyt ciężko na to pracowałem,

592
00:42:58,920 --> 00:43:00,680
żebyś wszystko mi schrzanił!

593
00:43:06,920 --> 00:43:07,960
Sprytny.

594
00:43:09,040 --> 00:43:10,040
Sprytny.

595
00:43:27,560 --> 00:43:29,720
Domyślam się,
że lady Belle dziś z tobą była.

596
00:43:37,400 --> 00:43:40,160
Jeśli zobaczę was razem, wykonam wyrok.

597
00:43:43,800 --> 00:43:45,240
Myślisz, że się ciebie boję?

598
00:43:47,200 --> 00:43:49,160
Każdego dnia ogrywam śmierć.

599
00:43:50,800 --> 00:43:51,800
Do czasu.

600
00:43:55,520 --> 00:43:57,600
Uważałbym na tę nogę.

601
00:43:58,520 --> 00:44:01,000
Źle poskładana kość
przetnie żyłę piszczelową,

602
00:44:01,080 --> 00:44:02,680
jeśli znów się złamie.

603
00:44:03,520 --> 00:44:04,920
Wykrwawisz się w mig.

604
00:44:05,800 --> 00:44:06,800
Grozisz mi?

605
00:44:10,440 --> 00:44:12,240
Dobrze radzę jako lekarz.

606
00:45:05,600 --> 00:45:07,600
Napisy: Konrad Szabowicz

