1
00:00:37,246 --> 00:00:39,081
Chyba nie sądzi pan, że ta tragedia

2
00:00:39,165 --> 00:00:40,624
miała coś wspólnego z nami.

3
00:00:40,708 --> 00:00:42,460
-Znał go pan?
-Pana Allena?

4
00:00:42,543 --> 00:00:44,003
-Tak.
-Często tu bywał.

5
00:00:44,086 --> 00:00:45,588
Zawsze dostawał darmowy pokój.

6
00:00:46,088 --> 00:00:48,591
-W co grał?
-W blackjacka, pokera.

7
00:00:48,883 --> 00:00:50,092
Jak mu szło?

8
00:00:50,551 --> 00:00:54,096
Tak sobie. Popisywał się jak uczniak.

9
00:00:55,681 --> 00:00:57,141
Może pan to sprecyzować?

10
00:00:57,224 --> 00:00:58,976
Nie był tak dobry, jak mu się wydawało.

11
00:00:59,894 --> 00:01:02,897
-Miał jakieś kłopoty? Długi?
-Z tego, co wiem, nie.

12
00:01:03,439 --> 00:01:05,316
W tym biznesie nauczyłem się jednego.

13
00:01:05,399 --> 00:01:07,568
Nigdy nie wiesz,
co człowiek ma w kieszeni.

14
00:01:07,818 --> 00:01:09,195
Widywał go pan z kimś?

15
00:01:09,278 --> 00:01:12,114
W hotelu, w kasynie?
Z kumplem? Z dziewczyną?

16
00:01:12,239 --> 00:01:15,326
Grał sam. W hotelu też mieszkał sam.

17
00:01:16,452 --> 00:01:17,703
Muszę obejrzeć pokój.

18
00:01:18,621 --> 00:01:20,831
Jako że policja nie zgłosiła się do nas
do wtorku,

19
00:01:20,915 --> 00:01:23,375
nie mogliśmy
zostawić wszystkiego tak, jak było.

20
00:01:24,960 --> 00:01:26,712
Pokój wynajęliśmy w sobotę,

21
00:01:26,796 --> 00:01:29,381
po wymeldowaniu pana Allena,
i sprzątaliśmy go codziennie.

22
00:01:29,507 --> 00:01:30,883
I tak muszę go obejrzeć.

23
00:01:31,383 --> 00:01:33,302
Teraz jest zajęty.
Jutro będzie wolny.

24
00:01:33,385 --> 00:01:35,429
Zajęty? Prosiliśmy przecież,

25
00:01:35,513 --> 00:01:37,723
żeby pokój pozostał pusty,

26
00:01:37,807 --> 00:01:39,809
dopóki go nie obejrzymy.

27
00:01:39,892 --> 00:01:41,519
No cóż, ktoś popełnił błąd.

28
00:01:41,602 --> 00:01:43,604
Rzeczywiście. Proszę tam zadzwonić.

29
00:01:44,522 --> 00:01:45,648
Jest po północy.

30
00:01:45,731 --> 00:01:47,733
Może mieszkaniec jest w kasynie.

31
00:01:49,318 --> 00:01:53,030
Podobnie jak pan Allen,
jest to stały klient.

32
00:01:53,113 --> 00:01:54,657
Zatem poproszę nakaz.

33
00:01:55,866 --> 00:01:57,159
Wrócę jutro.

34
00:01:58,661 --> 00:02:00,621
Będę musiał porozmawiać także z dealerami.

35
00:02:00,704 --> 00:02:03,249
Z każdym, kto miał kontakt z Allenem
w zeszłym tygodniu.

36
00:02:03,332 --> 00:02:05,042
Będą do pańskiej dyspozycji.

37
00:02:05,125 --> 00:02:06,961
Chce pan pokój? Wynajmę panu za darmo.

38
00:02:07,044 --> 00:02:08,504
Policja płaci za hotel.

39
00:02:08,587 --> 00:02:10,214
Ten będzie lepszy, proszę mi wierzyć.

40
00:02:10,297 --> 00:02:11,423
Muszę też zerknąć

41
00:02:11,507 --> 00:02:13,717
na nagranie z zeszłego tygodnia.

42
00:02:13,801 --> 00:02:14,802
Przykro mi.

43
00:02:14,885 --> 00:02:17,096
Na to też mam zdobyć nakaz?

44
00:02:17,179 --> 00:02:18,472
Gdyby to ode mnie zależało...

45
00:02:18,556 --> 00:02:20,808
Wiem. To nie pan ustala zasady.

46
00:02:20,891 --> 00:02:22,726
Tylko upewnia się, że są przestrzegane.

47
00:03:41,805 --> 00:03:44,016
-Patrz na to.
-Nieźle.

48
00:03:45,517 --> 00:03:47,186
Też sobie takiego kupię.

49
00:03:47,269 --> 00:03:49,730
Teraz będzie cię na niego stać.

50
00:03:51,899 --> 00:03:52,942
Co to jest?

51
00:03:53,025 --> 00:03:55,194
Jak to co? Zapłata za ostatnią robotę.

52
00:03:55,277 --> 00:03:58,238
Kawałek działka za Tito Frito.

53
00:04:01,700 --> 00:04:03,869
Trzy koła, stary.

54
00:04:03,953 --> 00:04:06,497
-Poważnie?
-Poważnie. Uczciwie zarobiłeś.

55
00:04:08,832 --> 00:04:11,543
Ostro nastraszyłeś tego dziwoląga.

56
00:04:11,627 --> 00:04:13,587
Cieszę się, że nadal to potrafisz.

57
00:04:13,671 --> 00:04:17,132
Jak za dawnych, dobrych czasów.

58
00:04:18,926 --> 00:04:21,387
Cholera. Macie coś jeszcze w planach?

59
00:04:27,017 --> 00:04:28,477
"Macie"?

60
00:04:29,186 --> 00:04:30,771
No nie wiem. Zakładam, że...

61
00:04:30,854 --> 00:04:32,481
Zakładasz, że co?

62
00:04:35,901 --> 00:04:38,237
Nic, stary. Tak mi się powiedziało.

63
00:04:38,612 --> 00:04:41,532
Ale ten mały dron jest zarąbisty.

64
00:04:42,324 --> 00:04:44,743
Tak, najlepszy na rynku.

65
00:04:44,827 --> 00:04:48,497
25 minut lotu na baterii,
video w czasie rzeczywistym.

66
00:04:51,667 --> 00:04:54,169
Muszę sobie takiego kupić.

67
00:04:54,628 --> 00:04:56,839
Może kupisz też ojczulkowi na urodziny,

68
00:04:56,922 --> 00:04:58,841
żeby mógł cię przypilnować.

69
00:04:59,717 --> 00:05:02,261
Tak. Kupię mu takiego z joystickiem,

70
00:05:02,344 --> 00:05:03,929
żeby go sobie wsadził w dupę.

71
00:05:10,561 --> 00:05:12,396
Te nienaruszone ślady z kurtki Allena.

72
00:05:12,479 --> 00:05:14,606
Nie ma ich w rejestrze.
Ani lokalnym, ani krajowym.

73
00:05:14,690 --> 00:05:16,483
No jasne. Coś jeszcze?

74
00:05:16,567 --> 00:05:20,154
Kryminolodzy znaleźli o drobinę krwi
w bagażniku jego bentleya.

75
00:05:20,529 --> 00:05:22,281
-To nie krew Allena.
-Może być kogokolwiek.

76
00:05:22,364 --> 00:05:24,742
Facet, który sprzedał mu auto. Mamy DNA?

77
00:05:24,825 --> 00:05:27,119
Próbują z MiniFilerem,
ale jest przestarzały.

78
00:05:27,202 --> 00:05:28,620
Dobra, a co z majątkiem?

79
00:05:28,704 --> 00:05:31,331
Mają ubezpieczenie na życie?
Żonka dostanie zasiłek?

80
00:05:31,415 --> 00:05:33,876
Tak. Mają 20-letnią polisę. 250 tysięcy.

81
00:05:34,626 --> 00:05:36,086
Ile wart jest dom?

82
00:05:36,170 --> 00:05:40,966
Sprawdziłem. Ostatni sprzedany dom
w okolicy, podobny metraż i widok - 4,2.

83
00:05:41,216 --> 00:05:42,384
Ładnie.

84
00:05:42,468 --> 00:05:44,678
Allen miał wcześniej duży dom
i kredyt hipoteczny.

85
00:05:45,095 --> 00:05:48,640
Jeśli Veronica sprzeda dom za 4,4 netto,

86
00:05:48,724 --> 00:05:51,393
będzie miała szczęście,
jeśli zostanie jej 200 tysięcy.

87
00:05:52,311 --> 00:05:54,605
Ciekawe, dlaczego on traktował dom
jak bankomat.

88
00:05:54,772 --> 00:05:57,357
Pilnuj spraw spadkowych,
dowiedz się, co będzie z majątkiem.

89
00:05:57,441 --> 00:05:59,318
Tylko że facet prał brudną forsę.

90
00:05:59,401 --> 00:06:01,028
Kto wie, ile kasy poupychał po kątach?

91
00:06:02,237 --> 00:06:03,405
Może wdowa wie?

92
00:06:04,198 --> 00:06:05,657
Może tak.

93
00:06:26,136 --> 00:06:27,721
Marsha Macken, zostaw wiadomość.

94
00:06:28,138 --> 00:06:31,558
Macken, tu Billets. Może frytki cajun?

95
00:06:31,642 --> 00:06:34,269
I nie próbuj mi wmówić,
że jesteś na diecie.

96
00:07:54,975 --> 00:07:57,519
Tak. Arceneaux siedzi w wozie.

97
00:07:57,895 --> 00:07:59,354
Czyli nagrali cię, jak odbierasz kasę.

98
00:08:00,272 --> 00:08:01,523
No.

99
00:08:01,607 --> 00:08:04,276
Wiesz już, jak wysoko to sięga?
Kto jest zamieszany?

100
00:08:04,484 --> 00:08:05,694
Nie.

101
00:08:06,653 --> 00:08:08,906
On ciągle gada, że będzie większa robota,

102
00:08:08,989 --> 00:08:10,616
ale na razie nic nie wiem.

103
00:08:10,699 --> 00:08:13,243
Cztery miesiące
i ani jednej większej akcji.

104
00:08:13,327 --> 00:08:16,330
Sami dealerzy i kradzież pączków.

105
00:08:16,413 --> 00:08:17,706
Cierpliwości.

106
00:08:17,789 --> 00:08:20,459
Wybraliśmy cię,
bo Arceneaux jest ci coś winien.

107
00:08:20,542 --> 00:08:23,795
Mogłeś go udupić w Akademii,
ale tego nie zrobiłeś.

108
00:08:23,879 --> 00:08:25,380
Byłem tak samo winny jak on.

109
00:08:25,464 --> 00:08:27,216
Dlatego ci ufa.

110
00:08:27,466 --> 00:08:28,759
Jeszcze nie.

111
00:08:28,842 --> 00:08:30,385
Ale chce.

112
00:08:30,886 --> 00:08:33,347
To ci na górze trzymają cię na dystans.

113
00:08:34,348 --> 00:08:38,018
Chyba nie uda mi się podejść bliżej.

114
00:08:39,811 --> 00:08:41,355
Słuchaj.

115
00:08:42,147 --> 00:08:44,483
Wewnętrzny uważa, podobnie zresztą jak ja,

116
00:08:44,566 --> 00:08:46,568
że twoje słabe strony w tej operacji

117
00:08:46,652 --> 00:08:48,237
są jednocześnie atutami.

118
00:08:48,654 --> 00:08:50,113
To, że jestem twoim synem.

119
00:08:52,449 --> 00:08:54,576
Jeśli się sprawdzisz, zaufają ci,

120
00:08:54,660 --> 00:08:56,078
bo jesteś moim synem.

121
00:08:56,161 --> 00:08:58,497
Dzięki mnie masz dostęp
do cennych informacji.

122
00:09:03,585 --> 00:09:05,295
Wiesz, że muszę cię obsmarowywać.

123
00:09:05,963 --> 00:09:09,424
Jeździć po tobie bez przerwy.

124
00:09:10,509 --> 00:09:12,135
Nie mów, że tego nie lubisz.

125
00:09:12,344 --> 00:09:14,596
Może trochę.

126
00:09:16,348 --> 00:09:18,392
Musisz ich przekonać,
że się nie dogadujemy.

127
00:09:18,475 --> 00:09:20,769
To będzie twoja przepustka.

128
00:09:21,228 --> 00:09:23,146
Plus twoja reputacja kowboja.

129
00:09:23,230 --> 00:09:25,315
Mocno przesadzone plotki.

130
00:09:25,440 --> 00:09:26,566
Oby.

131
00:09:27,192 --> 00:09:29,569
Czasami strach się przydaje, George.

132
00:09:29,653 --> 00:09:31,947
Tobie na pewno się przyda.

133
00:09:34,116 --> 00:09:36,868
-Co mu się przyda?
-Pokora.

134
00:09:36,952 --> 00:09:40,789
No cóż, pewności siebie ci nie brakuje.

135
00:09:41,415 --> 00:09:44,293
Mam to po tobie, mamo.

136
00:09:44,376 --> 00:09:45,419
Po mnie?

137
00:09:45,836 --> 00:09:47,087
A nie po ojcu?

138
00:09:47,296 --> 00:09:50,882
Jest różnica między pewnością siebie
a cwaniactwem.

139
00:09:52,259 --> 00:09:53,927
Naprawdę?

140
00:09:54,636 --> 00:09:55,637
Dzięki.

141
00:10:16,158 --> 00:10:18,994
Cieszę się, że pan przyszedł.

142
00:10:19,328 --> 00:10:21,538
Życzliwość nie zawsze
jest obustronna.

143
00:10:23,373 --> 00:10:25,667
Potrzebuję paru rzeczy, kapitanie.

144
00:10:25,834 --> 00:10:27,419
Oczywiście.

145
00:10:28,503 --> 00:10:30,756
-Iverson, do mnie.
-Tak jest, kapitanie.

146
00:10:30,839 --> 00:10:33,550
Będzie pan pracował
z jednym z moich detektywów.

147
00:10:33,633 --> 00:10:35,761
Chce pan się wybrać na spektakl?
Tak przy okazji?

148
00:10:35,844 --> 00:10:38,889
Możemy załatwić bilety.
Jersey Boys? Celine Dion?

149
00:10:38,972 --> 00:10:41,391
Cirque du Soleil? Gorący spektakl.

150
00:10:41,475 --> 00:10:43,643
Widzieliśmy go z żoną dwa razy.

151
00:10:43,727 --> 00:10:46,021
-Nie, dzięki.
-Kapitanie?

152
00:10:46,313 --> 00:10:48,857
John Iverson, Harry Bosch.
Wydział zabójstw, Los Angeles.

153
00:10:48,940 --> 00:10:51,526
-Mów mi Ivy.
-Detektyw Bosch prowadzi sprawę.

154
00:10:51,610 --> 00:10:53,111
Ofiara była tu cały zeszły tydzień.

155
00:10:53,195 --> 00:10:55,989
Wymeldował się z Mirage w sobotę,
zginął w sobotę wieczór.

156
00:10:56,073 --> 00:10:57,741
-W Los Angeles?
-Na to wygląda.

157
00:10:57,824 --> 00:10:59,117
Czyli podążasz jego śladami?

158
00:10:59,451 --> 00:11:02,287
Coś w tym stylu.
Często robił interesy w Vegas.

159
00:11:02,371 --> 00:11:04,873
Spędzał tu sporo czasu.

160
00:11:05,165 --> 00:11:06,750
Chcę, żebyś pomógł Boschowi.

161
00:11:06,833 --> 00:11:09,378
Wszystkie nasze zasoby
mają być do jego dyspozycji.

162
00:11:10,087 --> 00:11:12,172
Mam za dużo na głowie, kapitanie.

163
00:11:12,255 --> 00:11:14,466
Hendricks nie wychodzi na ulicę,
ma czas.

164
00:11:14,549 --> 00:11:16,259
Na pewno znajdziesz czas.

165
00:11:18,470 --> 00:11:20,430
Idę na zewnątrz, muszę zapalić.

166
00:11:23,558 --> 00:11:24,684
Dziękuję, kapitanie.

167
00:11:24,768 --> 00:11:27,354
Jeśli możemy w czymś pomóc, proszę mówić.

168
00:11:34,611 --> 00:11:35,612
Nie palę.

169
00:11:35,737 --> 00:11:37,197
Gratulacje.

170
00:11:39,074 --> 00:11:40,075
Pieprzyć to.

171
00:11:41,326 --> 00:11:44,162
Mamy wyraźne odciski z kurtki Allena,

172
00:11:44,246 --> 00:11:45,956
ale nie mamy ich w rejestrze.

173
00:11:46,415 --> 00:11:49,251
W Nevadzie nadal pobierają odciski
przed zatrudnieniem w kasynie?

174
00:11:49,334 --> 00:11:51,169
Tak. W klubach i kasynach.

175
00:11:51,253 --> 00:11:52,421
Sprawdzimy.

176
00:11:52,504 --> 00:11:54,714
Obywatele pomagają,
nie jak federalni.

177
00:11:54,798 --> 00:11:56,049
Potrzebuję też nakazu.

178
00:11:56,133 --> 00:11:58,218
-Mam ci załatwić nakaz?
-Ja go załatwię.

179
00:11:58,301 --> 00:12:01,054
Ty dołącz swoje referencje,
zanieś zaprzyjaźnionemu sędziemu.

180
00:12:01,138 --> 00:12:02,264
Po co?

181
00:12:02,347 --> 00:12:04,015
Potrzebuję nagrań z kamer w Mirage.

182
00:12:06,601 --> 00:12:09,354
Dobra. Coś jeszcze?

183
00:12:09,438 --> 00:12:11,356
Chcę sprawdzić jedną meksykańską knajpę.

184
00:12:11,440 --> 00:12:13,608
-Postawię ci lunch.
-To rozumiem.

185
00:12:21,199 --> 00:12:22,534
Cięcie. Mamy to.

186
00:12:22,617 --> 00:12:25,120
-Zaczynamy od początku. Zbliżenie.
-Panie Markoff?

187
00:12:25,203 --> 00:12:26,580
Policja chce z panem mówić.

188
00:12:26,663 --> 00:12:27,873
Policja? Gdzie?

189
00:12:31,501 --> 00:12:33,503
-Detektyw Edgar. Larry Markoff?
-Tak.

190
00:12:33,587 --> 00:12:35,005
To pan wyreżyserował ten film?

191
00:12:36,173 --> 00:12:38,550
Wiem, straszna szmira.
Ale to nie przestępstwo.

192
00:12:39,634 --> 00:12:40,802
Chodzi o Tony'ego?

193
00:12:40,886 --> 00:12:42,053
Prowadzimy śledztwo w jego sprawie.

194
00:12:42,137 --> 00:12:43,221
Okropna sprawa.

195
00:12:43,305 --> 00:12:45,891
Nie widziałem go od 20 lat.
Odkąd zrobiliśmy ten film.

196
00:12:45,974 --> 00:12:48,059
Chcę porozmawiać o Veronice Allen.

197
00:12:48,143 --> 00:12:49,186
-Ronnie?
-Tak.

198
00:12:50,020 --> 00:12:51,730
Toksyczna manipulantka.

199
00:12:52,522 --> 00:12:55,275
Ale urocza. Zimna jak lód.

200
00:12:55,358 --> 00:12:56,568
Jakiś przykład?

201
00:12:57,652 --> 00:13:00,489
Na planie była jeszcze jedna aktorka.
Przemiły dzieciak.

202
00:13:00,572 --> 00:13:02,908
Ronnie udawała, że się nią opiekuje.

203
00:13:02,991 --> 00:13:06,411
A potem zaczęły znikać
różne babskie bibeloty.

204
00:13:06,620 --> 00:13:09,164
Szminki, perfumy, biżuteria.

205
00:13:09,247 --> 00:13:11,249
Któregoś dnia Ronnie mówi,
że potrzebuje spinki.

206
00:13:11,333 --> 00:13:12,918
Shannon na to: "Mam w przyczepie".

207
00:13:13,001 --> 00:13:15,670
Wysłały po nią asystenta.
Zgadnij, co znalazł?

208
00:13:15,754 --> 00:13:16,963
Wszystkie ukradzione błyskotki.

209
00:13:17,714 --> 00:13:19,508
Domyślił się pan.

210
00:13:20,300 --> 00:13:22,302
No i Tony ją zwolnił.

211
00:13:22,636 --> 00:13:24,888
Nie mam dowodów,
ale wiem, że to Ronnie ją wrobiła.

212
00:13:24,971 --> 00:13:26,056
Po co miałaby to robić?

213
00:13:26,139 --> 00:13:28,767
Była chorobliwie zazdrosna.
Musiała być w centrum uwagi.

214
00:13:28,850 --> 00:13:30,810
Mówiłem Tony'emu,
że to nie jest dobra partia.

215
00:13:30,894 --> 00:13:32,479
Frajer mnie nie posłuchał.

216
00:13:32,562 --> 00:13:35,315
Był zadurzony. Po uszy.

217
00:13:35,398 --> 00:13:36,942
Z wzajemnością?

218
00:13:37,317 --> 00:13:38,944
Wyciągnął ją z pornobiznesu.

219
00:13:39,027 --> 00:13:41,321
Kupił jej dom, porscha, ożenił się z nią.

220
00:13:41,404 --> 00:13:42,781
Był kopalnią złota.

221
00:13:42,864 --> 00:13:45,033
-Tylko o to jej chodziło.
-Może go kochała.

222
00:13:46,368 --> 00:13:47,577
-Ronnie?
-Tak.

223
00:13:47,661 --> 00:13:49,871
Ronnie kocha wyłącznie siebie.

224
00:13:50,580 --> 00:13:53,500
Dobra, zaczynamy od początku.

225
00:13:55,001 --> 00:13:57,546
Danie dnia, tilapia z Veracruz.
Coś do picia?

226
00:13:58,129 --> 00:14:00,257
-Dos Equis.
-Dla mnie woda.

227
00:14:00,340 --> 00:14:03,051
I podwójne guacamole z chipsami,
por favor.

228
00:14:03,176 --> 00:14:04,427
Przepraszam.

229
00:14:04,511 --> 00:14:07,055
Poznaje pani tego człowieka? Bywał tu?

230
00:14:07,931 --> 00:14:09,349
Przykro mi, nie kojarzę.

231
00:14:09,891 --> 00:14:12,686
Proszę wpaść wieczorem,
podpytać inne kelnerki.

232
00:14:12,769 --> 00:14:14,020
Dziękuję.

233
00:14:14,646 --> 00:14:15,855
Ty go kojarzysz?

234
00:14:16,690 --> 00:14:18,483
To jest ofiara?

235
00:14:18,567 --> 00:14:21,903
Wygląda typowo. Nie jest miejscowy.

236
00:14:23,029 --> 00:14:24,030
Typowo?

237
00:14:24,114 --> 00:14:26,324
Gangsterzy. Albo przyszli gangsterzy.

238
00:14:26,908 --> 00:14:28,451
Opowiedz mi trochę o tutejszej mafii.

239
00:14:28,702 --> 00:14:31,413
Dziś rządzą tutaj Rosjanie. Są straszni.

240
00:14:32,289 --> 00:14:34,499
Superrobale. Tak ich nazywam.

241
00:14:34,583 --> 00:14:37,752
-Superrobale?
-Nie da się ich zabić. Ewoluują.

242
00:14:38,253 --> 00:14:41,923
Światowej klasy hakerzy,
ciągle nowe pomysły, jak zakombinować

243
00:14:42,007 --> 00:14:43,675
z ruletką, podpieprzyć pieniądze.

244
00:14:43,758 --> 00:14:46,845
Kasyna wypruwają flaki,
próbując się ich pozbyć.

245
00:14:46,928 --> 00:14:49,222
-Wciąż ten sam biznes?
-Jasne.

246
00:14:49,306 --> 00:14:51,391
Lichwa, narkotyki, panienki.

247
00:14:51,474 --> 00:14:54,728
Nie posmarujesz, nie jedziesz, prawda?

248
00:14:55,604 --> 00:14:58,023
Słyszałeś kiedyś o klubie ze striptizem
o nazwie Dolly's?

249
00:14:58,189 --> 00:15:02,611
Dolly's. Striptiz, ale nie tylko.
Dragi, panienki, karty kredytowe.

250
00:15:03,278 --> 00:15:06,990
Właścicielem jest gangster, Joey Marks.
Joe Markaryan.

251
00:15:07,782 --> 00:15:09,034
Ormianin?

252
00:15:09,367 --> 00:15:10,577
Pracuje dla Rusków.

253
00:15:10,660 --> 00:15:12,329
Ofiara też pochodziła z Armenii.

254
00:15:12,912 --> 00:15:14,581
Porno, pranie brudnych pieniędzy.

255
00:15:14,664 --> 00:15:17,375
Ma powiązania z Dolly's.

256
00:15:17,459 --> 00:15:19,461
Może dziewczynę. A może coś więcej.

257
00:15:20,170 --> 00:15:22,172
Myślisz, że prał forsę Marksa?

258
00:15:22,255 --> 00:15:23,798
Czyjąś na pewno.

259
00:15:24,591 --> 00:15:27,177
Klub zarabia kupę kasy,
Joey ma kilka lokali.

260
00:15:27,677 --> 00:15:30,430
Ta forsa musi przez coś przepływać,
żeby była czysta.

261
00:15:31,514 --> 00:15:33,141
Proszę bardzo.

262
00:15:35,435 --> 00:15:37,395
Napoje na koszt firmy.

263
00:15:37,604 --> 00:15:38,605
Dziękujemy.

264
00:15:40,231 --> 00:15:42,525
Dawniej miałbyś za darmo cały posiłek.

265
00:15:42,609 --> 00:15:43,943
Stare, dobre czasy.

266
00:15:44,027 --> 00:15:45,320
Tak?

267
00:15:46,321 --> 00:15:47,822
Chcę pogadać z Joeyem Marksem.

268
00:15:48,990 --> 00:15:50,200
Powodzenia.

269
00:15:50,283 --> 00:15:52,535
Marks się ostatnio nie wychyla.

270
00:15:52,619 --> 00:15:55,080
-Nie pokazywał się publicznie od miesięcy.
-Dlaczego?

271
00:15:55,747 --> 00:15:59,250
FBI szarpałoby go jak pies szynkę.

272
00:15:59,334 --> 00:16:01,503
W ekipie Marksa był tajniak.

273
00:16:02,003 --> 00:16:03,004
Zniknął.

274
00:16:03,213 --> 00:16:06,424
Federalni sądzą, że Marks kazał go kropnąć
i zakopać na pustyni.

275
00:16:20,230 --> 00:16:21,272
Porucznik Billets.

276
00:16:22,107 --> 00:16:25,276
-Brasher. Miło cię widzieć.
-Panią również.

277
00:16:25,485 --> 00:16:26,778
Co słychać?

278
00:16:27,195 --> 00:16:28,279
W porządku.

279
00:16:28,363 --> 00:16:31,032
Wolałabym pracować w Hollywood, ale...

280
00:16:31,991 --> 00:16:34,077
To była trudna sytuacja.

281
00:16:34,619 --> 00:16:36,121
Owszem.

282
00:16:36,621 --> 00:16:38,707
Dobrze sobie z nią poradziłaś.

283
00:16:39,207 --> 00:16:42,043
Bo nie wbiłam pani kumplowi Boschowi
noża w plecy.

284
00:16:43,503 --> 00:16:45,714
Jak mówiłam, to była trudna sytuacja.

285
00:16:46,005 --> 00:16:47,090
-Grace.
-Cześć.

286
00:16:47,173 --> 00:16:48,174
Pani kapitan.

287
00:16:49,092 --> 00:16:50,635
Wspominacie stare czasy?

288
00:16:50,719 --> 00:16:53,972
Nie widziałam Brasher,
odkąd przeniosła się do Pacific.

289
00:16:54,472 --> 00:16:55,890
Chyba sobie radzi.

290
00:16:56,391 --> 00:16:57,559
Lepiej być nie może.

291
00:16:58,977 --> 00:17:00,812
Pani porucznik i ja patrolowałyśmy razem.

292
00:17:00,937 --> 00:17:05,275
W czasach, kiedy nasi partnerzy
płci męskiej na nic nam nie pozwalali.

293
00:17:05,358 --> 00:17:09,237
Miałyśmy siedzieć cicho
i wypełniać papiery.

294
00:17:09,362 --> 00:17:11,614
Właściwie niewiele się zmieniło.

295
00:17:12,323 --> 00:17:13,575
Nie?

296
00:17:14,284 --> 00:17:15,785
Przyjrzyj się nam.

297
00:17:15,869 --> 00:17:19,873
Wtedy nie było kobiet
w randze porucznika czy kapitana.

298
00:17:19,956 --> 00:17:21,249
A ty wciąż pracujesz.

299
00:17:21,332 --> 00:17:22,917
W tamtych czasach już byś wyleciała.

300
00:17:25,587 --> 00:17:27,005
-Głodna?
-Jak wilk.

301
00:17:27,088 --> 00:17:28,089
Chodźmy.

302
00:17:36,514 --> 00:17:38,141
Mam nazwisko z nagrania.

303
00:17:38,224 --> 00:17:39,726
Dziewczyna?

304
00:17:39,809 --> 00:17:41,311
Layla. Jak z piosenki.

305
00:17:42,270 --> 00:17:43,396
Jakiej piosenki?

306
00:17:43,480 --> 00:17:44,939
No wiesz, Derek and the Dominos...

307
00:17:45,774 --> 00:17:49,736
Nieważne. Jeszcze jedna sprawa.
Chyba ktoś mnie śledzi.

308
00:17:49,819 --> 00:17:50,945
Chyba?

309
00:17:51,029 --> 00:17:52,280
Nieźli są.

310
00:17:52,363 --> 00:17:53,865
A ja wpadam w paranoję.

311
00:17:53,948 --> 00:17:55,033
Kto?

312
00:17:55,116 --> 00:17:56,284
Federalni? Nie wiem.

313
00:17:56,367 --> 00:17:57,660
Sprawdzałeś, czy masz podsłuch?

314
00:17:57,744 --> 00:18:00,538
No tak. Dziś nie trzeba nikogo śledzić.

315
00:18:02,040 --> 00:18:04,083
-Cześć, tato.
-Cześć. Muszę kończyć.

316
00:18:04,584 --> 00:18:06,294
Na razie. Pozdrów Maddie.

317
00:18:06,503 --> 00:18:08,087
Dobra.

318
00:18:08,296 --> 00:18:10,381
J. Edgar cię pozdrawia.

319
00:18:11,633 --> 00:18:12,967
Co to za obóz?

320
00:18:13,092 --> 00:18:15,136
Nauki ścisłe, technologia,
inżynieria, matematyka.

321
00:18:15,804 --> 00:18:18,723
Nieźle. Na przykład algebra?

322
00:18:19,224 --> 00:18:20,475
Żartujesz.

323
00:18:21,059 --> 00:18:22,352
Algebra to nie żart.

324
00:18:22,435 --> 00:18:24,896
Robotyka, projektowanie aplikacji. Czaisz?

325
00:18:25,480 --> 00:18:27,148
Myślałem, że chcesz być policjantką.

326
00:18:27,565 --> 00:18:30,944
Może nie zauważyłeś,
ale wszystko opiera się na technologii.

327
00:18:31,027 --> 00:18:34,447
Mógłbym się sprzeczać, ale nie chcę.

328
00:18:34,531 --> 00:18:35,865
Idziemy na lody?

329
00:18:36,783 --> 00:18:38,660
A może włoskie?

330
00:18:39,202 --> 00:18:41,621
Włoskie lody. Dobra.

331
00:18:49,087 --> 00:18:51,089
-Co u Lisy?
-W porządku.

332
00:18:51,172 --> 00:18:53,299
Jest w szkolnym ONZ-cie.

333
00:18:53,383 --> 00:18:55,051
Uczą ją sztuki prowadzenia sporów.

334
00:18:55,593 --> 00:18:57,053
Poważnie?

335
00:18:57,136 --> 00:18:58,888
Jest nastolatką. Musi się tego uczyć?

336
00:18:58,972 --> 00:19:01,057
-Powinni tego zabronić.
-Ustawowo.

337
00:19:01,140 --> 00:19:02,600
Powinni też zabronić jedzenia frytek.

338
00:19:02,684 --> 00:19:03,768
Wiem.

339
00:19:04,394 --> 00:19:06,521
-Nie pozwól mi zjeść wszystkich.
-Dobrze.

340
00:19:07,814 --> 00:19:09,315
CJ Buller został dowódcą.

341
00:19:10,692 --> 00:19:13,778
-Buller? Jak to?
-To żadna tajemnica.

342
00:19:13,862 --> 00:19:15,905
Gdy Tenzer był
zastępcą komendanta w Valley,

343
00:19:15,989 --> 00:19:17,866
Buller nie wyciągał języka z jego tyłka.

344
00:19:17,949 --> 00:19:19,284
Boże.

345
00:19:19,868 --> 00:19:23,371
Skoro już mowa o zastępcach,
to prawda, że Irving poprze O'Shea'ę?

346
00:19:23,872 --> 00:19:25,206
Jeśli wierzyć plotkom.

347
00:19:25,331 --> 00:19:28,001
Jeśli O'Shea wygra,
Irving zostanie komendantem policji?

348
00:19:29,127 --> 00:19:30,545
Dobrze byś na tym wyszła.

349
00:19:32,005 --> 00:19:35,008
Marsha, sugerujesz,
że ja liżę tyłek Irvingowi?

350
00:19:36,175 --> 00:19:38,553
Może troszeczkę.

351
00:19:38,636 --> 00:19:39,929
Chrzań się.

352
00:19:41,014 --> 00:19:43,892
Odwalasz dobrą robotę, Grace.

353
00:19:43,975 --> 00:19:45,059
Powinnaś awansować.

354
00:19:46,728 --> 00:19:48,479
Zdałaś egzamin kapitański?

355
00:19:48,563 --> 00:19:49,898
Jeszcze nie.

356
00:19:50,481 --> 00:19:51,608
A powinnam?

357
00:19:52,358 --> 00:19:54,736
Irving szepnie o tobie słówko.
Ty zrób swoje.

358
00:19:57,447 --> 00:19:59,574
Już czas na drugą belkę na mundurze.

359
00:20:02,160 --> 00:20:03,703
A ta sprawa z Kiz?

360
00:20:05,872 --> 00:20:08,082
Chwilowa pomroczność jasna.

361
00:20:09,626 --> 00:20:11,920
Masz szczęście, że to się nie wydało.

362
00:20:12,086 --> 00:20:14,923
W dawnych czasach już byś wyleciała.

363
00:20:23,264 --> 00:20:24,933
Jaka jest różnica?

364
00:20:25,016 --> 00:20:29,312
Włoskie lody mają mniej tłuszczu,
więc smak jest bardziej intensywny.

365
00:20:29,395 --> 00:20:30,730
Tłuszcz to smak.

366
00:20:31,105 --> 00:20:32,357
Tato.

367
00:20:32,440 --> 00:20:35,360
Poza tym są bardziej kremowe.

368
00:20:36,110 --> 00:20:37,570
Zdecydowanie bardziej kremowe.

369
00:20:40,114 --> 00:20:41,783
Co się dzieje w domu?

370
00:20:42,742 --> 00:20:44,202
Nie wiem.

371
00:20:44,285 --> 00:20:46,037
Mama i Reggie często się kłócili,

372
00:20:46,120 --> 00:20:48,748
aż tu nagle on wyjechał do Hongkongu.

373
00:20:51,960 --> 00:20:53,628
O co się kłócili?

374
00:20:54,045 --> 00:20:56,714
O pracę. O kasyno. Takie rzeczy.

375
00:21:00,510 --> 00:21:01,886
On wróci, Maddie.

376
00:21:03,388 --> 00:21:05,515
Mam nadzieję. On trzyma mamę w ryzach.

377
00:21:06,265 --> 00:21:07,600
Jak to?

378
00:21:08,226 --> 00:21:10,728
Kiedy jest w domu, wszystko się układa.

379
00:21:10,812 --> 00:21:12,230
W lodówce jest jedzenie,

380
00:21:12,313 --> 00:21:15,358
ja docieram na czas do szkoły,
mama jest spokojniejsza.

381
00:21:15,441 --> 00:21:16,818
A jaka jest teraz?

382
00:21:17,694 --> 00:21:19,654
Rozedrgana.

383
00:21:21,948 --> 00:21:23,783
Wiem, że to dziwne,

384
00:21:23,866 --> 00:21:26,160
bo byliście małżeństwem,

385
00:21:26,244 --> 00:21:27,578
ale Reggie to dobry gość.

386
00:21:29,831 --> 00:21:33,418
Nie chciałabym, żeby nas zostawił.

387
00:21:34,127 --> 00:21:37,213
Oczywiście, że nie. Rozumiem.

388
00:21:38,506 --> 00:21:40,133
W porządku.

389
00:21:40,717 --> 00:21:43,845
Cieszę się, że jest dobrym człowiekiem.

390
00:21:45,888 --> 00:21:46,889
Chodź.

391
00:22:50,203 --> 00:22:51,496
Poruczniku.

392
00:22:53,956 --> 00:22:56,959
Pod ubranie. Odbiór co drugi tydzień.

393
00:23:01,172 --> 00:23:02,381
Co to jest?

394
00:23:02,715 --> 00:23:08,429
Obrobiliśmy dilera.
Trzy koła, moja działka. Tu jest wszystko.

395
00:23:12,725 --> 00:23:13,768
Nowi gracze?

396
00:23:15,353 --> 00:23:18,773
Jeszcze nie. Za każdym razem,
jak go o to pytam, robi się podejrzliwy.

397
00:23:20,066 --> 00:23:22,944
Wciąż cię wyczuwają.
Szybsze postępy byłyby niepokojące.

398
00:23:24,695 --> 00:23:27,240
Nie naciskaj. Niech sami zdecydują.

399
00:23:30,076 --> 00:23:32,328
A jeśli na koniec akcji
zostanie nam tylko Arceneaux?

400
00:23:32,411 --> 00:23:34,872
Jeśli się okaże, że jest sam?

401
00:23:37,250 --> 00:23:38,918
Zajmuję się tym od dawna.

402
00:23:39,710 --> 00:23:42,588
Zaufaj mi. Arceneaux to tylko pionek.

403
00:23:43,297 --> 00:23:44,757
Bądź cierpliwy.

404
00:24:37,351 --> 00:24:40,521
Dobry wieczór.
Zaprowadzić pana do Champagne Room?

405
00:24:40,605 --> 00:24:42,106
Nie przepadam za szampanem.

406
00:24:42,190 --> 00:24:43,774
Stamtąd jest lepszy widok.

407
00:24:44,317 --> 00:24:45,776
Usiądę w tańszej strefie.

408
00:24:45,985 --> 00:24:48,070
30 dolarów i minimum dwa drinki.

409
00:24:48,654 --> 00:24:50,198
To jest niby tania strefa?

410
00:24:54,493 --> 00:24:55,786
Tędy.

411
00:25:04,128 --> 00:25:05,463
Podeślę kelnerkę.

412
00:25:05,546 --> 00:25:07,089
Miłej zabawy.

413
00:25:07,298 --> 00:25:08,382
Dziękuję.

414
00:25:25,900 --> 00:25:26,984
Witaj, kotku.

415
00:25:27,068 --> 00:25:29,070
Jestem Amber. Co podać?

416
00:25:29,820 --> 00:25:31,239
Poproszę Fat Tire.

417
00:25:31,656 --> 00:25:33,658
Czy Layla jest dziś w pracy?

418
00:25:33,741 --> 00:25:36,661
Layla? Jest pan jej znajomym?

419
00:25:36,744 --> 00:25:39,789
Znajomym znajomego.
Proszę przekazać, że Tony ją pozdrawia.

420
00:25:40,665 --> 00:25:42,041
Zawołam ją.

421
00:25:56,055 --> 00:25:57,598
-Szukał mnie pan?
-Layla?

422
00:25:57,723 --> 00:25:59,684
Postawi mi pan drinka?

423
00:25:59,767 --> 00:26:03,813
Jasne. Ale wolałbym zadbać o ciebie,
zamiast oddawać kasę knajpie.

424
00:26:03,896 --> 00:26:05,398
Więc nie pij za dużo, dobra?

425
00:26:07,191 --> 00:26:08,776
Poproszę Cosmo.

426
00:26:10,278 --> 00:26:11,445
Wszystkie macie to na sobie?

427
00:26:11,529 --> 00:26:14,115
-Tak, to szparkobrokat.
-Możesz powtórzyć?

428
00:26:14,198 --> 00:26:16,784
To szparkobrokat.

429
00:26:17,076 --> 00:26:18,160
Szparkobrokat.

430
00:26:18,286 --> 00:26:20,663
Jak będziemy sami,
pokażę ci swój.

431
00:26:21,330 --> 00:26:23,416
-Lubisz imprezy?
-A kto nie lubi?

432
00:26:27,712 --> 00:26:28,879
Za szczęśliwe zakończenia.

433
00:26:30,214 --> 00:26:31,465
Moje ulubione.

434
00:26:31,757 --> 00:26:33,050
Kto ich nie lubi?

435
00:26:37,096 --> 00:26:39,056
Tony mówił, że jesteś jego przyjaciółką.

436
00:26:39,140 --> 00:26:40,975
-Kto?
-Tony Allen.

437
00:26:44,729 --> 00:26:46,647
Goose. Tak, znam go.

438
00:26:47,481 --> 00:26:49,900
-Goose?
-Nic innego nie pije.

439
00:26:49,984 --> 00:26:52,028
Wódka Grey Goose.

440
00:26:52,862 --> 00:26:53,988
Nie jesteś Layla.

441
00:26:55,740 --> 00:26:58,075
Oczywiście, że jestem. Skoro tego chcesz.

442
00:26:58,326 --> 00:26:59,869
Co za różnica?

443
00:26:59,952 --> 00:27:01,954
Zabawmy się.

444
00:27:02,913 --> 00:27:05,166
-To może striptiz?
-Dzięki.

445
00:27:07,251 --> 00:27:09,503
A co z nią? To Layla?

446
00:27:14,800 --> 00:27:16,844
-Tak.
-Jest dzisiaj?

447
00:27:17,470 --> 00:27:19,597
-Już tu nie pracuje.
-Odeszła?

448
00:27:19,680 --> 00:27:20,931
Wywalili ją.

449
00:27:22,016 --> 00:27:23,267
To dziewczyna Tony'ego?

450
00:27:23,351 --> 00:27:24,477
Tak jej się wydaje.

451
00:27:24,977 --> 00:27:27,104
-Wiesz, gdzie jest?
-Pewnie z Tonym.

452
00:27:27,188 --> 00:27:28,564
Pieprzą się jak króliki.

453
00:27:30,232 --> 00:27:32,443
-Dzięki za drinka.
-Muszę z nią porozmawiać.

454
00:27:32,526 --> 00:27:34,111
Łapy przy sobie.

455
00:27:39,492 --> 00:27:40,951
Nie dotykaj tancerek, dupku.

456
00:27:41,035 --> 00:27:43,454
-Farciarz chce z tobą pogadać.
-Co za Farciarz?

457
00:27:43,537 --> 00:27:45,623
-Menedżer.
-Tak?

458
00:27:45,915 --> 00:27:50,669
Ja też chcę z nim pogadać.
A te szczochy to nie Fat Tire.

459
00:27:51,670 --> 00:27:54,423
Ludzie nie przychodzą tu pić piwa, dupku.
Idziemy.

460
00:28:11,690 --> 00:28:12,983
Tak.

461
00:28:17,530 --> 00:28:19,448
Chcesz dotknąć, musisz zapłacić.

462
00:28:20,282 --> 00:28:22,243
Odkąd przyszedłem, tylko płacę.

463
00:28:23,411 --> 00:28:25,162
Ile wydałeś, panie rozrzutny?

464
00:28:25,246 --> 00:28:28,207
60, 70 dolców? O to chodzi?
Mam ci to zwrócić?

465
00:28:31,544 --> 00:28:34,672
-Na cholerę ci ten paralizator?
-Ma broń. Widzisz?

466
00:28:34,880 --> 00:28:36,632
Kurwa. To gliniarz.

467
00:28:36,715 --> 00:28:39,176
Chryste. Co ty robisz, debilu?

468
00:28:39,260 --> 00:28:40,803
Podnieś go.

469
00:28:40,886 --> 00:28:42,221
Wstawaj.

470
00:28:42,304 --> 00:28:44,181
Głupek. Co to?

471
00:28:44,265 --> 00:28:46,851
Hieronymus Bosch.
Trudno wymówić, co?

472
00:28:48,102 --> 00:28:49,186
Słuchaj,

473
00:28:49,270 --> 00:28:51,772
większość miejscowych glin
ma na tyle oleju w głowie,

474
00:28:51,856 --> 00:28:54,483
żeby nas grzecznie uprzedzić, że przyjdą.

475
00:28:54,567 --> 00:28:56,694
Krótka piłka. Ale ty wolałeś inaczej.

476
00:28:56,777 --> 00:28:59,113
Przykro mi za numer z paralizatorem,
ale to twoja wina.

477
00:29:00,698 --> 00:29:02,950
Joey Marks wie, jak traktujesz klientów?

478
00:29:04,869 --> 00:29:06,328
-Jaki Joey?
-Właściciel tej nory.

479
00:29:07,621 --> 00:29:09,540
Ta nora należy do
Glitter Toe Entertainment.

480
00:29:09,623 --> 00:29:11,834
Tak się składa, że ją lubię.
Czego chcesz?

481
00:29:11,917 --> 00:29:15,254
Szukam tancerki Layli,
przyjaciółki Tony'ego Allena.

482
00:29:15,337 --> 00:29:17,214
-No i?
-No i?

483
00:29:17,298 --> 00:29:20,092
Zamordowano go w sobotę w Los Angeles.

484
00:29:21,510 --> 00:29:22,928
Co ty gadasz?

485
00:29:23,053 --> 00:29:24,263
Usmażyli Goose'a.

486
00:29:25,139 --> 00:29:27,141
-Stary, dobry Goose, co?
-Znałeś go.

487
00:29:27,850 --> 00:29:29,518
Tak, znałem.

488
00:29:29,602 --> 00:29:31,020
Smutno ci z powodu jego śmierci?

489
00:29:31,103 --> 00:29:34,315
Nie, fiut podbierał mi najlepsze laski
i obsadzał w pornolach.

490
00:29:34,398 --> 00:29:35,858
Kiedy tu był ostatnio?

491
00:29:35,941 --> 00:29:36,942
Jakoś w zeszły piątek?

492
00:29:37,026 --> 00:29:39,487
Uczepił się Layli. Musiałem ją zwolnić.

493
00:29:39,570 --> 00:29:40,654
Dlaczego?

494
00:29:40,738 --> 00:29:42,156
Była suką.

495
00:29:42,531 --> 00:29:44,408
I nie dogadywała się z pozostałymi sukami.

496
00:29:44,492 --> 00:29:46,535
Tego kwiatu pół światu.

497
00:29:46,619 --> 00:29:48,954
Zjeżdżają się tu codziennie.

498
00:29:49,330 --> 00:29:50,623
Masz jej adres?

499
00:29:50,706 --> 00:29:53,250
Nie mam adresów tancerek.

500
00:29:53,334 --> 00:29:55,920
-Pieprzysz. A co z listą płac?
-Też nie mam.

501
00:29:56,003 --> 00:30:00,257
Dolly to spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością. Płacą, żeby tańczyć.

502
00:30:00,341 --> 00:30:03,177
A jak już zajmą się bramkarzami,
barmanami i DJ-ami,

503
00:30:03,260 --> 00:30:04,595
płacisz im z tego, co zostało?

504
00:30:04,678 --> 00:30:08,557
Nikt nie przystawił im broni do głowy,
mówiąc: "Tańcz, dziwko".

505
00:30:08,641 --> 00:30:11,435
Wychodzą stąd co noc
z kieszeniami wypchanymi gotówką.

506
00:30:11,519 --> 00:30:13,938
Jak ci się nie podoba,
naślij na nas skarbówkę.

507
00:30:19,735 --> 00:30:21,820
Billy, odprowadź detektywa do auta.

508
00:30:23,739 --> 00:30:25,241
Chodźmy, detektywie.

509
00:30:26,325 --> 00:30:27,952
Coś ci powiem.

510
00:30:28,035 --> 00:30:30,829
Zapraszam ponownie, jeśli naprawdę
będziesz chciał się zabawić.

511
00:30:30,913 --> 00:30:32,623
Darmowy striptiz, skąpy kutasie.

512
00:31:21,338 --> 00:31:22,339
Pilnuj parkietu.

513
00:31:31,515 --> 00:31:32,975
Delikatnie się z tobą obeszliśmy.

514
00:31:33,767 --> 00:31:35,561
Wsiadaj do wozu i spierdalaj.

515
00:31:40,566 --> 00:31:42,568
Co z tobą, do kurwy nędzy?

516
00:31:42,651 --> 00:31:44,278
Mówiłem, że masz spierdalać.

517
00:32:30,616 --> 00:32:31,659
Boże.

518
00:32:32,618 --> 00:32:33,911
Cześć, Eleanor.

519
00:32:33,994 --> 00:32:36,997
Widzę, że komunikacja z ludźmi
idzie ci świetnie.

520
00:32:37,081 --> 00:32:39,249
-Nic ci nie jest?
-Nie.

521
00:32:45,506 --> 00:32:47,633
-Cześć, tato.
-Cześć, Mads.

522
00:32:47,841 --> 00:32:49,343
Co się stało z twoją twarzą?

523
00:32:49,760 --> 00:32:51,261
Napadł mnie jakiś łobuz.

524
00:32:51,512 --> 00:32:52,805
Mam nadzieję, że oddałeś.

525
00:32:53,514 --> 00:32:55,933
-Postawiłem go do pionu.
-To dobrze.

526
00:32:59,645 --> 00:33:00,979
Dlaczego jej to powiedziałeś?

527
00:33:01,063 --> 00:33:03,941
-Powinna wiedzieć. Chce być policjantką.
-Naprawdę?

528
00:33:04,525 --> 00:33:05,526
Super.

529
00:33:06,193 --> 00:33:07,444
Nie wspominała ci?

530
00:33:07,695 --> 00:33:09,321
Jestem jej matką. Nic mi nie mówi.

531
00:33:11,865 --> 00:33:13,242
Co to za sprawa?

532
00:33:14,034 --> 00:33:16,537
W zeszłym tygodniu w LA
zamordowano Anthony'ego Allena.

533
00:33:16,620 --> 00:33:18,372
Właśnie wrócił z Vegas.

534
00:33:18,455 --> 00:33:20,541
Próbuję się dowiedzieć, co tu kombinował.

535
00:33:20,624 --> 00:33:22,710
Nie chcesz chyba, żebym kogoś profilowała?

536
00:33:22,793 --> 00:33:24,044
Nie.

537
00:33:25,379 --> 00:33:28,632
Chciałem zajrzeć do ciebie i Maddie.

538
00:33:29,675 --> 00:33:31,719
-Wszystko jest w porządku.
-To dobrze.

539
00:33:33,137 --> 00:33:35,723
Kiedy Reggie wróci z Hongkongu?

540
00:33:36,682 --> 00:33:38,142
Dlaczego pytasz?

541
00:33:39,101 --> 00:33:40,227
Z ciekawości.

542
00:33:44,022 --> 00:33:45,107
Przepraszam.

543
00:33:47,901 --> 00:33:49,069
Co powiedziała?

544
00:33:49,153 --> 00:33:50,279
Niewiele.

545
00:33:51,155 --> 00:33:52,531
Kiedy wróci Reggie?

546
00:33:52,614 --> 00:33:53,866
Nie powiedziała.

547
00:33:53,949 --> 00:33:55,617
Do bani.

548
00:34:10,758 --> 00:34:12,843
Źle się czułam, Charlie.

549
00:34:12,926 --> 00:34:14,428
To ważny klient.

550
00:34:14,511 --> 00:34:17,681
Chce i powinien
być traktowany z szacunkiem.

551
00:34:17,765 --> 00:34:19,308
Lucy mogła z nim zagrać.

552
00:34:19,391 --> 00:34:22,728
Przyjechał z Makao specjalnie po to,
żeby z tobą zagrać.

553
00:34:22,811 --> 00:34:23,854
Nie z Lucy.

554
00:34:23,937 --> 00:34:25,105
Ze starą gweipo.

555
00:34:25,564 --> 00:34:27,191
Nie używam takich słów.

556
00:34:27,274 --> 00:34:29,109
Naprawdę? Ściemniasz.

557
00:34:29,526 --> 00:34:31,445
Dobra, zagram z nim dzisiaj.

558
00:34:31,904 --> 00:34:34,573
Obawiam się, że już za późno.
Wybrał Bellagio.

559
00:34:35,282 --> 00:34:38,702
Wiesz, że to ja za to obrywam
od twojego męża.

560
00:34:38,786 --> 00:34:41,455
Przykro mi, naprawdę. Porozmawiam z nim.

561
00:34:41,538 --> 00:34:43,791
-Jakiś problem?
-Nie wtrącaj się, Harry.

562
00:34:44,541 --> 00:34:47,211
Nie ma problemu.
To sprawa pomiędzy mną a panią Woo.

563
00:34:47,294 --> 00:34:49,671
No tak, ale ja też tu jestem.
Chcę wiedzieć, o co chodzi.

564
00:34:49,963 --> 00:34:51,089
Proszę cię, Harry.

565
00:34:53,383 --> 00:34:56,053
Zadzwonię do niego osobiście
i go przeproszę.

566
00:34:56,136 --> 00:34:58,388
Porozmawiam z panem Woo i odezwę się.

567
00:35:04,895 --> 00:35:05,896
Nie byłaś w pracy?

568
00:35:06,230 --> 00:35:09,942
Nie mam ochoty grać
z bogatym dupkiem z Makao.

569
00:35:10,943 --> 00:35:11,985
Rozumiem.

570
00:35:12,152 --> 00:35:14,196
Nie muszę ci się spowiadać, Harry.

571
00:35:14,279 --> 00:35:16,156
To moja sprawa. Moje życie.

572
00:35:45,894 --> 00:35:47,062
Masz wątpliwości?

573
00:35:50,148 --> 00:35:54,444
Burmistrz był przekonujący.
Powiedziałem, że się zastanowię.

574
00:35:55,821 --> 00:35:57,155
No i?

575
00:35:57,239 --> 00:35:59,032
A myślisz, że co właśnie robię?

576
00:36:00,450 --> 00:36:02,619
Możesz zmienić zdanie.

577
00:36:02,703 --> 00:36:03,912
Tak.

578
00:36:05,372 --> 00:36:09,376
Jeśli wygra O'Shea, wylecę z pracy.
A jeśli O'Shea przegra...

579
00:36:09,793 --> 00:36:11,378
Tenzer wciąż będzie komendantem.

580
00:36:13,422 --> 00:36:14,923
Burmistrz mówił, że już niedługo.

581
00:36:15,215 --> 00:36:18,010
Ale nic nie obiecał, prawda?

582
00:36:20,846 --> 00:36:22,556
Nie.

583
00:36:24,308 --> 00:36:26,351
Powiedz, co powinienem zrobić.

584
00:36:29,980 --> 00:36:32,232
Zaryzykuj, kochanie.

585
00:36:34,526 --> 00:36:36,778
I zagraj tę melodię,
która mi się podobała.

586
00:37:00,052 --> 00:37:01,637
To jest stolik 20-40.

587
00:37:05,057 --> 00:37:06,516
Puść w czasie rzeczywistym.

588
00:37:09,186 --> 00:37:10,270
Czas rzeczywisty.

589
00:37:10,520 --> 00:37:11,647
To jest Allen.

590
00:37:12,022 --> 00:37:13,148
Zgadza się.

591
00:37:13,440 --> 00:37:14,608
Skórzana kurtka.

592
00:37:15,025 --> 00:37:16,777
Jak ci idzie z odciskami?

593
00:37:16,860 --> 00:37:18,528
Dopiero mi to zleciłeś.

594
00:37:18,612 --> 00:37:21,156
Jest sobota, wszyscy wolniej pracują.

595
00:37:23,617 --> 00:37:24,952
Macie jeszcze jedną kamerę?

596
00:37:25,035 --> 00:37:27,955
-Tak. Co pokazać?
-Twarz tej kobiety.

597
00:37:32,000 --> 00:37:33,335
Proszę.

598
00:37:37,214 --> 00:37:38,423
Znasz ją?

599
00:37:38,548 --> 00:37:39,925
Nie. Pomyliłem ją z kimś.

600
00:37:40,592 --> 00:37:42,678
Mamy świetnego typa od twarzy.

601
00:37:42,761 --> 00:37:45,389
Wystarczy parę minut
i powie ci, kto to jest.

602
00:37:45,472 --> 00:37:47,808
Nie trzeba. Pomyliłem się.

603
00:37:52,604 --> 00:37:55,148
Wiesz już. No dawaj.

604
00:37:58,652 --> 00:38:00,278
Czułem, że zostaniesz, Brasher.

605
00:38:00,821 --> 00:38:03,240
Chrzanisz, Edge.
Ciągle składałeś na mnie raporty.

606
00:38:03,323 --> 00:38:04,950
Bo ciągle coś odpieprzałaś.

607
00:38:05,158 --> 00:38:08,620
Przyznaj się. Od początku
uważałeś, że jestem do niczego.

608
00:38:08,704 --> 00:38:10,622
Mała dyletantka,

609
00:38:10,706 --> 00:38:12,499
biała, bogata panienka,
która szuka przygód.

610
00:38:12,624 --> 00:38:14,626
Nie. Uważałem,
że będziesz dobrą policjantką,

611
00:38:14,710 --> 00:38:17,045
ale wciąż strzelałaś sobie w kolano.

612
00:38:17,129 --> 00:38:18,130
W pewnym sensie.

613
00:38:18,714 --> 00:38:20,465
Wybacz. Źle to zabrzmiało.

614
00:38:20,549 --> 00:38:21,967
W porządku.

615
00:38:22,050 --> 00:38:24,094
To mój krzyż. Muszę go dźwigać.

616
00:38:24,553 --> 00:38:27,264
Z czasem ludzie o tym zapomną.

617
00:38:28,140 --> 00:38:29,391
Mam nadzieję.

618
00:38:30,934 --> 00:38:33,020
Ja stawiam.

619
00:38:37,691 --> 00:38:41,361
-Julio.
-George, Rhodes. Co tam?

620
00:38:41,486 --> 00:38:42,529
Brasher.

621
00:38:42,612 --> 00:38:44,531
Jak tam w Pacific?

622
00:38:44,614 --> 00:38:46,533
Całkiem fajnie.

623
00:38:47,159 --> 00:38:49,369
Wpadnij na Muscle Beach, poćwiczymy razem.

624
00:38:49,661 --> 00:38:50,787
Przyda ci się.

625
00:38:52,330 --> 00:38:54,624
-Cięty język.
-Co cię sprowadza na stare śmieci?

626
00:38:54,708 --> 00:38:57,294
A ciebie? Pracujesz w centrum, prawda?

627
00:38:57,627 --> 00:38:59,212
Van Nuys. Narkotykowy.

628
00:38:59,337 --> 00:39:01,214
Słyszałam, że siedzisz za biurkiem.

629
00:39:01,298 --> 00:39:04,009
No cóż... Jestem potrzebny w mieście.

630
00:39:05,385 --> 00:39:07,971
Ja płacę za tego drinka. Dziękuję.

631
00:39:08,263 --> 00:39:09,723
Za Edgewooda też?

632
00:39:10,015 --> 00:39:11,016
Oczywiście.

633
00:39:12,267 --> 00:39:14,644
Rhodes. Jeszcze po jednym.

634
00:39:14,728 --> 00:39:16,646
-Jeszcze jednego?
-Prowadzę, brachu.

635
00:39:16,730 --> 00:39:18,482
Do limitu ci jeszcze daleko.

636
00:39:18,565 --> 00:39:20,859
Ale szybko to nadrabiam.

637
00:39:23,111 --> 00:39:26,156
-Julio, miło było cię widzieć.
-Ciebie też, Victorze.

638
00:39:26,239 --> 00:39:27,824
Trzymaj się.

639
00:39:27,908 --> 00:39:29,701
Dobra. W porządku.

640
00:39:29,785 --> 00:39:31,244
Dwa razy Wild Turkey z lodem.

641
00:39:31,453 --> 00:39:32,746
Nie, podwójne. Stawiam.

642
00:39:32,829 --> 00:39:34,873
-Dwa razy podwójna Turkey z lodem.
-Tak jest.

643
00:39:34,956 --> 00:39:36,249
Dzięki, George.

644
00:39:38,251 --> 00:39:42,506
Tęsknisz za Hollywood? Ja ani trochę.

645
00:39:43,715 --> 00:39:46,927
Naprawdę? Nie nudzisz się w Valley?

646
00:39:47,094 --> 00:39:51,223
No co ty. W Valley jest spory ruch.

647
00:39:51,306 --> 00:39:52,599
-Dzieje się.
-Serio?

648
00:39:53,058 --> 00:39:55,477
Hollywood jest dla leszczy.

649
00:39:55,560 --> 00:39:58,105
W porównaniu z Valley to wczasy.

650
00:39:58,313 --> 00:40:00,065
-Cholera.
-Chyba ci to odpowiada.

651
00:40:04,152 --> 00:40:07,239
Naprawdę się tym jaram.

652
00:40:07,322 --> 00:40:11,451
Serio. Uliczna... adrenalina.

653
00:40:11,993 --> 00:40:13,203
Nie ma nic lepszego.

654
00:40:13,286 --> 00:40:15,497
Rozumiem to.

655
00:40:15,956 --> 00:40:17,541
Podwójne Turkey.

656
00:40:18,583 --> 00:40:19,668
Dzięki.

657
00:40:19,751 --> 00:40:21,211
Tak jest.

658
00:40:21,294 --> 00:40:24,256
-Jeszcze raz dzięki, George.
-Zdrówko, mała. Dobrze cię widzieć.

659
00:40:24,339 --> 00:40:26,049
-Ciebie też.
-Bądź grzeczna.

660
00:40:31,596 --> 00:40:34,182
Prorok Amos

661
00:40:35,725 --> 00:40:41,231
potępiał bogatych i wpływowych z Samarii

662
00:40:41,314 --> 00:40:43,275
za to, że pławią się w luksusie,

663
00:40:44,860 --> 00:40:50,866
nie przejmują się losem nędzarzy,
odwracają się od potrzebujących.

664
00:40:53,243 --> 00:40:57,372
Każdy z nas ma obowiązek

665
00:40:57,455 --> 00:41:00,333
posłuchać wezwania Amosa.

666
00:41:01,793 --> 00:41:05,755
"Niech sprawiedliwość
wystąpi jak woda z brzegów

667
00:41:06,131 --> 00:41:11,011
a prawość jak potok
niewysychający wyleje".

668
00:41:11,928 --> 00:41:13,346
Amen.

669
00:41:17,976 --> 00:41:20,520
Tu się wychowałem. W tej dzielnicy.

670
00:41:20,729 --> 00:41:22,939
Do tego kościoła chodziłem z rodziną.

671
00:41:23,857 --> 00:41:26,109
Kościół Greater Page.

672
00:41:26,359 --> 00:41:30,155
Bywaliśmy tu co niedzielę,
nie tylko w święta.

673
00:41:30,238 --> 00:41:31,656
Co niedzielę.

674
00:41:32,324 --> 00:41:34,659
Dlatego uważam,
że nie ma lepszego miejsca,

675
00:41:34,743 --> 00:41:37,078
gdzie mógłbym udzielić poparcia
nowemu burmistrzowi,

676
00:41:37,829 --> 00:41:39,289
Richardowi O'Shei.

677
00:41:43,543 --> 00:41:44,711
Dziękuję!

678
00:41:44,794 --> 00:41:47,672
Dziękujemy, komendancie Irving.

679
00:41:47,756 --> 00:41:51,301
Dziękujemy także wielebnemu Ottowi
za gościnę.

680
00:41:51,384 --> 00:41:53,845
I poruszające kazanie
o sprawiedliwości społecznej.

681
00:41:55,513 --> 00:41:57,724
Patrząc w przyszłość, pamiętajmy...

682
00:41:58,391 --> 00:41:59,601
Co za kutas.

683
00:42:00,602 --> 00:42:02,854
Nie miał zamiaru mnie poprzeć.

684
00:42:03,063 --> 00:42:04,606
Pomodlę się. Jasne.

685
00:42:06,107 --> 00:42:08,401
Powinniśmy wyrazić niezadowolenie.

686
00:42:08,902 --> 00:42:10,737
Wysłać jasny komunikat.

687
00:42:13,281 --> 00:42:14,574
Tak.

688
00:42:15,533 --> 00:42:16,952
Dziękuję.

689
00:42:18,203 --> 00:42:19,746
Prawie nic nie zjadłaś.

690
00:42:20,538 --> 00:42:21,998
Nie jestem głodna.

691
00:42:22,207 --> 00:42:23,500
To twoje ulubione danie.

692
00:42:23,583 --> 00:42:25,043
Nie mogę go jeść codziennie.

693
00:42:25,210 --> 00:42:27,420
Przecież nie jemy pizzy codziennie.

694
00:42:28,004 --> 00:42:31,800
Jemy, gdy nie ma Reggiego. On gotuje.

695
00:42:33,260 --> 00:42:37,055
To żadna tajemnica. Nie umiem gotować.
A on jest magikiem w kuchni.

696
00:42:39,140 --> 00:42:41,726
-Mam zadanie domowe.
-Po letnich zajęciach?

697
00:42:42,686 --> 00:42:44,020
Myślałem, że to zabawa?

698
00:42:44,104 --> 00:42:45,272
Ja też.

699
00:42:45,939 --> 00:42:47,524
Chciałaś się zapisać.

700
00:42:49,693 --> 00:42:51,278
O Boże.

701
00:42:52,279 --> 00:42:55,115
Naprawdę mam dość jej humorów.

702
00:42:55,615 --> 00:42:57,909
Teraz nie podoba jej się obóz.

703
00:43:02,956 --> 00:43:05,333
Eleanor, dlaczego nie powiedziałaś mi,
że znałaś Allena?

704
00:43:06,293 --> 00:43:08,712
-Kogo?
-Ofiarę morderstwa, nad którym pracuję.

705
00:43:09,296 --> 00:43:10,797
Anthony Allen.

706
00:43:11,256 --> 00:43:12,299
Nie znam go.

707
00:43:12,841 --> 00:43:16,344
Widziałem cię na nagraniu. Graliście
w pokera w Mirage, w zeszłym tygodniu

708
00:43:16,469 --> 00:43:19,055
przy stoliku 20-40,
czy jak to się tam nazywa.

709
00:43:20,181 --> 00:43:23,393
-Chodzi ci o Tony'ego? To jest ta ofiara?
-Błagam, Eleanor.

710
00:43:23,476 --> 00:43:26,146
Słabo go znam. Widywałam go w kasynie.

711
00:43:26,229 --> 00:43:29,149
Nawet nie kojarzyłam nazwiska.
Wszyscy mówili o nim "Tony".

712
00:43:29,649 --> 00:43:31,818
Rozmawialiście jak starzy kumple.

713
00:43:32,068 --> 00:43:34,779
Gdybyś czasem grywał w pokera,
wiedziałbyś dlaczego.

714
00:43:34,863 --> 00:43:37,365
Obcy ludzie mogą się zakumplować
przy partyjce.

715
00:43:37,449 --> 00:43:38,491
Co robiłaś w Mirage?

716
00:43:39,659 --> 00:43:43,246
Jezu, Harry, chciałam odreagować.
Czasem to robię.

717
00:43:43,330 --> 00:43:46,166
Odreagowujesz pokera, grając w pokera?

718
00:43:46,499 --> 00:43:48,001
To brzmi jak nałóg.

719
00:43:48,418 --> 00:43:51,254
Boże, czasem straszny z ciebie dupek.

720
00:43:51,338 --> 00:43:53,840
Nigdy nie odpuszczasz okazji,
żeby zrobić ze mnie idiotkę.

721
00:43:53,923 --> 00:43:55,008
O co ci chodzi?

722
00:43:55,091 --> 00:43:56,593
Widzę twoją minę.

723
00:43:56,676 --> 00:43:59,262
Ty wykonujesz poważny zawód,
robisz ważne rzeczy,

724
00:43:59,346 --> 00:44:02,182
a ja szaleję w kasynach,
odstrzelona w wieczorową kieckę.

725
00:44:02,265 --> 00:44:04,934
-Wcale tak nie uważam.
-Właśnie, że uważasz.

726
00:44:05,018 --> 00:44:07,187
Jezu, Eleanor, martwię się o ciebie.

727
00:44:07,354 --> 00:44:09,439
Nie chodzisz do pracy, mąż wyjechał,

728
00:44:09,522 --> 00:44:11,066
nawet nie wiesz, kiedy wróci.

729
00:44:11,149 --> 00:44:12,359
Jesteś roztargniona.

730
00:44:16,154 --> 00:44:17,155
Porozmawiaj ze mną.

731
00:44:18,823 --> 00:44:21,618
Odejdź, Harry. Tylko pogarszasz sprawę.

732
00:45:03,034 --> 00:45:04,494
Cierpliwości.

733
00:45:04,911 --> 00:45:06,830
Jesteś moim synem.

734
00:45:07,080 --> 00:45:08,748
Strach jest dobry.

735
00:45:09,707 --> 00:45:11,251
Cierpliwości

736
00:45:11,960 --> 00:45:13,878
Jesteś moim synem.

737
00:45:13,962 --> 00:45:16,172
Strach jest dobry.

738
00:45:16,756 --> 00:45:22,679
Cierpliwości. Cierpliwości.

739
00:45:23,763 --> 00:45:25,473
Jesteś moim synem.

740
00:45:26,099 --> 00:45:31,354
Jesteś moim synem. Jesteś moim synem.

741
00:46:56,439 --> 00:46:58,441
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski
kieckę.

